Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

Kontakt

Urząd Miejski Wrocławia
50-141 Wrocław, pl. Nowy Targ 1-8
tel. +48 71 777 77 77, faks +48 71 777 86 55
e-mail: kum@um.wroc.pl

Zasady i godziny obsługi Klientów

Adres do e-doręczeń: AE:PL-95179-82549-VVTFT-27

Skrytka UMW na ePUAP-ie: /umwroclaw/SkrytkaESP

Ważny komunikat dot. ePUAP

NIP 896-10-03-529 REGON 001094670 Identyfikator gminy TERYT: 026401 1

Strona internetowa Wrocławia: www.wroclaw.pl

Protokół nr VIII/11 sesji RMW z dnia 14 kwietnia 2011 roku

Protokół nr VIII/11
sesji Rady Miejskiej Wrocławia
z 14 kwietnia 2011 r.
Sala Sesyjna, Sukiennice 9

Sesja trwała w godzinach od 12.00 do 21.45.

Na ogólną liczbę 37 radnych wszyscy byli obecni.

I INFORMACJE I KOMUNIKATY PRZEWODNICZĄCEGO RADY I PREZYDENTA MIASTA

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Szanowni Państwo! Otwieram obrady VIII sesji Rady Miejskiej Wrocławia. Na początek, przed powitaniem gości, chciałbym Państwu przypomnieć i przekazać wiadomość, która wszystkim Państwu jest znana, że minionej niedzieli, 10 kwietnia, odszedł od nas wybitny artysta, wspaniały grafik, ikona sztuki wrocławskiej, człowiek skromny, wspaniały, ceniony i szanowany przez wszystkich, pan Eugeniusz Get-Stankiewicz. Proszę o uczczenie jego pamięci minutą ciszy.

[Obecni powstali i minutą ciszy uczcili pamięć Eugeniusza Geta-Stankiewicza.]

Dziękuję bardzo.

Witam serdecznie wszystkich uczestników dzisiejszych obrad Rady Miejskiej. Szczególnie zaproszonych gości, Prokuratora Okręgowego – panią Katarzynę Boć-Orzechowską, Naczelnika Wydziału Monitoringu Środowiska Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska – panią Barbarę Kwiatkowską-Krzywulską, z Wydziału Inspekcji – panią Marię Siwiak, Komendanta Miejskiego Policji – pana Mirosława Potockiego, Komendanta Straży Miejskiej Wrocławia – pana Zbigniewa Słysza, Komendanta Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu – pana Zbigniewa Szklarskiego i Państwowego Inspektora Sanitarnego – pana Jana Ziębę. Witam także serdecznie panów prezydentów, panów dyrektorów oraz praktykantów Urzędu Miejskiego, którzy uczestniczą już w kolejnej naszej sesji. Pierwszym punktem naszej sesji jak zawsze są informacje i komunikaty Przewodniczącego Rady Miejskiej i Prezydenta Wrocławia.

W ramach komunikatów muszę Państwa poinformować, przypominając jednocześnie, że poprzednią sesję również rozpoczęliśmy minutą ciszy na okoliczność wielkiej tragedii w Japonii, wywołanej trzęsieniem ziemi i tsunami. Wysłałem także do ambasadora Japonii w Polsce stosowny list i otrzymaliśmy od pana ambasadora bardzo piękne podziękowanie. Poprosiłem o wyświetlenie tego listu, przede wszystkim ze względu na to, iż chciałem Państwu pokazać, jak piękny potrafi być podpis i jak trudny w wykonaniu.

W imieniu całego narodu japońskiego, chciałbym bardzo serdecznie podziękować za okazane wyrazy współczucia i ciepłe słowa otuchy w związku z tragedią, która nawiedziła Japonię 11 marca bieżącego roku. Jestem poruszony licznymi kondolencjami, które napłynęły do ambasady Japonii z całej Polski. Rząd Japonii wspólnie z obywatelami dokłada wszelkich starań, aby przezwyciężyć tę wyjątkowo trudną sytuację. Dziękuję za pamięć o Japonii i troskę o moich rodaków. Z wyrazami szacunku Juiczi Kusumoto.

I tak to się pisze po japońsku. Bardzo piękny podpis.

Szanowni Państwo, przypominam, że do 29 kwietnia powinni Państwo złożyć swoje oświadczenia majątkowe. Przedtem oczywiście trzeba wypełnić PIT-y, tak więc już po sesji trzeba bardzo poważnie do tej sprawy podejść.

Proszę Państwa, 12 maja planowana jest duża sesja szkoleniowa dla całej Rady Miejskiej Wrocławia, która będzie poświęcona przede wszystkim zagadnieniom prawnym – funkcji i możliwościom radnego, z punktu widzenia obowiązującego prawa. To szkolenie odbędzie się w centrum kongresowym, odwiedzimy przy okazji remontowaną Halę Stulecia i następnie ZOO, gdzie zapoznamy się z planami i teraźniejszością ogrodu zoologicznego we Wrocławiu. Szanowni Państwo, wszyscy dostaliście szczegółowy plan sesji 12 maja. Proszę się z nim zapoznać i zachęcam wszystkich do czynnego udziału.

Jednocześnie chciałbym poinformować, iż planujemy przygotować całą serię szkoleń tematycznych, które będą dostosowane do potrzeb poszczególnych komisji. Proszę zatem przewodniczących komisji, żeby zastanowili się, jakie tematy powinny być omówione z radnymi w związku z profilem działania komisji i proszę zaproponować te tematy, czy zapytać o możliwości ich realizacji pana Świerczewskiego.

Chciałbym także prosić Państwa o korzystanie z poczty elektronicznej, ponieważ wszystkie Państwa adresy są w tej chwili dostępne i mieszkańcy być może zechcą się z Państwem kontaktować. Stąd – dysponując adresem indywidualnym – będziecie mieli Państwo bardzo dobre narzędzie kontaktu.

Szanowni Państwo, pytam Pana Prezydenta, czy chciałby zabrać głos w tym punkcie.

Wiceprezydent Wrocławia Jarosław Obremski: Panie Przewodniczący, Wysoka Rado! Wychodząc z założenia, że może niektóre intencje uchwałodawcze należy czytać pozytywnie i że być może różnica zdań może być po prostu wynikiem braku należytej informacji, chcę Państwu przedstawić bardzo krótką prezentację o skali przedsięwzięć inwestycyjnych w edukacji w ostatnich 3 latach w naszych wrocławskich placówkach.

W systemie mamy w tej chwili w miasta miejskich placówkach edukacyjnych ok. 62 000 dzieci i młodzieży. Na razie to będzie w miarę stabilna liczba, ponieważ niż demograficzny wchodzi do gimnazjów i szkół średnich, natomiast wyż demograficzny – jest to wyż podobny do skali narodzin w latach 1991, 1992 – będzie wchodził do szkół podstawowych i przedszkoli. W ostatnim czasie oddaliśmy stosunkowo dużo i wyremontowaliśmy dużo obiektów szkolnych. Oczywiście, najbardziej znany jest projekt zrealizowany na Maślnicach. Jakość tej szkoły powoduje też lokalne meldunki i przenoszenia meldunków w okolice tego rejonu szkolnego. W roku 2010 zrealizowaliśmy remonty w ok. 20 placówkach na łączną kwotę prawie 40 mln PLN, natomiast obecnie realizujemy kilka inwestycji: najważniejsza dla nas jest inwestycja przy ul. Róży Wiatrów. To jest miejsce, gdzie brakuje nam miejsc szkolnych i to jest miejsce, południe Wrocławia, gdzie reforma edukacji będzie na nas wymuszać dosyć duże nakłady inwestycyjne. W tym roku planujemy na nowe zadania 17,5 mln PLN. Niezmiernie istotną częścią wysiłku inwestycyjnego, edukacyjnego jest budowa nowych przedszkoli. Tutaj pokazujemy Państwu zrealizowane obiekty [red. – odniesienie do prezentacji].

W ten sposób zwiększamy procent liczby dzieci, które mają dostęp do przedszkoli. W naszym systemie jest to dla liczby dzieci w rocznikach przedszkolnych oferta dla 85%, dzięki tym inwestycjom ten procent udaje nam się podnosić mimo wzrostu roczników dzieci. To jest dosyć duży wysiłek zarówno finansowy, także jak i dotyczący pewnych działań inwestycyjnych, szybkości przygotowywania projektów. W poprzednim roku byliśmy bardzo dumni z oddania 2 wielkich sal gimnastycznych przy renomowanych wrocławskich liceach. Jeden – to jest projekt przy XII LO, drugi – przy IX LO. Ta przy IX LO jest bardzo ciekawie rozwiązana, z dodatkowym boiskiem na dachu dla koszykówki, z całą infrastrukturą uzupełniającą możliwości uprawiania sportu w szkole.

Oprócz tego oczywiście realizowany jest, konsekwentnie od 2003 r., program nowych boisk ze sztucznymi murawami. W poprzednim roku było to 3,2 mln PLN. Zrealizowaliśmy ok. 12 boisk i, jak mówię o kwestii związanej z rozbudową szkół, istotną rzeczą jest zwrócenie uwagi na fakt, że będziemy od roku 2012 mieli przez pewien czas 7 roczników szkolnych w 6-klasowej, 6-letniej szkole. To będzie oznaczało, że przez jakiś czas będzie więcej dzieci niż byłoby, gdyby nie było tego efektu kumulacji. Będzie to w konsekwencji wymagało od Miasta rozbudowy niektórych szkół i taki dosyć intensywny program inwestycyjny przygotowujemy. Ten program częściowo już jest realizowany. Nasz największy kłopot jest związany z tym, że w niektórych miejscach wyż w szkołach, czyli duża liczba dzieci, która będzie chodzić do tej szkoły, będzie trwał 3–4 lata i tutaj trzeba bardzo mocno racjonalizować skalę rozbudowy, ponieważ później, kiedy znowu będzie 6 roczników w 6-letniej szkole, te szkoły nie będą w należytym stopniu wypełnione, ale ten program będzie oznaczał w najbliższych latach nakłady rzędu 100 mln PLN.

Mówiąc o szkołach podstawowych i systemie edukacji, chcę poinformować, że wraz z innymi samorządami spotkaliśmy się z wiceprezydentami i dyrektorami wydziałów edukacji Szczecina, Poznania i Gdańska. Jesteśmy zaniepokojeni pewnymi zjawiskami, rozporządzeniami, ustawami, które proponuje Ministerstwo Edukacji, ponieważ zauważamy tendencję do przeprowadzania reform, w całości przerzucając koszty tych reform na samorząd. Dotyczy to zarówno wprost pewnych decyzji wpisywanych w ustawy – akurat ustawa żłobkowa jest klasycznym przykładem, aczkolwiek spowodowanym przez Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej – natomiast też mamy bardzo dużo ustaw i rozporządzeń, które na pierwszy rzut oka być może nie powodują jakichkolwiek konsekwencji, natomiast w skali Wrocławia jest to kilka projektów ministerialnych, które będą nas kosztować w skali roku 5–10 mln PLN.

Nierozstrzygnięte są kwestie na przykład obowiązkowych przedszkoli, m.in. dla dzieci 5-letnich, na ile będzie to się wiązało z rejonizacją, z kwestią dowozu i tego typu nowych rzeczy, które w polskim systemie już funkcjonują w przypadku dzieci 7-, 8-letnich. Próbujemy przeciwdziałać temu, mówiąc, że jest to łamanie konwencji, którą Polska podpisała, dotyczącą samorządu terytorialnego. To znaczy, że nowe zadania muszą być przekazywane z pieniędzmi. Chociażby planowana podwyżka płac dla nauczycieli nie jest refinansowana w żaden sposób, ponieważ my w tej chwili uważamy, że decyzje ministerialne z ostatniego roku powodują już konsekwencje dla Miasta rzędu 25–30 mln PLN.

Osobną sprawą są żłobki, tak jak mówiłem w całości przerzucono koszty na samorząd. Oprócz instytucji niani, wiem, że kilka miast w Polsce powiedziało, że absolutnie nie będzie podejmować żadnych form alternatywnych jako uzupełnienia do niewystarczającej liczby miejsc w żłobkach. My w ostatnich latach oddaliśmy nowe żłobki o wartości 8,5 mln PLN, we Wrocławiu 12% dzieci (w populacji 0,2) ma miejsce w przedszkolach. Taki wynik ma z dużych miast tylko Rzeszów, średnia dla Unii Metropolii Polskich wynosi 4%, średnia dla Polski 2%. Ale w sprawach żłobków też jest bardzo poważny spór związany z przerzuceniem kosztów. Pokazujemy tutaj Państwu projekty, które realizujemy. Próbujemy też wykorzystać nową ustawę, mimo że to nas będzie kosztować, ale w ten sposób stwarzamy dodatkowe miejsca dla dzieci w żłobkach. Wartość inwestycji w ostatnich 3 latach oświatowych to prawie 140 mln PLN. Podobna kwota będzie wydana najprawdopodobniej do roku 2014. Oczywiście, tutaj oczekujemy także korzystnych zmian, ponieważ niektóre z naszych pomysłów miały być realizowane w programach PTP. Tym niemniej bezpośrednio z budżetu na pewno będziemy musieli przeznaczyć na oświatę ok. 100 mln PLN. Serdecznie dziękuję.

Wiceprezydent Wrocławia Wojciech Adamski: Szanowni Państwo! Ja mam króciutki komunikat dotyczący programu „2 + 3 i jeszcze więcej”. Otóż na wniosek Klubu Radnych Rafała Dutkiewicza oraz wielu innych radnych chcemy zmienić i rozszerzyć troszeczkę ten program w zakresie komunikacji i transportu publicznego. Tytułem wstępu powiem tylko, że we Wrocławiu rodzin, które posiadają więcej niż trójkę dzieci jest 7070, w tym 5800 to jest trójka dzieci, 935 – czwórka dzieci i 333 – pięcioro dzieci i więcej. W programie bierze udział 2700 rodzin, czyli ten program dotyczy ok. 10 000 dzieci, 5000 rodziców lub opiekunów, razem 14 200 osób. W chwili obecnej w niedziele i święta dzieci miały przejazd darmowy, natomiast rodzice lub opiekunowie mieli 50% ulgę i to nas kosztowało ok. 2 mln PLN rocznie. Propozycja była taka, żeby tę usługę rozszerzyć na soboty, niedziele i święta oraz również całkowicie bezpłatnym przejazdem objąć rodziców lub opiekunów. Zapadła taka decyzja, że wystąpimy do Państwa ze stosowną uchwałą dotyczącą transportu publicznego. Koszt tego rozwiązania – oprócz tego, który już ponosimy – to ok. 3 mln PLN rocznie. Chciałem na razie tylko przekazać Państwu tę informację, natomiast precyzyjne wyliczenia i również precyzyjne zapisy podamy Państwu już w propozycji uchwały, którą przygotowujemy na następne posiedzenie Rady Miejskiej. Dziękuję uprzejmie.

II ROZPATRZENIE WNIOSKÓW W SPRAWIE ZMIANY PORZĄDKU OBRAD

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Wpłynęły do mnie 2 wnioski – wniosek Komisji Budżetu i Finansów oraz wniosek Komisji Statutowej, dotyczące tej samej uchwały, w sprawie wycofania z porządku obrad punktu 22, tj. projektu uchwały w sprawie wyznaczenia przez Radę Miejską kierunku działań Prezydenta Wrocławia polegających na realizacji zadań publicznych i zapewnieniu dla nich finansowania w budżecie miasta: rozpoczęcia budowy V LO we Wrocławiu w roku 2011, rozpoczęcia przebudowy Szkoły Podstawowej nr 84 przy ul. Górnickiego we Wrocławiu w roku 2011, remontu stadionu piłkarskiego przy ul. Sztabowej 101 w pierwszym półroczu 2011 r., przejęcie przez Miasto w pierwszym półroczu 2011 r. hali sportowej przy ul. Mieszczańskiej, remontu i udostępnienia dla koszykarskiego klubu Śląsk Wrocław i innych wrocławskich klubów – druk numer 131/11.

Głosowanie w sprawie wycofania z porządku obrad projektu uchwały – druk nr 131/11.

Wyniki głosowania: za – 21, przeciw – 13, wstrzymało się – 0

Radny Jerzy Michalak: Panie Prezydencie, Panie Przewodniczący! W związku z wieloma głosami dotyczącymi punktu 14 naszego dzisiejszego porządku obrad, pewnych kontrowersji, które narosły, uważam, że powinniśmy nieco więcej czasu dać sobie, aby o tym projekcie porozmawiać. Chodzi o uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla ulic Borowskiej i Kamiennej. Wnoszę zatem, Panie Przewodniczący, o to, abyśmy z dzisiejszych obrad wycofali również ten punkt porządku dziennego. Dziękuję bardzo.

Radna Renata Granowska: Ja chciałabym również prosić o ściągnięcie z porządku obrad punktu 4, dotyczącego wystąpienia Gminy Wrocław ze spółki Wrocławskie Centrum SPA sp. z o.o., ponieważ chcielibyśmy zauważyć, że wymaga się od nas zgody Rady Miejskiej na wystąpienie Gminy. Uważamy, że prywatyzacja jest jak najbardziej zasadna, natomiast moment, w którym się tego od nas żąda, jest jakby przed faktem i przed jakimikolwiek informacjami. Zaprosiliśmy na posiedzenie klubu panią dyrektor Urban-Stromich. Złożyliśmy zapytanie, w którym pytamy o jakiekolwiek dane tej transakcji. Niestety, wszystko według pani dyrektor jest objęte tajemnicą. Wobec powyższego, a w sprawie nie ma momentu, kiedy Rada Miejska ma wyrazić zgodę, więc chcielibyśmy zdjąć, poczekać na jakiekolwiek informacje, a nie podpisywać coś in blanco i głosować za czymś, o czym nie mamy pojęcia, ponieważ nie mamy żadnych informacji i nie godzimy się na takie podejście do Rady Miejskiej, która ma głosować za czymś, o czym zupełnie nic nie wie.

Głosowanie w sprawie wycofania z porządku obrad projektu uchwały – druk nr 146/11.

Wyniki głosowania: za – 3, przeciw – 27, wstrzymało się – 5

Głosowanie w sprawie wycofania z porządku obrad projektu uchwały – druk nr 159/11.

Wyniki głosowania: za – 16, przeciw – 18, wstrzymało się – 1

Głosowanie w sprawie przyjęcia porządku obrad ze zmianami.

Wyniki głosowania: za – 24, przeciw – 1, wstrzymało się – 3

W wyniku głosowania porządek obrad został przyjęty i stanowi załącznik nr 1 do niniejszego protokołu.

III INTERPELACJE I ZAPYTANIA

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Zgodnie z informacją otrzymaną od Prezydenta Wrocławia udzielono odpowiedzi na wniesione interpelacje i zapytania następujących radnych:

Henryka Macały w sprawie:

- niewysiedlonych budynków przy ul. Górniczej;

Urszuli Wanat w sprawie:

- zamknięcia cmentarza przy ul. Jerzmanowskiej dla pochówków trumiennych;

Wandy Ziembickiej-Has w sprawie:

- powstania przed Europejskim Kongresem Kultury we Wrocławiu muralu przedstawiającego Gołąbka Pokoju według Picassa;

Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości w sprawach:

- ochrony danych osobowych osób korzystających z UrbanCard,

- kosztów wyjazdu radnych do Rzymu na beatyfikację Jana Pawła II,

- prywatyzacji spółek miejskich Wrocławskie Centrum Treningowe „Spartan” i MPWiK,

- stanu technicznego monitoringu miejskiego i jego skuteczności;

Rafała Czepila w sprawie:

- wymiany pieca kaflowego w lokalu mieszkalnym położonym w budynku przy ul. Jagiellończyka 5 we Wrocławiu;

Damiana Mrozka w sprawach:

- udzielenia informacji, czy na dzień 10 kwietnia 2011 r. o godz. 8.41, w pierwszą rocznicę Katastrofy Smoleńskiej, zaplanowano włączenie syren alarmowych oraz wywieszenie flag na Urzędzie Miejskim,

- udzielenia informacji, czy Zarząd Zieleni Miejskiej rozważa zwiększenie powierzchni Parku Brochowskiego;

Renaty Granowskiej w sprawie:

- sposobu określenia wyceny spółki Wrocławskie Centrum SPA;

1. SPRAWOZDANIE DYREKTORA WYDZIAŁU BEZPIECZEŃSTWA I ZARZĄDZANIA KRYZYSOWEGO URZĘDU MIEJSKIEGO WROCŁAWIA ZA 2010 ROK

Dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Stanisław Kosiarczyk: Panie Przewodniczący, Panie Prezydencie, Wysoka Rado! Realizując główne cele programu poprawy bezpieczeństwa we Wrocławiu przyjętego uchwałą Wysokiej Rady z dnia 16 października 2008 r., Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w roku 2010 realizował rozpoczęte również w latach ubiegłych zadania. Większość podprogramów tego programu była wykonywana bezpośrednio zgodnie z kompetencjami przez służby mundurowe, a więc Policję, Straż Miejską, Państwową Straż Pożarną oraz inne jednostki organizacyjne, w tym rady osiedli, stowarzyszenia i fundacje.

W roku 2010 ze środków przeznaczonych na realizację programu poprawy bezpieczeństwa we Wrocławiu wydano kwotę 2 081 000 PLN, z tego na działania realizowane przez komendy miejską oraz wojewódzką policji we Wrocławiu – 1,5 mln PLN, na działania realizowane przez Komendę Miejską Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczą Straż Pożarną – 180 000 PLN. Programy prewencyjne realizowane przez Straż Miejską Wrocławia zostały dofinansowane ze środków kwotą 87 000 PLN i działania realizowane przez organizacje pozarządowe, w tym ośrodek dominikański WOP i inne organizacje – kwotą 290 000 PLN. Najistotniejszymi inwestycjami realizowanymi w roku 2010, dotyczącymi m.in. zakupów inwestycyjnych, był zakup łodzi i samochodu terenowego na potrzeby zadania „Bezpieczniej nad wodą”, realizowanego przez Dolnośląskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Na ten cel Gmina Wrocław wyasygnowała 150 000 PLN i 150 000 Urząd Marszałkowski. Realizowano również rewitalizację Komisariatu Policji Wrocław-Ołbin i tę rewitalizację dofinansowano kwotą 1 mln PLN.

W ramach współpracy z Komendą Miejską Policji oraz Strażą Miejską realizowano jak zwykle programy prewencyjne, których celem było ograniczenie przestępstw wśród nieletnich: organizacja m.in. wypoczynku dla dzieci z rodzin ubogich, edukacja dzieci i młodzieży w zakresie bezpieczeństwa oraz zapobieganie patologiom, i m.in. z tych programów, które realizowane są już od lat (np. „Pomagajmy sobie wzajemnie”, działania profilaktyczne skierowane przeciwko narkomanii, „Bezpieczna droga do szkoły”, „Bezpieczne osiedle” oraz „Karta rowerowa”) wyasygnowano kwotę 276 000 PLN. Kwotą 70 000 PLN wsparto działania związane z pomocą dla szkół działających w programie „Grupy prewencyjnego wsparcia”.

Organizacje pozarządowe realizujące zadania z zakresu bezpieczeństwa publicznego zostały jak zwykle wybrane w drodze konkursu na zorganizowanie i przeprowadzenie zajęć dla dzieci i młodzieży mających na celu zapewnienie im zajęcia czasu pozalekcyjnego. Wybrano takie propozycje jak: wrocławska liga sportowa, turnieje dzikich drużyn, zajęcia pozalekcyjne, zajęcia świetlicowe oraz pomoc pedagogów i psychologów w stosunku do osób wymagających takiego wsparcia. Na ten cel wyasygnowano w sumie 50 000 PLN i dzięki tej kwocie w roku ubiegłym organizacje pozarządowe zrealizowały największą ilość zajęć w dotychczasowej historii tego programu.

W ramach konkursu „Profilaktyka i informacja o destrukcyjnej działalności sekt, niektórych ruchach religijnych i pseudoreligijnych” działania jak zwykle prowadził dominikański ośrodek informacji o nowych ruchach religijnych i sektach we Wrocławiu, na które wraz z Wydziałem Zdrowia i Spraw Społecznych wydano kwotę 60 000 PLN.

W ramach realizacji programu, przy udziale Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, w okresie letnim na akwenach prowadzono patrole wodne w celu zapewnienia bezpieczeństwa kąpiącym się – na ten cel wydano z budżetu Gminy kwotę 40 000 PLN.

W ramach środków finansowych będących do dyspozycji wydziału, a ujętych już w wydatkach dla Komendy Miejskiej Policji, przekazano kwotę 180 000 PLN na zorganizowanie dodatkowych patroli funkcjonariuszy komendy miejskiej na terenie wrocławskich osiedli, skrzyżowań, głównie w okresie przedświątecznym oraz podczas organizacji imprez masowych.

Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego dofinansował szkolenie z zakresu zasad udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej w 10 gimnazjach, które w ubiegłym roku zgłosiły chęć uczestnictwa w tym programie – ogółem przeszkolono 1200 osób.

W roku ubiegłym podpisano umowę z Marszałkiem Województwa Dolnośląskiego na realizację projektu „Budowa monitoringu prewencyjnego jako elementu polityki i poprawy bezpieczeństwa na obszarze wsparcia”. Program ten obejmuje budowę infrastruktury i montaż 40 kamer, współfinansowane przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiego na lata 2007–2013. W ramach tego programu powstanie m.in. lokalne centrum monitoringu w Komisariacie Policji Wrocław-Ołbin, rozpoczęto prace dotyczące włączania systemu monitoringu straży miejskiej do sytemu monitorowania wizyjnego CCCTV miasta Wrocławia. W praktyce polegały one na inwentaryzacji istniejącego systemu oraz możliwości modernizacji i rozbudowy o kolejne lokalizacje. Koszt tego projektu w tej chwili wyniósł już 50 000 PLN, natomiast czekamy na ostateczną decyzję telekomunikacji o możliwości instalacji, przebiegu światłowodów na tym obszarze.

W kwestii oświetlenia miejsc niebezpiecznych – w ramach posiadanych środków, w kwocie 20 000 PLN, doświetlono 5 takich miejsc na terenie Wrocławia.

W listopadzie i grudniu ubiegłego roku przeniesiono pracowników Centrum Zarządzania Kryzysowego do nowego obiektu przy ul. Strzegomskiej 148. W ramach inwestycji na potrzeby służb, inspekcji i straży przygotowano 26 stanowisk dyspozytorskich oraz wyposażono serwerownie w sprzęt komputerowy do wirtualizacji tych stanowisk. Wybudowano 90-metrową wieżę antenową oraz budynek urządzeń radiowych wraz z infrastrukturą na potrzeby łączności dla służb, inspekcji i straży. Zakupiono sprzęt na wyposażenie zaplecza oraz sali dyspozytorskiej, w tym monitory dotykowe łączności radiowej oraz sprzęt biurowy, wyposażono również halę zespołu zarządzania kryzysowego i urządzenie nagłaśniające, oraz zaplecze socjalne – i to były główne zadania.

W roku ubiegłym również, tak jak w poprzednich latach, wydział prowadził kontrolę stanu sanitarnego i czystości w mieście. W sumie przeprowadzono ponad 2000 kontroli. Dokumentację ujawnionych nieprawidłowości przekazywano wraz z dokumentacją straży miejskiej oraz zarządcom; w tym zakresie współpracowano z Zarządem Gospodarki Odpadami, z Zarządem Zieleni Miejskiej, Zarządem Zasobu Komunalnego oraz Zarządem Dróg i Utrzymania Miasta w celu doprowadzenia do usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości. Pozostałe informacje i szczegóły zawarte zostały w sprawozdaniu rocznym, jak również w sprawozdaniach innych organizacji pozarządowych realizujących tego typu programy. Dziękuję.

2. SPRAWOZDANIE KOMENDANTA STRAŻY MIEJSKIEJ WROCŁAWIA Z REALIZACJI ZADAŃ SŁUŻBOWYCH STRAŻY MIEJSKIEJ WROCŁAWIA ORAZ SPRAWOZDANIE Z REALIZACJI PROGRAMU „POPRAWY BEZPIECZEŃSTWA WE WROCŁAWIU W LATACH 2009–2012” W 2010 ROKU

Komendant Straży Miejskiej Wrocławia Zbigniew Słysz: Szanowny Panie Przewodniczący, Wysoka Rado, Panie Prezydencie! Funkcjonariusze Straży Miejskiej Wrocławia w 2010 r. wykonali na terenie naszego miasta łącznie 32 560 służb patrolowych, realizując zadania w zakresie ochrony porządku i spokoju publicznego, w 2009 r. tych służb było 38 355, w 2008 – 38 743. W tej liczbie 32 560, 1386 służb wykonaliśmy wspólnie z wrocławską policją, rok wcześniej takich służb było 2563. W ramach tych służb w całym roku podjęliśmy łącznie 138 076 różnych interwencji. Jest to porównywalny poziom do roku 2009, kiedy tych interwencji było 143 320, a przypomnę, jeszcze w roku 2008 było ich niespełna 93 000.

Wydaje się, że liczba 140 000 interwencji rocznie jest już granicą wydolności. Przy tym stanie osobowym nie jesteśmy w stanie załatwić więcej spraw, a już w chwili obecnej nie możemy działać jak pogotowie policyjne, czyli reagować niezwłocznie. Oczywiście, jeżeli jest zagrożone życie czy zdrowie ludzkie, to reakcja musi być natychmiastowa. Funkcjonariusze muszą dokonywać już wyboru, które sprawy są ważniejsze, a do których pojadą dopiero za kilka godzin. Tymczasem, oczywiście, mieszkańcy oczekują od nas takich właśnie reakcji jak od pogotowia policyjnego.

Nadal największym problemem straży jest ogromna fluktuacja kadr. Etatyzacja w Straży Miejskiej Wrocławia w roku 2010 uległa zmianie i na koniec roku wynosiła 322 etaty: 280 etatów mundurowych i 42 etaty cywilne, wykonanie średnie w 2010 r. pozostawało na poziomie 257 zatrudnionych na stanowiskach mundurowych, liczba nieobsadzonych etatów w ostatnich 4 latach utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie i kształtuje się w granicach 11–15 etatów w roku. Corocznie dokonujemy naboru wiosną i jesienią. W latach jak wyżej zatrudniliśmy łącznie 170 osób, co stanowi ok. 56,6% przeciętnego ogólnego stanu etatowego, w tym samym czasie zwolniło się 118 osób (36,65%), 102 osoby to pracownicy zatrudnieni na stanowiskach strażniczych, 64 osoby (54,24%) to osoby ze stażem nieprzekraczającym 3 lat, czyli odchodzą przede wszystkim ludzie młodzi.

Do Straży Miejskiej Wrocławia zgłasza się bardzo wielu kandydatów. W 2010 r. do rekrutacji przystąpiło ponad 300 osób, jednak mimo tak ogromnego zainteresowania pracą cały czas borykamy się z brakami kadrowymi. Wielu rezygnuje z pracy. Zawsze – jak wynika z ich wypowiedzi – powodem jest zbyt niskie wynagrodzenie, nieadekwatne do stawianych wymagań, do zakresu niezbędnej wiedzy specjalistycznej, do posiadania wysokiej sprawności fizycznej i do trudnych warunków pracy. Powyższe okoliczności są główną, jeśli nie jedyną, przyczyną tak wysokiej fluktuacji kadr w straży. Potwierdzeniem tego są ostatnie przypadki odejścia naszych strażników do nowo powstałych jednostek straży miejskiej w miejscowościach pobliskich. W ostatnim półroczu odeszło 6 osób do innych straży, otrzymując stawkę wynagrodzenia zasadniczego o 500 PLN, a nawet o 1000 PLN wyższą. Ten stan rzeczy i zmniejszenie dochodu w tym roku o blisko 111 PLN na etat spowodowało to, że w 2010 r. na dzień 1 października zatrudniliśmy 29 osób, 29 funkcjonariuszy. Szkoliliśmy ich do końca roku. Nowi funkcjonariusze weszli do służby w tym roku, a na dzień dzisiejszy mam 14 kolejnych wakatów, bo 14 osób odeszło ze służby.

29 960 interwencji straży, blisko 21%, dotyczy bezpieczeństwa, ładu i porządku publicznego, 66 679 – bezpieczeństwa w ruchu drogowym, tj. blisko 47% wszystkich spraw, 11 600 – spraw w zakresie sanitarno-porządkowym, tj. ok. 10% ogólnej liczby spraw załatwianych przez straż, handlu dotyczyło 2186, 27 000 interwencji dotyczyło różnych innych obszarów.

Różnie można je sklasyfikować, ten rozkład procentowy podejmowanych interwencji jest mniej więcej na tym samym, a może nawet identyczny jak w roku poprzednim. W 2010 r. do straży miejskiej wpłynęło 14 577 pism w różnych sprawach. Straż miejska skierowała w tym samym czasie do firm, instytucji, osób prywatnych, 9594 wystąpienia. Sprawy, które kończymy zgodnie z uprawnieniami funkcjonariuszy, które rozstrzygamy, głównie dotyczące drobnych wykroczeń, te, które strażnik może zakończyć postępowaniem mandatowym, pouczeniem, bądź skierować na drogę postępowania sądowego.

W 2010 r. zastosowaliśmy sankcje karne w postaci mandatów karnych wobec 29 071 sprawców różnych wykroczeń na łączną kwotę 3 922 942 PLN, przełożyło się to na dochód budżetu Miasta w kwocie 3 510 430 PLN, jest to 100,29% w stosunku do dochodów ustalonych po korekcie. Korekta zmniejszająca o 300 000 PLN była spowodowana tym, że strażnicy brali udział głównie w akcji powodziowej, byli wyłączeni ze służby, i kwestiami kadrowymi. 24 629 sprawców drobnych wykroczeń pouczyliśmy, a wobec 2338 skierowaliśmy wnioski o postępowanie sądowe. Szczegóły, jeżeli chodzi o te wszystkie dane statystyczne, znajdziecie Państwo oczywiście w obszernym sprawozdaniu, które przekazaliśmy.

Może jeszcze dodam, że w 2010 r. do straży miejskiej wpłynęło 157 skarg na funkcjonariuszy. W każdej ze spraw, po postępowaniu, skarżący otrzymali właściwe odpowiedzi. Potwierdziliśmy tylko 4 skargi z tej liczby w części lub w 1 przypadku uznaliśmy skargę jako zasadną. Mieszkańcy skarżą się głównie na czas oczekiwania na podjęcie zgłoszonej interwencji, niepodjęcie interwencji w związku z brakiem znamion wykroczenia, stosowanie wobec skarżących postępowania mandatowego, usunięcia pojazdów z drogi w trybie przewidzianym przepisami ustawy Prawo o ruchu drogowym. Przedmiotem skargi uznanej za zasadną było przekroczenie terminu udzielenia odpowiedzi. Ogólnie chciałbym powiedzieć, że pracę podległych mi funkcjonariuszy oceniam dobrze, w niektórych kategoriach przy tych różnych uwarunkowaniach nawet bardzo dobrze. Oczywiście, że tym słabszym ogniwem są młodzi funkcjonariusze, ale ich słabość wynika przede wszystkim z braku doświadczenia – są kierowani bezpośrednio do służby po minimalnym szkoleniu podstawowym, a praktyki muszą nabywać w służbie, ich jest najwięcej na ulicy i jeżeli jakieś mankamenty odnotowujemy, to głównie z tej strony.

Szanowni Państwo, na bieżąco o potrzebach rozmawiam z panem prezydentem – o kwestiach finansowych, kadrowych, rozmawialiśmy też o tych sprawach na posiedzeniach komisji Wysokiej Rady, już o tym wspomniałem, ale chciałbym i teraz na koniec mojego wystąpienia zasygnalizować, że w najbliższym czasie zwrócę się do Wysokiej Rady o podjęcie uchwały w sprawie zmiany regulaminu Straży Miejskiej Wrocławia. Ogólnie rzecz ujmując, naszą strukturę organizacyjną trzeba dostosować do nowej sytuacji i nowych wymagań. Na przestrzeni ubiegłego i tego roku dokonało się wiele zmian w zakresie uprawnień straży, co musi się też wiązać z większą wewnętrzną specjalizacją w zakresie realizacji niektórych zadań, ale przede wszystkim na koniec tego roku dzięki nowej strażnicy dla służb, budowanej przy ul. Kosmonautów, będzie możliwość wydzielenia odrębnego oddziału obsługującego tę część miasta. Zarówno strażnicy będą mieli bliżej do rejonu pełnienia służby, jak i mieszkańcy. Dziękuję bardzo za uwagę.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Dziękuję bardzo, Panie Komendancie. Ja chciałem tylko radnym przekazać informację, że po całej serii informacji i sprawozdań będziemy mieli możliwość zadania pytań referentom. Przystępujemy do kolejnego punktu.

3.PROJEKT UCHWAŁY W SPRAWIE ROZPATRZENIA INFORMACJI PROKURATORA OKRĘGOWEGO WE WROCŁAWIU ZA 2010 ROK – DRUK NR 134/11

Zastępca Prokuratora Okręgowego we Wrocławiu Katarzyna Kwiatkowska: Proszę Państwa! Rok 2010 był okresem zmian w prokuraturze w skali całego kraju, bowiem w dniu 31 marca 2010 r. weszła w życie znowelizowana ustawa o prokuraturze i na mocy regulacji tejże ustawy rozdzielono urząd prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości, wprowadzono kadencyjność stanowisk prokuratora generalnego, prokuratorów apelacyjnych, okręgowych i rejonowych, jak również określono tryby powoływania i odwoływania tychże prokuratorów. Zapisy ustawy wskazały, iż prokuratura jest organem ochrony prawnej.

Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu jest największą jednostką organizacyjną spośród 5 prokuratur okręgowych podległych prokuraturze apelacyjnej we Wrocławiu. W 2010 r. wszczęto 334 018 postępowań przygotowawczych, to jest o ponad 2000 więcej niż w roku 2009. Na terenie Wrocławia wystąpił znaczny wzrost przestępczości, osiągając poziom 38 038 stwierdzonych przestępstw, to jest o ponad 4000 więcej niż w roku 2009. W 2010 zauważyć dało się także wzrost ilości przestępstw popełnianych przez osoby nieletnie, w kategorii przestępstw przeciwko mieniu również nastąpił znaczny wzrost ilości przestępstw, jak również w zakresie przestępczości o charakterze gospodarczym, bowiem popełniono we Wrocławiu prawie 5000 takich przestępstw, gdy w roku 2009 nieco ponad 2000.

W roku 2010 wpłynęło do prokuratur naszego okręgu 41 346 spraw, tj. o prawie 500 więcej w porównaniu z rokiem 2009, załatwiono 41 441 spraw, osiągając bardzo dobry wskaźnik pozostałości na poziomie 80,5%. Odnotować należy tendencję zwyżkową średniego miesięcznego obciążenia pracą kadry prokuratorskiej, które to obciążenie w skali całego okręgu w 2010 r. wyniosło 23,4 sprawy, w 5 prokuraturach miejskich zwiększyło się obciążenie, a największy wzrost odnotowano w prokuraturze rejonowej dla Wrocławia-Fabrycznej. Podkreślić należy, że w kategorii tzw. starych spraw, a więc trwających 3–6 miesięcy oraz powyżej 6 miesięcy, zanotowano zdecydowanie lepsze wyniki w porównaniu z 2009 r. – łączna liczba tych spraw wyniosła 293, tj. aż o 175 spraw mniej niż w roku 2009.

W minionym okresie, tj. w roku 2010, w porównaniu z 2009 rokiem nastąpił spadek stosowanych w postępowaniu przygotowawczym ilości środków zapobiegawczych w postaci tymczasowego aresztowania – prokuratorzy wystąpili z 802 takimi wnioskami. Z satysfakcją natomiast należy odnotować znaczny wzrost liczby wydanych postanowień o zabezpieczeniu majątkowym, decyzji tego rodzaju było w 2010 r. 3007, tj. o ponad 700 więcej niż w analogicznym okresie 2009 r., wartość faktycznie zabezpieczonego mienia wyniosła ponad 14 mln PLN, tj. 6-krotnie więcej niż w roku 2009.

Te dane liczbowe świadczą o prawidłowych działaniach podejmowanych przez prokuratorów, zmierzających do kompensacji szkód wyrządzonych przez sprawców przestępstw, zwłaszcza tych o charakterze gospodarczym.

W 2010 r. nastąpiła również zmiana struktury organizacyjnej Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. W jej skład wchodzi obecnie 7 wydziałów oraz samodzielny Dział ds. Ochrony Informacji Niejawnych. Podkreślić należy, że z dniem wejścia w życie ustawy z 31 marca 2010 r. na prokuratorów wizytatorów Prokuratury Okręgowej nałożono szereg dodatkowych zadań, a w tym m.in. dokonywanie ocen kwalifikacyjnych kandydatów na wolne stanowiska prokuratorskie w związku z obwieszczeniami prokuratora generalnego o zwolnionym bądź tworzonym stanowisku prokuratorskim.

Prokuratorzy Wydziału I koordynowali również działania prokurator rejonowych podczas tygodnia pomocy ofiarom przestępstw oraz w ramach obchodów Międzynarodowego Dnia Mediacji, w październiku roku 2010. Prokuratorzy Wydziału II Postępowania Sądowego Prokuratury Okręgowej uczestniczyli w wokandach Sądu Okręgowego we Wrocławiu w wydziałach odwoławczym oraz w przedmiocie tymczasowego aresztowania, w sprawach o ułaskawienie, o odroczenie wykonania kary pozbawienia wolności oraz w wokandach odszkodowawczych. Głównym zadaniem Wydziału III Prokuratury Okręgowej jest sprawowanie zwierzchniego nadzoru służbowego nad wybranymi postępowaniami przygotowawczymi prowadzonymi w prokuraturach rejonowych nad postępowaniami o znacznym ciężarze gatunkowym ze względu na charakter lub skutki czynu. Prokuratorzy Wydziału III skierowali również 128 wniosków o udzielenie pomocy prawnej kierowanych do prokuratur zagranicznych, zrealizowali 152 wnioski o udzielenie pomocy prawnej kierowane przez państwa obce, sporządzili 112 europejskich nakazów aresztowania skierowanych za granicę, jak również zrealizowali 10 wniosków o realizację pochodzących z państw Unii Europejskiej. Wysoko należy również ocenić pracę wydziałów V Śledczego i Wydziału VI ds. Przestępczości Gospodarczej – komórek organizacyjnych Prokuratury Okręgowej, w których nadzoruje się i prowadzi postępowania przygotowawcze o skomplikowanym charakterze, nośnych medialnie i o najwyższym ciężarze gatunkowym.

Na podkreślenie zasługuje również fakt, iż w związku z przygotowaniami do mistrzostw Europy w piłce nożnej Euro 2012, w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu został powołany zespół ds. realizacji działań prokuratury w związku z organizacją mistrzostw Europy w piłce nożnej Euro 2012. W skład zespołu wchodzą prokuratorzy Prokuratury Okręgowej, prokuratorzy rejonowi z terenu Wrocławia oraz Oławy, Środy Śląskiej i Oleśnicy. Prace zespołu mają na celu podjęcie działań profilaktycznych – z jednej strony mających na celu rozeznanie zagrożeń zewnętrznych i wewnętrznych, które pojawiają się w związku z organizacją imprez masowych, a z drugiej strony nawiązanie współpracy z innymi organami i służbami odpowiedzialnymi za organizację, ochronę i obsługę mistrzostw Euro 2012 w celu zapewnienia szybkiej realizacji zadań, które pojawią się przed nami w czerwcu 2012.

4.PROJEKT UCHWAŁY W SPRAWIE ROZPATRZENIA ROCZNEGO SPRAWOZDANIA I INFORMACJI KOMENDANTA MIEJSKIEGO POLICJI WE WROCŁAWIU ZA 2010 ROK – DRUK NR 135/11

Komendant Miejski Policji Mirosław Potocki: Panie Przewodniczący, Panie Prezydencie, Szanowna Rado! Chciałbym w tym krótkim czasie chociaż przybliżyć problematykę bezpieczeństwa. Dokładny dokument w szerszym zakresie, który został opracowany w postaci sprawozdania, został udostępniony dużo wcześniej komisjom i mieliśmy okazję na ten temat również rozmawiać.

Jeżeli chodzi o kierunki pracy policji polskiej, w tym m.in. policji wrocławskiej, są one określone jednoznacznie w priorytetach komendanta głównego policji na lata 2010–2012, w strategii Komendanta Wojewódzkiego Policji, jak również Komendanta Miejskiego Policji. Do priorytetów zaliczamy: 1. wzrost zadowolenia obywateli z jakości pracy policjantów oraz eliminację zachowań szczególnie uciążliwych, 2. poprawę bezpieczeństwa w związku z przebiegiem imprez masowych, 3. podniesienie jakości czynności prowadzonych na miejscu przestępstw i wykroczeń, 4. poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym, 5. zwiększenie poziomu zadowolenia policjantów i pracowników policji poprzez zapewnienie optymalnych warunków do realizacji zadań i 6. zapewnienie przez dolnośląską policję bezpieczeństwa uczestnikom mistrzostw Europy Euro 2012.
Jeśli chodzi o miniony rok, to w ramach realizacji priorytetów, Komenda Miejska Policji wszczęła ogółem 34 018 postępowań przygotowawczych, dynamika wyniosła 106,3%; 29 021 przestępstw kryminalnych, które są zawarte w tej ogólnej liczbie przestępstw wszczętych, tj. dynamika 109,1%, oraz w 7 kategoriach wybranych przestępstw wszczęto 20 856 postępowań, to jest 108,2% dynamiki.

Te wybrane kategorie, to są kradzieże, kradzieże z włamaniem, uszkodzenie mienia, rozboje, bójki, pobicia, uszkodzenia ciała. Kategorie przestępstw najbardziej dokuczliwych dla społeczeństwa zostały wybrane na podstawie prowadzonych badań ankietowych i innych opinii. Jeśli chodzi o wykrywalność w tych wymienionych kategoriach, nastąpił wzrost wykrywalności o 2,4%, w kryminalnych nastąpił wzrost o 0,6%, natomiast w 7 kategoriach – spadek o 0,4% w stosunku do roku ubiegłego. Tak dla pocieszenia powiem, że za I kwartał, jak również za 4 miesiące bieżącego roku tendencje są wzrostowe we wszystkich kategoriach, tak więc proszę patrzeć na aktualną sytuację.

Jeżeli chodzi o wzrost dynamiki związanej z przestępczością, był związany głównie z pragmatyką, m.in. przy przyjmowaniu, zgłaszaniu zawiadomień w kategorii niealimentacji, a więc dość dużo wpłynęło zawiadomień, m.in. wzrost nastąpił właśnie w tej kategorii – o 333 postępowania przygotowawcze wszczęte, natomiast gros spraw wynika bezpośrednio z aktywności policji, a więc wyższej ujawnialności przestępstw, takich jak przestępstwa kryminalne, w tym oszustwa, przestępstwa narkotykowe, przestępstwa gospodarcze, przestępstwa korupcyjne, jak również aktywność nieletnich sprawców czynów karalnych.

Jeśli chodzi o przestępstwa narkotykowe, które szczególnie chciałbym podkreślić, nie tylko samo posiadanie, ale przede wszystkim handel narkotykami, następuje sukcesywny wzrost w kolejnych latach i w roku 2010 również odnotowaliśmy tendencję wzrostowa w ujawnialności tej kategorii przestępstw.

Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo na drogach – liczba wypadków drogowych na terenie całego powiatu zmalała o 43 zdarzenia, dynamika wyniosła 94%, natomiast w mieście spadła z 620 do 571 liczba zdarzeń, to jest o 49. Dynamika kształtowała się na podobnym poziomie, w tym ofiary śmiertelne; tendencja w ostatnich latach jest spadkowa i również w roku 2010 nastąpił spadek liczby ofiar, co prawda o 1 ofiarę, ale to 1 życie udało się dzięki tym działaniom uchronić. Natomiast tendencja w bieżącym roku jest bardzo korzystna i mam nadzieję, że taki trend będzie się utrzymywał, ale to w dużej mierze zależy również od czynników zewnętrznych, nawet i pogodowych.

Jeżeli chodzi o sprawców wypadków drogowych, najczęściej byli to kierowcy oczywiście, to jest ok. 77%, piesi – 18%, oraz inne przyczyny 5,4%. Nietrzeźwi sprawcy wypadków drogowych spowodowali 7,3% wypadków, czyli nie jest to duża liczba, z uwagi na te szeroko zakrojone działania od lat prowadzone przez policję.

Jeżeli chodzi o ochronę bezpieczeństwa i porządku publicznego, niepokojąco wzrasta ilość interwencji, co angażuje dość duże siły policyjne. Jeżeli jest zgłoszenie, policja musi udać się na miejsce zdarzenia, a skala tych zdarzeń jest różna. Tak jak wspomniał mój kolega ze straży miejskiej, jest to dość duża ilość – o 3500 interwencji wzrosła w roku 2010 i w bieżącym roku mamy tendencję wzrostową. Niestety, są to uwarunkowania społeczne, na które nie zawsze policja ma wpływ, a siły należy angażować, kierować, nieraz tych policjantów również brakuje i widać to na drogach.

Jeżeli chodzi o wykroczenia, ujawniono ich 95 000. W 2010 r. na terenie Wrocławia odnotowaliśmy ogółem 132 imprezy masowe, w tym 10 podwyższonego ryzyka. Wśród wszystkich imprez masowych 39 to imprezy sportowe, 22 – rozgrywki piłki nożnej. Pocieszające jest, że poziom bezpieczeństwa masowych imprez sportowych w 2010 r. spowodował, że policja praktycznie w 100% miała kontrolę nad tym, co się dzieje. Nie doszło do jakichś wybryków chuligańskich, zakłóceń – mieliśmy informacje z różnych terenów, z innych miast, gdzie na stadionach dochodziło do podobnych zdarzeń, natomiast nam się w jakiejś części udało, a w jakiejś części były to systemowe konkretne działania, że doprowadziliśmy do takiej sytuacji. Jeżeli chodzi o angażowanie sił, do zabezpieczeń samych imprez masowych skierowano 4018 policjantów łącznie licząc, jest to też ogromna ilość policjantów angażowanych w zabezpieczenia. Również zgromadzenia i protesty, które wymagają zabezpieczenia bezpieczeństwa dla samych uczestników, ponieważ stwarzają jakieś zagrożenie w ruchu drogowym z uwagi na łamanie pewnych procedur, gdzie mamy świadomość, że nieraz dochodzi do blokowania ruchliwych dróg, wchodzenia na jezdnię i tutaj musimy czuwać nad tym, żeby nie doszło do jakiegoś nieszczęścia, również zaangażowano 1451 policjantów do tych działań.

Takim parametrem, który powiedziałbym jest wizytówką policji, jest czas reakcji na zdarzenie. W takich uwarunkowaniach bardzo trudno było policji wrocławskiej z początkiem ubiegłego roku zrealizować to zadanie. Czas reakcji na zdarzenie, który został wyznaczony praktycznie dla wszystkich jednostek całej polskiej policji, określał pewne wymogi, niestety wrocławska policja nie mogła się do tego dostosować, osiągała dość długi czas reakcji. Dzisiaj ten czas zmniejszył się bardzo znacznie. Są to konkretne efekty, czas mieści się w granicach przyjętych progów tzw. wartości oczekiwanej, ale to oczywiście nie daje nam satysfakcji. Reakcja musi być natychmiastowa i jak tylko na to pozwoli sytuacja, również w niektórych sytuacjach, gdzie możemy sobie na to pozwolić, żeby weryfikować pewne zdarzenia (o czym również wspominał kolega robimy ze straży miejskiej), generalnie z chwilą przekazania informacji niezwłocznie udajemy się na miejsce zdarzenia.

Jeśli chodzi o kłopoty kadrowe, bardzo dużo słyszałem na różnych spotkaniach o tym problemie z zewnątrz, bo wewnątrz to ja mam świadomość, czym dysponuję, czym zarządzam. Tutaj uwarunkowania są podobne jak w straży miejskiej. Dosłownie to jest zjawisko powtarzalne. Nie oceniamy tutaj atrakcyjności, to ocenia indywidualnie każdy człowiek. Policjant uważa, że te zarobki, policjant mówię podmiotowo, nie są na tyle atrakcyjne, żeby rekompensowały tak duże zaangażowanie, bo jednak ta służba wymaga dużej mobilności, odpowiedzialności. W związku z tym, niestety, dokonuje wyboru. Drugim czynnikiem – i tutaj właśnie po analizie takiej dogłębnej, będę próbował ten problem przybliżyć – jest problem miejsca zamieszkania. Gros policjantów chętnie by przyszło pracować do Wrocławia, z okolicznych miejscowości, nawet w warunkach hotelowych, gdyby taka możliwość istniała. Ja wiem, że to jest problem, będziemy próbowali rozmawiać z panem prezydentem, który jest zresztą zawsze otwarty na sprawy bezpieczeństwa. Rozmawiamy o różnych trudnych sprawach, myślę, że przedstawię je bliżej. Nie chodzi o wielką ilość, mieszkań ale zależałoby nam na lokum przynajmniej dla kilkudziesięciu policjantów, którzy by finansowali to po prostu z własnych środków.  

Kolega ze straży miejskiej wspominał też o wspólnych służbach, wymieniał cyfry. Jak najbardziej realizujemy takie wspólne służby i ze Strażą Miejską, Strażą Graniczną, Urzędem Celnym, również Strażą Ochrony Kolei, żandarmerią, chcemy żeby tych służb było jak najwięcej, żeby ta problematyka obsługiwana była jak najszerzej.

Kończąc, już chciałbym tylko zasygnalizować, że takim miernikiem oceny m.in. dla pracy policji, nie jest to sprawozdanie czy przytoczone dane, ale również opinie zebrane pod koniec ubiegłego roku od 400 respondentów przypadkowo wybranych, zebrane i opracowane nie przez policję, tylko przez niezależne ośrodki – w jednym z kluczowych pytań: Czy czuje się Pan/Pani bezpiecznie w miejscu, w którym Pan/Pani mieszka?, „Tak” odpowiedziało 35% respondentów, „Raczej tak” – 49,3% co daje nam ponad 80%, dość wysoki, „Raczej nie” – 9,5%, „Kategorycznie nie” – 4,8% i „Trudno powiedzieć” – 1,5%; pozostawiam to już indywidualnej ocenie. jeżeli chodzi o końcowe przedsięwzięcia, część na bieżący rok już zrealizowaliśmy, a więc przeniesienie siedziby komendy miejskiej policji na ul. Sołtysowicką, przeniesienie stanowiska kierowania – które znacznie usprawni również mobilność policji i pozwoli na skrócenie czasu reakcji – jest w trakcie realizacji, dalej zadania związane z polską prezydencją, a więc też zadania policji wrocławskiej, przygotowanie do zabezpieczenia mistrzostw Europy Euro 2012, jak również przygotowanie do wdrożenia w Komendzie Miejskiej Policji w przyszłym roku zarządzania jakością w ramach korporacyjnego systemu zarządzania ISO 9001 2008 i, jeżeli pozwoli na to sytuacja materialna, finansowa i sprzętowa, chciałbym realizować program e-komenda, który pozwoli na zdecydowane zmiany w zakresie obrotu dokumentacją, przesyłu dokumentacji, zmniejszenia kosztów, czasu i obsługi petentów. Dziękuję bardzo za uwagę.

5.PROJEKT UCHWAŁY W SPRAWIE ROZPATRZENIA INFORMACJI KOMENDANTA MIEJSKIEGO PAŃSTWOWEJ STRAŻY POŻARNEJ WE WROCŁAWIU ZA 2010 ROK – DRUK NR 136/11

Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu Zbigniew Szklarski: Panie Przewodniczący, Panowie Prezydenci, Szanowna Rado! Ja przedstawiłem obszerne sprawozdanie, więc nie będę tutaj tego sprawozdania tak szczegółowo omawiał, myślę, że Państwo się zapoznali z tym sprawozdaniem. Chciałbym tylko parę słów powiedzieć o tym, jak funkcjonuje straż pożarna.

Państwowa Straż Pożarna powołana została ustawą w sierpniu 1991 r. (ustawa o Państwowej Straży Pożarnej), jest formacją umundurowaną, powołaną do gaszenia pożarów oraz likwidacji miejscowych zagrożeń. Jesteśmy służbą pomocniczą również w przypadku klęsk żywiołowych, takich m.in. jak powódź. Komenda miejska zatrudnia 473 strażaków pracujących w systemie ciągłym, 24 godziny na dobę. We Wrocławiu w ciągu dnia ok. 85 strażaków zabezpiecza miasto i powiat.

Jeżeli byśmy przyjęli standardy europejskie i brali pod uwagę współczynnik 1 strażaka na 1000 mieszkańców, braki etatowe występują również u nas. Brakuje ok. 300 etatów, w związku z tym nakład pracy jest większy przy tak zmniejszonych etatach. Próbuje się oczywiście różnych rozwiązań, m.in. wprowadzono rozporządzenie mówiące o rekompensacie finansowej za nadpracowane godziny, ale w tej chwili strażacy mają tych nadgodzin w samym Wrocławiu ponad 40 000 i są to godziny wynikające m.in. z usuwania skutków tegorocznej powodzi – nie tylko we Wrocławiu, ale również w Bogatyni oraz na terenie całego województwa.

Jeżeli chodzi o sprzęt, jakim dysponują strażacy, to w ostatnich latach przy pomocy urzędu miejskiego udało się wymienić ok. 80% całego taboru samochodowego, dzisiaj w strażnicach mamy nowy sprzęt spełniający wszystkie standardy europejskie, a muszę powiedzieć, że koszt zakupu tych samochodów nie jest tani, taki podstawowy samochód kosztuje w granicach 700 000 PLN, a samochód typu drabina kosztuje nawet 2,5 mln PLN. Potrzeby w zakresie zabezpieczenia Euro 2012 obligują nas do zakupu co najmniej jeszcze 2 takich drabin, kontenerów dekontaminacyjnych oraz średnich samochodów rozpoznania chemiczno-biologicznego. Zabezpieczenie Euro 2012 będzie się opierało głównie na strażakach z Wrocławia, gdyż jesteśmy największym garnizonem w województwie i mamy ludzi odpowiednio przeszkolonych w zakresie ratownictwa chemicznego, wodnego, wysokościowego czy też technicznego, tak więc myślę, że na nas będzie się to wszystko opierało, na tym sprzęcie, który posiadamy.

Jak przedstawiłem w sprawozdaniu, komenda interweniowała w 2010 r. ponad 10 000 razy i w każdej grupie interwencji zauważany jest wzrost nawet dochodzący do 10% w porównaniu z ubiegłym rokiem, działania ratownicze wykonuje na terenie miasta 9 jednostek ratowniczo-gaśniczych i 1 jednostka umieszczona w Kątach Wrocławskich, która obsługuje powiat. Na terenie powiatu jest jeszcze 12 jednostek ochotniczych straży pożarnych włączonych do krajowego systemu, które wspomagają nas w działaniach.

Jeżeli chodzi o działalność prewencyjną, to przeprowadzono ponad 300 kontroli obiektów, z tego 50% były to odbiory nowych obiektów.

I najważniejsza część mojego wystąpienia – chciałbym przede wszystkim podziękować tym, którzy przyczynili się do realizacji budowy strażnicy przy ul. Kosmonautów, w szczególności chciałbym podziękować panom prezydentom, sekretarzowi, skarbnikowi, którzy doprowadzili do tego, że praktycznie po 40 latach powstanie we Wrocławiu nowa jednostka nie tylko dla straży pożarnej, ale tam będzie też straż miejska i pogotowie, 40 lat się nic nie wybudowało, cała sieć jest skupiona w centrum, a miasto się rozrasta na zewnątrz, więc dziękuję wszystkim, którzy wspierali ten program, rozbudowę sieci. Myślę, że to wpłynie też na szybkość naszej reakcji, na poprawę bezpieczeństwa. Dziękuję.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Dziękuję bardzo. Chciałbym zakończyć Pana informację stwierdzeniem, że cały Wrocław sprzyja strażakom i nieprzypadkowo pan Adamski jest wiceprezydentem.

Szanowni Państwo! Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny pan Jan Zięba przedstawi nam stan sanitarny naszego miasta w minionym roku, bardzo proszę. Bardzo proszę o pomoc w uruchomieniu sprzętu, włączenie prezentacji. Ten komputer jest używany i został zablokowany, tak jest napisane na nim, już kolega idzie i zaraz uruchomi.

Szanowni Państwo! Ogłaszam krótką przerwę. Pan inspektor się przygotuje, zaprosimy panów informatyków, żeby nam pomogli i będziemy kontynuowali nasze obrady dokładnie za 10 minut, czyli 13.35.

[Po przerwie]

6.PROJEKT UCHWAŁY W SPRAWIE ROZPATRZENIA INFORMACJI PAŃSTWOWEGO POWIATOWEGO INSPEKTORA SANITARNEGO ZA 2010 ROK – DRUK NR 137/11

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny Jan Zięba: Panie Przewodniczący, Panie Prezydencie, Szanowni Państwo! Pozwolę sobie przedstawić ocenę stanu bezpieczeństwa sanitarnego miasta Wrocławia.

Bezpieczeństwo praktycznie jest zdeterminowane poprzez sytuację epidemiologiczną, generalnie warunki zdrowotne środowiska pracy. Warunki sanitarne w placówkach oświatowo-wychowawczych – pan prezydent sugestywnie przedstawił stan inwestycji. Stan sanitarny zakładów obrotu żywnością, zakładów żywienia, działania w zakresie zapobiegawczego nadzoru sanitarnego oraz wychowanie zdrowotne i promocja zdrowia – nie będę szczegółowo omawiał poszczególnych zagadnień, skupię się tylko hasłowo na pewnych sprawach, które na pewno będą Państwa interesować.

Zaczniemy od sytuacji epidemiologicznej – w 2010 r. wskaźniki zachorowalności kształtowały się na bardzo dobrym niskim poziomie, zdecydowanie niższym niż średnia krajowa. Mieliśmy sukcesy w zakresie walki z WZW typu B, gdzie byliśmy w czołówce, jeśli chodzi o zapadalność, obecnie zeszliśmy poniżej średnich wskaźników, mamy dalej kłopot z WZW typu C, wynika to z lepszej diagnostyki, z diagnozowania zwłaszcza tych przewlekłych chorób, gdzie do zakażenia doszło dużo wcześniej. Na pewno interesuje Państwa sytuacja związana z grypą, która w 2009 r. miała taki szczególny posmak medialny – w 2010 r. mieliśmy we Wrocławiu ok. 7800 przypadków grypy, czyli o połowę mniej niż w 2009 r., grypa ta znacznie mniej niż średnia krajowa, grypa przebiegała w sposób łagodny, jesteśmy jedną z nielicznych stacji w Polsce, która dysponuje pracownią wirusologiczną wyposażoną w diagnostykę molekularną, tak więc mogliśmy to pewnie zdiagnozować. Co drugi przypadek zdiagnozowanej grypy to grypa H1N1, czyli ta pandemiczna, która nam tyle strachu napędziła w roku 2009. Jak już mówiłem, w tym roku grypa ta miałą łagodny przebieg, mieliśmy 2 przypadki śmiertelne – jeden to mieszkaniec Wrocławia, drugi to mieszkaniec Brzegu, który był na leczeniu we Wrocławiu. Obydwa przypadki były obciążone immunosupresją, w związku z tym nie była to jedyna przyczyna zgonu, tak więc myślę, że grypa pandemiczna H1N1 odchodzi w zapomnienie.

Nowym problemem, który nam został zamanifestowany w zeszłym roku 2010, jest gruźlica – niestety, mamy ponad 350 przypadków gruźlicy zgłoszonych w zeszłym roku, z tego 4 przypadki mieliśmy w szkołach, w 4 szkołach, raz u uczniów, drugi raz u bibliotekarki, trzeci raz to było u nauczycieli, w związku z tym musieliśmy objąć cyberkolonizacją całe klasy, całe kontakty i te 4 szkoły mamy w dalszym ciągu pod nadzorem. Sytuacja jest opanowana, niemniej jednak pragnę zwrócić Państwa uwagę na problem związany z gruźlicą.

W zeszłym roku mieliśmy powódź. Powódź zasadniczo nie wpłynęła na zapadalność na choroby zakaźne, zwłaszcza że obroniliśmy jakość naszej wody, w której owszem, były jakieś zanieczyszczenia bakteriologiczne i chemiczne, ale udało się w czasie powodzi tę wodę utrzymywać na doskonałym poziomie. Nie było też specjalnego wzrostu zachorowań związanych z biegunkami i zatruciami. Generalnie można podsumować, że powódź nie wpłynęła na pogorszenie sytuacji epidemiologicznej w mieście i w gminie Wrocław.

Proszę Państwa, we Wrocławiu oczywiście prowadzimy szczepienia wynikające z kalendarza szczepień – w wieku 1–19 lat mamy ok. 126 000 dzieci. Szczepienia obowiązkowe prowadzone są przez punkty szczepień, mamy ich 179. Bardzo dobre wykonanie odnotowaliśmy u dzieci małych w wieku 1–2 lata, tj. prawie 98%, u dzieci starszych trochę mniejszy procent, niemniej jednak ten odsetek kształtował się na doskonałym poziomie.

Jeśli mówimy o szczepieniach w czasie powodzi, stosowaliśmy interwencyjnie profilaktykę przeciwtężcową, czyli szczepiliśmy przeciwko tężcowi tych ratowników, którzy uczestniczyli bezpośrednio w akcjach oraz osoby chętne.

Realizując uchwałę Rady Miejskiej dotyczącą szczepień przeciwko wirusowi brodawczaka jako profilaktyki przeciwnowotworowej, zaszczepiliśmy (w ramach szczepień zalecanych) prawie wszystkie 13-latki, tj. około 91%, tak więc udało się zrealizować uchwałę Rady w sposób doskonały, wręcz rewelacyjny, precedensu tutaj nie mamy, w kraju jest to jedyna sytuacja – we Wrocławiu, gdzie tak sprawnie to wszystko poszło. Ponadto pragnę tutaj zaznaczyć, że lekarze i pielęgniarki zarówno badania, jak i same szczepienia wykonywali nieodpłatnie. Członkowie Komisji Bezpieczeństwa upoważnili mnie, żebym się zwrócił do pana przewodniczącego, żeby jakoś uwypuklić ten punkt, że lekarze nasi zaangażowali się nieodpłatnie i nie tylko czegoś chcą od Miasta, ale też coś zrobili dla Miasta. Jeżeli Pan Przewodniczący się zgodzi podjąć temat, byłoby to zachętą do kontynuowania tego programu.

Proszę państwa pod nadzorem epidemiologii są również obiekty służby zdrowia we Wrocławiu, jest to 17 szpitali, 4 niepubliczne, 676 przychodni oraz 2947 indywidualnych praktyk lekarskich – to bardzo dużo. Jeśli chodzi o praktyki lekarskie, tutaj nie mamy specjalnych zastrzeżeń, bo albo nie dopuszczamy ich, albo je zamykamy, jeżeli są jakieś problemy; jeżeli chodzi o przychodnie, częściowo są problemy, ale programy dostosowawcze w tych przychodniach mają realne szanse na realizację, w związku z tym dochodzimy tu do ładu; najgorzej jest ze szpitalami: mamy 17 szpitali, kontrakty z NFZ praktycznie zabezpieczają tylko płace plus bieżącą działalność, natomiast na jakiekolwiek inwestycje, niestety, nie ma pieniędzy i jest to duże zagrożenie, zwłaszcza w aspekcie chorób, które wiążą się z niedoinwestowaniem. Już praktycznie nic nie jesteśmy w stanie zrobić, żeby zapobiegać zakażeniom wewnątrzszpitalnym. Szpitale te złożyły programy dostosowawcze, owszem, ale realizacja ich i terminy… W pewnym momencie trzeba będzie egzekwować te terminy i tę realizację, w tym kierunku szpitale nie robią nic albo robią bardzo mało. Nie mają po prostu pieniędzy i to będzie problem na następne lata, bo albo będzie trzeba je zamykać, albo stosować jakieś polityczne rozwiązania, w każdym razie szpitale są generalnie w bardzo ciężkiej sytuacji.

Oczywiście nieprawidłowości, jakie są w obiektach służby zdrowia, Państwo na pewno dobrze znają, są one w sprawozdaniu, nie będę tu się do nich odnosił, jest ich bardzo dużo, przeważnie związane są, niestety, z inwestycjami.

Ponadto dział epidemiologii utrzymuje zespół reagowania przeciwepidemicznego pod nazwą Biohazard. Zespół ten został stworzony w momencie, kiedy mieliśmy incydenty związane z powiadamianiem alarmowym o zagrożeniu wąglikiem. Nie wiem, czy Państwo pamiętają, to się w zeszłym roku wyciszyło, nie mieliśmy już takich akcji, niemniej jednak będziemy go utrzymywać w dalszym ciągu, ponieważ zbliża się Euro 2012, w związku z tym może być jeszcze wykorzystany. Współpracujemy tu zarówno z Miastem, jak i strażą pożarną, tak więc myślę, że utrzymanie tego zespołu w dalszym ciągu jest sensowne, zwłaszcza że mamy do tego odpowiednią bazę laboratoryjną.

Proszę Państwa, drugim elementem jest higiena komunalna, jest to nadzór nad obiektami użyteczności publicznej oraz nad utrzymaniem jakości wody, która odpowiada wymaganiom Rozporządzenia Ministra Zdrowia. Cała ta część komunalna w 2010 r. przeprowadziła ok. 1600 kontroli, pobrała 1118 próbek wody, wydała 402 decyzje administracyjne, nałożono 30 mandatów, do szczegółów oczywiście odsyłam do sprawozdania. Proszę Państwa, woda, którą interesujemy się strategicznie, jakość wody dostarczanej z Mokrego Dworu czy z Grobli, czy z Leśnicy, była zgodna z wymaganiami zawartymi w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia, tak więc tutaj nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń, owszem na sieci były jakieś przekroczenia, z 273 pobranych próbek w 31 stwierdzono przekroczenia parametrów mikrobiologicznych, ale szybko je usunięto, w 5 próbkach przekroczenia organoleptyczne i parametry chemiczne, pobrano również 191 próbek kontrolnych wody ciepłej i badano w kierunku legionelli. Pragnę tu nadmienić, że może być to problem, ponieważ legionella występuje zarówno w urządzeniach klimatyzacyjnych, jak i w rurach z ciepłą wodą, w związku z tym w aspekcie spodziewanych gości Euro 2012, te badania jak najbardziej mają sens. Podjęte działania szybko usunęły te przekroczenia.

W 2010 r. kontrolowano również kąpieliska i baseny, w 9 obiektach stwierdzono zły stan sanitarny, w 7 zły stan techniczny, wyłączono z eksploatacji czasowo 5 basenów.

We Wrocławiu funkcjonuje 20 domów pomocy społecznej, 2 noclegownie; zły stan sanitarny stwierdzono w 3 obiektach, w tym 3 stan techniczny.

Ustępy publiczne – okazuje się, że nie jest tak najgorzej z naszymi ustępami publicznymi, mamy 31 obiektów w ewidencji miasta Wrocławia, 29 czynnych. Wykonano 75 kontroli, tylko w 2 obiektach stwierdzono zły stan techniczno-sanitarny, co się może wydawać dziwne, ale jest prawdziwe. W czasie imprezy, przed imprezą Euro 2012 będą to obiekty pod szczególnym nadzorem, tak więc myślę, że uda nam się tu wyjść obronną ręką.

Dworce i stacje PKP – nadzorem sanitarnym objęto 13 stacji kolejowych. Najgorzej wygląda tymczasowy dworzec PKP. Niestety, tutaj nie jesteśmy w stanie poprawić nadzoru i wyegzekwować lepszego stanu, musimy czekać do końca remontu, ale cały czas ten dworzec tymczasowy jest pod nadzorem.

Hotele i obiekty świadczące usługi noclegowe – w ewidencji mamy 38 hoteli skategoryzowanych oraz 23 obiekty świadczące usługi hotelarskie, zły stan techniczny stwierdzono w 14 obiektach. Do czasu przyjęcia gości na Euro 2012 właściciele zobowiązali się te wszystkie niedociągnięcia techniczne doprowadzić do udanego finału. Natomiast stan higieniczno-porządkowy w 6 obiektach był niezadowalający, nałożono kary, wyciągnięto konsekwencje i zmuszono do usunięcia przyczyn tych zastrzeżeń.

Również autobusy komunikacji publicznej i tramwaje były kontrolowane – na 79 autobusów i tramwajów ponad połowa przed wyjazdem z bazy była w złym stanie higieniczno-porządkowym, czyli tu mamy dalej problem. Niestety, nie udaje się nam tu nic poprawić póki co.

Stan czystości i porządku miasta w porównaniu z 2009 r. nie uległ poprawie, dalej istnieją dzikie wysypiska śmieci, zaśmiecone jezdnie, nasypy. Wykonano 797 lustracji posesji, odchody zwierząt, zaniedbane tereny niezagospodarowane, tutaj, niestety, również nie ma poprawy.

Następnym działem jest higiena pracy – warunki sanitarne środowiska pracy, pod – że tak powiem – naszym ostrzałem były przede wszystkim zakłady, w których są czynniki szkodliwe dla zdrowia. We Wrocławiu zmniejszyła się liczba tych zakładów, jest ich teraz 1161, było 1228, zatrudniały przeszło 74 000 osób. Przeprowadzono 339 kontroli, stwierdzono, że ok. 3,9% ogółu zatrudnionych pracowało przy przekroczeniach MDS-ów i ok. 0,3% osób jest narażonych na czynniki rakotwórcze. To się oczywiście przekłada na choroby zawodowe. Do kompetencji inspektora sanitarnego należy również orzekanie, podejmowanie decyzji o chorobach zawodowych – w tym roku nowych chorób zawodowych, nowych spraw wpłynęło 57, najczęstszą grupę oczywiście stanowią jak zawsze nauczyciele, choroby narządu głosu – 29%, w dalszej kolejności choroby zakaźne, inwazyjne choroby skóry, więc z chorobami zawodowymi cały czas mamy do czynienia. Czasami jest to niezrozumienie starających się, bo nie odróżniają wypadku przy pracy od chorób zawodowych, ale przeważnie legislacja postępuje zgodnie z przepisami.

Placówki oświatowo-wychowawcze, żłobki, szkoły, przedszkola, internaty, szkoły wyższe, domy studenckie – w raporcie szczegółowo odnieśliśmy się do poszczególnych obiektów. Wydaje się, że jest znaczna poprawa, że jest tu jakaś myśl, zresztą samo wystąpienie pana prezydenta świadczyło o tym, że jednak te inwestycje do czegoś dobrego nas w końcu doprowadzą. Specjalnych zastrzeżeń tutaj nie mamy, przeprowadzono 316 kontroli w 231 placówkach.

Stan sanitarny zakładów produkujących i wprowadzających do obrotu żywność – jest to taki nasz konik. Skontrolowano 3545 obiektów, praktycznie sprawy toczą się bez przerwy, przeprowadzono prawie 5000 kontroli, wydano 974 decyzji, nałożono 369 mandatów, do żywności również doszły te nieszczęsne dopalacze w zeszłym roku, zamknęliśmy 29 punktów sprzedaży dopalaczy, czyli w dniu dzisiejszym praktycznie do obrotu otwartego legalnie dopalacze nie są wprowadzane. Oczywiście, można je kupić i są robione prowokacje, ale to tak jak narkotyki, jak wszystko inne, tylko oficjalnie nie można kupić; są importowane ze Słowacji, z Czech, współpracujemy z celnikami, im się udaje częściowo te przesyłki zajmować, one są oddawane do depozytu do policji, tak więc oficjalnie problemu z dopalaczami nie ma, to tak na marginesie. Przy kontroli żywności w zakładach produkcyjnych pobrano 591 próbek żywności, z których zdyskwalifikowano 64, pobrano 18 próbek wyrobów do kontaktu z żywnością, wszystkie próbki były prawidłowe. Dział zapobiegawczego nadzoru sanitarnego prowadził w 2010 r. 1634 sprawy, przeprowadzono 495 kontroli obiektów, wydano opinie sanitarne, decyzje, uzgodnienia – one również zostały szczegółowo opisane w przesłanym Państwu raporcie.

Wychowanie zdrowotne i promocja zdrowia – przy okazji profilaktyki raka szyjki macicy bardzo mocno weszliśmy z oświatą zdrowotną do szkół, dotyczyło to zarówno rodziców, jak i dzieci oraz nauczycieli. Wykłady prowadzili ginekolodzy, czyli ludzie, którzy się znają na profilaktyce raka szyjki macicy, to w aspekcie tej uchwały, którą Państwo tak doskonale uchwalilii – nam się udało wprowadzić ją w życie. Oczywiście, szereg programów uwzględniających racjonalną dietę, aktywność fizyczną, modę na niepalenie, profilaktykę AIDS i innych chorób zakaźnych, te wszystkie programy były w 2010 r. realizowane i były realizowane we współpracy z Wydziałem Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego Wrocławia.

Proszę Państwa, oprócz działań nadzorczych prowadzimy oczywiście badania laboratoryjne, czyli jakieś zabezpieczenie musimy tutaj mieć przy wydawaniu decyzji, postanowień. Mamy badania akredytowane, prowadzimy badanie żywności, badania mikrobiologiczne i mikrochemiczne wody oraz badania środowiskowe, czyli wszelkie zagrożenia środowiskowe jak hałas, jak drgania, jak zapylenie, różne czynniki chemiczne, różne uciążliwości.

Podsumowując, chciałbym, żeby Państwo może nie tyle zapamiętali, co zwrócili uwagę, że sytuacja epidemiologiczna miasta Wrocławia w 2010 r. była bardzo dobra. Te współczynniki zapadalności, zachorowalności były o wiele korzystniejsze niż dla reszty kraju; woda produkowana, dostarczana do miasta Wrocławia była zgodna z wymaganiami sanitarnymi; stan porządkowy miasta oraz środków transportu specjalnie nie uległ poprawie, jeśli chodzi o zeszły rok, o 2009; warunki sanitarne, higieniczne w miejscach pracy, zakładach były zróżnicowane – nowe zakłady były zabezpieczone przed narażeniem na czynniki szkodliwe, natomiast stare zakłady, stare inwestycje w dalszym ciągu kulały, stąd zagrożenia były zróżnicowane; warunki sanitarne w placówkach oświatowo-wychowawczych w porównaniu z 2009 rokiem uległy znacznej poprawie i tutaj, szczerze mówiąc, jestem pod wrażeniem tego przedsięwzięcia, które tu pan prezydent przedstawił; stan sanitarny zakładów produkcji i obrotu żywnością oraz zakładów żywienia zbiorowego uległ znacznej poprawie, wprowadzono dobrą praktykę higieniczną do wszystkich zakładów, dobrą praktykę produkcyjną oraz uwzględniono wszystkie słabe punkty, tak więc to wszystko – zakłady mają procedury, tutaj idziemy również w dobrym kierunku. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Dziękuję bardzo, Panie Inspektorze. Jestem tutaj gotów podjąć zobowiązanie, że wraz z komisją zdrowia skierujemy do wszystkich lekarzy, którzy by chcieli bezinteresownie, bezpłatnie podjąć program Rady Miejskiej w sprawie szczepienia dziewcząt, że wszyscy oni otrzymają od nas listy z podziękowaniem, o ile wskaże nam Pan adresy tych osób.

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny Jan Zięba: Bardzo dziękuję, pragnę również zaznaczyć, że w innych miastach takie trzykrotne szczepienie niektórzy wyceniali na kilkaset złotych, lekarze POZ, a u nas za darmo, tak więc jest to coś wartego podkreślenia.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Miasto zapłaciło, oczywiście, za te wszystkie szczepienia.

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny Jan Zięba: Tak, mówimy o badaniu.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Ktoś za to musi zapłacić, natomiast rzeczywiście osoby szczepiące się, nie ponosiły żadnych dodatkowych kosztów, także dzięki życzliwości lekarzy, za co nie omieszkamy podziękować. Dziękuję Panu bardzo.

7.PROJEKT UCHWAŁY W SPRAWIE ROZPATRZENIA INFORMACJI WOJEWÓDZKIEGO INSPEKTORA OCHRONY ŚRODOWISKA ZA 2010 ROK – DRUK NR 138/11

Naczelnik Wydziału Monitoringu Środowiska Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu Barbara Kwiatkowska-Szygulska: Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo! Obecnie mamy okazję przedstawić Państwu wyniki pracy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w ramach działalności kontrolnej i w ramach działalności badawczej na terenie miasta Wrocławia. Przedstawię je inaczej niż do tej pory. Nie będzie to prezentacja schematu, sieci monitoringowych, stanu, jakości poszczególnych komponentów środowiska – ze względu na krótki czas pokażemy tylko główne problemy, które wynikają i są efektem stwierdzonych działań pokontrolnych i działań monitoringowych. Chcemy Państwu o tym powiedzieć, ponieważ chcemy zwrócić uwagę na jeden podstawowy fakt, a mianowicie taki, że to Państwo mają wpływ na to, żeby poprawić jakość środowiska, ustanawiając odpowiednie akty prawa miejscowego. Mają Państwo narzędzie, które pozwoli efektywnie ograniczyć uciążliwości w środowisku.

Główne problemy Wrocławia to przede wszystkim ponadnormatywny poziom zanieczyszczenia powietrza, zanieczyszczenie gleby, hałasy ze źródeł komunikacyjnych i przemysłowych, sposób zagospodarowania odpadów, jak i gospodarka wodno-ściekowa. Nasza prezentacja będzie się składała z 2 części, części monitoringowej, a koleżanka z inspekcji, pani Maria Siwiak, przedstawi problemy wynikające z kontroli, ale także z interwencji zgłaszanych do nas na co dzień.

Jakość powietrza – niestety, muszę powiedzieć, że w ostatnim okresie wzrasta zanieczyszczenie powietrza i to bardzo szybko. Główne problemy to ponadnormatywne stężenie PM10 i PM2,5, a także utrzymujący się wysoki poziom zanieczyszczenia węglowodorów aromatycznych, w tym przypadku podane na przykładzie benzopirenu, wskaźnika, który jest rakotwórczym ryzykiem wystąpienia zachorowalności na choroby nowotworowe. Testujemy również wysoki poziom zanieczyszczenia dwutlenkiem azotu, szczególnie wzdłuż głównych ciągów komunikacyjnych i wielokrotnie wyższe stężenia w okresie grzewczym w stosunku do okresu letniego – te wszystkie zanieczyszczenia oczywiście mają przełożenie nie tylko na ocenę jakości środowiska, ale także i na stan zdrowotny mieszkańców Wrocławia.

Przyczyny to głównie emisja z lokalnych źródeł grzewczych, emisja ze źródeł komunikacyjnych i wtórna emisja głównie PM10. [red. – odniesienie do prezentacji] Tak wygląda nasze miasto nie tylko w okresie grzewczym, tutaj na tym slajdzie przedstawiliśmy charakterystykę zanieczyszczenia pyłem PM10 w roku 2007, proszę zwrócić uwagę na zmiany, jakie następują, to jest ten słupek pomarańczowy, rok 2007, stężenia średnioroczne, tutaj przekazujemy wartości ponadnormatywne pyłu na terenie miasta Wrocławia, od 2–3 lat to stężenie wyraźnie wzrasta, proszę zobaczyć, to są stacje miejskie i stacje komunikacyjne ze szczególnym uwzględnieniem pyłów, podobnie i tutaj drastycznie cały obszar Wrocławia jest objęty ponadnormatywnym stężeniem benzopirenu, a więc tego wskaźnika, który decyduje o zachorowalności na choroby nowotworowe, to jest rok 2007 i stężenia wzrastające w ostatnich latach.

Podobnie kształtują się zanieczyszczenia związane z przekroczeniem wartości normatywnych dwutlenku azotu, te dwie grupy punktów, słupków są to stacje, miejsca, stacja charakterystyczna dla miasta Wrocławia, stacja komunikacyjna tutaj i stacja poza Wrocławiem. Proszę zobaczyć, to jest kreska czerwona – określa wartości normatywne, te wartości są ponad normą, szczególnie rok 2010, 2009, 2007, na stacjach komunikacyjnych, na stacjach miejskich nie, świadczy to o tym, że główne zanieczyszczenia pochodzą ze środków komunikacyjnych.

Państwo jesteście zorientowani, że od końca 2010 r. sejmik województwa ustanowił programy ochrony powietrza dla 10 stref na terenie województwa, jedną z tych stref jest miasto Wrocław i ze względu na pył PM10 i benzopiren zostały określone programy ochrony powietrza, w skrócie POP. Od 2010 r. dochodzi kolejny obowiązek – opracowania tego problemu właśnie dla dwutlenku azotu.

Za wszystkie działania związane z ograniczeniem tych problemów jest odpowiedzialny prezydent miasta. To on poprzez główne działania zmierzające do ograniczenia zanieczyszczeń w układach komunikacyjnych, poprawy tego układu, stanu infrastruktury dróg, ograniczenia emisji z indywidualnych źródeł systemów grzewczych, wymianę systemów grzewczych, ale nawet takie działania jak sprawdzenie umów na odbiór odpadów, bo to głównie odpady ludzie spalają w swoich gospodarstwach domowych, co jest przyczyną powstawania głównych zanieczyszczeń, dioksyn i furanów.

Kolejne działania potwierdzające wzrost zanieczyszczenia miasta Wrocławia – [red. – odniesienie do prezentacji] to są wyniki prób gleb pobranych na ogródkach działkowych badanych ze względu na zawartość metali ciężkich i benzopirenu. Proszę zauważyć, że na tych wszystkich ogródkach działkowych benzopiren jest wszędzie przekraczany. Następnym przykładem jest badanie Parku Szczytnickiego: w 2010 r. na terenie całego parku występują przekroczenia benzopirenu, a metali ciężkich tylko wzdłuż dwóch głównych ciągów komunikacyjnych.

I kolejny istotny problem Wrocławia – hałas. Głównym źródłem hałasu komunikacyjnego i hałasu w ogóle oraz jego złego oddziaływania na ludzi i środowisko, szczególnie w aglomeracjach miejskich jest komunikacja. To ona rozrasta się z roku na rok, rozprzestrzenia, ale szczególnie niepokojący jest brak tzw. szczytów komunikacyjnych, te szczyty tak naprawdę rozciągają się na całą dobę i w stosunku do zagrożeń na terenie Dolnego Śląska 35% mieszkańców jest narażonych na ponadnormatywny hałas. Na terenie miasta Wrocławia w okresie dnia jest to 24%, a w okresie nocy 35%, co również odbija się na zdrowiu mieszkańców i na zachowaniu komfortu akustycznego mieszkańców Wrocławia. Główne przyczyny takiej sytuacji to wzrost liczby samochodów, [red. – odniesienie do prezentacji] ten czerwony wykres stanowi pokazuje, jak szybko rośnie liczba środków komunikacyjne komunikacyjnych. Miasto od 2 lat posiada mapę akustyczną, jest to wymóg, który został spełniony, posiada program ochrony przed hałasem, ale to nie wszystko, zarządzanie środowiskiem, szczególnie środowiskiem akustycznym w mieście oznacza powiązanie działań naprawczych z planowaniem zagospodarowania przestrzennego, z faktycznie rozsądnie wydanymi decyzjami, ale także i z działaniami monitoringowymi, po to, żeby móc dokumentować działania naprawcze.

Te działania to głównie wyprowadzenie ruchu tranzytowego z miasta Wrocławia, dużo się w tym kierunku robi, efekty będą widoczne w najbliższych latach. Nie są to wszystkie działania, które mobilizują do ograniczenia emisji, szczególnie właśnie hałasu komunikacyjnego. Przede wszystkim muszą Państwo zwrócić uwagę, że to w Państwa rękach znajdują się możliwości zwiększenia atrakcyjności komunikacji publicznej – poprzez takie działania jesteśmy w stanie ograniczyć ilość samochodów prywatnych w obrębie miasta, ale także poprzez bardzo inteligentne zorganizowanie ruchu drogowego, przepustowości ulic, jakości dróg i jakości samochodów po nich przejeżdżających. To są przykłady, które się w ostatnich latach we Wrocławiu pojawiły i to są efektywne działania, a problemy, które narastają, najczęściej trafiają do nas, właśnie do Wydziału Inspekcji, w formie interwencji i w formie problemów, które przedstawi koleżanka z Wydziału Inspekcji, proszę bardzo.

Naczelnik Wydziału Inspekcji Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu Maria Siwiak: Kontynuując zagadnienia związane z hałasem, pragnę zidentyfikować kilka problemów, które zaobserwowaliśmy podczas kontroli podmiotów. Oczywiście, zgłaszane są do nas przez obywateli skargi dotyczące ponadnormatywnej emisji hałasu komunikacyjnego, o czym mówiła koleżanka przed chwilą – sprawy te przekazywane są do właściwych organów i w tym przypadku jest nim Prezydent Wrocławia. Ostatnio pojawił się też problem związany z funkcjonowaniem Portu Lotniczego Wrocław S.A. Napływają liczne skargi mieszkańców, jest to duży problem tym bardziej, że w tej chwili lotnisko się rozbudowuje – są to problemy zarówno związane z hałasem w momencie, kiedy statek powietrzny znajduje się nad lotniskiem, w strefie dolotu, jak i na samej płycie lotniska, w momencie kołowania czy przemieszczania się samolotów. Tutaj właściwym organem kierującym i nadzorującym prace jest Regionalny Dyrektor Ochrony Srodowiska, ponieważ jeszcze przynajmniej jedna działka znajduje się na terenach zamkniętych, natomiast w momencie kiedy ta działka zostanie przekazana do Urzędu Marszałkowskiego Województwa, to marszałek będzie podejmować decyzje mające na celu ograniczenie hałasu.

Kolejne problemy to lokalizowanie urządzeń wentylacyjnych, klimatyzacyjnych w obiektach użyteczności publicznej w pobliżu obiektów mieszkalnych, w zamkniętych wnętrzach, na elewacjach budynków – w takich sytuacjach nawet stosunkowo niewielkie poziomy hałasu potrafią powodować wysoką uciążliwość dla mieszkańców.

Podobny charakter mają uciążliwości związane z lokalizowaniem całych nowych osiedli mieszkaniowych w pobliżu istniejącej już od dawna zabudowy o charakterze przemysłowym. Na etapie planowania nie uwzględnia się stref buforowych, które miałyby wytłumić ten hałas. Tu mamy przykład jednego z wrocławskich osiedli [red. – odniesienie do prezentacji], to jest granica terenu przemysłowego i obok mamy budynki wielorodzinne, nowo powstałe, więc tam nie ma zachowanych żadnych odległości. To jest teren dawnej Fadromy – w tej chwili tam jest prowadzona różnego rodzaju działalność produkcyjna. Obecnie wpływają do nas głównie skargi na hałas, ale to tylko kwestia czasu, kiedy poszerzą się o uciążliwości zapachowe i inne.

Następnym problemem jest gospodarka odpadami. W ocenie WIOŚ nie funkcjonuje mechanizm zmierzający do ograniczenia odpadów biodegradowalnych, kierowanych na składowiska odpadów. Tutaj przytoczyłam fragment ustawy o odpadach, która podaje terminy, w których gminy powinny ograniczyć ilości odpadów kierowanych na składowiska. Do 31 grudnia należało zejść do poziomu 75% i sukcesywnie później do 50%, 35% w porównaniu do ilości odpadów biodegradowalnych wytwarzanych w 1995 r.. W przypadku niedotrzymania tych poziomów docelowo WIOŚ będzie musiał nałożyć sankcje w postaci opłat dodatkowych. W tej chwili praktycznie nie ma w naszej ocenie warunków dla funkcjonowania instalacji urządzeń odzysku i unieszkodliwiania odpadów komunalnych, w tym odpadów ulegających biodegradacji. w ubiegłym roku została oddana kompostownia, ale to jest kompostownia przeznaczona głównie do odpadów zielonych, natomiast nie są nam znane w tej chwili rozwiązania, które miałyby służyć odbiorowi i zagospodarowaniu tzw. odpadów mokrych od mieszkańców. Chcę w tym momencie podkreślić wagę tego problemu, ponieważ Miasto scedowało ten obowiązek na przedsiębiorców, którzy odbierają odpady komunalne od mieszkańców Wrocławia, natomiast Miasto powinno stworzyć takie warunki, żeby ci odbiorcy mieli gdzie te odpady skierować, tak, żeby ilość odpadów odzyskanych, zdegradowanych, sięgnęła wymaganego poziomu. Przy planowanych zmianach przepisów prawa niewykluczone, że docelowo to Gmina będzie samodzielnie odpowiadać za wypełnianie  tego obowiązku.

Kolejnym problemem w gospodarce odpadami jest słaba, oczywiście w ocenie WIOŚ, praca sortowni odpadów komunalnych zarządzanej przez WPO Alba Na terenie Wrocławia jest niewiele sortowni, w zeszłym roku sprawdziliśmy funkcjonowanie właśnie tej jednej, największej, i okazało się, że praktycznie z tych odpadów zmieszanych, komunalnych, które trafiają do sortowni, wytwarzane są dwa rodzaje odpadów: tzw. minerały i inne odpady zmieszane. To, co się tak naprawdę wysegregowuje, stanowi ok. 2%, jeśli chodzi o opakowania, czyli to, co może być zagospodarowane w dalszy sposób. Zrobiliśmy badania obydwu tych rodzajów odpadów, i tych zmieszanych pozostałych, i tych teoretycznie minerałów wysegregowanych – okazało się, że mają bardzo podobny skład. Różnią się tylko granulacją. Proszę zauważyć, jaka to jest tendencja – to jest uciekanie od opłat. Opłata za składowanie na składowisku odpadów zmieszanych wynosi 100 PLN, a tych – 19, 12, 12, 61, minerałów – 10 PLN, więc tak naprawdę ta sortownia nie ma na celu wysortowania odpadów, tylko ucieczkę od opłat. Przynajmniej taka jest nasza opinia. Chcę zaznaczyć jeszcze, że na przykład minerały zawierające piasek, zawierają ok. 30% składu biodegradowalnego, czyli uciążliwego zapachowo i rozkładającego się w pewnych warunkach, normalnie rozkładającego się z różnymi uciążliwościami odorowymi, trafia do rekultywacji różnych terenów wokół Wrocławia.

Kolejny problem, też ostatnio w narastającej skali to nielegalne stacje demontażu pojazdów i zużytego sprzętu elektrycznego, elektronicznego, które funkcjonują pod pozorem zakładów naprawy pojazdów, punktów skupu złomu, sprzedaży części używanych pojazdów mechanicznych. Mamy bardzo dużo miejsc we Wrocławiu, w których przyjmuje się złom. Te punkty skupu złomu poza złomem przyjmują całe pojazdy, wystawiając karty przekazania na przykład 950 kg złomu, co odpowiada całkowitej masie pojazdu, a na wyjściu tego pojazdu nie ma, bo po prostu zostaje zdemontowany w warunkach urągających środowisku, czyli że m.in. płyny eksploatacyjne, które powinny być odpowiednio zabezpieczone i wszystkie elementy niebezpieczne pojazdu trafiają najprawdopodobniej w sposób niekontrolowany do środowiska, a odzyskuje się złom. Tymczasem mamy specjalną ustawę o demontażu pojazdów, która nakazuje każdemu posiadaczowi pojazdu, który już nie będzie użytkowany, przekazanie go do stacji demontażu albo punktu zbierania pojazdów i sam fakt nieprzekazania jest wykroczeniem. Ale to jest taka skala, że praktycznie z punktu widzenia działań inspekcyjnych nie do ogarnięcia, być może przy pomocy służb o innym charakterze byłaby do opanowania przynajmniej w minimalnym stopniu. My, prowadząc czynności kontrolne w tego typu obiektach, posiłkujemy się często asystą m.in. policji, ponieważ często są to stacje demontażu na granicy szarej strefy, a czasami nawet tak zwanej czarnej strefy przestępczej.

Taki stan rzeczy jest m.in. skutkiem niskiej świadomości społeczeństwa, które nie wie, że nie wolno przekazać pojazdu inaczej niż wskazano w ustawie, społeczeństwo szuka szybkiej drogi zarobkowania prawda, zarobienia kilku złotych za przekazanie samochodu na złom, ponieważ stacja demontażu za ten pojazd już nie dostanie ani złotówki.

Podsumowując – we Wrocławiu funkcjonuje pewien system zbiórki odpadów różnego rodzaju, ale jest on nadal niewystarczający. Moim zdaniem, trzeba intensyfikować działania przede wszystkim uświadamiające społeczeństwu, że taki system funkcjonuje, stworzenie takiego mechanizmu, który pozwalałby przekazywać te odpady bezpłatnie, ponieważ świadomość w społeczeństwie wzrasta, jednak zawsze przeważający jest czynnik ekonomiczny.

To przykładowe zdjęcia z terenu Wrocławia [red. – odniesienie do prezentacji] – tak wyglądają punkty skupu złomu, które kryją pod sobą stacje demontażu pojazdów. Tutaj mamy lodówki, rozebraną częściowo pralkę, tego nie wolno robić w takich miejscach.

Kolejnym problemem to jest prowadzenie działalności w zakresie zbierania odpadów przez przedsiębiorców bez uregulowanego stanu formalnoprawnego, czyli bez odpowiednich zezwoleń. Chodzi szczególnie o zalegalizowanie miejsca, gdzie te odpady są magazynowane i zbierane. Tutaj należy zintensyfikować czynności kontrolne prowadzone również przez powołane do tego służby w Urzędzie Miejskim, ponieważ prezydent ma szerokie uprawnienia, jeżeli chodzi o gospodarkę odpadami, może m.in. nakazać usunięcie odpadów magazynowanych, składowanych w miejscu do tego celu nieprzeznaczonym. Służby prezydenta trzeba wesprzeć po to, żeby dobrze przeciwdziałać takim zjawiskom.

To są przykładowe zdjęcia z Wrocławia – właśnie tak wygląda porzucony gruz, w którym znalazły się odpady niebezpieczne, czyli azbest wymontowany z obiektów budowlanych. W ten sposób, nielegalnie zbierane są również odpady opakowaniowe. Wydawałoby się, że to jest działanie proekologiczne, natomiast ono powinno się odbywać w sposób zorganizowany i zalegalizowany. Miasto ma tutaj pole do działania, żeby stworzyć dla przedsiębiorców, którzy chcą tak funkcjonować, jakiś system, jakieś miejsca, w których mogliby prowadzić taką działalność, bo ona  jest bardzo potrzebna środowisku.
Kolejnym poważnym problemem jest zagospodarowanie komunalnych osadów ściekowych, pochodzących z Wrocławskiej Oczyszczalni Ścieków Janówek, użytkowanej przez wrocławskie MPWiK. Ilość wytwarzanych komunalnych osadów ściekowych to ok. 2200 t na miesiąc, czyli koło 26–30 tys. t rocznie. Ta ilość będzie jeszcze wzrastała, w tej chwili nie ma jednoznacznego rozwiązania problemu zagospodarowania komunalnych osadów ściekowych, aktualnie idzie się w kierunku wykorzystania ich na gruntach, co przy takich ilościach wytwarzanych osadów nie jest dobrym rozwiązaniem, tym bardziej, że jest to obwarowane bardzo rygorystycznymi przepisami. Muszą być spełnione pewne warunki, żeby takie zagospodarowanie mogło mieć miejsce, przy czym należy zwrócić uwagę, że nawet jeżeli będzie to robiła inna firma, to przynajmniej część odpowiedzialności za ewentualne nieprawidłowości pokrywa wytwórca komunalnych osadów ściekowych.

W zeszłym roku prowadziliśmy czynności kontrolne, w wyniku których stwierdziliśmy m.in. właśnie naruszenia tych przepisów. Okazało się, że część osadów trafiła na obszary Natura 2000, gdzie się nie powinny w ogóle być zagospodarowywane; część była magazynowana w dużych ilościach, były też zagospodarowane w odległości mniejszej niż 100 m od zabudowy mieszkalnej, a także innego rodzaju naruszenia. Działania te prowadziło nie samo MPWIK, tylko inna firma, co nie zwalnia wytwórcy odpadów od odpowiedzialności. Trzeba mieć świadomość, że coś z tymi odpadami docelowo trzeba zrobić.

Tu chciałam pokazać [red. – odniesienie do prezentacji], jak wyglądało magazynowanie tych dużych ilości w pobliżu pól. Było to osobne postępowanie WIOŚP. Bez instalacji dopuszczenia odpadów, a także docelowo bez systemu albo spalania tych odpadów, albo zorganizowanego systemu produkcji paliwa alternatywnego z udziałem tych wysuszonych osadów problem będzie systematycznie narastał. Tym bardziej, że prawodawstwo unijne idzie w kierunku ograniczania ilości komunalnych osadów ściekowych, które będą trafiały do gruntu, ponieważ globalnie w krajach unijnych grunty są ponawozowe, więc tam ucieka się od tego, żeby cokolwiek wprowadzać do gruntu, docelowo możemy się więc spodziewać, że pojawi się jakaś dyrektywa, która ograniczy nam tę możliwość, a my zostaniemy sami z tymi osadami i z problemem.

Podsumowując – jeżeli chodzi o gospodarkę odpadami, to mamy niewystarczający stopień recyklingu i praktycznie brak ekologicznych, bezpiecznych systemów gospodarowania odpadami, w tym w zakresie odzysku bądź unieszkodliwiania odpadów, brak miejskiej spalarni odpadów, brak rzetelnych danych o ilościach oraz rodzajach wytworzonych wybranych odpadów. To przedstawiam na końcu, ponieważ w momencie kiedy próbowaliśmy procentowo oszacować ilości tych biodegradowalnych odpadów, które zostały zagospodarowane, a nie trafiły na składowiska, musieliśmy się posiłkować wskaźnikami ze ZDiUM, który podlegał wtedy kontroli i zmieniał nam te wartości co jakiś czas, ponieważ nie mógł dostarczyć jak najbardziej wiarygodnych danych. To wszystko.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Dziękuję Pani uprzejmie. Jak Państwo słyszeli, ta ostatnia część była najtrudniejsza i najsmutniejsza dla nas. Myślę, że możemy liczyć ze strony Państwa na bardzo silne i zdecydowane merytoryczne wsparcie. Będziemy walczyli o to, by we Wrocławiu lub jego okolicy powstała spalarnia, która wiele spraw, w szczególności składowanie odpadów po naszej wielkiej oczyszczalni ścieków w jakimś stopniu rozwiąże.

Szanowni Państwo, wysłuchaliśmy informacji i sprawozdań, pierwsze 2 z przedstawionych sprawozdań przyjmujemy jedynie do wiadomości, natomiast jeśli chodzi o 5 pozostałych, będziemy głosowali – będą to uchwały w formie akceptującej te informacje. Czy mają Państwo do autorów jakieś pytania lub uwagi? Zapraszam, pani Maria Zawartko, bardzo proszę.

Radna Maria Zawartko: Dziękuję bardzo. Panie Przewodniczący, Panie Prezydencie, Koleżanki i Koledzy! Ja mam uwagę do tego, co mówiła pani prokurator, mianowicie o tym, że zwiększyła się ilość przestępstw wśród nieletnich. Otóż będzie się jeszcze zwiększać, jeżeli będziemy dopuszczać do takich sytuacji, jaka miała miejsce we Wrocławiu, w szkole podstawowej, gdzie za zgodą dyrekcji przyszedł pan pisarz i sprzedawał dzieciom książki po 20 PLN. Dzieci miały za zgodą wychowawczyni przynieść te 20 PLN, nie było kontroli, co to jest za książka. To jest właśnie ta książka – nie będę podawała autora ani tytułu – książka, po której przeczytaniu byłam… włos mi się zjeżył na głowie – książka o treściach pornograficznych. Dyrekcja nie zareagowała na uwagę rodzica, który po przyniesieniu przez dziecko książki do domu, przeczytał tę książkę, chciał wiedzieć, czego dzieci w szkole się uczą, co czytają, jakie są zainteresowania i zgłosił to pani dyrektor. Po braku reakcji zgłosił ten problem do prokuratury. Zgłosił zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z art. 202, § 2 kodeksu karnego (wyjaśnienia, załączona książka, załączone wszystkie informacje, sprawozdanie z tego, co do tej pory ten pan zrobił). Niestety, prokuratura odpisała, że umarza dochodzenie z braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa. Jeżeli nie zostało popełnione przestępstwo, to ja się temu dziwię, dlatego że to nie jest jakaś jednostkowa sprawa. Jeżeli ten człowiek będzie chodził do wszystkich szkół we Wrocławiu i nie tylko we Wrocławiu i te treści rozpowszechniał, niestety będzie to miało wpływ na psychikę naszych dzieci.

Sama jestem matką, tutaj są matki na sali – powinniśmy dbać o bezpieczeństwo naszych dzieci, o ich rozwój, rozwój przede wszystkim psychiczny, żeby nie było więcej takich incydentów. Żałuję tylko, że prokuratura nie zareagowała we właściwy sposób, bo to nie była jakaś sprawa jednostkowa, tylko masowa. To jest jedna rzecz – do sprawozdania pani prokurator.

Mam jeszcze jedną uwagę – do pana komendanta policji miejskiej: bardzo się cieszę, że te imprezy masowe są tak dobrze pilnowane, że tak dobrze policja działa, jednak ostatnio byłyśmy na spotkaniu… Na Starym Mieście, przede wszystkim w Pasażu Niepolda, mówiąc kolokwialnie „krew się leje”, imprezy tam się odbywają – jak Państwo wiedzą czy też nie wiedzą – do białego rana, co przeszkadza mieszkańcom. Oczywiście, jestem też oburzona uwagą jednego z pracowników naszego urzędu, który powiedział, że mieszkańcy, jeżeli im to przeszkadza, mogą się ewentualnie wyprowadzić. Czyli co? Młodzież może rozrabiać, młodzież może dokonywać rozbojów w tym miejscu, a policja, wzywana wielokrotnie, w ogóle nie reagowała, przyjeżdżała oczywiście i nie reagowała na to, co tam się stało. Syn jednego z naszych pracowników Urzędu Miejskiego Wrocławia został też tam pobity. Gdy przechodził tylko przez pasaż, został zaatakowany przez bandytów, bo tak należy to nazwać. I niestety, przykro mi to powiedzieć, ale to jest miejsce, które zasługuje na szczególną uwagę. Szczególnie, że to jest Stare Miasto, centrum Wrocławia. Dziękuję bardzo.

Radna Wanda Ziembicka-Has: Szanowny Panie Prezydencie, Szanowny Panie Przewodniczący i Szanowna Rado! Ja chciałam się podzielić z państwem kilkoma refleksjami, bo po wysłuchaniu dziś po raz pierwszy w życiu takich wystąpień jestem przerażona i myślę, że niektóre wróżki będą miały rację mówiąc, że nastąpi koniec świata, bo po prostu chyba zginiemy z powodu brudu, śmieci i skażeń.

Ja mam tylko pytanie do pań, które reprezentują Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, czy w związku z tym, co stwierdzono, że do punktów skupu złomu we Wrocławiu nie wolno dostarczać lodówek, samochodów, czy tego wszystkiego, co powoduje tak straszną degradację, więc ja pytam, ile tych punktów zamknięto, bo skoro nie wolno tego robić, to pytam, dlaczego te punkty do tej pory działają? Jak słyszę o tym, że odnaleziono jakieś krzyże skradzione z cmentarzy… Francja, Szwecja, cała Skandynawia to rozwiązała – przynosząc do punktu skupu we Francji i w krajach Skandynawii krzyż bądź części krzyża, należy pokazać zaświadczenie o likwidacji grobu. To tylko tyle, każdą sprawę można rozwiązać.

Następną sprawę mam do pana powiatowego inspektora sanitarnego, pana Jana Zięby. Nie poruszył Pan bardzo ważnej kwestii, która jest porażająca w skali kraju. Mianowicie za kilka tygodniu rusza nawet na wrocławskim rynku kampania przeciw HIV i AIDS. Jesteśmy jednym z największych regionów zagrożeń, mówię o Dolnym Śląsku i dlatego może podsuwam taką myśl, może inspektorat, który Pan reprezentuje, wystąpi do Prezydenta Wrocławia o specjalną dotację. Również jeśli chodzi o gruźlicę, dlatego że mamy rok Marii Skłodowskiej-Curie. Ja złożyłam pisemne zapytanie do prezydenta, czy w roku Marii Skłodowskiej-Curie, w momencie kiedy za kilka miesięcy we Wrocławiu gościć będziemy tutaj jej praprawnuka, który będzie sadził drzewko poświęcone tej wielkiej uczonej, może jednak zwiększymy pulę prześwietleń darmowych dla mieszkańców, szczególnie w tych środowiskach zagrożonych. Opiekując się ludźmi ubogimi, bardzo rzadko jedzącymi posiłki, chorującymi, co osłabia organizm, mam też kontakt z ludźmi chorymi na gruźlicę, którzy nie mogą dostać skierowania na prześwietlenie, mają trudności. Więc bardzo proszę, bo odpowiedziano mi w piśmie, kiedy się zwróciłam o zwiększoną pulę dodatkowych prześwietleń właśnie w roku Skłodowskiej-Curie, zwrócono mi uwagę, że to nie ja, Wanda Ziembicka, radna tego miasta, mam decydować o ilości prześwietleń. Przecież nie chodzi o prześwietlenia dla każdego mieszkańca, tylko dla tych zagrożonych środowisk, z których się wywodzą ci, którzy na tę chorobę już zapadli.

I, jak zawsze, mam pytanie do komendanta straży miejskiej, pana Zbigniewa Słysza. Obserwuję jako radna osiedla Plac Grunwaldzki… ale także przede wszystkim we mnie jest dusza publicysty, dziennikarza uprawiającego ten zawód od kilkudziesięciu lat. Ja to sygnalizowałam Panu, ale to się w ogóle nie zmienia i efektem tego, co teraz do Pana mówię i do Państwa jest to, że przed rozpoczęciem sesji podeszłam do Pana i pokazałam na zdjęciach wrak samochodu przy ul. Wrońskiego na wysokości sklepu spożywczego z masłem, bułkami i z alkoholem, że tam stoi wrak. Czy to ja powinnam zrobić? To powinny zrobić Pańskie służby, które widzę, jak maszerują, patrzą, przejeżdżają samochodem. I to samo, Drogi Panie Komendancie Policji we Wrocławiu – przejeżdża policja, widać to, nawet mam numery spisane i dni napisane, kiedy oni tam przejeżdżają, widzą ten wrak, bo on nie ma kół, nie ma tablic, jest zniszczony. Służę zdjęciami, które mam przy sobie, czy to nie Państwa służby powinny zasygnalizować, a nie mieszkańcy, którzy to widzą?

Poza tym byłam świadkiem czegoś takiego: podczas wielkiej ulewy, kiedy była interwencja na rynku, bo szalał i podlatywał do ludzi pies, który był puszczony przez któregoś z tych młodych ludzi, którzy siedzą tam na krawężnikach. Pani strażniczka, ubrana zresztą w bardzo piękny nieprzemakalny płaszcz, powiedziała, że ona musi przeczekać deszcz i schowała się w tej bramie, służę zdjęciem, w której kiedyś była Agencja Artystyczna „Jedynka” i czekała tam, a ja naprzeciwko niej, kiedy ona z tej bramy wyjdzie, czy ten deszcz przestanie padać.

To samo takim dotyczy sytuacji, gdy jedzie straż, jedzie policja, widzi, że niszczone są ławki przez deskorolkowców przy Wybrzeżu Wyspiańskiego, przy moście, gdzie są fontanny, bo młodzież wskakuje deskami i niszczy te ławki, ale się nie zatrzymają, nie zwrócą uwagi.

Chciałam Panu powiedzieć, że na pierwszej stronie dzisiejszej „Gazety Wrocławskiej” jest napisane: 1100 mieszkań – o tym, że na Stabłowicach powstanie wielkie osiedle mieszkaniowe. Może jednak Pan przekona prezydenta miasta, a tym samym nas radnych, może te 2, 3, 5, 10 mieszkań z tych 1100 mogłoby być dla tych policjantów, którzy chcą do Pana przyjść z regionu – tak jak daliśmy młodym naukowcom. Bardzo dziękuję i proszę zapamiętać słowa Ajschylosa, która powiedział, że dyscyplina jest matką dobrobytu.

Radny Czesław Palczak: Panie Przewodniczący, Panowie Prezydenci, Szanowni Goście, Szanowni Państwo Radni! Chciałem poruszyć problem, z którym ani Rada Miejska, ani Urząd Miejski nie może sobie poradzić od lat. Chciałem poruszyć problem dzikich wysypisk – tutaj przedstawiciele zarówno Powiatowego, jak i Wojewódzkiego Inspektoratu Sanitarnego pokazywali, jak to wszystko wygląda. Proszę Państwa, jeśli nie podejmiemy radykalnych działań, nigdy się z tym nie uporamy, nigdy to miasto nie będzie czyste. Zarówno w urzędzie, jak i wśród radnych panuje błędna opinia, że można to zlikwidować przez podnoszenie opłaty za wywóz śmieci. Te opłaty w okresie ostatnich 5 lat wzrosły o 62%! Jaki jest wynik? Ze sprawozdań, z materiałów, które dostaliśmy niedawno, wynika, że każdego roku te opłaty rosną, za wywóz, za oczyszczanie, rosną wydatki Miasta na oczyszczanie dzikich wysypisk.

Ja mam następującą propozycję: nałożyć na straż miejską obowiązek wykrywania sprawców powodujących powstawanie dzikich wysypisk. Taki wniosek niejednokrotnie już składałem, ale spotykał się on momentalnie z pytaniem, nawet ze strony pracowników straży miejskiej: jak to zrobić? Ja nie wiem, jak to zrobić, a przez 43 lata swojej pracy zawodowej, jak miałem problem zawodowy, nigdy nie dzwoniłem ani na policję, ani do straży miejskiej, żeby się dowiedzieć, jak go rozwiązać. To należało do mnie, jestem w jakiejś dziedzinie specjalistą i muszę wiedzieć, jak to zrobić. Dlatego uważam, że przede wszystkim straż miejska, bo to jest służba miejska, powinna zastanowić się nad tym, jak to zrobić. Ja nie wiem – jak, ale powiem, jakie działania podjąć, ażeby można było to zrobić. Mianowicie w roku 2008, Miasto wydało 4 mln PLN na usunięcie dzikich wysypisk. Gdyby za te 4 mln PLN zatrudnić 10 pracowników, na przykład funkcjonariuszy straży miejskiej, to 2 mln PLN byłoby na pensje, a 2 mln PLN byłoby na dodatkowe wyposażenie tych strażników, bo inaczej, jak nie podejmiemy radykalnych działań, nic nie zrobimy.

Proszę Państwa, służby kryminalistyczne, tu jest pan komendant reprezentujący policję, która jest wyposażona w nieprawdopodobne możliwości wykrywania różnego rodzaju przestępstw. Ja nie mówię, że trzeba te wszystkie środki wykorzystać, ale może warto byłoby się zastanowić, w jaki sposób wyposażyć naszą straż miejską, aby miała możliwość wykrywania dzikich wysypisk. Po prostu, gdyby panowie usiedli razem i podyskutowali na ten temat, i doszli do przekonania, w jakie narzędzia trzeba wyposażyć straż miejską, to może byśmy podjęli decyzję, jako Rada, o dodatkowych środkach na te działania. Jeśli tego nie zrobimy, będziemy w dalszym ciągu tkwili w śmieciach. Dziękuję bardzo.

Radna Elżbieta Góralczyk: Ja mam pytanie do pana komendanta straży miejskiej –  ponieważ w ostatnim czasie miałam sporo nie tyle interwencji, ile pytań od mieszkańców, na jakiej zasadzie działa straż miejska i komu może pomóc, a komu nie. Zastanowiło mnie to, bo nie bardzo wiedziałam, o co chodzi. Próbowałam sama to sprawdzić, dzwoniąc do straży miejskiej i zgłaszając jakieś zdarzenie na terenie miasta i pierwszym pytaniem, jakie usłyszałam od pana, który przyjął ten telefon, było: do kogo ten teren należy? Nie bardzo wiedziałam, co odpowiedzieć, więc usłyszałam, że „jeżeli nie należy do gminy, to my nic nie możemy zrobić”. Ja mówię: „Dobrze, ale to należy do wspólnoty, to jest wspólnota mieszkańców” – „A, to my nie możemy tam działać, bo to już jest prywatny teren”.

Powiem szczerze, że nie mogę się z tym zgodzić, ponieważ ci mieszkańcy to są również mieszkańcy miasta, którzy płacą podatki i to oni pracują na to, żeby straż miejska funkcjonowała. Jeżeli sprzedaliśmy mieszkańcom ich mieszkania i teren, to przecież oni nie przestali być mieszkańcami Wrocławia. Chciałabym usłyszeć od pana komendanta, czy to jest prawda i czy na takiej zasadzie działa straż miejska, bo za chwilę się może okazać, że straż miejska będzie niepotrzebna, bo miasto przecież sukcesywnie sprzedaje kolejne tereny w prywatne ręce, niekoniecznie przedsiębiorców, którzy sobie może poradzą na własnym terenie, ale właśnie ludziom, mieszkańcom Wrocławia. I powiem szczerze, że ja jestem tym zaskoczona i nie bardzo chcę w to wierzyć. Bardzo proszę o odpowiedź na to pytanie.

Radny Jarosław Krauze: Panie Przewodniczący, Panie Prezydencie ja zwracam się z uprzejmą prośbą do przedstawiciela Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w imieniu młodych ludzi, którzy teraz we Wrocławiu otrzymali wezwanie na podstawie ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczpospolitej Polskiej. Zostali wezwani na stawienie się do kwalifikacji wojskowej i te wezwania otrzymali w okresie, kiedy odbywają egzaminy maturalne. Bardzo bym prosił, aby uwzględnić wnioski wszystkich młodych ludzi, którzy w tym czasie będą zdawali matury, aby przesunąć im termin obowiązkowego stawienia się do kwalifikacji wojskowej w tej sytuacji. Myślę, że nic by się nie stało, gdybyśmy wzywali tych młodych ludzi na kwalifikacje w czerwcu albo wcześniej, ale nie w czasie matur.

Radny Krzysztof Bramorski: Panie Przewodniczący, Panowie Prezydenci, Wysoka Rado, Szanowni Goście! Mam dwie uwagi. Zauważyłem w prezentacjach tych raportów, szczególnie w prezentacji pana Powiatowego Inspektora Sanitarnego pewną niepokojącą tendencję: stwierdzono tyle i tyle naruszeń, zostaną one usunięte – i tutaj jak mantra padało hasło do Euro 2012. Ja bym chciał zwrócić uwagę, że zarówno bezpieczne hotele, bo to dotyczyło na przykład stanu technicznego hoteli, jak i czyste sanitariaty to są przede wszystkim miejsca świadczenia usług dla wrocławian i dla gości odwiedzających miasto, a nie miejsca pokazowe na Euro 2012 i miło by było, gdyby te interwencje były podejmowane z wyznaczaniem krótszych terminów usuwania uchybień, bo miasto nie funkcjonuje od Euro 2012 do kolejnej wybitnej okazji, żeby się międzynarodowo pokazać, tylko funkcjonuje przede wszystkim dla 700 000 ludzi, którzy tutaj mieszkają i którzy są odwiedzani przez turystów itd., itd. – to jest pierwsza uwaga.

A druga uwaga jest taka – chciałbym zapytać pana komendanta straży miejskiej o dwie rzeczy. Po pierwsze, jak zostanie rozdysponowana, chodzi mi głównie o poziom zaszeregowania, jak zostanie rozdysponowana podwyżka, o, której przyznanie straż miejska zwróciła się w tym roku do Rady Miejskiej. Konkretnie, jaka część tej sumy zostanie przyznana na podwyżki wynagrodzeń dla funkcjonariuszy bezpośrednio pełniących służbę w mieście, a jaka dla części zarządzającej strażą miejską. I chciałbym uczulić pana komendanta na znajomość podstawowych przepisów wśród funkcjonariuszy straży miejskiej. Spotkałem się już kilka razy z odmową podjęcia interwencji ze względu na fakt, iż – rzekomo, rzekomo podkreślam – mamy do czynienia na przykład z drogą prywatną, z ulicą prywatną, nawet nie z posesją. Kilkakrotnie sam byłem świadkiem takiej sytuacji. Wersji strażnika miejskiego przeczyło oznakowanie tych ulic, na przykład droga prywatna w zarządzie i tutaj następowała odpowiednia informacja, przecież jest taki znak drogowy, stał kilkaset metrów dalej, mimo to straż miejska odmawiała podjęcia interwencji. Stosowne interwencje podejmowano nie w momencie zdarzenia, tylko dużo, dużo później, po tym, jak udowadniano strażnikom, pod których opieką jest dane osiedle, że nie mieli racji, że dana droga jest drogą publiczną i w związku z tym powinni reagować na przykład na wykroczenia związane z blokowaniem takiej drogi, parkowaniem i tak dalej. Najwyraźniej ze znajomością tego typu przepisów, albo chęcią szybkiego rozeznawania, bo to nie jest żadna trudna sprawa, jest wśród funkcjonariuszy straży miejskiej nie najlepiej. Dziękuję bardzo.

Radna Iwona Dyszkiewicz-Najda: Szanowni Państwo, Szanowna Rado, Panowie Prezydenci! Chciałabym najpierw do pana inspektora, który tutaj zdał sprawozdanie ze swojej działalności. Proszę Państwa, często krytykujemy, często mamy pytania, mamy dużo zarzutów, a ja chciałabym odwrotnie, ponieważ ja stykam się prawie na co dzień akurat ze służbami sanitarnymi, ze względu na to, że prowadzę działalność związaną branżowo zczęstymi kontrolami. Chciałabym powiedzieć, że spotkałam się z ogromną życzliwością tych osób kontrolujących i nastąpiła ogromna zmiana w sposobie myślenia tych osób, w sposobie działania, te osoby sprawiają wrażenie, to znaczy ja miałam wrażenie, że jesteśmy po tej samej stronie barykady i chciałam to samo panu inspektorowi właśnie powiedzieć, że zauważyłam u kontrolujących osób ogromną kulturę osobistą, życzliwość i wszelkie kontrole, z którymi się stykałam, były nakierowane na to, żeby być przede wszystkim skutecznym i żeby poprawić jakość działania akurat w mojej branży, a nie żeby mnie pognębić.

Jeśli chodzi o panów komendantów policji i straży miejskiej, ponieważ również dość często miałam do czynienia z funkcjonariuszami, przy czym od razu dodam, że nie dlatego, że miałam konflikt z prawem, ale z różnych powodów, czy to zgłaszane przez kogoś, czy gdzieś tam rozmawiałam ze strażnikami, bo interweniowałam w czyjejś sprawie i również zauważyłam ogromną zmianę między tym, co się działo parę lat temu, a tym, co się dzieje teraz. Spotkałam się z ogromną życzliwością, uśmiechem, kulturą osobistą i życzliwością dla obywatela. Nigdy nie odmówiono mi pomocy i nigdy nie zbagatelizowano mnie jako osoby zgłaszającej jakiś problem. Tak więc myślę, że to w tym kierunku Państwo szkolicie swoich funkcjonariuszy – idzie to w bardzo dobrym kierunku, aczkolwiek przyznam, że – dotyczy to zarówno funkcjonariuszy straży, jak i policji – ja nie czuję się do końca bezpiecznie i myślę, że należałoby poprawić u funkcjonariuszy znajomość procedur, bo rzeczywiście oni czasami czują się bezsilni, ponieważ tych procedur nie znają, nie są odpowiednio przeszkoleni, być może, że – jak któryś z panów tutaj powiedział – jest to młodość i młodzi adepci, natomiast nie do końca czuję się bezpiecznie i sądzę, że jako kobieta chciałbym przejść nie oglądając się za siebie podczas wieczornego spaceru. Dziękuję bardzo.

Radny Jan Chmielewski: To tylko dwa pytania, pierwsze pytanie, czy pomiary hałasu zawierają również pomiary z lotniska wojskowego, bo to jest dość istotna sprawa, i czy także tej sprawie podejmuje się określone działania. Ludzie nie odróżniają hałasu cywilnego od wojskowego, a wiemy, że odbywają się tam regularne loty.

Druga sprawa – czy inspekcja ochrony środowiska, widząc ten stan aktualny, podejmuje działania, które są w wielu wypadkach (o czym pisały ostatnio czasopisma specjalistyczne czy samorządowe) niekorzystne w swoich rozwiązaniach dla samorządów i utrudniają rozwiązywanie problemów na przykład w zakresie gospodarki odpadami czy szeroko pojętego problemu ochrony środowiska, bo podstawowy problem od wielu lat jest taki, że oczywiście obowiązki tak, ale środki to już trudniej. Dziękuję bardzo.

Radny Leszek Cybulski: Dziękuję bardzo, ja mam tylko jedno zapytanie do komendanta straży miejskiej. Otóż bardzo bym prosił, aby przybliżyć informacje na temat tej, w mojej ocenie, niebezpiecznej sytuacji, która ma miejsce w straży miejskiej, związanej z warunkami rynkowymi, czyli podkupywaniem strażników miejskich wyszkolonych przez Wrocław przez ościenne gminy i to pytanie jest związane z tym, o ile –oczywiście w miarę możliwości budżetowych i ograniczeń, które zapewne nałoży skarbnik miejski – więcej środków byłoby potrzebnych straży miejskiej z przeznaczeniem na pensje, aby powstrzymać to zjawisko odchodzenia i podkupywania strażników miejskich. Uważam, iż koszty wyszkolenia, wdrożenia w specyfikę miasta aglomeracyjnego, jakim jest Wrocław, są wysokie i nie stać nas na to, żeby pozbywać się tych strażników. Mamy gospodarkę rynkową – jeśli inna gmina płaci więcej, strażnicy po prostu odchodzą. Dziękuję bardzo.

Radna Urszula Mrozowska: Ja mam również słowo do panów komendantów straży miejskiej i policji – tutaj już wiele słyszeliśmy o miejscach niebezpiecznych, gdzie mieszkańcom tak trudno doczekać się na interwencję, również o miejscach zanieczyszczonych. Czy w związku z tym mają Panowie plany wprowadzenia monitoringu mobilnego, dzisiaj taki monitoring się wprowadza, nawet już leśnicy zakładają takie urządzenia, żeby zdyscyplinować i nauczyć mieszkańców szanowania terenu.

Tutaj muszę jeszcze powiedzieć, że pisałam interpelacje, jeżeli chodzi o zanieczyszczanie miasta przez właścicieli zwierząt – odpowiedź, jaką otrzymałam ze straży miejskiej nie była dla mnie satysfakcjonująca. Bardzo bym prosiła, żeby jednak strażnicy zwracali szczególną uwagę, czy właściciel, wychodząc na spacer, ma woreczki, czy rzeczy, które pozwolą sprzątnąć psie odchody. Takie kontrole można robić szczególnie rano i wieczorem, bo najczęściej wtedy właściciele wychodzą i wiadomo, w jakie idą miejsca. Apelowałabym też z tego miejsca do mediów, żeby jednak nagłaśniać takie zachowania. Może trzeba zorganizować akcję społeczną, uświadamiającą. Często zwracam uwagę mieszkańcom, jak powinni się zachowywać – 90% z nich nawet nie wie, że mają obowiązek sprzątania po własnych psach. Jeżeli wszyscy weźmiemy się i będziemy informować, kara będzie nieuchronna, będziemy informować o takich działaniach, że są mobilne monitoringi, że tyle i tyle osób zostało ukaranych, to ja myślę, że wtedy powoli, powoli skutek będzie widoczny. Dziękuję.

Radny Wojciech Błoński: Ja mam takie jedno króciutkie pytnie do pana komendanta straży miejskiej odnośnie do handlowania w niedozwolonych miejscach, gdzie straż miejska regularnie wystawia mandaty. Czy mandat jest dla człowieka, który go dostaje, jednoznaczny z tym, że ma on opuścić miejsce, w którym sprzedaje towar? Pytam, ponieważ mieszkańcy już wielokrotnie zgłaszali problem, że pod ich oknami rozkładane są stoiska z różnymi towarami, przyjeżdża straż miejska, wystawia mandat, a osoba, która dostaje ten mandat, „wlicza go sobie w koszty” i jej się to dalej opłaca, spokój mieszkańców zaś jest nadal zakłócany. Dziękuję bardzo.

Radny Modest Aniszczyk: Panie Przewodniczący, Panowie Wiceprezydenci, Wysoka Rado, Szanowni Goście! Dziękuję za zaprezentowanie tych danych przez Państwa, bardzo są ciekawe i rozszerzają horyzonty. Po raz pierwszy słyszę tego typu właśnie dane. Dla mnie jedna rzecz była tutaj szczególnie interesująca, niestety negatywna, mianowicie zaprezentowana przez panią z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska sprawa obecności benzopirenu na praktycznie całej powierzchni Wrocławia. Przekroczone normy to będzie problem, zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę wzrastającą ilość samochodów i nie widać końca tego trendu, tego wzrostu. To są tzw. problemy dużych miast. Nie wiem, czy Państwo wiedzą, że 3 firmy we Wrocławiu produkują skutery elektryczne, i ROMET jeszcze je produkuje – próbuje, wdraża produkcję samochodów elektrycznych. Może to będzie wyjściem? Nie wiem, ale pewnie będzie to przed nami jakieś wyzwanie. Dziękuję bardzo.

Radny Krzysztof Bramorski: To jest ad vocem radnej Urszuli Mrozowskiej, ale też sugestia do pana komendanta. Ja mam oczywiście jako właściciel psa nadzieję, że nie dojdzie do sprawdzania, czy właściciel jest wyposażony w woreczki, bo to już by pachniało rewizją osobistą o poranku i wieczorem, natomiast sugerowałbym podjęcie bardzo prostego działania i tutaj, wzorem koleżanki radnej Wandy Ziembickiej, służę dokumentacją fotograficzną – mianowicie bardzo wiele miast, z Warszawą na czele, ułatwia życie mieszkańcom, instalując nie tylko kubły, ale i dozowniki woreczków, w każdym parku, np. w Ogrodzie Saskim. W centrum miasta stoją przez nikogo nieniszczone i zawsze pełne dozowniki woreczków, na każdej klatce schodowej leżą papierowe torebki z wsuniętą tekturką, którą dwoma ruchami można zmienić w szufelkę i wychodząc z psem coś takiego zabrać. Dziwnym trafem, to mówię o Warszawie, o Świnoujściu, o wielu innych miastach, na wszystkich tych woreczkach i dozownikach jest napisane „Możesz wrzucić to do każdego kubła” – nie ma też powodu ustawiania brzydkich, pomarańczowych, krzyczących kubełków w miejscach często podlegających ochronie. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Dziękuję uprzejmie. Szanowni Państwo, w związku z tym, że padło tutaj wiele uwag, chciałbym dać naszym drogim gościom referentom szansę ustosunkowania się do tych wypowiedzi. Wyczytam w kolejności występowania Państwa nazwiska i zapytam, czy zechcecie się ustosunkować do tych uwag, które tutaj padły. Pan Stanisław Kosiarczyk, czy chce Pan wystąpić? Bardzo proszę.

Dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Stanisław Kosiarczyk: Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo! Chciałem przede wszystkim zapewnić, że wszystkie osoby wytypowane do kwalifikacji wojskowej będą przyjęte, ponieważ mamy ustalony limit i termin narzucony przez Urząd Wojewódzki, w związku z tym dziennie jesteśmy w stanie przyjąć do 40 osób. Nie ma żadnych przeszkód, by wszystkie osoby, które zgłaszają, że w danym dniu będą zdawać maturę, wpisać na dowolny dzień lub, jeżeli przyjdą w dowolnym dniu, zostały przyjęte.

Jest tylko jeden  problem – jeśli w jakimś dniu, bez wcześniejszego zawiadomienia, zgłosi się do nas więcej osób i komisja nie będzie w stanie przyjąć w tym dniu, część osób będzie musiała stawić się przed komisją drugi raz. Stąd prośba o telefonicznie uzgadnianie terminu. Rejestrujemy na dzień, który komuś odpowiada, dopisując lub zmieniając terminy, stąd do tej pory nie było problemów z załatwianiem tej sprawy. Komisje ruszają w przyszłym tygodniu i mam nadzieję, że odbędzie się to bez żadnych problemów. Dziękuję.

Komendant Straży Miejskiej Wrocławia Zbigniew Słysz: Straż miejska działa w oparciu o obowiązujące przepisy prawa i nic więcej nie zrobimy, jeżeli prawo nam na to nie zezwala. Nie wejdziemy na teren prywatny i nie podejmiemy żadnych interwencji, bo nikt nie pozwoli sobie wejść do własnego mieszkania i podjąć funkcjonariuszowi straży miejskiej tego typu interwencji. Straż miejska działa w umundurowaniu. My nie mamy żadnych prawnych możliwości robienia zasadzek, obserwacji czy innych metod operacyjnych przypisanych policji, więc robienie zasadzek na osoby wywożące śmieci na nielegalne wysypiska są poza nami, my możemy oczywiście w mundurze, w patrolu pieszym, czy zmotoryzowanym złapać  kogoś, jeżeli trafimy na taką osobę, kiedy tego czynu dokonuje.

Oczywiście że strażnicy mają w swoich obowiązkach takie działania – jeżeli ujawnimy bądź dostajemy informację, że jest wysypisko, sprawdzamy to wysypisko, czy są tam materiały wskazujące na sprawcę. Były takie sprawy na Psim Polu, gdzie wywieziono odpady zwierzęce, ustalaliśmy na terenie Wrocławia i okolicy, gdzie są takie firmy masarskie, które mogły te odpady wywieźć. Ściśle współpracujemy w takich sytuacjach, kiedy jest podejrzenie, że zostało popełnione przestępstwo, również z policją, prowadzimy wspólne ustalenia na tyle, na ile możemy, na ile nam pozwala prawo.

Ja nie bardzo mogę się zgodzić na takie generalizowanie. Ja jestem dostępny 24 godziny na dobę, telefon mam włączony, mam służby nadzoru, służby dyżurne, jeżeli strażnik podjął gdziekolwiek interwencję niewłaściwie, nie wykonał czegoś, to taką informację chciałbym dostać natychmiast, od razu, na drugi dzień, jestem w stanie wtedy sprawdzić, dotrzeć i ustalić, czy naruszył dyscyplinę pracy czy nie. Dzisiaj jak mi ktoś mówi, że gdzieś tam były takie różne rzeczy, to ja naprawdę jestem w stanie wyciągnąć konsekwencje wobec niesumiennych, nierzetelnych funkcjonariuszy.

Podobna sprawa z tym samochodem. Dostałem informację przed i to nie jest tak, że my nie wiemy – my wiemy o tym samochodzie, on rzeczywiście stał na terenie pozagminnym, nie mieliśmy żadnej podstawy, żeby go ruszyć stamtąd, został wypchnięty, jakiś czas oczekiwaliśmy na miejsce na parkingu, w tej chwili jest tak zablokowany przez inne samochody, że nie ma możliwości podjechania do niego z lawetą i to jest prozaiczna przyczyna. Nie ma sytuacji, żebyśmy odmawiali podjęcia interwencji, jeżeli mamy do tego uprawnienie, mamy kompetencje i mamy możliwości zrealizowania tej interwencji.

Pytanie o handel. Proszę Państwa, nie ma pojęcia „nielegalnego handlu”. Posiadane jeszcze do ubiegłego roku, do początku ubiegłego roku uprawnienie, kiedy funkcjonariusz straży mógł nałożyć na przykład mandat na prowadzenie tzw. nielegalnego handlu w pasie drogi również już zostało uchylone – my nie mamy żadnych możliwości. Jeżeli podejmujemy w tej chwili interwencje, czy to w kwestii zaśmiecania, czy wywarcia jakiejkolwiek presji, żeby jakaś osoba się usunęła – nie mamy podstawy prawnej, żeby taką osobę usunąć. Nawet jeżeli ukarzemy ją mandatem karnym, bo uznamy, że popełniła takie czy inne wykroczenie, nie mamy żadnej podstawy prawnej, żeby ją usunąć. To może zrobić sąd, komornik i tego typu instytucje.

Sprawa psich odchodów – szczerze powiem, że w tym roku, tu też opieramy się na liczbie interwencji, problem był dużo mniejszy niż rok temu. Zakładam, że wiąże się to też ze wzrostem świadomości społecznej. Edukujemy, również na tyle, na ile możemy, przynajmniej dzieci w szkołach czy przedszkolach. Jednak jeżeli chodzi o interwencje, to jest to samo ograniczenie – jeżeli strażnik pełni służbę w mundurze, problemu nie ma, bo nikt nie pozwoli sobie z psem na tego typu zachowanie. Jeżeli strażnik przejdzie na drugą ulicę, za budynek, wtedy możemy spokojnie z psem wyjść. Bardzo mocno położyliśmy w tej chwili nacisk na tych, którzy odpowiadają za dany teren, żeby został posprzątany.

Jeżeli chodzi o płace, to trudno mi tu w tej chwili się wypowiadać, ponieważ jeszcze nie dostałem pieniędzy na podwyżkę. Pytanie brzmiało: „jaka kwota?”. Ja myślę, Panie Prezydencie, że mogę to powiedzieć, że kiedy ponad 3 lata temu zostałem powołany na to stanowisko, zrobiliśmy audyt finansowy i wówczas rozmawialiśmy z panem prezydentem o podwyżce rzędu 500,00 PLN, to było 3 lata temu. Ponieważ pensje strażników nie były waloryzowane, uważam, że w równej kwocie, 100,00 PLN czy 200,00 PLN, zależy, ile Państwo przyznają, powinni dostać wszyscy. Nie wiem, skąd takie domniemanie, wnioskowałem o pieniądze dla pracowników straży, funkcjonariuszy straży, nie dla kadry zarządzającej. To jest też pewna tajemnica, ja wiem od funkcjonariuszy, ile dostają pieniędzy w Trzebnicy, bo to Trzebnica nam zabrała ludzi. W ubiegłym roku straż miejską utworzyła Oleśnica, zabierają nam też ludzi do Siechnicy, najbliższe jednostki. Natomiast zarobki to tajemnica między pracodawcą a pracownikiem, ja oficjalnymi danymi nie dysponuję.

Zastępca Prokuratora Okręgowego we Wrocławiu Katarzyna Kwiatkowska: Pani radna poruszyła tutaj problem, jak rozumiem, pewnej indywidualnej sprawy, prowadzonej przez jedną z prokuratur z Wrocławia tak? Bez znajomości akt sprawy trudno mi oceniać prawidłowość oceny materiału dowodowego i zasadność samej decyzji, inne stanowisko z mojej strony byłoby po prostu nieprofesjonalne. Ja mogę jedynie obiecać, że zbadam tę sprawę i chciałabym jeszcze tylko uściślić, jaka to była szkoła, chodzi mi o dzielnicę i kiedy to było, w jakim okresie. Będę wdzięczna za szczegółowe dane.

Komendant Miejski Policji Mirosław Potocki: Mam świadomość, że za dużo czasu nie mogę Państwu zabrać, a więc tylko w skrócie odniosę się merytorycznie do niektórych uwag. Jeżeli chodzi o uwagi pani radnej Ziembickiej: jak najbardziej, oczywiście, są to trafne uwagi. Jeżeli zdarzają się sytuacje, że nie ma reakcji policjantów na określone zdarzenia, ja bym prosił o sygnał, ale generalnie ja mam swoje służby też kontrolne, prowadzę również postępowania wyjaśniające, administracyjne, skargowe i mam pewien obraz, natomiast może nie wszystko do mnie dociera i jakby była taka możliwość, bardzo proszę o przesłanie informacji w formie pisemnej, czy nawet zapraszam na rozmowę każdego z Państwa, bardzo chętnie oczekuję na taki kontakt, żeby poprawiać poziom pracy policji, bo ja też jestem odbiorcą usług policji. Ale to znaczy, że będziemy rozliczali indywidualnie policjantów za brak reakcji, inaczej po prostu nie można. To dotyczy zarówno łyżworolkowców, jak również innych zjawisk.

Bardzo cenna informacja pana radnego odnośnie do TBS, jeżeli by coś takiego przeszło, nie wiem, czy to jest możliwe, bo to kwestia regulaminu i spełnienia pewnych warunków. Myślę, że w większej części policjanci by je spełnili, to byłoby świetnym rozwiązaniem. M.in. Oława w ten sposób pozyskuje policjantów i nawet jakby to się udało, nawet niech to będzie, jak Pan wspomniał, kilku, to już jest nieźle.

Kolejny problem – wysypiska śmieci. Jeżeli chodzi o technikę kryminalistyczną, wszelką dowodową, są to naruszenia prawa, służę pomocą, instruktażem, jeśli zajdzie taka potrzeba, to straż miejska jest praktycznie w codziennym kontakcie, a pan komendant Słysz pracował wcześniej również w policji, tak więc nie ma tutaj na tym odcinku żadnych problemów, jesteśmy w stanie w pewnych sprawach sobie wzajemnie pomóc.

Jeśli chodzi o procedury, padał tu parokrotnie zarzut o nieznajomości procedur przez policjantów. Nie będę nikogo usprawiedliwiał, jeżeli były takie sytuacje, to są to indywidualne przypadki, generalnie mamy systemowe rozwiązania, jak Państwo wiedzą, policjanci muszą być szkoleni, co jakiś czas musi być sprawdzany ich zakres wiadomości – podczas instruktażu, przy obejmowaniu służby. Ale jeżeli coś takiego występuje, jakiś wybitny opór na wiedzę, to postaram się to w jakiś sposób eliminować.

Mobilny monitoring – nie mam środków finansowych, żeby zakupić sprzęt, nie jestem dysponentem funduszu, pan komendant wojewódzki jest dysponentem, ale podejrzewam, że również będzie problem z zakupem. Możemy korzystać, jak najbardziej, tu rozmawiałem z panem dyrektorem Kosiarczykiem, istnieje możliwość przerzucenia sprzętu w miejsca zagrożone, żeby można było monitorować; przesył może być bezprzewodowy. Jeżeli będą takie możliwości, chętnie skorzystam z tego sygnału i w sposób właściwy będę reagował przez swoje służby.

Sprawa dotycząca Pasażu Niepolda. Problem jest znany, pan prezydent już wielokrotnie organizował spotkania w sprawie Pasażu Niepolda. Podejmowaliśmy działania, najlepszym tego dowodem mogą być interwencje, liczba ukaranych osób, liczba zatrzymanych sprawców przestępstw. Zapraszam Panią, udzielę merytorycznej, rzeczowej, konkretnej odpowiedzi – z tym, że to nie jest rozwiązanie, mam tego świadomość, bo trzeba podjąć jeszcze bardziej skuteczne działania z uwagi na większą koncentrację lokali. Może inny rodzaj działań, nie tylko postawienie policjantów. Miałem okazję wizytować niedawno kolegów w Londynie, widziałem, w jakim kierunku idzie policja londyńska, czy inne policje, to nie tędy droga, żeby policjanci stali i po prostu koczowali. To nie zapewni komfortu służby dla obywateli. Dziękuję bardzo.

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny Jan Zięba: Trzy sprawy były tutaj poruszane. Jedna sprawa AIDS i HIV – padł zarzut, że prześlizgnąłem się po temacie. Zapewniam Panią, że jest to nasz priorytet, nie tylko nasz, ale również wydziału zdrowia. Oddział oświaty zdrowotnej prowadzi zarówno szkolenia, jak i umieszcza plakaty, informacje w szkołach. Nie ma ograniczeń finansowych, jeśli chodzi o tę tematykę – w 2010 r. mieliśmy 16 faktycznie nowych przypadków HIV/AIDS. Zastanawialiśmy się z profesorem Gładyszem nawet, dlaczego tak się dzieje, że u nas jest wyższa zapadalność na AIDS. Z jednej strony wynika to z diagnostyki, mamy bardzo dobrą diagnostykę – kiedy dochodzi do zakażeń, dużo, dużo wcześniej niż jest objawowa choroba, w związku z tym to jest niejako też i pokłosie tych zaniedbań, które były wcześniej i tak trzeba to sobie tłumaczyć. Natomiast jeśli chodzi o sprawę informacyjną, szkoleniową, tutaj nie ma żadnych finansowych ograniczeń, to są regularnie prowadzone w szkołach zajęcia, zarówno przez pracowników naszych oświaty zdrowotnej, mówię o różnych stacjach sanitarnych, również szczebla wojewódzkiego, jak i  przez Wydział Zdrowia i Spraw Społecznych.

Jeśli chodzi o gruźlicę, opiekę nad pacjentami ma jakiś lekarz, do którego są teoretycznie zapisani. Ci pacjenci są pod nadzorem czy z DPS, czy z noclegowni. Również tutaj nie ma ograniczeń. Jeśli chodzi o skierowania, to budżet państwa finansuje leczenie, ja sam wydaję nakazy doprowadzenia wręcz do leczenia, osobiście takie wydaję, więc mamy trochę inne informacje. Chodzi o to, że nie możemy przymusić skutecznie tych pacjentów, żeby się leczyli. To jest problem, bo oni wyłamują się spod reguł życia społecznego, natomiast pierwsze słyszę, żeby były trudności ze skierowaniem na prześwietlenie czy na leczenie, nie ma problemu są to świadczenia bezpłatne, finansowane przez budżet państwa. Problem jest tylko z doprowadzeniem takich chorych.

I sprawa hoteli – któryś z panów tutaj mówił, że terminy, że się przewija termin Euro 2012, wszczęcie postępowania przy kontrolach hoteli ma swoją procedurę, ma swoje terminy i wszystko jest załatwiane zgodnie z terminem. Natomiast przy większych inwestycjach, takich, które powodują przyjęcie większej ilości gości – przy nich pojawia się termin Euro 2012, bo trzeba mieć uzgodnienia budowlane, przebudowy i tak dalej. Natomiast nie zdarza się tak, żeby po kontroli, po protokole zwlekać z wszczęciem postępowania i nie egzekwować zapisanych uwag, coś takiego się nie zdarzyło, proszę mi podać chociaż jeden taki przypadek, żebyśmy odstąpili albo opieszale działali. Zapewniam Pana, że czegoś takiego nie ma. Przynajmniej ja nie znam takiej sytuacji.

Naczelnik Wydziału Monitoringu Środowiska Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu Barbara Kwiatkowska-Szygulska: Odpowiem na pytanie związane z benzopirenem. Otóż ograniczenie niskiej emisji, zmniejszenie ilości spalin, zmniejszenie spalin i tego, co spalamy we własnych piecach, często śmieci, tworzyw sztucznych, starych mebli, kapci i tak dalej, spowoduje, że ilość benzopirenu będzie mniejsza. Otóż, proszę Państwa, mamy odpowiednie akty prawne, które pozwalają nam to zrobić, a mianowicie prawo ochrony środowiska, art. 379 mówi, że funkcjonariusze mogą wejść na teren prywatny. I tak było to zorganizowane w Krakowie, funkcjonariusze są upoważnieni przez prezydenta Krakowa do takich kontroli, straż miejska w Krakowie ma takie uprawnienia dane przez Miasto, pracownicy Urzędu Miejskiego, Wydziału Ochrony Środowiska mogą wejść o każdej porze na teren prywatny, tam gdzie jest prowadzona działalność gospodarcza, a na teren, gdzie funkcjonują osoby prywatne od godziny 6.00 do 22.00, jest akt prawny, który pozwala to uzyskać. Jednocześnie jest drugi akt prawny, a mianowicie ustawa o odpadach, art. 71 brzmi: „Kto wbrew zakazowi termicznie przekształca odpady poza spalarniami odpadów lub współspalarniami odpadów podlega karze aresztu albo grzywny.” Czyli można to zrobić. Na przełomie roku 2009/2010 w Krakowie straż miejska wraz z przedstawicielem Urzędu Miejskiego przeprowadziła 340 kontroli spalania tych odpadów, łącznie nawet z analizą tych odpadów, u nas proszę zapytać władze.

Naczelnik Wydziału Inspekcji Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu Maria Siwiak: Poruszono tutaj kilka zagadnień, które przedstawiłam w mojej prezentacji. Pierwsze odnosiło się do punktów skupu złomu. Chciałam powiedzieć, że kompetencje w zakresie ochrony środowiska są bardzo mocno podzielone, zarówno na poziomie gminy, starosty, urzędu marszałkowskiego oraz regionalnego i Wojewódzkiego Inspektoratu Środowiska. Każdy ma uprawnienia do prowadzenia czynności kontrolnych w ramach własnych kompetencji.

Jeżeli chodzi o działalność związaną ze zbieraniem odpadów, w tym w szczególności z prowadzeniem punktów skupu złomu, to działalność tę legalizuje starosta, czyli w przypadku Wrocławia organem właściwym jest prezydent. On jest uprawniony do wydawania zezwoleń, do kontrolowania. Na podstawie tego samego art. 379 prawa ochrony środowiska może on podejmować czynności mające na celu doprowadzenie do zgodności, czyli jeżeli ktoś nie ma zezwolenia, podejmować takie czynności, żeby zaprzestał tej działalności. Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska kontroluje przede wszystkim duże źródła emisji wymagające pozwoleń zintegrowanych, które mogą stanowić źródło poważnych awarii, czyli tzw. zakłady zwiększonego ryzyka. Te zakłady podlegają pod dyrektywy, z których rozlicza nas Unia Europejska i to jest główny cel naszej działalności.

Oprócz tego załatwiamy zgłoszenia interwencyjne i z tego tytułu trafiamy również do takich źródeł uciążliwości dla środowiska, jak na przykład punkty skupu złomu. Mamy również uprawnienia do karania za nielegalny demontaż, wobec tego w momencie kiedy mamy sygnał interwencyjny, że gdzieś jest „stojak” nielegalnie demontowany, to musimy taką sprawę rozpoznać i być może będzie to podstawą do nałożenia decyzji karnej, a te kary są bardzo dotkliwe. Ostatnio nałożyliśmy w takim wypadku karę 120 000 PLN. Tak więc trzeba mieć świadomość, że w momencie kiedy WIOŚ wchodzi, to ta działalność nie ma szans przeżycia. Trzeba też wziąć pod uwagę, że to jest czasami jedyne źródło utrzymania dla tych ludzi, więc trzeba w pierwszej kolejności doprowadzić do zgodności w stosowaniu prawa, a nie karać. Dlatego ja bym była daleka od tego, żeby w takie miejsca wysyłać nas jako inspekcję, bo naprawdę to się kończy bardzo dużym szeregiem kar i to jest już koniec działalności z tego tytułu.

To była pierwsza sprawa, następną była kwestia walki z nielegalnymi wysypiskami. Myślę, że trzeba walczyć nie ze skutkiem, ale z przyczyną, czyli tak organizować system zbiórki odpadów, aby obywatel mógł w sposób prosty pozbyć się odpadów, nie ponosząc wysokich kosztów. Niektóre miasta uruchomiły centra dobrowolnego zbierania odpadów. Ludzie dostarczają odpady, za darmo są one przyjmowane i podejrzewam, że koszty gospodarowania zebranymi w ten sposób odpadami są dużo niższe niż likwidacja nielegalnych wysypisk. Wydaje mi się, że w Poznaniu taki system bardzo dobrze funkcjonuje.

W jednej z wypowiedzi była poruszana kwestia hałasu, jeżeli chodzi o lotnisko. Z problemem emisji hałasu z lotniska wojskowego zetknęliśmy się mniej więcej 2 lata temu i podjęliśmy takie działania, które mogliśmy w tym zakresie podjąć. Mieszkańcy skarżyli się wtedy na przyloty bodajże helikopterów wojskowych. Skierowaliśmy tę sprawę do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z sugestią, że należałoby zobowiązać lotnisko do zrobienia przeglądu ekologicznego, ponieważ przy ustalaniu strefy ograniczonego użytkowania, która była zatwierdzana decyzją wojewody, nie uwzględniono oddziaływania lotniska wojskowego. Regionalny Dyrektor OŚ długo nad tym myślał, w końcu konkretnych czynności nie podjął, natomiast przesunęło się to wszystko w czasie, ponieważ po zakończeniu rozbudowy musi być zrobiona analiza polaryzacyjna, więc nie było sensu robić tego przed rozbudową. Podejrzewam, że tym się kierował Regionalny Dyrektor OŚ i dlatego przesunął to w czasie, do momentu gdy zakończy się modernizacja naszego lotniska, budowa terminala, i dopiero po upływie roku od tego czasu zostanie stwierdzone, jaki jest zasięg oddziaływania. Jeżeli chodzi o pomiar hałasu, to Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska nie wykonuje pomiaru hałasu lotniska. Zasada w przepisach prawa polskiego jest taka, że zanieczyszczający płaci za prowadzenie badań monitoringowych, czyli w tym momencie lotnisko jest zobowiązane do robienia monitoringu ciągłego hałasu pochodzącego z lotniska, przy czym to jest realizowane w tej chwili tylko w dwóch punktach. Po naszych interwencjach mają być te punkty poszerzone, a docelowo powstanie analiza polaryzacyjna.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Wystąpień było w sumie 7, pierwsze 2 przyjmujemy do wiadomości, 5 mamy przegłosować w formie akceptujących uchwał.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – radny Jerzy Michalak: Pozwolę sobie zaprezentować stanowisko klubu w przedmiocie tych 5 uchwał. I tak, idąc od końca – w zakresie projektu uchwały w sprawie rozpatrzenia informacji Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, dziękując uprzejmie pani inspektor za wyczerpujący referat, opiniujemy tenże projekt pozytywnie.

W przedmiocie projektu uchwały w sprawie rozpatrzenia informacji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, również dziękując panu inspektorowi za dokładne przedstawienie sprawy – pozytywna.

W zakresie projektu uchwały w sprawie rozpatrzenia informacji Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej, w imieniu klubu dziękując panu komendantowi za sprawne przedstawienie tego sprawozdania, opiniujemy je również pozytywnie.

W zakresie projektu uchwały w sprawie rozpatrzenia informacji Prokuratora Okręgowego we Wrocławiu, uprzejmie dziękując pani prokurator za sprawne i rzeczowe przedstawienie referatu, opinia klubu jest jak najbardziej pozytywna.

Na sam koniec pozwoliłem sobie zostawić projekt uchwały w sprawie rozpatrzenia rocznego sprawozdania i informacji Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu. Panie Komendancie, zwracam się do pana komendanta Potockiego, muszę powiedzieć, bo zobligowany zostałem przez klub do takiego sformułowania wypowiedzi, iż sprawozdanie to, a jednocześnie odniesienie się klubu do tego sprawozdania wywołało pewne kontrowersje. Proszę potraktować nasze uwagi wyłącznie jako uwagi, które są za naszym pośrednictwem składane na ręce pana komendanta przez zatroskanych mieszkańców miasta, bo szanujemy tych policjantów, którzy w sposób odpowiedzialny wykonują swoją pracę. Jednakże mamy drobne uwagi w zakresie funkcjonowania policji we Wrocławiu jako całości.

I tak, jeśli pan komendant pozwoli, zwracamy się z prośbą i z uwagą, aby w sposób lepszy, bardziej odpowiedzialny gospodarować tymi funduszami, które przekazywane są przez gminę Wrocław, a pożytkowane przez Komendę Miejską Policji, mam na myśli tutaj sytuację komisariatu czy też nowo wybudowanej przy ul. Sołtysowickiej komendy policji, na której budowę Miasto przeznaczyło chyba 25 mln PLN, a zatem niebagatelne środki. Zaniepokojenie nasze wywołała sytuacja przedłużającego się przygotowania tego budynku, przedłużającego się w związku z tym przejęcia tego budynku i jego wykorzystania przez policję. Bardzo prosimy, ponieważ to wzbudza obawy, iż środki miejskie są wykorzystywane w sposób niewłaściwy albo w sposób niewystarczający.

Po drugie, nasi mieszkańcy, a także my radni, jesteśmy zaniepokojeni brakiem widoczności policji, szczególnie jeśli chodzi o niektóre osiedla peryferyjne. To przekłada się bezpośrednio na poczucie bezpieczeństwa naszych mieszkańców. Rozumiem, naturalnie, sytuację, że pan komendant dysponuje pewną ograniczoną liczbą etatów, nie może również wszystkich środków przekazać na służbę patrolową, jednakże uczulamy, prosząc bardzo pana komendanta o to, aby być może właśnie ową służbę patrolową traktować mniej po macoszemu.

Po trzecie wreszcie, Panie Komendancie, dochodzą do nas niepokojące sygnały, iż ten zakaz wjazdu samochodów ciężarowych w określonych godzinach na teren Wrocławia jest łamany, a policja niejako przymyka na to oko. Znowu rozumiem sytuację ograniczonej ilości środków i sił policyjnych, ale właśnie po to ten zakaz został wprowadzony, właśnie dlatego mamy swoją policję, nazywamy ją swoją, aby ten zakaz był przestrzegany. Liczymy, Panie Komendancie na ciepłe słowo, nie mówię tu o poleceniu służbowym czy rozkazie, ale o zwróceniu uwagi swoim podwładnym na ten problem.

Być może warto byłoby też powrócić do praktyki widoczności policjantów ruchu drogowego na tych najważniejszych, najbardziej zatłoczonych, generujących zatory skrzyżowaniach Wrocławia. Już sama ich obecność powodowała, że kierowcy w sposób bardziej odpowiedzialny traktowali zasady ruchu drogowego. Teraz tych policjantów nie widzimy i nie wiemy, jaka jest tego przyczyna. Mamy nadzieję, że Pan weźmie naszą sugestię także w tej kwestii pod uwagę.

Niepokoi także radnych z naszego klubu problem zmniejszenia wykrywalności przestępstw, szczególnie tych, które są objęte w owych 7 kategoriach przestępstw najbardziej niebezpiecznych. Z satysfakcją przyjmujemy informację, iż sytuacja się poprawia, obiecujemy jednak, iż będziemy monitorować postępy w tym zakresie. Prosimy również o przekazywanie stałych informacji, czy ten trend wzrostowy został zachowany.

Uprzejmie prosimy również o podjęcie szczególnych środków w zakresie obsługi Euro 2012 oraz, o czym Pan Komendant nie był uprzejmy wspomnieć, wydarzeń związanych z polską prezydencją, jeśli takowe będą miały we Wrocławiu.

Sumując to wszystko, wydajemy opinię pozytywną, Panie Komendancie, ale korzystając z takiej terminologii ruchu drogowego, mamy nieodparte wrażenie, iż tę naszą opinię uzyskał Pan, przejeżdżając na żółtym świetle.

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – przewodnicząca Renata Granowska: Ja przypominam tylko, że treść uchwały brzmi tak, że my mamy przyjąć ją do wiadomości, więc Klub Platformy Obywatelskiej wszystkie te projekty uchwały przyjmuje do wiadomości.

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – przewodniczący Łukasz Wyszkowski: Opiniujemy projekty uchwał, nie informacje [red. – uwaga do R. Granowskiej]. Komisja projekty uchwał opiniuje pozytywnie, z jednym wnioskiem, by we wszystkich 5 projektach po słowach „przyjmuje się”, dodać słowa „do wiadomości”.

I ja chciałem dodać jeszcze zdanie wyjaśniające, bo sporo czasu rozmawialiśmy o tym, czy Rada Miejska powinna w formie głosowania przyjmować te informacje. Zdecydowaliśmy, że tak, natomiast proszę pamiętać o jednym, że my nie możemy pozytywnie lub negatywnie opiniować informacji, tylko i wyłącznie projekt przedstawionej uchwały, a informacje przyjmujemy do wiadomości.

– Komisja Praworządności i Bezpieczeństwa – przewodniczący Krzysztof Kilarski: Szanowni Panowie Prezydenci, Szanowni Państwo! Zaproszeni goście i my zajmowaliśmy się tymi sprawami dogłębnie, i wszystkie projekty uchwał i informacje zaopiniowaliśmy pozytywnie. Ja bym tylko chciał jeszcze zwrócić na jedną rzecz uwagę – bardzo zaniepokoiła nas kwestia, a zwracam się do pana Komendanta Miejskiego Policji, zaniepokoiła nas kwestia wakatów w policji.

W garnizonie wrocławskim jest 12% wakatów. Pan komendant zwraca uwagę na to, że wykrywalność w zasadzie nie spadła, więc zadaliśmy Panu pytanie, gdyby te 12% wakatów było uzupełnione, to na jakim poziomie byłaby wykrywalność? Na pewno na wyższym i pan komendant się tutaj zgodził. Dlatego tutaj apelujemy do Pana Komendanta, do Komendanta Wojewódzkiego, żeby przed tak ważną imprezą, jak Euro 2012, braki kadrowe w naszej policji zostały jak najszybciej uzupełnione.

Jak wspomniał radny Bramorski, również po Euro 2012 to miasto będzie funkcjonowało, dlatego też chcielibyśmy, żeby te wakaty były uzupełnione przed Euro 2012, ale żeby funkcjonowały również po nim, żeby bezpieczeństwo Wrocławia wzrastało, a nie malało. Wydaje nam się, jako Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa, że to ma wielkie znaczenie w rozwiązywaniu problemów bezpieczeństwa naszego miasta, dziękuję bardzo.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Przystąpimy zatem do 5 głosowań, we wszystkich przypadkach dokument będzie głosowany z poprawką zaproponowaną przez Komisję Statutową.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 134/11

Wyniki głosowania: za – 34, przeciw – 0, wstrzymujących się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/124/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie rozpatrzenia informacji Prokuratora Okręgowego we Wrocławiu za 2010 rok została przyjęta i stanowi załącznik nr 2 do niniejszego protokołu.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 135/11

Wyniki głosowania: za – 35, przeciw 0, wstrzymujących się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/125/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie rozpatrzenia rocznego sprawozdania i informacji Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu za 2010 rok została przyjęta i stanowi załącznik nr 3 do niniejszego protokołu.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 136/11

Wyniki głosowania: za – 35, przeciw 0, wstrzymujących się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/126/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie rozpatrzenia informacji Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu za 2010 rok została przyjęta i stanowi załącznik nr 4 do niniejszego protokołu.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 137/11

Wyniki głosowania: za – 35, przeciw – 0, wstrzymujących się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/127/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie rozpatrzenia informacji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego za 2010 rok została przyjęta i stanowi załącznik nr 5 do niniejszego protokołu.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 138/11

Wyniki głosowania: za – 35, przeciw – 0, wstrzymujących się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/128/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie rozpatrzenia informacji Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska za 2010 rok została przyjęta i stanowi załącznik nr 6 do niniejszego protokołu.

[Prowadzący zarządził 30 minutową przerwę.]

[Po przerwie]

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Maria Zawartko poinformowała zainteresowanych radnych, że próby Chóru Rady Miejskiej będą się odbywały w dniach: 19 i 26 kwietnia oraz 9, 10, 20, 23 i 27 maja.

8.INFORMACJA KLUBU PLATFORMY OBYWATELSKIEJ O STANOWISKU RADNYCH PLATFORMY OBYWATELSKIEJ WOBEC INFORMACJI SKARBNIKA NA TEMAT PLANOWANYCH ZMIAN PRZEZ MINISTERSTWO FINANSÓW

Przewodnicząca Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej Renata Granowska: Proszę Państwa! Chciałam tę informację przedstawić Państwu na poprzedniej sesji, ponieważ na poprzedniej sesji Skarbnik Miasta przedstawiał nam swoją informację na temat planowanych zmian. Natomiast było tak późno, że zaproponowałam właśnie dzisiejszy termin. I w tej chwili przeczytam Państwu nasze stanowisko, na temat tego, co jest planowane przez Ministerstwo Finansów. Jest to jakby informacja Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej.

Ale przed tym co przeczytam powiem tak – na przerwie dostałam taką prezentację [red. – w tym momencie radna pokazała kartkę papieru z wydrukowanym slajdem prezentacji]. Pierwszy slajd: „Minister Finansów zatrzymuje rozwój Polski” i dalej następuje parę słupków, parę cyferek. A ostatni slajd: „Polska przestaje się rozwijać”, nie przypomina to Państwu czegoś? Jakichś wystąpień? To było pytanie retoryczne. A teraz do rzeczy.

Proszę Państwa, przedstawiona na poprzedniej sesji informacja Skarbnika Wrocławia Marcina Urbana w sprawie planowanych zmian Ministerstwa Finansów pozostawia bez odpowiedzi pytania dotyczące powodów, argumentów i przesłanek, jakimi się kieruje, i musi się kierować ze względu na racjonalność wydawania środków publicznych, oraz sięgnięcia do szczegółowej analizy zachowań samorządu przy zaciąganiu długu i tworzenia deficytu, Minister Finansów. Problem w tym, że generalnie samorządowcy za wszelką cenę w tej chwili szukają metod, aby zadłużenie zwiększać ponad dopuszczalny limit 60%.

Jak to się działo do tej pory? Po pierwsze, nie wykazywano długu, który faktycznie istniał. Finansowanie projektów ze środków europejskich. W sposób oczywisty jest to niekonsekwencja walki z długiem, trzeba bowiem go spłacać i ponosić koszty usługi niezależnie od celu wydawanych środków. Wyłączenie go z limitu zrobiono tylko po to, aby gminy, wcześniej mocno zadłużone, nie zostały pozbawione szansy pozyskiwania środków europejskich, bo nie miałyby środków na udział własny. Ale była to oczywista, niedobra sytuacja i kiedyś musiała zostać usunięta. Szczególnie w sytuacji, gdy tak wiele projektów komunalnych, kulturalnych, sportowych i tak dalej, ma możliwość współfinansowania pieniędzmi europejskimi. Pozostawienie tego wyłączenia powodowałoby, że limit 60% nic by nie znaczył, bo wyłączeniu mogłoby podlegać nawet połowa realnego zadłużenia.

Po drugie samorządy wprowadzały inne, kreatywne nazewnictwo dla zaciąganych zobowiązań, obchodząc intencje ustawodawców. Kreatywnie tworzy się dziwne umowy, takie jak umowy wsparcia, zamiast normalnego poręczenia kredytu i tutaj dla przykładu nasz stadion. Różne konstrukcje z wykorzystaniem leasingu, factoringu, partnerstwa publiczno-prywatnego i tak dalej. Jest oczywiste, że to było obchodzenie przepisu, a obowiązkiem ministra finansów było te praktyki ukrócić. Warto tu wspomnieć, że takie obchodzenie zawsze więcej kosztuje, długi są zawsze trochę droższe, choć niewidzialne w sprawach wartości. Więc z tego powodu takie praktyki dysponowania publicznymi środkami powinny być eliminowane.

I po trzecie, ale to chyba jeszcze nie ostatnie. Zaciąganie zobowiązań przez powołane w tym celu spółki. Tej dziury minister finansów tym razem nie załatał, bo niestety byłoby to bardzo trudne ze względu na konieczność uszanowania integralności przepisów o spółkach, dawniej kodeksu handlowego, teraz prawa o spółkach. Osobna sprawa, że należy wprowadzić zmiany zasad tworzenia sprawozdań finansowych jednostek samorządu terytorialnego w takim kierunku, aby gmina, właściciel spółek, musiała konsolidować i raportować zadłużenie spółek zależnych. Tak muszą robić to na przykład grupy kapitałowe, spółki giełdowe i tak dalej.

Przejdźmy teraz do kwestii partnerstwa publiczno-prywatnego. Zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, prawem unijnym i polskim – podziwiam te formy PPP i nazwałabym je partnerstwem prawdziwym i fałszywym. I tego „prawdziwego” partnerstwa publiczno-prywatnego nikt nie ogranicza i nie będzie ograniczać, jeżeli chodzi o Ministerstwo Finansów. Prawdziwe PPP to na przykład, będę tego skrótu używała, planowany parking na pl. Nowy Targ, gdzie Gmina daje teren i oddaje dochody z parkowania na kilkadziesiąt lat wykonawcy parkingu. Wykonawca bierze na siebie ryzyko przyszłych dochodów: jeżeli ludzie będą parkować i zaakceptują cenę biletu – inwestor zarobi. Jeśli parking będzie stał pusty – straci. Gmina w takim układzie zawsze zyskuje. Nie finansuje budowy, a coś potrzebnego miastu i mieszkańcom powstaje i działa. Na końcu gmina przejmuje obiekt i może go sprzedać lub sama eksploatować. Tak można budować aquaparki, teatry, może lotniska i tak dalej. Wszystko, co ma szansę utrzymać się z dochodów pobieranych od klientów. Można sobie nawet wyobrazić przebudowę pl. Społecznego. Inwestor buduje podziemne rozwiązanie komunikacyjne i w zamian dostaje grunty, obecnie zmarnowane na źle wymyślone estakady. Na tych gruntach buduje biurowce, hotele i tak dalej i zarabia na ich wynajmie lub odsprzedaży. W ten sposób zewnętrzny inwestor pomaga Miastu rozładować problemy komunikacyjne, a Miasto nic lub mniej na to wydaje. Ale jak ceny już spadną, to problem ma z tym prywatny inwestor, a nie Miasto. Miasto nie może być gwarantem przyszłych dochodów takiego biznesu. Tyle że znalezienie partnera do takiego projektu nie jest łatwe. Zatem sam minister finansów stara się wyeliminować chociażby rozporządzenie z 23 grudnia 2010 r., wliczając do długu samorządu właśnie partnerstwo publiczno-prywatne.

Jaka jest zatem różnica? Co to jest to „fałszywe” PPP? Otóż inwestor nie ponosi ryzyka, bo ma pewność, że w przyszłości to Miasto mu zapłaci, a nie jacyś klienci, o których musiałby zabiegać. W takim układzie to jest po prostu zakamuflowany kredyt kupiecki, jakiego inwestor udziela Miastu. Każdy profesjonalny wykonawca dużych inwestycji mostowych, drogowych, z dostateczną zdolnością kredytową przyjmie takie zalecenie. I właśnie taki rodzaj PPP ma być teraz wliczany do limitu, i słusznie.

W tym miejscu, chciałabym podkreślić, że to rozporządzenie jest bardzo napiętnowane przez prezydentów większych miast, w tym prezydenta naszego miasta, pana Rafała Dutkiewicza. Natomiast ja chciałabym w tym miejscu powiedzieć, że te rozporządzenia podlegają konfrontacjom społecznym, jak każde rozporządzenia. I w grudniu, gdy wchodziło w życie, przedstawiciel Unii Metropolii Polskich, kolega naszego prezydenta, jakim jest pan prezydent Grobelny, nie wniósł żadnych zastrzeżeń do tego projektu. Wobec powyższego, podkreślam, na takie rzeczy jest czas. Natomiast krytyka jest to bardzo proste i chyba – jak widzimy – mało skuteczne działanie.

Podsumowując, minister finansów porządkuje przepisy, przywracając im elementarny sens. Problem w tym, że dzięki tym biurowym przepisom niektóre z miast, Wrocław, Poznań, pewnie kilka innych, już dawno przekroczyły limit 60% i teraz takie czyszczenie stanu prawnego oznacza de facto dla miasta brak możliwości zaciągania nowych kredytów. I faktycznie tworzy to problem z nowymi inwestycjami, gdyż miały być one finansowane nie z oszczędności lub prywatyzacji, ale dzięki nowym długom. A teraz się okazuje, że łatwy do ominięcia jeszcze niedawno limit nagle stał się czymś realnym i trudniej go obejść.

Oczywiście, to najważniejsze pytanie brzmi, czy można na kredyt inwestować dowolnie wielkie pieniądze, publiczne pieniądze, czy obiektywna potrzeba budowy stadionu, nowych tramwajów skrzyżowań jest tak ważna, że można się zadłużać bez umiaru i co to znaczy zadłużenie z umiarem – 60%, 100%? Do niedawna limit 60% był abstrakcją; 5–6 lat temu żadne miasto nie zbliżało się do takiego poziomu, więc nikt sobie takich pytań nie stawiał. Od kilku lat problem się zaczął pojawiać, ale limit okazał się fikcją tak łatwą do obejścia, że nikt się na poważne tym nie przejął. I był to ogólny optymizm i wzrost gospodarczy do 2008. Ale nagle teraz, po kryzysie, przyszedł czas na szukanie odpowiedzi na to pytanie, bo to, że trzeba uściślać definicję, to jedna sprawa, ale może warto by było zróżnicować bądź podnieść limity?

Ale to już osobny temat do dyskusji. Na szczęście jesteśmy w Unii, jest Eurostat, który policzył deficyt wg metodologii unijnej i sztuczki okazały się trochę drogą donikąd. I tak jak Eurostat pilnuje naszego budżetu państwa, tak rolą ministra jest pilnować naszych samorządowców.

Co do planowanego zmniejszenia deficytu, to chcę powiedzieć ostatnie zdanie. Trwają społeczne i międzyresortowe konsultacje w tej sprawie. Tak więc ostateczna decyzja podjęta w Ministerstwie Finansów na pewno będzie przede wszystkim racjonalna, bo taka być powinna i będzie uwzględniać społeczne konsultacje pochodzące od samorządu.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Dziękuję bardzo pani przewodniczącej, czy ktoś z Państwa chciałby zabrać głos w sprawie informacji?

Przewodnicząca Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej Renata Granowska: Ja tylko mam takie pytanie. Na ostatniej sesji nie zabrałam głosu, ponieważ Pan Przewodniczący ograniczył taką możliwość i przy informacjach nigdy nie było dyskusji. Pan wtedy zapytał, czy ktoś ma krótkie zdanie do powiedzenia. Rozumiem, że ta sytuacja jest inna i dopuszcza Pan dyskusję?

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Poproszę w takim razie o krótką odpowiedź zgodnie z oczekiwaniami pani referentki.

Radna Wanda Ziembicka-Has: Szanowny Panie Prezydencie, Szanowny Panie Przewodniczący, Szanowni Goście, Szanowna Rado! Ja mam pytanie, ponieważ na sali jest pan skarbnik, a słyszę tu rzeczy niedorzeczne, przynajmniej nie czytam o nich w gazetach, a pamiętam, że – kiedy władzę jako prezydent obejmował dr Rafał Dutkiewicz – dług wynosił 61,4%. Ponieważ padło tutaj takie zdanie, że we Wrocławiu już dawno przekroczono próg 60%, więc ja pytam, kiedy przekroczono, jak dawno i czy w ogóle przekroczono? I jeszcze to pytanie retoryczne pani radnej Granowskiej, że limit okazał się fikcją. Więc może o tych limitach też bardzo proszę.

Radny Henryk Macała: Jak przejmujące są krótkie pytania! Z wystąpienia koleżanki Granowskiej przemawia troska właśnie o kraj, o ojczyznę. Stąd moje pytanie, rozporządzenie, o którym pani Granowska mówi, datowane jest datą grudniową tak? Jak wytłumaczyć w takim razie te billboardy wieszane tuż przed wyborami samorządowymi: „Nie róbmy polityki, budujmy mosty”, „Nie róbmy polityki, budujmy drogi”, „Nie róbmy polityki, budujmy szkoły” i tak dalej? Czy jeszcze wtedy nie było wiadomo, że sytuacja jest taka trudna? Wiadomo, że te zadania budują przede wszystkim samorządy. Może nie wszystkie, ale przy dużym udziale samorządów. Czy wówczas rząd nie wiedział, że sytuacja kraju jest taka? Myślę, że to było takie... po prostu oszukiwanie wyborców. Tak bym powiedział, skoro zaraz 2 miesiące po wyborach zostaje wydane takie rozporządzenie.

Radny Tomasz Hanczarek: Nie można nie zabrać głosu, jak się słyszy radnego Macałę wypowiadającego takie słowa. Odpowiem krótko: Panie Radny, – budować mosty zgodnie z prawem, budować szkoły zgodnie z prawem, nie przekraczając 60% zadłużenia. Panie Radny, to jest takie proste. Naprawdę.

Radna Iwona Dyszkiewicz-Najda: Szanowni Państwo! Bardzo łatwo jest krytykować. Gorzej jest z tym, jak znaleźć rozwiązanie i jak uzdrowić sytuację. Jeśli takie rozwiązanie się znajduje i gdzieś nagle się pojawia, to – myślę, że a priori – Państwo po prostu krytykujecie. Ja zacytuję tutaj Boya-Żeleńskiego: „Krytyk i eunuch z jednej są parafii, obaj wiedzą jak, a żaden nie potrafi”. Dziękuję.

Radny Jarosław Krauze: Panie Przewodniczący, Panie Prezydencie, Wysoka Rado! Wystąpienie radnej Granowskiej chciałbym dedykować prezydentowi Gdańska – jeżeli to jest możliwe, proszę o przesłanie tej części protokołu właśnie do Gdańska. Jeżeli jest taka duża troska o to, żebyśmy się nie zadłużali, żebyśmy nie inwestowali, to chcę przypomnieć, że dług wszystkich samorządów wynosi 6%, a dług państwa polskiego, który jest w większości konsumowany na dług bieżący wynosi 94%. W kontekście dzisiejszego projektu uchwały, który zdjęliśmy z porządków obrad, który namawiał nas do zwiększenia jeszcze zadłużenia we Wrocławiu, ma swoją wymowę. Kończę swoją wypowiedź, chcę tylko zacytować słowa, które dzisiaj pani Granowska tutaj zacytowała nam: „Krytyka jest pustym i mało skutecznym działaniem”.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Dziękuję bardzo. Ja bym proponował, żeby teraz wystąpienie pani referentki, pani Renaty Granowskiej było podsumowaniem i żebyśmy zakończyli tę dyskusję, jeśli Państwo zechcą zaakceptować mój wniosek. Bardzo proszę, proszę panią przewodniczącą o kilka słów podsumowujących.

Przewodnicząca Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej Renata Granowska: Ja nie będę komentować tego, co tu zostało powiedziane, ani odpowiadać na żadne pytania, ponieważ jest to informacja i nasze stanowisko. Ja tylko powiem tak. Panie Przewodniczący, ja nie zgadzam się na wysłanie żadnej mojej wypowiedzi, informacji. A jak Jarku chcesz [red. – do radnego J. Krauzego], zadzwoń do prezydenta Gdańska. To jest publiczne i to jest u nas na stronie, więc jak prezydent Gdańska chce, to niech sobie przeczyta na stronie. Natomiast absolutnie nie zgadzam się na to, żeby moją informację wysłano gdziekolwiek. Może zostać umieszczona na stronie, natomiast nie zgadzam się na jej użycie w taki sposób.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Proszę jeszcze o krótkie wypowiedzi pana Wyszkowskiego, którego nie zauważyłem na liście osób chętnych do dyskusji, zanim ją zamknąłem i chciałem później udzielić głosu skarbnikowi. Na tym zakończymy dyskusję.

Radny Łukasz Wyszkowski: Ja chciałbym zwrócić tylko uwagę radnemu Krauze, jako przedstawicielowi związków zawodowych, że spora część tego deficytu wynika z różnych zobowiązań socjalnych, które, i mówię to jako zwolennik naprawdę radykalnego ograniczenia również deficytu państwowego, bardzo trudno jest ciąć. A my jako samorząd nie musimy iść tą drogą i mając jeszcze w miarę sensowną sytuację, jeżeli chodzi o zadłużenie i deficyt. Dobrze by było, żebyśmy tę zdrową regułę utrzymali tak długo, jak się da.

Skarbnik Miasta Marcin Urban: Panie Przewodniczący, Panie Prezydencie, Wysoka Rado! Ja zacznę od tego, że minister nie traktuje równo strony samorządowej i rządowej, bo ma 2 metodologie liczenia tego zadłużenia. Jeżeli chodzi o budżet państwa – do długu państwa nie są wliczane wg tej metodologii krajowej, ani środki, które tu są gromadzone, czy raczej deficyty, które powstały w Krajowym Funduszu Drogowym, jak i w Krajowym Funduszu Kolejowym. Wyłączono to właśnie celowo, bo gdyby doliczono te rzeczy, to już dawno przekroczylibyśmy te wskaźniki, których pan minister broni. Jest na granicy, więc jak u siebie się nie da, to chce zablokować w samorządach. Tylko nie zastanawia się nad skutkami. Mówimy o tym, że te skutki będą rzeczywiście tragiczne i te dwa slajdy, które Pani pokazywała, to tak faktycznie będzie, jeżeli te pomysły zostaną zrealizowane.

Ciekawostką jest też porównanie danych GUS niemieckiego i GUS polskiego, dotyczących  rozliczeń międzypaństwowych. GUS niemiecki podał, że ma nadwyżkę handlu z Polską na poziomie 8,9 mld EUR , GUS polski podał, że ma nadwyżkę w wysokości 2,1 mld EUR. Te dwie informacje się wzajemnie wykluczają. Pewną odpowiedzią jest tzw. konto, czas błędów i opuszczeń – 12%, 10% tyle to wynosi w naszej księgowości, natomiast w księgowości niemieckiej nie przekracza to 1%. Podejrzewam, że gdyby się okazało tak, że jednak to ta druga strona ma rację, ten cały dług, który tkwi w tym, zostałby dopisany i ten wskaźnik byłby już przekroczony. Ale to tak na marginesie.

Natomiast wracając do spraw samorządowych – otóż ja nie wiem, skąd informacja, że zadłużenie związane z finansowaniem zadań europejskich zostało włączone do tego, bo to jest nieprawda. Nie było i szczęśliwie nie jest. Te środki są cały czas wyłączane z limitu zadłużenia, i bardzo dobrze. Ministerstwo mówi, że cały czas przekazuje informacje, że przecież to nie jest tak, że od grudnia 2010 nagle zmieniło zasady, tylko wcześniej było tak samo. Nie było tak samo, dlatego że rozporządzenie, które reguluje kwestię sprawozdawczości – to jest jedna rzecz, a rozporządzenie, które reguluje to, co zaliczamy do długu publicznego – to jest druga kwestia. Rozszerzono i zmieniono to drugie rozporządzenie o klasyfikacji długu. Zrobiono to niekonstytucyjnie, bo to powinno być przeprowadzone w drodze ustawy i tam powinien być rozszerzony ewentualnie katalog umów, które należy wliczać do długu. My podnosimy, że to rozporządzenie jest niezgodne z prawem, ale obowiązuje. Żeby było ciekawej, to nie zmieniono równolegle rozporządzenia o sprawozdawczości. Ja pojechałem do Ministerstwa Finansów i zapytałem, jak mam składać sprawozdanie – czy wg rozporządzenia z marca 2010, gdzie wszystko było po staremu, czy wg tego rozporządzenia, które określa nowy katalog tytułów dłużnych? Są to 2 akty prawne zupełnie ze sobą niespójne.

Ja nigdzie nie znalazłem definicji „fałszywe” i „prawdziwe” PPP. W rozporządzeniu jest mowa o tym, że mamy zaliczać umowy, które skutkują zwiększeniem deficytu. Ja pierwszy raz spotkałem się z czymś takim i nie wiem, czy ktoś, kto kiedykolwiek pracował z finansami publicznymi, potrafi związać konkretny wydatek z deficytem. Państwo doskonale wiedzą, że ten deficyt to jest pewna kwota dopełniająca, brakująca, ale ona w żaden sposób nie jest związana z długiem. I naprawdę chciałbym bardzo, żeby ktoś mi powiedział, czy dane zadanie w moim budżecie jest z deficytem związane, czy nie. Próbuje się oczywiście tłumaczyć, że jest Eurostat, który wskazuje, jak należy to rozumieć i zupełnie inaczej faktycznie to wygląda niż Pani to przedstawiła. Według Pani „prawdziwa” koncesja, która w tej inwestycji czerpie w całości przychody i one wystarczają na obsługę tej inwestycji. to jest koncesja. A właśnie ideą PPP jest zupełnie coś innego. Tam, gdzie nie finansuje się inwestycja i musielibyśmy zaangażować własne środki, tam jest możliwość wprowadzenia tego prywatnego inwestora. On wykłada własne pieniądze i właśnie o to chodzi, żeby to samorządy, nie mając w tej chwili środków, przez lata określone w tej umowie finansowały jakby zwrotnie te inwestycje, na końcu je dostają z powrotem. Tak więc pierwszy raz słyszę, żeby minister mówił o fałszywym czy prawdziwym PPP.

Konsultacje wyglądały, proszę Państwa tak, że 23 grudnia, jak zawsze w okresie świątecznym, przedstawiono plik aktów prawnych do akceptacji obiegiem. W tych dniach szczególnych rzeczywiście prezydent Grobelny wszystkie te dokumenty zaakceptował, ale jeżeli Pani uznała, że tak powinny wyglądać konsultacje społeczne, to żaden ze skarbników w Polsce nic na ten temat nie wiedział. A to jest dokument, który tak naprawdę zmienia wszystko z dnia na dzień. Tu nie było nawet okresu przejściowego, żebyśmy się mogli w jakikolwiek sposób do tego przystosować.

I na koniec powiem jeszcze jedną rzecz, najważniejszą. Nie przekroczyliśmy w starym porządku prawnym i w nowym porządku prawnym wskaźnika 60%.

I powiem jeszcze o jednej ważnej rzeczy. To, o czym Pani powiedziała, że konieczne są właściwe limity zadłużenia, realne, to zostało zrobione. Minister w nowej ustawie o finansach publicznych zamieścił nowy wskaźnik zadłużenia. Jak Pani popatrzy na naszą prognozę finansową, to ten wskaźnik wynosi 9%, przy możliwej granicy 12%. Mamy jeszcze bardzo duży zapas, gdzie moglibyśmy, korzystając z tych zdrowych zasad, zaciągnąć jeszcze zobowiązania, obsłużyć znacznie większe zobowiązania niż mamy. I też przekonywaliśmy do tego – przynajmniej pozwólcie nam korzystać z tego wskaźnika już teraz. Natomiast rozporządzenie z 23 grudnia i te nowe pomysły związane z ograniczeniem deficytu są kompletnie niespójne z tym, co zostało wcześniej uchwalone w nowej ustawie o finansach publicznych.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Pani Renata Granowska – ostatnie słowo jako referent, proszę bardzo i zamykamy dyskusję.

Przewodnicząca Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej Renata Granowska: Powiem, że jestem zdziwiona tym, co słyszę od skarbnika. Wrocław nie jest oddzielną wyspą na mapie. Wrocław jest częścią Polski, Wrocław jest częścią polskiej państwowości i budżet Wrocławia jest częścią budżetu państwa polskiego. I mam wrażenie, że troszeczkę tutaj ta dyskusja i zdanie na ten temat, to jest zapominanie się, że przynależymy do państwa polskiego. Jeszcze raz podkreślę, Wrocław nie jest oddzielny, Wrocław nie jest wyspą.

9.SPRAWOZDANIE Z REALIZACJI PROGRAMU POMOCY DLA RODZIN WIELODZIETNYCH „DWA PLUS TRZY I JESZCZE WIĘCEJ” ZA 2010 ROK

Zastępca Dyrektora Departamentu Spraw Społecznych Dominik Golema: Panie Przewodniczący, Panie Prezydencie, Wysoka Rado! Ja postaram się w syntetycznym skrócie przedstawić to, co odnosi się do realizacji programu pomocy dla rodzin wielodzietnych. Przywołam tylko kilka informacji, ponieważ całe sprawozdanie zostało Państwu dostarczone. Już niebawem będzie 3000 rodzin, które wpisały się do programu – to prawie 10 000 dzieci, 14 000 osób. Łącznie prawie 200 rodzin opuściło już ten program, ponieważ dzieci dorosły, przekroczyły 24. rok życia, czyli ten program już od kilku lat z powodzeniem funkcjonuje. Jeżeli chodzi o te duże liczby, oczywiście jest to program wsparcia i pomocy, ale nie tylko samej pomocy. Na zasiłki wypłacane rodzinom wielodzietnym, czyli mającym 3 i więcej dzieci, przeznaczono w ubiegłym roku ok. 0,5 mln PLN. W ubiegłym roku również Wrocław został wyróżniony nagrodą „Tulipany Życia” przez kapitułę Narodowego Dnia Życia właśnie za tenże program, jako samorząd przyjazny rodzinie.

Jeżeli chodzi o to, skąd rodziny pozyskują informacje o programie to okazuje się, że wszystkie nowoczesne narzędzia zawodzą, przy tym kontakcie człowieka z człowiekiem. Najczęściej dowiadują się o tym od rodzin zaprzyjaźnionych, od bliskich, znajomych. Potem w kolejności jest Internet, potem jest Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. W następnej kolejności jest prasa lokalna. Jeżeli chodzi o zainteresowanie różnymi formami bonusów, które są serwowane tym rodzinom, to dużym zainteresowaniem cieszą się odwiedziny w ogrodzie zoologicznym, ulgi komunikacyjne – już wspominaliśmy, że przygotowujemy się do rozszerzenia tej oferty na rzecz rodzin wielodzietnych, korzystanie z kąpielisk. Oczywiście pomoc materialna płynąca z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, szeroka oferta kulturalna oraz profilaktyki zdrowotnej.

Jeżeli chodzi o listę potrzeb, które są artykułowane przez rodziny uczestniczące w programie, a badaniu poddano 1146 rodzin, to mamy tu przede wszystkim poszerzenie oferty rekreacyjno-wypoczynkowej, kulturalnej, ulgi komunikacyjnej. Tutaj postulowane są ulgi zarówno dotyczące MPK, jak i PKP. Nie na wszystkie mamy wpływ, ale te informacje zbieramy.

Następnie, jeżeli chodzi o ocenę tego programu, jest nieustannie prowadzona ewaluacja – jako bardzo korzystny wpływ na funkcjonowanie rodziny, postrzega niemal 30% badanych rodzin, 34% jako korzystny. A zatem łącznie jest to przeszło 60% rodzin uczestniczących w programie, ok. 30% nie odczuwa tutaj szczególnego wpływu ani dodatniego, ani ujemnego, po prostu korzysta z programu i nie uważa, żeby to zmieniało ich życie. Natomiast zadowolenie z programu łącznie wskazuje przeszło 85% badanych rodzin. Umiarkowany, to znaczy dodatni, ale nie w jakimś szczególnym stopniu, przyznaje ok. 12% rodzin. I poniżej 0,5%, są to rodziny w jakiś sposób niezadowolone z tego programu. Oczywiście nie cała oferta, która jest kierowana do rodzin wielodzietnych, jest zawarta w tym programie, bowiem chociażby to, co dzieje się w przestrzeni przedszkolnej, również adresowane jest do tych rodzin, czyli tam, gdzie mamy do czynienia z rodziną z 3 i więcej dzieci, tam jest zwolnienie z opłaty przedszkolnej.

Jak już wspomniałem, planowane dalsze ulgi komunikacyjne, to projektowane rozszerzenie oferty tego programu. Zdecydowanie więcej szczegółowych informacji jest zawartych w tekście, który został Państwu dostarczony.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – radny Jan Chmielewski: klub oczywiście ustosunkowuje się pozytywnie. W zeszłym roku, 24 marca na gali w Zamku Warszawskim ogłoszono laureatów konkursu Tulipany Narodowego Dnia Życia i akurat w kategorii Samorząd Przyjazny Rodzinie miasto Wrocław otrzymało to wyróżnienie. Jest to wyróżnienie ogólnopolskie i dobrze, że ten program jest w sposób pozytywny postrzegany przez różne samorządy i jest w pewien sposób wzorcem dla innych, doczeka się wkrótce rozszerzenia o ten aspekt komunikacyjny. Będzie on szerszy i na pewno pomoże rodzinom. Ważny jest program interdyscyplinarny i też tutaj, przy okazji, chciałbym w imieniu Komisji Rodziny, Zdrowia i Spraw Socjalnych powiedzieć, że on ma charakter prorodzinny.

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna

Opinie komisji:

– Komisja Rodziny, Zdrowia i Spraw Społecznych – pozytywna

– Komisja Budżetu i Finansów – pozytywna

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Zatem możemy przyjąć do wiadomości to sprawozdanie.

10.SPRAWOZDANIE Z REALIZACJI UCHWAŁY NR XLI/1281/09 RADY MIEJSKIEJ WROCŁAWIA Z DNIA 19 LISTOPADA 2009 R. W SPRAWIE PROGRAMU WSPÓŁPRACY MIASTA WROCŁAWIA Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI W ROKU 2010

Zastępca dyrektora Departamentu Spraw Społęcznych Dominik Golema: Szanowni Państwo! Podobnie jak w poprzednim przypadku, z uwagi na fakt, że mieliśmy okazję dyskutować o realizacji tego programu podczas prac w komisjach, pozwolę sobie tylko przytoczyć w syntetycznym skrócie najważniejsze liczby.

Przestrzeń organizacji pozarządowych we Wrocławiu to nadzór prezydenta nad 3028 organizacjami, które są zarejestrowane we Wrocławiu. Łącznie jest we Wrocławiu ponad 3200 organizacji. Mam na myśli również te, które mają siedzibę główną poza Wrocławiem, a zatem nie figurują w naszych wrocławskich rejestrach, natomiast prowadzą tu działalność.

Jeżeli chodzi o zaangażowanie budżetu, to na realizację zadań publicznych przy udziale organizacji pozarządowych przeznaczamy bez mała 63 mln PLN. Podpisano ponad 550 umów dotacyjnych, zostało rozstrzygniętych prawie 130 konkursów – to dane za zeszły rok. To również wykorzystanie nowej formy udzielania dotacji, czyli tzw. małe granty. Przypomnę tylko, że są one realizowane tylko w sytuacjach, kiedy możemy udzielić dotacji z pominięciem procedury konkursowej. Dzieje się tak pod 3 warunkami: dotacja jest nie większa niż 10 tys. PLN, udzielana maksymalnie 2 razy w ciągu roku i na projekty, które trwają dłużej niż 3 miesiące. Takich umów udało się w ubiegłym roku podpisać 12, na łączną kwotę 90 tys. PLN. Inne, pozafinansowe formy współpracy czy wspierania działalności organizacji pozarządowych to również korzystanie przez organizacje z lokali, których właścicielem jest Gmina Wrocław. To są 284 lokale i tutaj z zadowoleniem, choć oczywiście cały czas z apetytem na coraz lepsze rezultaty, oceniamy, że zadłużenie realizacji korzystania z lokali gminnych cały czas spada, o ile jeszcze kilka lat temu przekraczało 1,2 mln PLN, o tyle teraz jest już poniżej 300 tys. PLN.

Kolejna rzecz, to prowadzenie takiego projektu, który popularnie zwany jest Inkubatorem. Czyli Sektor 3 przy ul. Legnickiej. Daje on wsparcie dla organizacji tworzących się bądź bardzo młodych jeszcze, nieokrzepłych w przestrzeni, w którą wkraczają. To również od niedawna miejsce, w sensie lokalu, przy ul. Paulińskiej, gdzie przy pomocy operatora, którym jest również jedna z organizacji pozarządowych, udaje się udzielić lokalu kilku czy kilkunastu organizacjom pozarządowym, których nie stać na wynajęcie samodzielnego lokalu, natomiast ich działalność wskazuje na to, że potrzebne jest im takie miejsce. To również konkurs na tzw. robocze wkłady własne, czyli sytuacje, gdy organizacje starają się o pozyskanie większych środków dotacyjnych ze źródeł poza budżetem miasta Wrocławia, czyli na przykład funduszy inicjatyw obywatelskich, czy funduszy unijnych, bądź innych, zewnętrznych. W ubiegłym roku był rozpisany taki konkurs. Skorzystały z niego tylko 4 organizacje, wykorzystanie 300 tys. PLN było na poziomie 127 tys. PLN, podpisano 4 kontrakty.

Jeżeli chodzi o przyszłość, to przewidujemy, że od jesieni tego roku, chcielibyśmy żeby już dobrze funkcjonował generator wniosków, czyli narzędzie, które ułatwi funkcjonowanie, wypełnianie tych skomplikowanych formularzy organizacjom, tak aby ta praca była łatwiejsza i pozbawiona błędów, które potem należy korygować. Aktualnie funkcjonuje zawieszony na stronach wrocławskich program do rozliczeń podatkowych, który ułatwia przekazywanie jednego procenta na rzecz wrocławskich NGO. To są te małe kroki, ale myślę, że prowadzące ku stałemu polepszaniu się tej współpracy. Na tym pozwolę sobie zakończyć.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – radny Jan Chmielewski: Rzeczywiście sprawozdanie jest duże, 110 stron. Każde zadanie, które zostało wykonane przez organizacje pozarządowe, jest czymś dobrym, cieszy, ale też w czasie dyskusji klubowej oraz na komisji wyszczególniliśmy pewne bolączki. Tutaj należy powiedzieć, że jednak są szybkie zmiany prawa, rozporządzeń w tym zakresie, co powoduje konieczność w miarę szybkich szkoleń dla NGO. To z kolei wzmaga biurokrację, a to wytraca jednak pewną aktywność wolontariatu. Ludzie ci wolą robić coś konkretnego niż chodzić z papierkami. Ludzie odbierają to nawet niekiedy jako utratę zaufania. Też trzeba powiedzieć, że oczywiście od organizacji pozarządowych żąda się pewnej skrupulatności, może i dobrze, bo to przecież są finanse publiczne. Ale z drugiej strony na przykładzie Wrocławskiej Organizacji Orator – to jest stowarzyszenie przyjaciół dzieci i młodzieży z wadą słuchu i od PFRON-u nie spłynęły środki. I było tak, że – by ratować sytuację i pracowników – dyrekcja musiała wziąć kredyt własny. I takie sytuacje się zdarzają, co wcale nie jest proste, a potrzeb w tym zakresie jest dużo. I oczywiście pozytywnie oceniamy ten Inkubator Sektor 3.

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Zatem możemy przyjąć do wiadomości to sprawozdanie.

IV DYSKUSJA I GŁOSOWANIE NAD PROJEKTAMI UCHWAŁ W SPRAWACH:

1.ZMIANY UCHWAŁY NR IV/18/10 RADY MIEJSKIEJ WROCŁAWIA W SPRAWIE BUDŻETU MIASTA NA 2011 ROK – DRUK NR 162/11

Skarbnik Miasta Marcin Urban: Panie Przewodniczący, Panie Prezydencie, Wysoka Rado! Na wstępie powiem o autopoprawce. Chcielibyśmy prosić o wprowadzenie zadania w kwocie 18 357 PLN. Chodzi o wsparcie kształcenia zawodowego we wrocławskich szkołach. Środki będą pochodziły z Unii Europejskiej, tak że nie wykładamy tutaj środków własnych. I drugie zadanie, dla wrocławskiej straży miejskiej chcielibyśmy prosić o przeznaczenie dodatkowych 1 367 970 PLN na zwiększenie wynagrodzeń. O tym dzisiaj mówił komendant i jeden z radnych pytał, czy to zwiększenie pozwoli na zwiększenie pensum. Odpowiadam, że pozwoli ono na średnie zwiększenie o 300 PLN na każdym etacie.

Przechodząc do prezentacji – zwiększamy w dochodach i wydatkach budżet miasta o 6 959 000 PLN. Deficyt zostaje na niezmienionym poziomie. Chcielibyśmy prosić o zwiększenie planu dochodów. Podpisaliśmy porozumienie z Gminą Długołęka, chodzi o współfinansowanie zadania „Budowa połączenia ul. Bierutowskiej we Wrocławiu”. Gmina Długołęka finansuje to zadanie, dokładają środki do naszego budżetu, a Wrocław realizuje całą inwestycję.

Dodatkowe środki, łącznie ponad 4 mln PLN, tu mamy wyszczególnione 2 mln PLN w tegorocznym budżecie – program „EUROprzedsiębiorca 45+”. Chodzi o wsparcie działalności gospodarczej zakładanej przez osoby w tej grupie wiekowej, szkolenie ich, wsparcie merytoryczne. W całości środki będą pochodziły z Unii Europejskiej oraz w 15% z budżetu państwa. To jest program, który będzie realizowany do 2013 r. i w sumie będzie to ponad 4 mln PLN.

Na poprzedniej sesji Państwo wyraziliście zgodę na utworzenie Muzeum Współczesnego i chcielibyśmy prosić o przekazanie środków na funkcjonowanie tej instytucji, łącznie 1 247 500 PLN.

Dla szkoły podstawowej nr 107 – 620 200 PLN na zakup wyposażenia dla nowo budowanego zespołu szkolno-przedszkolnego przy ul. Wietrznej.

249 tys. PLN chcielibyśmy przeznaczyć na wsparcie organizacji pozarządowych, zagospodarowanie czasu wolnego dla dzieci i młodzieży oraz organizowanie szkoleń dla organizacji pozarządowych. 50 tys. PLN, to dodatkowe środki na podziały nieruchomości oraz prace geodezyjne.

W ramach przeniesień największa kwota, to to, co zostało przy realizacji zadania „Budowa nowego stadionu piłkarskiego”. Ta pozostała kwota w części 36 mln PLN trafi do spółki. Niedługo przeniesiemy aportem do spółki Euro 2012 i to ona będzie dalej finansowała do końca tę inwestycję. Zostawiamy w budżecie 7,5 mln PLN na wydatki związane z promocją Euro 2012. Z rezerwy celowej chcielibyśmy przeznaczyć 3 mln PLN, na zadanie „Budowa bazy lokalowej i techniczno-obsługowej dla policji”, 300 tys. PLN na system dźwiękowego, elektronicznego ostrzegania ludności o zagrożeniach w fazach kryzysowych. I to, o czym już mówiłem, dla straży miejskiej 1 367 000 PLN na wynagrodzenia osobowe wraz z pochodnymi. Te 3 pozycje są finansowane z tak zwanej rezerwy celowej na zadania związane z bezpieczeństwem.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – wstrzymał się od głosu

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – brak opinii

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – bez uwag

– Komisja Budżetu i Finansów – bez uwag

– Komisja Praworządności i Bezpieczeństwa – przewodniczący Krzysztof Kilarski: Panie Prezydencie, Szanowny Panie Skarbniku, w imieniu komisji chciałbym podziękować za wniesienie autopoprawki i tę kwotę na wynagrodzenia dla straży miejskiej. Tyle tutaj ciepłych słów dzisiaj padało, ale również słów krytycznych. Mam nadzieję, że te pieniądze pozwolą na utrzymanie etatów w straży miejskiej i jeszcze lepszą pracę tych funkcjonariuszy dla naszego miasta.

– Komisja Komunikacji i Ochrony Środowiska – pozytywna

– Komisja Inicjatyw Gospodarczych – bez uwag

Dyskusja:

Radny Piotr Kuczyński: Chciałem tylko jedno pytanie zadać odnośnie do straży miejskiej. Pan skarbnik powiedział, że to jest 300 PLN na etat. Czy to znaczy, że mamy 4000 strażników? Bo tak to wychodzi z matematyki.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Ale to jest roczne chyba?

Radny Piotr Kuczyński: Jeśli roczne zwiększenie, to dziękuję za informację.

Radny Leszek Cybulski: Panie Przewodniczący, ja już tak trochę po czasie, bo ja jeszcze muszę powiedzieć, że mi też wyszło z wyliczeń, że to na roczne, nie na miesięczne. W związku z tym – tylko tyle.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 162/11.

Wyniki głosowania: za – 22, przeciw – 1, wstrzymujących się – 12

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/129/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie zmiany uchwały Nr IV/18/10 Rady Miejskiej Wrocławia w sprawie budżetu Miasta na 2011 rok została przyjęta i stanowi załącznik nr 7 do niniejszego protokołu.

[W tym miejscu prowadzenie obrad przejęła Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Maria Zawartko.]

2. ZMIANY UCHWAŁY NR IV/17/10 RADY MIEJSKIEJ WROCŁAWIA W SPRAWIE PRZYJĘCIA WIELOLETNIEJ PROGNOZY FINANSOWEJ MIASTA – DRUK NR 163/11

Skarbnik Miasta Marcin Urban: Szanowni Państwo! To jest konsekwencja zmian w budżecie Miasta, tu również jest autopoprawka związana z jednym z tych zadań, tej autopoprawki, przy zmianach do budżetu – chodzi o zadania edukacyjne. Bardzo proszę o przyjęcie tej uchwały.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – wstrzymał się od głosu

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – bez opinii

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – bez uwag

– Komisja Budżetu i Finansów – bez uwag

– Komisja Inicjatyw Gospodarczych – bez uwag

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 163/11.

Wyniki głosowania: za – 21, przeciw – 1, wstrzymujących się – 1

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/130/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie zmiany uchwały Nr IV/17/10 Rady Miejskiej Wrocławia w sprawie przyjęcia wieloletniej prognozy finansowej Miasta została przyjęta i stanowi załącznik nr 8 do niniejszego protokołu.

3.ZMIANY UCHWAŁY NR IV/16/10 RADY MIEJSKIEJ WROCŁAWIA W SPRAWIE OKREŚLENIA SAMORZĄDOWYCH JEDNOSTEK BUDŻETOWYCH, KTÓRE GROMADZĄ DOCHODY NA WYDZIELONYM RACHUNKU, ŹRÓDŁA, Z KTÓRYCH DOCHODY SĄ GROMADZONE, ICH PRZEZNACZENIA ORAZ SPOSOBU I TRYBU SPORZĄDZANIA PLANÓW FINANSOWYCH DOCHODÓW I WYDATKÓW NIMI FINANSOWANYCH, DOKONYWANIA ZMIAN W TYM PLANIE ORAZ ICH ZATWIERDZANIA – DRUK NR 164/11

Skarbnik Miasta Marcin Urban: Chcielibyśmy dopisać kolejne źródło przychodów w tych jednostkach – obiekty sportowe, które posiadają szkoły, chodzi o boiska szkolne oraz inne obiekty oświatowe, tak żeby i z nich mogły czerpać przychody. Zmieniamy też niektóre nazwy szkół, zgodnie z przyjętymi przez Radę Miejską uchwałami w sprawie sieci szkół i placówek. Tu musimy być konsekwentni i wprowadzić zmiany w tym załączniku w nazewnictwie szkól.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – bez uwag

– Komisja Budżetu i Finansów – pozytywna

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 164/11.

Wyniki głosowania: za – 27, przeciw 0, wstrzymujących się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/131/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie zmiany uchwały Nr IV/16/10 Rady Miejskiej Wrocławia w sprawie określenia samorządowych jednostek budżetowych, które gromadzą dochody na wydzielonym rachunku, źródła, z których dochody są gromadzone, ich przeznaczenia oraz sposobu i trybu sporządzania planów finansowych dochodów i wydatków nimi finansowanych, dokonywania zmian w tym planie oraz ich zatwierdzania została przyjęta i stanowi załącznik nr 9 do niniejszego protokołu.

4. WYSTĄPIENIA GMINY WROCŁAW ZE SPÓŁKI WROCŁAWSKIE CENTRUM SPA SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ – DRUK NR 159/11

Dyrektor Biura Nadzoru Właścicielskiego Aleksandra Urban-Stromich: Pani Przewodnicząca, Panie Prezydencie, Wysoka Rado! Mam przyjemność zaprezentować Państwu wniosek Pana Prezydenta w formie uchwały dotyczący wystąpienia Gminy Wrocław ze spółki Wrocławskie Centrum SPA Sp. z o.o. Tytuł brzmi identycznie jak podstawa prawna, która jest podstawą materialną do podjęcia takiej uchwały. Wystąpienie ze spółki nastąpi poprzez zbycie wszystkich udziałów spółce, czyli 100% należące do Gminy Wrocław.

Dlaczego teraz występujemy z tą uchwałą? Ponieważ na etapie prywatyzacji dotyczącej negocjacji z potencjalnymi inwestorami obydwie oferty inwestorów dotyczą 100% udziałów. W związku z tym, aby podjąć dalsze negocjacje i doprowadzić do szczęśliwego finału podpisania umowy zbycia, pan prezydent zwraca się do Rady o zgodę na sprzedaż wszystkich udziałów.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – przewodnicząca Renata Granowska: Szanowna Rado, Wysokie Prezydium, Pani Dyrektor, Panowie Prezydenci! Powiem w skrócie, o co prosi nas pan prezydent. Prosi nas o to, żebyśmy się zgodzili na wystąpienie ze spółki SPA. Ale co my wiemy? Śmiem wątpić w szczęśliwy koniec, jak to pani dyrektor powiedziała, całego postępowania.

Mamy uchwałę, w której uzasadnieniu czytamy, że w dniu 4 listopada 2010 r. Prezydent Wrocławia wydał zarządzenie w sprawie szczegółowego trybu zbycia udziałów Wrocławskiego Centrum SPA, będącego własnością Gminy, oraz w sprawie powołania zespołu do spraw negocjacji podjętych na podstawie publicznego zaproszenia w przedmiocie zbycia udziałów. Potencjalni inwestorzy, którzy zostali dopuszczeni do procesu negocjacji w sprawie zbycia udziału złożyli oświadczenie, w którym wyrazili wolę nabycia 100% udziałów. Głównym celem sprzedaży należących do miasta Wrocław udziałów Wrocławskiego Centrum SPA jest pozyskanie środków na finansowanie ważnych, gminnych zadań publicznych. Wobec powyższego w pełni uzasadnione jest wystąpienie miasta Wrocław ze spółki Wrocławskie Centrum SPA, bo udział w przedmiotowej spółce nie leży w interesie gminy jako jednostki samorządu terytorialnego.

Cóż wiemy? Wiemy, że nie leży w interesie gminy utrzymywanie tej spółki. Wiemy również, że kilka innych spółek powołanych przez pana prezydenta jest utrzymywanych i nie leży to w interesie gminy. Wiemy, że mamy zespół negocjacyjny, wiemy, że chcą kupić 100% udziałów. Natomiast dla naszego klubu to jest za mało, żeby podpisać czek in blanco i wyrazić zgodę.

Zacznę od tego, że Klub Platformy Obywatelskiej jest absolutnie za prywatyzacją spółek miejskich, absolutnie. Ale chcemy wiedzieć, na jakich warunkach prezydent pozbywa się mienia publicznego. Kiedy zaprosiliśmy panią dyrektor, żeby dowiedzieć się paru rzeczy, zadaliśmy pytanie, kto dokonał wyceny spółki Wrocławskie Centrum SPA i w jaki sposób, na jaką kwotę wyceniono Wrocławskie Centrum SPA? Za jaką kwotę planowano sprzedać obiekt przy ul. Teatralnej, bo z tego, co wiem, to były wcześniej ogłoszone przetargi. I prosiliśmy o wyliczenie konkretnych, gminnych zadań publicznych, które zostaną sfinansowane z pozyskanych ze sprzedaży tej spółki środków. W odpowiedzi otrzymujemy – nic. Podejrzewam, że to jest tajemnica negocjacyjna i z tym się zgadzamy, absolutnie szanujemy ustawę, szanujemy całe postępowanie. Ale informacja, za jaką kwotę planowano sprzedać należący do tej spółki obiekt przy ul. Teatralnej w dotychczasowych postępowaniach przetargowych – to też jest tajemnica?

Chcemy też wiedzieć, na jakie konkretne zadania publiczne zostaną przeznaczone te środki. Przypominam, że zapytanie zostało skierowane do prezydenta, czyli pan prezydent powinien odpowiedzieć, natomiast pan dyrektor Maciej Potocki odpowiada nam, że w odpowiedzi na pytanie numer 4 informuje, że jeżeli dojdzie do zawarcia umowy sprzedaży udziałów, to uzyskane w jego wyniku środki finansowe zasilą dochody budżetu miasta, natomiast ich podział zostanie dokonany przez Radę Miejską Wrocławia w oparciu o propozycję prezydenta oraz skarbnika. To w takim razie ja mam takie pytanie, czy radni nie mogą proponować zadań, na które mają być przeznaczone te środki? No bo skoro tutaj jest napisane, że w oparciu o propozycję prezydenta miasta oraz skarbnika...

Proszę Państwa, nie dowiedzieliśmy się niczego więcej. I takiego czeku in blanco nie podpiszemy. Nie podpiszemy chyba że w tej chwili cokolwiek nam zostanie powiedziane. Natomiast domyślam się, że klub prezydencki, mając 19 głosów w Radzie, inaczej podchodzi do tego zagadnienia. I powiem jeszcze, że pani dyrektor przekonywała nas, że to jest ten moment, kiedy właśnie prezydent przychodzi do Rady i prosi o tę zgodę, ponieważ trwają negocjacje i inwestorzy chcą kupić 100%. My mówimy nie, to nie jest ten moment. W prawie nigdzie nie jest napisane, że w tej chwili ma być zgoda. Można przyjść po negocjacjach z jakimikolwiek informacjami. Tak więc, Szanowni Radni, zastanówmy się, czy naprawdę mamy podpisać ten czek in blanco? Klub Platformy Obywatelskiej w takiej formie tej uchwały nie poprze. Jesteśmy w stanie zaproponować do II czytania. Dziękuję.

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – radny Damian Mrozek: Szanowni Państwo, parę zdjęć [red. – odniesienie do prezentacji]. To są zdjęcia z roku 2001. Od tego czasu Miasto zainwestowało 9,5 mln PLN w baseny przy ul. Teatralnej. Jak widać, brudne kafelki, okna PRL-owskie i infrastruktura dość tragiczna. Od tego momentu zainwestowaliśmy 9,5 miliona PLN. Proszę, oto zdjęcia obecnego centrum.

Pytaliśmy wielokrotnie, ile będzie kosztowała sprzedaż tego centrum, nawet dzisiaj pytałem paru radnych, także z klubu prezydenckiego – nie wiadomo. Nie wiem, czy ktoś z Państwa sprzedałby swoją nieruchomość nie wiedząc, ile ona kosztuje. Wydając zgodę, za ile będzie sprzedana. „Gazeta Wrocławska” podała, że będzie to kwota 20 mln PLN. Zakładając, że 9,5 mln PLN już wydaliśmy od 2001 r., więc raczej za niewiele to sprzedamy.

Dlaczego sprzedajmy baseny przy ul. Teatralnej? Wypowiedź z „Gazety Wrocławskiej” urzędnika miejskiego wysokiego szczebla, którą Państwu przytoczę: „Obiektowi powinno przywrócić się ekskluzywny charakter, to państwo ocenią, czy jest aż tak tragicznie teraz. Chcemy sprywatyzować obiekt, ponieważ zbudowano go do świadczenia usług luksusowych, a te powinni oferować prywatni inwestorzy, a nie władze miasta”. Wydaje mi się, że wszystkie spółki, które nie przynoszą zysków, powinni prowadzić prywatni inwestorzy.

Obecną ofertę można wzbogacić o rozbudowaną bazę zabiegowo-leczniczą. Otóż, jak sprawdziłem, SPA Teatralna ma najbogatszą taką bazę, w której skład wchodzą: baseny, fitness club, siłownia, centrum korekcji wad postawy, elektrolecznictwo, światłolecznictwo, krioterapia, inhalacja, gimnastyka korekcyjna, terapia manualna, profilaktyka zdrowotna, 19 rodzajów kąpieli, 11 rodzajów masaży, 4 rodzaje zabiegów itd. Z tego centrum korzysta 15 szkół we Wrocławiu, korzysta kilka klubów seniora. Korzystają dzieci z autyzmem i z innymi chorobami, m.in. także dzieci z zespołem Downa. Czy my mamy gwarancję, jeżeli sprzedamy ten obiekt, że nadal będzie pełnił takie funkcje? Co w wypadku, gdy tam będzie przykładowo hotel, który tam ma powstać? Raczej wątpię, żeby nowy inwestor zaprosił szkoły, które nie przynoszą mu zysków. To centrum odwiedziło w zeszłym roku prawie 100 tys. wrocławian. Zakładając, że inwestor zainwestuje 20–30 mln PLN, bilety będą na pewno dwa razy droższe.

Jakie są zyski spółki? Otóż SPA, jak wiadomo, przynosi straty. W 2009 r. wyniosły 740 tys. PLN. W 2007 – 200 tys. PLN, w 2006 r. zaś odnotowano zysk – więc jednak można. Średnio jest to 500 tys. PLN. Czyli ile to jest, abyśmy przekazywali 500 tys. PLN w Teatralną, zamiast sprzedawać ją prywatnemu inwestorowi, który raczej tych szkół nie utrzyma, nie będzie zainteresowany działalnością, gimnastyką korekcyjną, itd. Zakładając, że 500 tys. PLN to centrum potrzebuje, to przykładowo mając 90 mln PLN, łatwo policzyć, moglibyśmy to centrum utrzymać przez 180 lat.

Głównym celem sprzedaży udziałów należących do Miasta jest pozyskiwanie środków finansowych ważnych dla zadań publicznych. Nie ma jakoś tych 90 mln PLN, a tu mamy uzyskać 20 mln PLN, których nagle potrzebujemy do zadań publicznych... Sprzedajemy nie tylko obiekt, który będzie komercyjny, ale sprzedajmy część naszej historii. Niejeden wrocławianin uczył się na tym basenie pływać, był na nim bity rekord świata. Jest to kawał naszej historii wrocławskiej, którą oddajemy w ręce prywatnego inwestora, który nie wiadomo, co z tym budynkiem uczyni. Dlatego nasz klub jest przeciwny tej uchwale.

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – bez uwag

– Komisja Infrastruktury Komunalnej – pozytywna

– Komisja Budżetu i Finansów – pozytywna

Dyskusja:

Radna Agata Gwadera-Urlep: Szanowny Panie Prezydencie, Panie Przewodniczący, Koledzy! Ja na posiedzeniu klubu pytałam panią dyrektor, czy może powiedzieć, na jaką kwotę jest wyceniony obiekt, który będzie sprzedawany przez Miasto jako część spółki. Pani dyrektor odpowiedziała, że nie ma pojęcia. Wtedy poprosiliśmy, żeby chociaż w przybliżeniu podała wartość, jaką przedstawia ta budowla. Pani dyrektor nie była w stanie przybliżyć nam tej kwoty. W takim razie chciałabym się dowiedzieć, jaką cenę rynkową ma ten obiekt. Bo ja rozumiem, że w tych negocjacjach będą brane pod uwagę wytyczne z 2 składników. Ja pytam tylko o cenę tej nieruchomości przy ul. Teatralnej, bez ewentualnej poprawki na gospodarkę finansową tej spółki, która od lat jest prowadzona w ten sposób, aby spółka była nierentowna i by można było ją w tej chwili sprzedać. Dziękuję bardzo.

Radny Krzysztof Bramorski: Pani Przewodnicząca, Panowie Prezydenci, Wysoka Rado! W związku z tym, jak słyszę, że tutaj świadczy się usługi luksusowe, to chcę powiedzieć, że ten cytat nie przystaje do Miasta. Przecież, i to jest informacja, którą w tej chwili znalazłem na stronie www.spa.wroc.pl, instytucja ta została otwarta 14 lipca 1897 r. jako Miejskie Zakłady Kąpielowe, z bardzo szeroką wówczas ofertą usług kąpielowych, rekreacyjnych, rehabilitacyjnych. To tak na marginesie. Natomiast uwagi odnośnie do uchwały i zastrzeżenia są znacznie bardziej poważne.

Czy pani dyrektor była uprzejma w uzasadnieniu powiedzieć, że nasza dzisiejsza uchwała jest potrzebna, aby móc podjąć dalsze negocjacje i móc sprzedać udziały? Uchwała jest potrzebna, by wyjść ze spółki w 100%. I to jest prawda. Taki jest przepis. Natomiast nie ma żadnego przepisu, który zobowiązywałby do wyrażania blankietowej zgody na zbycie 100% udziałów w spółce w określonym momencie postępowania. A już na pewno nie ma przepisu, który zobowiązywałby albo chociażby sugerował, aby robić to na początku bądź nawet przed podjęciem konkretnych negocjacji. Jest to kuriozalna sytuacja, którą można by porównać do kwestii funkcjonującej spółki, która ma swoją radę nadzorczą, gdzie zarząd chce uzyskać zgodę na sprzedaż udziałów w innej spółce i mówi: kochana rado nadzorcza, my sprzedamy udziały, które mamy, nie wiemy, za ile, nie wiemy, komu, ale daj nam na to zgodę. Nie, proszę Państwa. Normalna praktyka prowadzenia negocjacji jest prowadzenie negocjacji z zastrzeżeniem, jeżeli zgoda formalna jakieś organu jest potrzebna, to robi się to z zastrzeżeniem, że transakcja zostanie zrealizowana po uzyskaniu zgody, w tym wypadku Rady Miejskiej. Właściwym momentem na podjęcie uchwały pozwalającej prezydentowi na zbycie 100% udziałów w spółce SPA byłby moment zakończenia tych negocjacji i przedstawienia ich wyników.

Natomiast ja zwrócę Państwa uwagę na przepis, który zastrzega zgodę Rady Miejskiej na zbycie 100% udziałów. To się może wydawać kuriozalne. 99% udziałów mogę sprzedać bez zgody Rady Miejskiej. Ale na ten ostatni 1% muszą mieć zgodę. Tak, proszę Państwa, ponieważ nawet jako najmniejszy wspólnik takiej spółki, gmina zachowuje pewne możliwości kontrolne, pewne możliwości wpływania, chociażby przez zaskarżanie pewnych uchwał na działalność takiej spółki, więc jest to bardzo istotne, czy gmina sprzeda 99,9% udziałów, czy sprzeda 100% udziałów.

Dalej, proszę Państwa, nie jest prawdą, że uchwała w zaproponowanej nam treści jest związana z konkretnymi negocjacjami z 2 inwestorami. Jeżeli Państwo otworzą sobie treść uchwały, to ta uchwała jest uchwałą całkowicie blankietową, która – jeżeli podejmiemy ją dzisiaj – upoważnia prezydenta do sprzedania tych udziałów wtedy, kiedy będzie chciał, za ile będzie chciał i komu będzie chciał. Niekoniecznie, jak się nam to dzisiaj usiłuje wmówić, na podstawie tego zarządzania i na podstawie tego regulaminu negocjacji czy po zgodzie tego zespołu negocjacyjnego.

I nie bardzo rozumiem, jeszcze jednej rzeczy – ja rozumiem, oczywiście, i sam prowadzę wiele negocjacji, więc wiem, jakie są obostrzenia, jak naciskają inwestorzy, jak bardzo przestrzegana jest tajność. Natomiast nie bardzo rozumiem utajnienie przez panią dyrektor wyceny. To nie jest spółka prywatna, wycena będąca podstawą podjęcia negocjacji... chyba powinna być dostępna, trzymajmy ją dla obecnych tutaj członków rady miejskiej. Chyba że dojdziemy do paradoksu, który kiedyś musiałem obalać, gdzie zarząd w pewnej spółce powiedział, że jego rada nadzorcza jest dla niego podmiotem zewnętrznym, więc on nie będzie tej radzie nadzorczej ujawniał danych. No więc, jeżeli tak się traktuje Radę Miejską, to generalnie możemy udać się na zewnątrz i rzeczywiście taką pozycję zająć.

Radna Wanda Ziembicka-Has: Szanowni Panowie Prezydenci, Szanowna Pani Przewodnicząca, Szanowna Rado! Powiem tylko do pani radnej Granowskiej, cytuję: „śmiem wątpić w szczęśliwy koniec tego postępowania, jesteśmy absolutnie za prywatyzacją”. I chciałam Panią uprzejmie zapytać, jakie jest, Pani zdanie, bo ja tego nie usłyszałam z mównicy. Czy jeśli nastąpi prywatyzacja, czy jeśli do niej nie dojdzie, to to będzie ten szczęśliwy koniec? Ja słuchając Pani właściwie nic nie otrzymałam z Pani wypowiedzi dokładnego. O co właściwie chodzi? Bo powiedziała Pani, cytuję: „czegoś takiego to my nie podpisujemy”. Więc ja bym chciała wiedzieć, co to jest to „takie coś”, że tam właśnie nie chcecie Państwo tego podpisać? Czy Pani może to podpisać i czy Pani klub też może to coś podpisać? Więc pytam Panią grzecznie i uprzejmie na tej sali, jaki to ma być koniec?

Radna Iwona Dyszkiewicz-Najda: Szanowni Państwo Radni, Panowie Prezydenci, Szanowne Prezydium! Ja bardzo się dziwię Panie Prezydencie, zwracam się do pana prezydenta Adamskiego, że Pan ma takie świetne samopoczucie i tak się Pan uśmiechał, wręcz zaśmiewał, przy wypowiedzi mojej koleżanki. Dlaczego? Zastanówmy się wspólnie nad jedną rzeczą. To nam wszystkim powinno być wstyd, że spółka gminna, tak piękne miejsce nie została utrzymana. Pani dyrektor nazywa się dyrektorem Nadzoru Właścicielskiego. Pani Dyrektor, oczywiście, ja rozumiem, że nie Pani za to odpowiada, ale ja się pytam, gdzie są konsekwencje czegoś takiego? Kto ponosi konsekwencje za upadek, za to, że spółka jest nierentowna? A pan prezydent po prostu ma świetny humor. Nie wydaje mi się to stosowne. Uważam, że wszyscy powinniśmy się zastanowić, że jeśli taka spółka jest nierentowna i my musimy ją sprzedawać po to, żeby prywatny inwestor robił tam praktycznie wszystko, co będzie mu się podobało, jak już to kupi, w zakresie oczywiście tej branży. My powinniśmy się wstydzić, że do takiej dyskusji dopuszczamy, a nie zastanawiamy się nad tym, jak ratować takie obiekty, żeby one pozostawały w zasobach gminy. Dziękuję.

Radny Łukasz Wyszkowski: Ja mam jedno pytanie. Tydzień temu na posiedzeniu Komisji Infrastruktury Komunalnej, na którym obecna była pani dyrektor, zadałem pytanie, czy decyzja Rady Miejskiej wynika z zarządzenia prezydenta, czy jest ona podyktowana ustawowo? Czy decyzja o tym, że mamy podjąć tę decyzję teraz, wynika z jakiś względów ustawowych, czy z rozporządzenia prezydenta? Na to pytanie pani dyrektor odpowiedziała, że jest to jak najbardziej wymóg ustawowy. Dlatego ja chciałbym powtórzyć jeszcze raz to pytanie, które też zadał radny Krzysztof Bramorski. Czy my musimy podejmować tę decyzję teraz, czy możemy zaczekać na rozstrzygnięcie negocjacji? I czy jest to wola prezydenta, czy wymóg ustawowy? Dziękuję.

Wiceprzewodnicząca Mirosława Stachowiak-Różecka: Rzeczywiście u schyłku XIX wieku zostały zbudowane miejskie zakłady, co oznacza – komunalne. Zresztą za rządów, we Wrocławiu nadburmistrza Bendera, co do którego zawsze miałam wrażenie, że w jakimś stopniu był idolem dla pana prezydenta i wierzyłam, że dzieje się tak właśnie dlatego, że nasz prezydent chce także do historii przejść jako ten, który Wrocław budował. A to, że w tym miejscu powstały te zakłady kąpielowe, to właśnie był skutek polityki nadburmistrza, który wiedział, że miejsce to nie może być utworzone tylko dla bogatych, ale że musi służyć również pozostałym mieszkańcom. Tak, to za jego czasów powstawały też m.in. czynszówki na obrzeżach miasta, oświetlenie ciemnych miejsc, żeby było bezpiecznie i tak dalej, i tak dalej. Dlatego martwię się bardzo i tu kieruję te słowa do prezydenta Rafała Dutkiewicza, żeby po jego zarządzaniu miastem, które traktuje trochę jak firmę, a nie jak miasto, które ma zobowiązania w stosunku do biedniejszych mieszkańców, nie pozostało takie powiedzenie: co Bender zbudował, Dutkiewicz zrujnował. Dziękuję bardzo.

Przewodnicząca Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej Renata Granowska: Ja do radnej Wandy Ziębickiej. Mam wrażenie, Pani Radna, że my się nigdy nie zrozumiemy, my myślimy zupełnie inaczej i good for me. Ale, powiem w skrócie, my jesteśmy za prywatyzacją, ale chcemy znać warunki tej transakcji. Wtedy się zgodzimy. Można sprywatyzować za złotówkę, ale wtedy będzie to nie w porządku wobec mieszkańców i wtedy to będzie po prostu nieracjonalne gospodarowanie. I tylko o to mi chodziło.

Radny Tomasz Hanczarek: Szanowni Państwo, Panie Przewodniczący, Panowie Prezydenci, Państwo Radni! Ja tak tylko się zastanawiam, czy zaczyna się chodzenie na skróty, w naszym mieście? Czy urzędy pana prezydenta nie są jednak naprawdę zbyt jednowładcze? Bo krańcowo, patrząc na granice tej dyskusji, która tutaj się odbywa, to niebawem okaże się, że my, radni, będziemy nowe uchwały dostawać w postaci numerka. Uchwała, numer, zakres, głosowanie. Skoro tak naprawdę wystarczy tylko numer uchwały, przegłosujmy go. W ten sposób będzie można praktycznie wszystko przegłosować. Naprawdę, czy to nie idzie za daleko? Pomyślmy tak troszkę wewnątrz, w sercu. My może też jesteśmy za prywatyzacją, ale ja tego nie wiem, bo nie wiem nic na temat tej transakcji. A chciałbym się dowiedzieć więcej.

Radna Urszula Mrozowska: Szanowni Państwo, ja wprawdzie miałam się nie odzywać, ale zostałam trochę sprowokowaną przez radną Dyszkiewicz-Najdę. Pani radna bardzo dramatycznie wypowiadała się, jak my możemy prywatyzować, czy my się nie wstydzimy, że spółka jest nierentowna. Ta spółka, ten obiekt, potrzebuje bardzo dużych pieniędzy na poprawienie stanu technicznego. Nie wiem, czy ktoś z radnych spotkał się z prezesem spółki i z nim rozmawiał. Ja się spotkałam. Kolega Mrozek mówił, przekazujemy może 500 tys. PLN rocznie. Wtedy po 80 latach będziemy mieli 40 mln PLN, ale tych pieniędzy w tej chwili potrzeba na remont, w przeciwnym razie obiekt się rozpadnie.

Chciałam poinformować, że wszystkie tego typu obiekty w zasadzie nie są rentowne. Żeby były rentowne, musiałyby sprostać problemom rynkowym. Więc ja sobie wyobrażam, co by tutaj się działo na tej sali, gdyby ta firma, ta spółka chciała zarządzać zgodnie z prawem bankowym. To byłby potworny wrzask, że są tak drogie bilety. My jesteśmy tu po to, żeby się zastanawiać, żeby wygłaszać swoje wątpliwości i jeżeli mamy argumenty, to przekonywać do nich. Tylko ja bardzo proszę, rozmawiajmy na argumenty, bo poziom tej dyskusji naprawdę jest fatalny. Mieszkańcy nas wybrali, mieszkańcy nas oglądają, mieszkańcy nas słuchają, proszę o więcej powagi. Bez śmiechów, bez tego typu dosłownie chamskich docinków, bo nie po to tutaj jesteśmy.

Radna Katarzyna Obara-Kowalska: Szanowni Państwo, Wysoka Rado, Panowie Prezydenci. Wzięłam kartkę, bo starałam się troszkę uporządkować tę wiedzę, którą zdobyłam podczas tej dyskusji i z całej mocy postaram się to jakoś logicznie ułożyć w jedną całość, mam nadzieję, że mi się uda. Tym wszystkim z Państwa, którzy bali się o to, co może prywatny inwestor zrobić z zabytkowym budynkiem we Wrocławiu, radzę, żeby się rozejrzeli po rynku – większość tych kamienic jest wyremontowana za prywatne pieniądze, ale żadna z nich, przynajmniej w zasięgu mojego wzroku, jak dotąd nie popadła w ruinę.

Jeśli chodzi o zakłady kąpielowe. Wydaliśmy 9,5 mln PLN jako Miasto. I zgodnie z tym, co powiedziała radna Mrozowska, należałoby się zastanowić, ile jeszcze należy wydać i czy nas na to stać. Prawdopodobnie nas nie stać, a z drugiej strony też warto pamiętać o tym, że nikt tak dobrze nie dba o własny interes jak prywatny inwestor. Osoba prywatna lepiej potrafi zainteresować i zadbać o to, co do niego należy. Myślę, że zabezpieczeniem dla tego obiektu, zabezpieczeniem dla Miasta, jest przede wszystkim miejscowy plan zagospodarowania dla tego miejsca, który pozwoli zachować funkcję w tym miejscu. Czyli nie ma się co obawiać, że nagle powstanie tam wieżowiec, biurowiec albo inne tego rodzaju szpetne miejsce. A poza tym jest jeszcze konserwator zabytków, który również będzie dbał o to, jak to miejsce powinno wyglądać, jakie inwestycje, jakie ruchy można tam wykonać. Jeśli chodzi o to, że w tej chwili tam są dzieci i są zajęcia dodatkowe, to z mojej wiedzy wynika, że w tej chwili za zajęcia dodatkowe, za pływanie, za wszystkie rzeczy, które tam odbywają się z udziałem dzieci i młodzieży płaci Miasto. Więc wyobrażam sobie, że dalej będzie płacić Miasto, bo z tego, co wiem, to nie podejmujemy w tej chwili decyzji o tym, czy Miasto ma przestać płacić za zajęcia dodatkowe dla dzieci w zakładach kąpielowych czy nie. Dziękuję bardzo.

Radny Krzysztof Bramorski: Proszę Państwa! Zdaje mi się, że ta dyskusja troszeczkę schodzi na inny tor. Ona się nie zaczęła od tego, czy prywatyzować, czy nie prywatyzować. Ona się nie zaczęła od tego, czy ktoś będzie zmieniał przeznaczenie budynku czy nie. Ona się zaczęła od tego, dlaczego my mamy na zupełnie przedwczesnym etapie wyrażać zgodę na coś, o czym nie wiemy, na jakich warunkach ma się stać, w sytuacji gdy nasza zgoda na tym etapie nie jest w ogóle wymagana. I tylko tutaj jest problem, a nie czy tam ma być prywatny inwestor, czy nie. Myślę, że prywatny właściciel zadba najprawdopodobniej lepiej o ten obiekt. Problem leży jednak w treści uchwały, która jest blankietowa i bezterminowa i problem leży w momencie podjęcia tej uchwały – na początku negocjacji, a nie na ich końcu jako ostatniego formalnego warunku do sfinalizowania transakcji. Uzupełnię, nawet nie przed zakończeniem negocjacji, nawet umowa może być zawarta warunkowo. I też to niczego nie zmienia i poważnego inwestora nie odstrasza, bo on wie, że takie procedury na całym świecie są normalne. Bardzo dziękuję.

Radny Rafał Czepil: Pani Przewodnicząca, Panowie Prezydenci, Szanowni Państwo! Z uwagą słucham tego, co mówiła radna Mrozowska i tak nasuwa mi się jedno pytanie: czy ta dzisiejsza uchwała oznacza, że cały majątek gminy i te spółki, które nie są rentowne będziemy wyprzedawać? Słuchałem również z uwagą radnej Obary-Kowalskiej i mam takie pytanie: jeżeli rzeczywiście Miasto finansuje i nadal będzie finansowało te zajęcia dla dzieci? Czy prywatny inwestor utrzyma te usługi? Bo z tych informacji wynika, że Miasto i tak będzie dalej płaciło, tylko być może jeszcze więcej niż dziś, ponieważ ceny będą pewnie wyższe niż dziś.

Radny Jerzy Skoczylas: Szanowni Państwo, tylko w gwoli ścisłości. Mówimy o obiekcie absolutnie unikalnym. Z tego sobie zdajmy sprawę. Jest to obiekt absolutnie unikalny, jeżeli chodzi o jego konstrukcję, budowę. Jest to inżynieria najwyższego lotu. Są to wspaniałe armatury, wyposażenie, które po prostu warto ocalić. Dlatego, proszę Państwa, musimy się nad tym pochylić szczególnie. Dlatego apeluję, nie podejmujemy pochopnej decyzji. Dziękuję bardzo.

Radny Łukasz Wyszkowski: Ja chciałem nawiązać do wypowiedzi radnej Obary-Kowalskiej, która tak pięknie przytoczyła przykłady dbania sektora prywatnego o własność. Pani Radna droga, gdybyśmy my, jako przedstawiciel prywatnego inwestora podjęli decyzję w oparciu o tę informację, na bazie której dzisiaj od nas wymaga się jej podjęcia, to zapewniam, że zostalibyśmy w trybie natychmiastowym w ramach właśnie dobrego dbania o swoją prywatną własność przez takiego właściciela zwolnieni. Dlatego też, kupując dobre praktyki z sektora prywatnego, zwracam się do Państwa Radnych o przegłosowanie negatywnie tej uchwały lub oddanie do II czytania, jak zaproponowała radna Granowska. Właśnie ze względu o to, żeby przykładać bardzo dużą dbałość o własność. Zarówno prywatną, jak również publiczną. Dziękuję bardzo.

Radny Szymon Hotała: Szanowni Państwo, nie ulega wątpliwości, że jest to piękny budynek, ale pamiętajmy, że jest wpisany do rejestru zabytków, więc z całą pewnością tam będzie basen, z całą pewnością będzie bardzo podobny, ale będzie dużo, dużo piękniejszy po wpompowaniu w niego, tak mówiąc kolokwialnie, kilkudziesięciu milionów. Ale moje pytanie jest takie, czy na etapie tych negocjacji z potencjalnymi inwestorami zastanawiamy się już i czy już na przykład rozmawiamy o stawkach, jakie wrocławskie szkoły będą musiały uiszczać za korzystanie z tego basenu? Czy to jest element tych negocjacji, bo wydaje mi się to istotne? Prawdą jest, że część szkół korzysta, być może nie tylko szkól, ale też uczelni wyższych, z basenów prywatnych i tam jakieś stawki są ustalone. Tutaj jest obawa, że inwestor będzie musiał potężne pieniądze włożyć w ten obiekt i dlatego będzie chciał w jakiś sposób te środki odzyskać. Z całą pewnością będzie to obiekt ekskluzywny, z całą pewnością będzie zachowany jego charakter. I teraz jest pytanie, jak sobie poradzą z tym szkoły? Czy jest jakiś scenariusz awaryjny, żeby te szkoły gdzie indziej korzystały z takich usług? Chyba, że to wszystko jest tajemnicą, to wtedy trudno, odpowiedzi na to nie uzyskam. Dziękuję.

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Mirosława Stachowiak-Różecka: Dokładam się do pytań radnego Hotały, bo z tego, co nam pani dyrektor na osiedzeiu klubu powiedziała, jedyny zapis, który dotyczy faktu sprzedaży spółki i tego budynku, jego służebności dotychczasowej jest to, ze mają tam pozostać 2 baseny. Czyli oznacza to dokładnie tyle, że na przykład może być tam luksusowy hotel, z 2 basenami w środku, w którym będą się plażować luksusowe mieszkanki Wrocławia? Dla mnie nie jest problemem, i tu się różnię od Platformy, czy to prywatyzować czy nie, tylko problemem jest, że stracimy obiekt basenowy, rekreacyjny, rehabilitacyjny we Wrocławiu, który służył mieszkańcom. Takie usługi z pewnością tam pozostaną, bo prywatnemu właścicielowi będzie się to opłacało, tylko co z tego będą mieli mieszkańcy? Prywatny inwestor po to kupi obiekt w centrum miasta, żeby mieć z tego zysk. To tyle.

Radny Leszek Cybulski: Panie Prezydencie, Panie Przewodniczący, Koleżanki i Koledzy Radni! Myślę, że nie byłoby tej dyskusji, gdyby wiele lat temu nie zostały podjęte przez Radę Miejską decyzje o utworzeniu spółki. Trzeba się zapytać tych, którzy podejmowali decyzje i tworzyli spółkę SPA, jakie wówczas mieli intencje. Ja zapoznałem się z tym zarządzeniem prezydenta i tam jest napisane, że szefem zespołu negocjacyjnego jest obecny na sali wiceprezydent Wojciech Adamski. Z tym, że w tym zarządzeniu są określone pewne warunki, które nie wiem, czy do końca dadzą możliwość podjęcia decyzji.

A jest tam zapisane m.in., co chyba nie jest tajemnicą dla radnych, że nominalna wartość udziału wynosi 500 PLN, że tych udziałów jest 36 617, w związku z tym, po wyliczeniu, można stwierdzić, że jest to kwota 18 308 500 PLN, że nakłady i środki kierowane na spółkę przez ostatnie lata przez Miasto to było ok. 10 mln PLN. W związku z tym, można zapytać przewodniczącego zespołu negocjacyjnego, jaki jest ogólny kierunek i tendencja, jeśli chodzi o stanowisko Miasta. Czy kierunek w zakresie sprzedaży i zbycia udziałów jest taki, aby odzyskać minimalną wartość udziałów plus zainwestowane środki finansowe? Czy do tego jeszcze jest przewidywana jakaś, kolokwialnie powiem, górka?

Po drugie, myślę, że to też nie będzie taką szczególną tajemnicą, w tym rozporządzeniu jest również napisane, są wymienione tzw. 3 najważniejsze kryteria prowadzenia negocjacji. I te 3 najważniejsze kryteria to są: po pierwsze oczywiście cena sprzedaży udziałów, po drugie negocjacji podlega również program rozwoju spółki, w tym program nakładów inwestycyjnych i rodzajów tychże nakładów inwestycyjnych w tej spółce i po trzecie określenie sposobu zabezpieczenia realizacji wykonania przez nabywcę planów inwestycyjnych. Plus, do tego czwarte dodam, co mnie bardzo zaciekawiło, ewentualny nabywca będzie miał taką możliwość, aby dokonać zapłaty za nabyte udziały w formie płatności w ratach, maksymalnie w okresie 2 lat od momentu nabycia tychże udziałów.

W związku z tym, myślę, że to nie jest tajemnicą handlową, ani nie jest to ograniczone tajemnicą handlową, abyśmy my, mogli usłyszeć, czy przystępując do procedury zbycia Miasto będzie wymagało od potencjalnych nabywców zachowania profilu podstawowego funkcjonowania spółki, czy wokół tego będą również negocjowane takie inwestycje, czy to odtwarzające infrastrukturę, czy też dodatkowe, rozwojowe?

Radna Urszula Mrozowska: Ja z tej mównicy nie powiedziałam, że spółkę należy prywatyzować, kiedy nie przynosi zysków. Pan Radny źle zrozumiał widocznie moje słowa. Ja powiedziałam tylko tyle, że przy założeniach, szerokiej dostępności dla wszystkich mieszkańców, tego typu usługi wszędzie są nierentowne. Natomiast obiekt ten jest unikatowy i potrzebuje bardzo pilnie dużych nakładów, aby go odrestaurować i przywrócić mu świetność, a nie doprowadzić do ruiny.

Radny Henryk Macała: Panie Przewodniczący, Panowie Prezydenci, Szanowni Radni! Komercjalizacja jest właściwie pierwszym etapem przejściowym do prywatyzacji, tak więc decydując się na prywatyzację, zresztą tu nawiązuję do pierwszego zdania radnego Cybulskiego, decydując się na utworzenie spółki, już mieliśmy świadomość tego, że będzie ona prywatyzowana. W takiej sytuacji, wiedząc, że będzie prywatyzowana, czy było sensowne inwestowanie tej kwoty ok. 9 mln PLN? Tylko dlaczego właściwie w przeszłości nie zwrócono uwagi na bezsensowność tego inwestowania?

Radny Damian Mrozek: Do radnej Mrozowskiej – wiem, że przez 180 lat nie może coś funkcjonować, co nie będzie miało remontu. Ja chciałem tylko zbadać pewną skalę finansową problemu. Podałem też dlatego, że jeżeli byśmy to za 30 mln PLN wyremontowali, to czy moglibyśmy przez 120 lat utrzymać?

Natomiast mam takie drugie wrażenie, że przynajmniej część klubu prezydenckiego trochę traci poczucie finansowości, co było przykładem na ostatniej sesji, kiedy jedna z radnych klubu prezydenckiego wypowiadała się kilkukrotnie na temat danej uchwały, po czym 10 sekund przed przegłosowaniem dopiero się dowiedziała, że tu chodzi nie o 30 mln PLN, a o 30 mln USD. Dziękuję.

Przewodniczący Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości Piotr Babiarz: Pani Przewodnicząca, Panowie Prezydenci. Idąc tropem radnego Macały, można wywnioskować, że utworzyliśmy spółkę Spartan 3 lata temu po to, żeby ją sprywatyzować. Przypomnijmy sobie Pana wystąpienie sprzed 3 lat, gdzie miał Pan właśnie duże, duże wątpliwości co do zasadności tworzenia tej spółki, bał się Pan tej prywatyzacji. Szanowni Państwo, Spartan, MPWiK – każdą spółkę możemy sprywatyzować, bo są nierentowne. Zapominamy o jednym, po co została powołana gmina? Po to, żeby służyć mieszkańcom Wrocławia. I po to jesteśmy tutaj abyśmy, pilnowali interesów Wrocławia. Dziękuję bardzo.

Przewodnicząca Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej Renata Granowska: Składam wniosek o zamknięcie dyskusji i skierowanie uchwały do II czytania w imieniu Klubu Platformy Obywatelskiej.

Dyrektor Biura Nadzoru Właścicielskiego Aleksandra Urban-Stromich: Szanowni Państwo, Państwo z Klubu Platformy Obywatelskiej powiedzieli, że nie wiedzą nic o prywatyzacji. Więc ja próbowałam wyjaśnić, że wszystko jest dostępne, publiczne i zgodne z przepisami obowiązującymi nas jako pracowników samorządowych. Zarządzenie jest na stronie internetowej, karta prywatyzacyjna tej konkretnej prywatyzacji spółki jest publikowana w BIP. Natomiast jeżeli ktoś mówi, że powiedziałam, że nie wiem, jaka jest wartość nieruchomości to odpowiadam, że w procesie prywatyzacyjnym zgodnym z ustawą komercjalizacji wycenia się wartość przedsiębiorstwa spółki. Nieruchomość jest własnością spółki, my wyceniamy wartość spółki. Wartość spółki jest wyceniana 2 metodami.

Chciałam jeszcze powiedzieć Państwu, że jest też robiona ocena sytuacji prawnej tej spółki, żeby w ogóle wejść w proces prywatyzacji. To jest 3. prywatyzacja. W 2 poprzednich przypadkach nie przychodziliśmy do Państwa, dlatego że wybieraliśmy model mniejszościowej sprzedaży spółki. One się nie zgadzały i to przyznajemy się. Teraz mamy taką szansę, że jest 2 inwestorów, którzy chcą kupić jednakowo, 100% każdy z nich, czyli całą spółkę. Dlatego ta uchwała pozwala otwierać następny etap negocjacyjny. Bo inaczej się negocjuje z partnerami, którzy chcą kupić wszystko. Zarządzenie, które Państwo czytali, bo rozumiem, że pan radny Bramorski czytał, i o którym dyskutowaliśmy, mówi o warunku zawieszającym w zarządzaniu.

Jeżeli prezydent nie uzyska zgody Rady Miejskiej, będzie negocjował inną ilość udziałów. Czy my wiemy, ile jest warta spółka? Wartość nominalna tak, bo jest w KRS i wszędzie dostępna. Natomiast rynek pokaże, ile jest warta rzeczywiście ta spółka.

Pan radny Mrozek pokazał najładniejsze obrazki z basenów. Ale ten ogromny budynek ma 1000 m2 w ogóle niewykorzystanych. Tam się wali 4. basen, tam się wali dach od strony ul. Menniczej. I nie ma takich pieniędzy w Mieście, żeby wyremontować taki obiekt, oczywiście, to jest wpisane jednostkowo do rejestru zabytków.

Jeszcze na koniec chciałam powiedzieć, że wiem o tym, że było przekształcenie zakładu budżetowego, który się nazywał Miejskie Zakłady Kąpielowe. Państwo nie mogą tego wiedzieć, ale tę decyzję podpisał pan Sławomir Piechota, bo on wtedy zarządzał sferą zdrowia, rekreacji i sportu. I tak wtedy to było, że wówczas przekształcono ciężki, trudny majątek myśląc, że będą czasy lepsze na ten typ działalności. Ale w tak starym budynku trudno jest prowadzić działalność, zwłaszcza gdy we Wrocławiu powstaje tyle obiektów nowocześniejszych, lepszych. Przecież amortyzacja tego budynku zabija działalność spółki, nie mówiąc o potrzebnych nakładach.

Na zakończenie chciałam dodać, że Państwo uchwalili budżet, w którym w dochodach jest kwota, którą chcemy pozyskać z tej prywatyzacji, o czym też rozmawialiśmy.

Wiceprezydent Wrocławia Wojciech Adamski: Szanowni Państwo, najpierw chciałbym się wytłumaczyć, Pani Radna [red. – do radnej Dyszkiewicz-Najdy], może Pani na mnie spojrzeć? Nigdy się z nikogo nie śmieję, a już w szczególności z kobiet. Jeżeli jakikolwiek mój uśmiech został odebrany jako naśmiewanie się z kogoś, jest to błędna interpretacja, a już tym bardziej „do rozpuku”. Więc z góry przepraszam, jeżeli ktoś uznał, że ja się z kogoś śmieję, na pewno nie miało to miejsca. Być może o czymś rozmawialiśmy, jesteśmy już 6 godzin na tej sali i prawdopodobnie to moje zachowanie zostało błędnie zinterpretowane. Mam nadzieję, ze Pani to wytłumaczenie przyjmie.

Proszę Państwa, jeżeli chodzi o prywatyzację, to tyle tu było wątków, że sobie 2 strony zapisałem różnych uwag. Zacznę od najstarszego, czyli moment powołania Wrocławskich Zakładów Kąpielowych. Proszę Państwa, one spełniały wtedy rolę sanitarną. Wrocławianie po prostu przychodzili się myć, kąpać, były to zakłady kąpielowe, później pojawiły się baseny, i tak dalej, i tak dalej. Czyli cel był zupełnie inny. Dzisiaj jesteśmy w trochę innej sytuacji. Myślę, że wszystkich najbardziej interesuje, co się stanie, czy te dzieci będą się tam kąpać czy nie.

Proszę Państwa, każda prywatyzacja ma swój czas, każda decyzja powinna być trafiona w swoim czasie. Popatrzcie, ile mieliśmy basenów w szkołach 10 lat temu, ile mamy basenów dzisiaj. Czyli ta funkcja, za którą Miasto płaci dla naszej młodzieży, dla naszych dzieci ta funkcja w żaden sposób nie może być ograniczona. Na szczęście, ona może być realizowana również poza Miejskimi Zakładami Kąpielowymi i to w 100%. Z pełną odpowiedzialnością mówię, że to nie był tylko jedyny punkt na mapie basenów Wrocławia. Ja myślę, że pan wiceprezydent Obremski bez najmniejszego problemu, czy na posiedzeniu komisji, czy w jakimkolwiek dowolnym gronie, może pokazać na mapie Wrocławia, gdzie są baseny i gdzie dzieci mogą się kąpać. I jeszcze jedna uwaga dotycząca możliwości rekreacji dzieci i młodzieży. Proszę Państwa, większość naszych basenów szkolnych jest niedociążona. One po południu są udostępniane mieszkańcom Wrocławia, a więc nie ma najmniejszej przeszkody, żeby chęć rekreacji, pływania, nauki pływania była realizowana. Więc tutaj uspakajam, na pewno Miasto tę funkcję będzie finansować. I proszę Państwa, powiem brutalnie. Jeżeli ten inwestor postawi cenę za wysoką, to po prostu do niego nie pójdziemy.

Proszę Państwa, bardzo dziękuję radnemu, który przypomniał zarządzenie prezydenta. Ja byłem przekonany, że wszyscy Państwo szczegółowo je przeczytali przed tym spotkaniem, ale tak nie jest. Więc muszę do tego nawiązać. Warunki sprzedaży – cena. Cena nominalna jest znana, wycena rynkowa jest znana, ale tylko mnie, pani dyrektor, prezydentowi. Koniec. Dlaczego? I to trzeba brutalnie powiedzieć – cena rynkowa, którą wyliczył specjalista, jest dla mnie, ze względu na bezpieczeństwo mojej osoby, jest ceną minimalną, jaką muszę uzyskać. I zaproponować prezydentowi i powiedzieć: bierzemy czy nie bierzemy. To jak ja mogę ją ujawnić? Szanowni Państwo, zgodzilibyście się negocjować w ten sposób, odpowiadając osobiście za podpisanie tej umowy? Więc nie mogę pozbawić się podstawowego narzędzia do negocjacji. I proszę o zrozumienie. Cena nominalna jest Państwu znana i cena udziału również, pani dyrektor i na posiedzeniu komisji, i wszędzie to podawała.

Kolejna rzecz i tu na chwileczkę cofnę się do listopada roku 2010. Wtedy upłynął 5-letni okres obowiązywania umowy, która podpisaliśmy na prywatyzację MPEC – Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Dlaczego 5-letniej? Dlatego, że przez 5 lat, co roku, w ramach podpisanej umowy sprawdzaliśmy program inwestycyjny. I tak samo tutaj, program inwestycyjny, który zobowiążą się przeprowadzić nasi partnerzy, będzie wpisany w umowę i zabezpieczony dużymi karami. Tak jest przy każdej prywatyzacji. W MPEC to było 55 mln przez 5 lat. Co roku niezależny biegły to sprawdzał i na koniec kancelaria jedna z wielkiej trójki przyszła, sprawdziła, musiała spółka pokazać dokumenty i mamy zaświadczenie, że program został zrealizowany w 110%. Nie tylko, że była kwota, były również obszary, w których należy zainwestować.

Podobnie będzie w tym przypadku. Więc proszę Państwa, mówienie, że – ja tu sobie zanotowałem, bo to mnie szczególnie zbulwersowało – „gospodarka finansowa jest tak prowadzona, aby spółka była nierentowna”. No, jeżeli ktokolwiek ma takie podejrzenie, to czemu nie idzie z tym do prokuratury? Działanie na szkodę spółki jest karalne, idzie się za to do więzienia. A to jest oskarżenie o działanie na szkodę spółki, czyli celowe doprowadzenie spółki do nierentowności. Takich sformułowań nie wolno używać, jeżeli się nie ma dowodów. Jak się ma dowody, trzeba natychmiast powiadomić stosowne służby.

Wracam teraz do negocjacji. Zabezpieczeniem będą kary.

Teraz raty. Proszę Państwa, jeżeli byłby bogaty program inwestycyjny, to uważam, po to prosiłem prezydenta, żeby w zarządzeniu było wpisane, że mogę negocjować raty i tak to widzę, że jeśli inwestor zechce więcej zainwestować, po to, żeby ten obiekt historyczny uratować [...] W obecnej sytuacji finansowej, przy dostępności basenów, przy dostępności tych usług, które świadczy SPA, przy funkcjonowaniu Aquaparku, uważamy że inwestowanie kilkudziesięciu milionów złotych w jeden obiekt jest niecelowe. Chcemy go uratować. Jak go możemy uratować? Poprzez zainwestowanie pieniędzy inwestora, poprzez wpisanie do rejestru zabytków, co jest uczynione, i poprzez uchwalenie właściwego planu zagospodarowania przestrzennego. Czy właściwy plan jest uchwalony? Jest w planie jest napisana funkcja kąpielowa i w planie wszystkie warunki zabudowy tego terenu również są opisane. Jeżeli ktokolwiek ma wątpliwości, co tam jest zapisane, to proszę zajrzeć do planu i możemy wtedy rozmawiać. Czy plan jest adekwatny do obecnej sytuacji? Moim zdaniem tak. Ten teren, przy uratowanym pięknym obiekcie może jeszcze służyć pod rozbudowę choćby luksusowego hotelu, czy mniej luksusowego, mniejsza o to. Dlatego że jeżeli ktoś nie będzie mógł się wykąpać i popływać w zakładach kąpielowych przy ul. Teatralnej, to pójdzie 3 ulice dalej i spokojnie tę swoją chęć zrealizuje.

Proszę Państwa kolejna, bardzo ważna sprawa. Trzeba rozróżnić pewną subtelność. My Państwa prosimy o zgodę na wyjście ze spółki. Prosimy o to, ale pełna odpowiedzialność za proces prywatyzacji obciąża prezydenta. I prezydent, nawet jeżeli Państwo by uchwalili i uznali, że wynegocjował superwarunki, jeżeli i nadzorcy, tak to eufemistycznie powiem, uznają, że prywatyzacja była źle poprowadzona w sensie, że niezgodnie z prawem, prezydent jednoosobowo, nie zazdroszczę mu tego ciężaru, musi powiedzieć „tak, zgadzam się” i cała odpowiedzialność ze mnie spada. Tak to, proszę Państwa, funkcjonuje. Więc proszę nie mówić, że to jest łatwa decyzja, że gmina „pozbywa się” – nie wolno zastępować słowa „prywatyzacja” słowem „pozbywa się”. Niczego się nie pozbywamy. Chcemy sprzedać majątek za godziwą cenę, gwarantując odtworzenie obiektu i gwarantując spełnienie podstawowej funkcji rekreacyjnej, takiej, jak była do tej pory.

Powiem więcej – zamiar, który chcemy zrealizować jest bardziej dalekosiężny. Na rogu jest straż pożarna. Chcemy wybudować straży pożarnej obiekt, tak jak budujemy w tej chwili na ul. Kosmonautów, podpisać z nimi porozumienie, że za wybudowany obiekt, chcemy przejąć ten teren, wystawić go na przetarg, to będzie za 3–4 lata, może za 5. Po co? Po to, żeby ten piękny zakątek miasta, nabrał sensu, żeby niski budynek straży nie tworzył nie wiadomo czego. Chodzi o to, żeby pierzeja była ładna, porządna, bo to jest samo centrum miasta.

A więc, jeszcze raz chciałbym Państwa przekonać, że to nie jest prosta sprawa prowadzić negocjacje, niech nikt nie podejrzewa, że takie rzeczy robi się bez zrozumienia, bez zastanowienia. To jest osobiste ryzyko, które każdy urzędnik zajmujący się prywatyzacją podejmuje.

I kolejna rzecz, proszę Państwa. Nie było najdrobniejszego momentu sprzedaży we Wrocławiu, czy najdrobniejszej prywatyzacji żeby natychmiast nie weszły organy kontrolne. To jest oczywiste, naturalne, tak ma być. Więc wszystkie Pastwa obawy, które tutaj padły, wynikały z tego, że wprost się odbiera, przykro mi to powiedzieć, prywatyzację jako pozbywanie się mienia. Nie, my się nie pozbywamy, my chcemy ten obiekt uratować. Chcemy, żeby był piękny tak jak te wszystkie kamienice.

Tyle z mojej strony, ja bym bardzo prosił o przegłosowanie tej uchwały. Bardzo bym chciał rozwiać wszystkie niepokoje i powtórzę jeszcze raz: bez względu na to, w jakiej formie, oczywiście zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego i zgodnie z umową sprzedaży, która będzie wynikiem negocjacji, do jakiego poziomu ekskluzywności ten obiekt zostanie podciągnięty, będzie to zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego, pod nadzorem konserwatora i na pewno nie kosztem tych usług, które są tam realizowane. Bo jeżeliby one stamtąd wyszły, to oczywiście w 100% mogą być realizowane w innym miejscu.

I jeszcze na koniec, chciałbym Państwu przekazać informację troszeczkę tylko związaną z przedmiotem, o którym mówimy. Jak Państwo się pewnie doskonale orientują, pod Berlinem jest coś takiego, co się nazywa Tropikalna Wyspa. Ona jest mniej więcej 10 razy większa od naszego Aquaparku. I to miejsce ma za 2010 r. 760 tys. odwiedzających i minus 30% w dochodach. Czyli deficyt wynosi 30% kosztów. I nie ma obciążenia ze spłatą kredytu, bo kredyt spłaca Miasto. My w Aquaparku mamy 1,1 mln odwiedzających, sami spłacamy 130 mln PLN kredytu, mamy 3 mln PLN zysku jako spółka. Łódź ma 25%, Katowice chyba 17%, dokładnie nie pamiętam. Osiągamy to właściwym zarządzaniem, ale też właściwą ofertą. Nie da się porównać oferty SPA z ofertą Aquaparku. Można takie spółki doprowadzić do rentowności, ale rzeczywiście wymaga to niesamowitej pracy, niesamowitego marketingu, ale też pewnych rozwiązań na wstępie. Prosty przykład – nie wiem, czy Państwo wiedzą, że Aquaprk jest producentem prądu, z czego mamy 1,5 mln PLN rocznie. Więc przy dobrym projekcie, na wstępie można taką spółkę przy cenach umiarkowanych doprowadzić do rentowności – to tylko tytułem informacji.

Jeżeli Państwo mają jeszcze jakieś pytania, ja swoją osobą służę w każdej chwili i możemy w kontaktach dwustronnych na ten temat rozmawiać. Dziękuję uprzejmie, jeszcze raz proszę o przegłosowanie tej uchwały.

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Maria Zawartko: Szanowni Państwo, ponieważ nastąpiły usterki techniczne, nie możemy teraz głosować. Proszę o wyciągnięcie kart i ogłaszam 10 minut przerwy.
[Po przerwie]

Głosowanie w sprawie przeniesienia projektu uchwały do II czytania

Wyniki głosowania: za – 15, przeciw – 20, wstrzymało się – 0

Projekt uchwały nie został przeniesiony do II czytania.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 159/11

Wyniki głosowania: za – 20, przeciw – 15, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/132/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie wystąpienia Gminy Wrocław ze spółki Wrocławskie Centrum SPA Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością została przyjęta i stanowi załącznik nr 10 do niniejszego protokołu.

5. ZMIANY UCHWAŁY NR XXIV/869/08 RADY MIEJSKIEJ WROCŁAWIA W SPRAWIE USTALENIA STAWEK OPŁAT ZA ZAJĘCIE PASA DROGOWEGO DRÓG PUBLICZNYCH W GRANICACH MIASTA WROCŁAWIA – DRUK NR 154/11

Dyrektor Departamentu Spraw Społecznych Michał Janicki: Prosimy Państwa o zmienienie stawek za zajęcie pasa drogowego pod reklamę dotyczącą kwestii informacyjnych i promocyjnych Euro 2012 oraz reklamy, która dotyczy sponsorów tejże imprezy, ich będzie ok. 12, maksymalnie 14 i prosimy o to z 2 powodów: po pierwsze mamy zobowiązania umowne wobec UEFA, żeby taka reklama się pojawiła – jak Państwo wiedzą, na dużych imprezach sportowych jest największa, na igrzyskach olimpijskich czy mistrzostwach świata, czy mistrzostwach Europy, ona odgrywa dosyć dużą rolę, miasto będzie ozdobione reklamami naszymi, ale też sponsorów i w chwili obecnej polityka, jaką mamy jako Miasto, która „sprząta” tego rodzaju reklamę lub stawia bardzo wysokie wymogi wobec niej, uniemożliwia tak naprawdę umieszczenie takiej reklamy.

My to też konsultowaliśmy z największymi firmami, które reklamę sprzedają i z drugiej strony też chodzi o to, aby Miasto samo – ponieważ my sami też będziemy bardzo dużą reklamę umieszczali jeszcze, już za kilka tygodni chcemy pierwsze elementy tak zwanego dressingu w mieście umieścić dotyczącego Euro 2012 – abyśmy też nie musieli ponosić tych kosztów, bo one są liczone w setkach, pewnie milionach złotych, licząc skalę całości, szczególnie w czasie Euro 2012, kiedy przykładowo w Rynku i na pl. Solnym, a pl. Solny jest pasem drogowym, umieścimy tam strefę kibica, która będzie w całości ogrodzona reklamami różnego rodzaju i sam ten miesiąc, jak się go policzy, to jest ponad 1 mln PLN. Po mistrzostwach wszystko wróci do normy i te stawki wrócą do takich, jakie są w załączniku w pierwszym wersie, dziękuję bardzo.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – bez uwag

– Komisja Budżetu i Finansów – pozytywna

– Komisja Rozwoju Przestrzennego i Architektury – pozytywna

– Infrastruktury Komunalnej – pozytywna

– Komisja Komunikacji i Ochrony Środowiska – pozytywna

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 154/11.

Wyniki głosowania: za – 31, przeciw – 0, wstrzymało się – 2

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/133/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie zmiany uchwały Nr XXIV/869/08 Rady Miejskiej Wrocławia w sprawie ustalenia stawek opłat za zajęcie pasa drogowego dróg publicznych w granicach Miasta Wrocławia została przyjęta i stanowi załącznik nr 11 do niniejszego protokołu.

6.OKREŚLENIA CZASU BEZPŁATNYCH ZAJĘĆ ORAZ USTALENIA WYSOKOŚCI OPŁAT ZA ŚWIADCZENIA UDZIELANE W PRZEDSZKOLACH PUBLICZNYCH PROWADZONYCH PRZEZ GMINĘ W CZASIE PRZEKRACZAJĄCYM CZAS BEZPŁATNYCH ZAJĘĆ – DRUK NR 160/11

Zastępca Dyrektora Departamentu Spraw Społecznych Dominik Golema: Pani Przewodnicząca, Panie Prezydencie, Wysoka Rado! Ostatnie zmiany w ustawie o systemie oświaty powodują, że musimy dostosować naszą uchwałę, czy nasz sposób pobierania odpłatności od rodziców i opiekunów dzieci przebywających w przedszkolach, a zatem jesteśmy zobowiązani do określenia czasu bezpłatnych zajęć oraz ustalenia wysokości opłat za świadczenia udzielane w przedszkolach i tym samym proponujemy w projekcie niniejszej uchwały przyjęcie tych ustalonych, jak mówiłem, godzin, w godzinach od 7.00 do 12.00, natomiast pozostałe godziny byłyby godzinami odpłatnymi, to znaczy tylko ponieważ tego typu refleksje czy niepokoje pojawiały się, ta uchwała to nie jest ani o pół grosza podwyżka, to jest dokładnie po zsumowaniu tej opłaty przy pełnym pobycie dziecka w przedszkolu, czyli powiedzmy 9 godzin, jest to dokładnie 327,16 PLN dotychczas i po wprowadzeniu tego nowego sposobu obliczania tej należności, tej odpłatności również dokładnie ta sama kwota, czyli za każdą godzinę, tę odpłatną dla rodziców, jest to 0,018% najniższego wynagrodzenia, czyli 2,49 PLN.

Zmiana jeszcze jedna, która następuje w tym sposobie naliczania, to zmiana powodująca, że należność za posiłki nie jest już zdefiniowana czy określona na mocy uchwały Rady Miejskiej, natomiast będzie określana indywidualnie na mocy umowy zawieranej pomiędzy placówką a rodzicami. Jeżeli chodzi o wysokość tej stawki żywieniowej, jest ona ustalana przez dyrektora placówki w porozumieniu z organem prowadzącym, tak więc tutaj też nie będzie takiego ryzyka, że te ceny, czy te odpłatności, w jakiś sposób wymkną nam się spod wiedzy i kontroli,.

To w takim najbardziej syntetycznym skrócie ,jeżeli chodzi o szczegóły dotyczące tej uchwały, ponieważ była dosyć szeroko dyskutowana i omawiana na posiedzeniach komisji, pozwolę sobie na tym omawianie zakończyć, prosząc Państwa o przyjęcie projektu uchwały.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – przewodnicząca Renata Granowska: Nasza opinia jest również pozytywna, aczkolwiek prosimy, po rozmowie z panem dyrektorem, o godziny bezpłatne – są wyznaczone od godziny 7.00 do 12.00, z tego co pan dyrektor zaproponował, natomiast my się zwracamy z taką prośbą, żeby faktycznie przeprowadzić jakieś badanie, tak to nazwijmy, w tych przedszkolach, dokładne, które godziny są faktycznie najbardziej wykorzystywane przez rodziców, ponieważ,  tak jak mówiliśmy już na posiedzeniu naszego klubu, czasem jest tak, że 9.00–14.00 to jest te 5 godzin, gdy dziecko przebywa. Tak więc bardzo byśmy prosili o zwrócenie na to uwagi i ewentualnie przeprowadzenie jakichś badań, i, jeszcze tutaj skorzystam z podpowiedzi koleżanki – w sąsiednich gminach na przykład w Siechnicach w przedszkolach jest rozwiązany tak ten problem, że rodzice mają karty, które przy wejściu dziecka do przedszkola i wyjściu się odbija, i wtedy rodzic płaci za czas faktycznie wykorzystany w przedszkolu. Tak więc, jeżeli strategicznie, przyszłościowo, można by było też się temu przyjrzeć i – jeżeli to by się okazało dobrym rozwiązaniem – zaproponować je rodzicom wrocławskich przedszkolaków.

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – bez uwag

– Komisja Budżetu i Finansów – pozytywna

– Komisja Rodziny, Zdrowia i Spraw Socjalnych – pozytywna

– Komisja Edukacji i Młodzieży – pozytywna

Wiceprezydent Wrocławia Jarosław Obremski: Pani Przewodnicząca, Wysoka Rado! Mamy tutaj pewien spór z Ministerstwem Edukacji, ponieważ uważam, że przedszkole nie jest ochronką, jest miejscem, w którym następuje przygotowanie do szkoły, jest pewne wyrównywanie szans, to że w tej chwili musimy określać te 5 godzin jest konsekwencją wcześniejszych rozstrzygnięć ustawowych, niemniej jednak muszę powiedzieć, że mam pewien wewnętrzny opór w myśleniu polegającym na zegarze kontrolnym w przypadku odbierania dzieci, znaczy przedszkole ma być miejscem współdziałania z rodzicami w wychowywaniu, w edukacji, czasami w leczeniu, czyli wyrównywaniu pewnych niedostatków dzieci.

Ta metoda takiego rozliczania się co do 15 minut, może być niebezpieczna, ponieważ może spowodować, że dziecko będzie zabierane z części jak gdyby zajęć, które mogą służyć rozwojowi i to jest jedna część opowieści, druga część jest taka, że oczywiście na poziomie innych samorządów boimy się, że to może być zapis, który będzie umniejszał wpływy miast, gmin z opłaty przedszkolnej. W tej chwili te wpływy są rzędu 20 mln PLN. Mniej więcej to oznacza, że z 5.00 PLN – 4,00 PLN to dopłata z pieniędzy podatników wrocławskich, 1,00 PLN jest pobierany od rodziców, więc uważam, że pod tym względem nie są to fortunne zapisy ustawowe w konsekwencji myślenia o przedszkolu jako punkcie usługowym, a nie jednostce oświatowej i drugi także finansowy, który w sensie pewnych ostatnich różnych rzeczy związanych z zadłużaniem państwa polskiego wydaje mi się, że jest takim przykładem przerzucania pewnych kosztów, czy umniejszania dochodów gminy, w niewidzialny, ale konsekwentny sposób realizowany.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 160/11.

Wyniki głosowania: za – 33, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/134/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie określenia czasu bezpłatnych zajęć oraz ustalenia wysokości opłat za świadczenia udzielane w przedszkolach publicznych prowadzonych przez gminę w czasie przekraczającym czas bezpłatnych zajęć została przyjęta i stanowi załącznik nr 12 do niniejszego protokołu.

7.UTWORZENIA JEDNOSTKI BUDŻETOWEJ, POD NAZWĄ WROCŁAWSKIE CENTRUM SPORTU I REKREACJI, POPRZEZ POŁĄCZENIE MŁODZIEŻOWEGO CENTRUM SPORTU WE WROCŁAWIU ORAZ WROCŁAWSKIEGO TORU WYŚCIGÓW KONNYCH WE WROCŁAWIU – DRUK NR 165/11 – I CZYTANIE

Zastępca Dyrektora Departamentu Spraw Społecznych Dominik Golema: Szanowni Państwo! Projekt kolejnej uchwały to propozycja zabiegu zastosowanego już na gruncie wrocławskim kilkakrotnie, czyli łączenia jednostek budżetowych w jedną większą. A zatem, jak dotychczas, za każdym razem potwierdziło się to, że sprawniej i w sensie ekonomicznym lepiej zarządzano. Takie połączenie miało miejsce w wypadku zakładów opieki zdrowotnej, dzisiaj mamy Wrocławskie Centrum Zdrowia, do niedawna jeszcze Stare Miasto, Fabryczna i inne jednostki, takie połączenie miało miejsce również w wypadku ośrodka adopcyjno-opiekuńczego oraz placówki wielofunkcyjnej, czyli, popularnie mówiąc, domu dziecka przy ul. Lekcyjnej. Dzisiaj jest to Wrocławskie Centrum Wychowania, Opieki i Adopcji. Również z dużą satysfakcją obserwujemy w jaki sposób jest prowadzona i zarządzana ta jednostka.

Celem, jaki przyświecał czy przyświeca nadal tej idei połączenia Wrocławskiego Toru Wyścigów Konnych i Młodzieżowego Centrum Sportu we Wrocławiu, jest uzyskanie efektu synergii tych dwóch jednostek. Zaznaczę tylko, że jeżeli chodzi o Partynice, to w miejsce o potężnym potencjale, który można jeszcze z powodzeniem dużo lepiej wykorzystać niż dzieje się to dzisiaj, również nie tylko w dniach tzw. wyścigowych, ale innych dniach tygodnia, jak również doświadczenie i zaplecze i organizacyjne i sprzętowe Młodzieżowego Centrum Sportu pozwala na to, żeby wykorzystać je jeszcze lepiej, choćby w oparciu o tereny, które mamy na Partynicach.

Jeżeli chodzi o taką króciutką charakterystykę tych 2 jednostek, to przypomnę tylko, że w wypadku Toru Wyścigów Konnych są to 72 etaty, jeżeli chodzi o osoby zatrudnione, budżet roczny na poziomie 5,3 mln PLN, w wypadku Młodzieżowego Centrum Sportu są to 132 etaty i 14 mln PLN z niewielkimi groszami z budżetu rocznie, to co się stanie w momencie połączenia tych dwóch jednostek, to z całą pewnością możliwość zrobienia co najmniej tego samego za mniejsze pieniądze. Jeżeli się uda, to znaczy w momencie połączenia chociażby zasobów administracyjnych tych 2 jednostek, bądź przy nawet takim samym nakładzie – zrobienie dużo więcej. Proponujemy, żeby to połączenie nastąpiło z dniem 1 stycznia 2012 r., po to, żeby w trakcie roku budżetowego, w trakcie roku pracy nie dokonywać takich zmian organizacyjnych w jednostkach. Lepiej się dzieje, jeżeli tego typu zmiany zachodzą z nowym rokiem budżetowym, z nowym rokiem pracy.
Ponieważ na posiedzeniach komisji czy spotkaniach klubowych pojawiło się dużo pytań płynących z chęci poznania scenariusza tego połączenia, czy projektowanych zmian i przedsięwzięć, które zostaną poprowadzone poprzez połączone 2 jednostki, odpowiadamy, że został rozstrzygnięty konkurs na koordynatora, który miałby przeprowadzić audyt tych 2 jednostek i następnie doprowadzić do połączenia, natomiast czyniąc zadość Państwa oczekiwaniom uzyskania większej porcji wiedzy czy precyzyjniejszego scenariusza, który byłby możliwy dopiero po rozpoczęciu prac nad połączeniem jednocześnie prosimy o skierowanie, o przyjęcie tej uchwały, ale o skierowanie jej do II czytania.
Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – za przekazaniem do II czytania

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – przewodnicząca Renata Granowska: Również jesteśmy za wnioskiem przekazania do II czytania i bardzo byśmy chcieli, żeby każda uchwała tak działała. Jak radni potrzebują więcej wiedzy na jakiś temat, to żeby była skierowana do II czytania i bardzo dziękujemy Panu dyrektorowi za zrozumienie tej chociaż sprawy.

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – za przekazaniem do II czytania

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – bez uwag

– Komisja Budżetu i Finansów – do II czytania

– Komisja Edukacji i Młodzieży – bez opinii

– Komisja Inicjatyw Gospodarczych – przewodniczący Czesław Palczak: Komisja Inicjatyw Gospodarczych jest również za wnioskiem pana dyrektora.

Dyskusja:

Radny Łukasz Wyszkowski: Wydaje mi się, że to pewne przejęzyczenie, natomiast na posiedzeniu Komisji Budżetu i Finansów pozytywnie zaopiniowaliśmy projekt, a nie wniosek do II czytania, bo takiego wniosku jeszcze wtedy nie było, tak o to pewnie chodziło.

Głosowanie w sprawie przeniesienia projektu uchwały do II czytania.

Wyniki głosowania: za – 34, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała została przeniesiona do II czytania.

8.ZMIANY UCHWAŁY NR LIV/1564/10 RADY MIEJSKIEJ WROCŁAWIA W SPRAWIE NADANIA STATUTU ZARZĄDOWI OBSŁUGI JEDNOSTEK MIEJSKICH – DRUK NR 148/11

Zastępca Dyrektora Departamentu Spraw Społecznych Dominik Golema: Szanowni Państwo! Projekt uchwały zmieniającej statut Zarządu Obsługi Jednostek Miejskich mówi o zmianie w sensie redakcyjnym niewielkiej, w sensie jakościowym jednak dosyć znaczącej, bowiem we Wrocławiu zostanie zrealizowany projekt indywidualizacji nauczania w klasach 1–3. W kilkudziesięciu szkołach potrzebne jest do poprowadzenia tego projektu o wartości 5,5 mln PLN, pieniędzy pozyskanych ze źródeł unijnych, potrzebne jest biuro projektu, jako że Zarząd Obsługi Jednostek Miejskich obsługuje w sensie księgowym bardzo dużo placówek oświatowych, a zatem do poprowadzenia takiego projektu, biuro takiego projektu jest jednostką jak najbardziej predestynowaną. Natomiast w jego statucie nie ma zapisu pozwalającego na tego typu działalność, stąd pojawia się nowy zapis mówiący o realizacji programów finansowych ze środków pochodzących z budżetu Unii Europejskiej oraz niepodlegających zwrotowi środków pochodzących ze źródeł zagranicznych. To treść tej zmiany statutowej oraz jej przyczyna. Niniejszym proszę o przyjęcie projektu uchwały.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – bez uwag

– Komisja ds. Osiedli – jednogłośnie pozytywna

– Komisja Edukacji i Młodzieży – pozytywna

– Komisja Budżetu i Finansów – pozytywna

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 148/11.

Wyniki głosowania: za – 32, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/135/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie zmiany uchwały Nr LIV/1564/10 Rady Miejskiej Wrocławia w sprawie nadania statutu Zarządowi Obsługi Jednostek Miejskich została przyjęta i stanowi załącznik nr 13 do niniejszego protokołu.

9.ZMIANY UCHWAŁY NR LIV/1569/10 RADY MIEJSKIEJ WROCŁAWIA W SPRAWIE NADANIA STATUTU MIEJSKIEMU OŚRODKOWI POMOCY SPOŁECZNEJ – DRUK NR 152/11

Zastępca Dyrektora Departamentu Spraw Społecznych Dominik Golema: Szanowni Państwo! Zmiana statutu Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, to również redakcyjnie drobna zmiana, polegająca przede wszystkim na wykreśleniu Centrum Integracji Społecznej, które do końca ubiegłego roku było zakładem pomocniczym Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Od tego momentu, od początku roku 2011, stało się samorządowym zakładem budżetowym. Zatem istnieje konieczność wykreślenia go – tej jednostki – ze statutu.

Natomiast druga zmiana wynika ze zmiany w ustawie o finansach publicznych, mówiącej o kontroli zarządczej, tym samym w statucie MOPS musi być wpisana misja tejże jednostki, która została zdefiniowana jako umożliwianie osobom i rodzinom przezwyciężanie trudnych sytuacji życiowych, których nie są w stanie pokonać, wykorzystując własne środki, możliwości i uprawnienia oraz w celu zapobiegania powstaniu tych sytuacji oraz umacnianie rodziny, a zatem w tym najogólniejszym i najszerszym ujęciu to, czym MOPS zajmuje się na co dzień.

To są te 2 zmiany i prosimy uprzejmie o przyjęcie kolejnego projektu uchwały.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna
Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – bez uwag

– Komisja Rodziny, Zdrowia i Spraw Socjalnych – pozytywna

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 152/11.

Wyniki głosowania: za – 33, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/136/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie zmiany uchwały Nr LIV/1569/10 Rady Miejskiej Wrocławia w sprawie nadania statutu Miejskiemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej została przyjęta i stanowi załącznik nr 14 do niniejszego protokołu.

10.OKREŚLENIA ZASAD ROZLICZENIA TYGODNIOWEGO OBOWIĄZKOWEGO WYMIARU GODZIN ZAJĘĆ NAUCZYCIELI, DLA KTÓRYCH USTALONY PLAN ZAJĘĆ JEST RÓŻNY W POSZCZEGÓLNYCH OKRESACH ROKU SZKOLNEGO, OKREŚLENIA ZASAD UDZIELANIA I ROZMIARU OBNIŻEK TYGODNIOWEGO OBOWIĄZKOWEGO WYMIARU GODZIN ZAJĘĆ ORAZ PRZYZNAWANIA ZWOLNIEŃ OD OBOWIĄZKU REALIZACJI TYGODNIOWEGO OBOWIĄZKOWEGO WYMIARU GODZIN, OKREŚLENIA TYGODNIOWEGO OBOWIĄZKOWEGO WYMIARU GODZIN ZAJĘĆ DLA NAUCZYCIELI REALIZUJĄCYCH OBOWIĄZKI OKREŚLONE DLA STANOWISK O RÓŻNYM TYGODNIOWYM OBOWIĄZKOWYM WYMIARZE GODZIN I NAUCZYCIELI, DLA KTÓRYCH NIE USTALONO OBOWIĄZKOWEGO WYMIARU GODZIN ZAJĘĆ DYDAKTYCZNYCH ORAZ OKREŚLENIA ZASAD ZALICZANIA DO WYMIARU GODZIN POSZCZEGÓLNYCH ZAJĘĆ W FORMIE ZAOCZNEJ I W KSZTAŁCENIU NA ODLEGŁOŚĆ, OBOWIĄZUJĄCYCH W SZKOŁACH I W PLACÓWKACH PROWADZONYCH PRZEZ MIASTO WROCŁAW – DRUK NR 153/11

Zastępca Dyrektora Departamentu Spraw Społecznych Dominik Golema: Pozwolę sobie, rozpoczynając, nie cytować po raz drugi tytułu uchwały, tym bardziej, że w zasadzie w jej treści całkiem mamy uzasadnienie, tego dlaczego musimy ją podjąć. Sama treść uchwały jest nieco dłuższa niż tytuł. Natomiast w dwóch syntetycznych zdaniach, czego dotyczy – to również uchwała w pewnym sensie porządkująca stan prawny aktualny, bo wynikająca tym razem ze zmiany w ustawie karta nauczyciela.

Po pierwsze zmiany terminologiczne, mówimy już od tego momentu, czy od momentu podjęcia tej uchwały, o obniżkach pensum nauczycielskiego, a nie o zniżkach, jak dotychczas, to drobna korekta stylistyczna. Natomiast nie były dotychczas zdefiniowane, i tego wymaga od nas znowelizowana ustawa, i temu zadośćuczyni projekt uchwały, czy uchwała, liczby godzin koniecznych do wypracowania w ramach pensum nauczycielskich, w ramach doskonalenia nauczycieli, w ramach kształcenia na odległość, w ramach prowadzenia warsztatów przy kształceniu zawodowym, jak również sposób wyliczenia pensum dyrektora placówki, dotychczas wyliczanych jako pochodna liczby dzieci, liczby uczniów w szkole. Teraz jest pochodną liczby oddziałów, czyli klas, które są w takiej placówce.

I to w zasadzie najkrócej o samej istocie i idei tej uchwały. Jeżeli chodzi o szczegółowe wyliczenia, ja myślę, że jest to na tyle precyzyjnie i czytelnie zawarte w treści uchwały, jak również sposoby wyliczania, że pozwolę sobie w tym momencie poprosić już o przyjęcie kolejnej uchwały.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – bez uwag

– Komisja Edukacji i Młodzieży – pozytywna

– Komisja Budżetu i Finansów – pozytywna

Dyskusja:

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Maria Zawartko: Czy ktoś z Państwa chciałby zabrać głos? Jerzy Skoczylas. Bardzo proszę.

Radny Jerzy Skoczylas: Chciałem wyrazić ukłony dla zdolności raperskich pani przewodniczącej dr Marii Zawartko.

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Maria Zawartko: Uczę się, dziękuję bardzo, uczę się. Dobrze, następnym razem zaśpiewam kolejny tytuł uchwały.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 153/11.

Wyniki głosowania: za – 32, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/137/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie określenia zasad rozliczenia tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć nauczycieli, dla których ustalony plan zajęć jest różny w poszczególnych okresach roku szkolnego, określenia zasad udzielania i rozmiaru obniżek tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć oraz przyznawania zwolnień od obowiązku realizacji tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin, określenia tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć dla nauczycieli realizujących obowiązki określone dla stanowisk o różnym tygodniowym obowiązkowym wymiarze godzin i nauczycieli, dla których nie ustalono obowiązkowego wymiaru godzin zajęć dydaktycznych oraz określenia zasad zaliczania do wymiaru godzin poszczególnych zajęć w formie zaocznej i w kształceniu na odległość, obowiązujących w szkołach i w placówkach prowadzonych przez miasto Wrocław została przyjęta i stanowi załącznik nr 15 do niniejszego protokołu.

11.PRZYSTĄPIENIA DO SPORZĄDZENIA MIEJSCOWEGO PLANU ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO CZĘŚCI ZESPOŁU URBANISTYCZNEGO PSIE POLE W REJONIE TRASY OLIMPIJSKIEJ WE WROCŁAWIU – DRUK NR 147/11

12.PRZYSTĄPIENIA DO SPORZĄDZENIA MIEJSCOWEGO PLANU ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO CZĘŚCI ZESPOŁU URBANISTYCZNEGO PSIE POLE W REJONIE ULIC ŻMUDZKIEJ I NOWOGRÓDZKIEJ WE WROCŁAWIU – DRUK NR 155/11

Dyrektor Departamentu Architektury i Rozwoju Jacek Barski: Pani Przewodnicząca, Wysoka Rado! Na początek przystąpienia. Jeśli Pani pozwoli to, ponieważ 2 są koło siebie, po sąsiedzku, to zreferowałbym od razu 2 projekty uchwał.

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Maria Zawartko: Bardzo proszę.

Dyrektor Departamentu Architektury i Rozwoju Jacek Barski: Mamy do czynienia z terenem w północno-wschodniej części miasta, czyli 2 plany, jeden to jest w rejonie zespołu urbanistycznego Psie Pole w rejonie ulic Żmudzkiej i Nowogródzkiej we Wrocławiu, na drugim też Psie Pole w rejonie trasy olimpijskiej. Dwa plany, jak widać tutaj na załączniku graficznym, granice tych planów, w istocie rzeczy jest to sytuacja taka, w której mamy przystąpienie czynne od kilku lat, to przystąpienie było podjęte ze względu głównie na to, żeby zabezpieczyć przebieg korytarza trasy olimpijskiej, takiej ulicy, która kiedyś w przyszłości pewnie w tym obszarze się pojawi i ma dość duże znaczenie strategiczne dla Wrocławia i w tym sensie to byłoby przystąpienie niespecjalnie czynne, bym powiedział, natomiast ponieważ na fragmencie obszaru zaobserwowaliśmy ostatnio pewną aktywność właścicieli terenów mającą na celu podjęcie działalności budowlanej, chcieliśmy ten duży plan podzielić na 2 mniejsze i jeden o wielkości ok. 21 ha, czyli plan w rejonie ulic Żmudzkiej i Nowogródzkiej awansować, bo tam właśnie jest sporo terenów, na których obserwujemy w tej chwili zainteresowanie działalnością deweloperską, a drugą część, podobnie jak do tej pory całość, mieć przystąpienie, które pozwoli nam czuwać nad przebiegiem prac olimpijskich.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – bez uwag

– Komisji Rozwoju Przestrzennego i Architektury – pozytywna

– Komisja Infrastruktury Komunalnej – pozytywna

– Komisja Komunikacji i Ochrony Środowiska – pozytywna

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 147/11.

Wyniki głosowania: za – 33, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/138/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego części zespołu urbanistycznego Psie Pole w rejonie Trasy Olimpijskiej we Wrocławiu została przyjęta i stanowi załącznik nr 16 do niniejszego protokołu.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 155/11.

Wynii głosowania: za – 33, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/139/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego części zespołu urbanistycznego Psie Pole w rejonie ulic Żmudzkiej i Nowogródzkiej we Wrocławiu została przyjęta i stanowi załącznik nr 17 do niniejszego protokołu.

13.UCHWALENIA MIEJSCOWEGO PLANU ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO W REJONIE ULICY BESKIDZKIEJ WE WROCŁAWIU – DRUK NR 145/11

Dyrektor Departamentu Architektury i Rozwoju Jacek Barski: Szanowni Państwo! Teren położony na zachodzie miasta. Jest to niewielki obszar, obejmuje ok. 3,3 ha. Podstawowy powód opracowania tego planu miejscowego to zarezerwowanie korytarza przebiegu osi inkubacji, to jest nazwa ze studium, w mediach funkcjonuje też jako obwodnica Leśnicy. To jest odcinek, który został wyznaczony w związku z koniecznością zmiany przebiegu osi inkubacji. Jak Państwo wiedzą, na pierwotnie planowanym przebiegu, ze względu na obszary Natura 2000 i procedury związane z ochroną środowiska, niemożliwe było przeprowadzenie osi inkubacji, stąd poszukiwania w korytarzu wyznaczonym w studium tej trasy, no i ten przebieg pokrywający się nieco z obecnie istniejącym Mostem Rędzińskim. Na rysunku widać [red. – odniesienie do prezentacji] te białe obszary, to są tereny pod komunikację. Tu mamy zarówno ten twór ul. Głównej przyśpieszonej, ilość inkubacji, jak i układ lokalny, zielone kolory to są tereny pod zieleń, czerwone – usługi, brąz to zabudowa mieszkaniowa.

Do projektu planu wpłynęły 3 uwagi, te uwagi zostały złożone; 2 przeciwko lokalizacji osi inkubacji w tym obszarze, a jedna mająca na celu wprowadzenie w planie na całości terenu budownictwa jednorodzinnego i przeniesienie planowanej osi inkubacji do pierwotnego korytarza. W imieniu pana prezydenta informuję, że projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest zgodny ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego i że złożone uwagi, te które przedstawiłem nie zostały uwzględnione w zarządzeniu prezydenta. W związku z tym proszę Wysoką Radę o uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, wraz z załącznikami 2., czyli stwierdzającym zgodność ze studium i 3. rozstrzygającym o sposobie rozpatrzenia uwag, złożonych do planu zgodnie z propozycją.

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Maria Zawartko: Przedstawione zostały Państwu uwagi do projektu planu miejscowego zagospodarowania przestrzennego i zgodnie z art. 20 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym o sposobie ich rozpatrzenia winna rozstrzygnąć Rada. A zatem czy w tej sytuacji Państwo życzą sobie indywidualnego rozpatrzenia tych uwag? Jeżeli nie usłyszę sprzeciwu, że wolą Rady jest rozpatrzenie uwag łącznie z przedstawionym projektem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego zgodnie z propozycją przedstawioną w załączniku numer 3, a zatem jaka jest Państwa wola? Nie ma żadnych uwag.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – przewodniczący Łukasz Wyszkowski: Komisja Statutowa wniosła, aby z tytułu uchwały wykreślić kropkę znajdującą się na końcu. Proszę się nie śmiać, to jest ważna sprawa, jeżeli chodzi o zasady techniki prawodawczej.

– Komisja Rozwoju Przestrzennego i Architektury – pozytywna

– Komisja Infrastruktury Komunalnej – pozytywna

– Komisja Komunikacji i Ochrony Środowiska – pozytywna

Dyskusja:

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Maria Zawartko: Czy ktoś z Państwa chciałby zabrać głos? Pani Urszula Wanat. Bardzo proszę.

Radna Urszula Wanat: Panie Dyrektorze, Szanowni Państwo! Plan, o którym teraz mówimy jest niezbędny, bo wytycza korytarze zmienionego przebiegu osi inkubacji, zwanego potocznie obwodnicą Leśnicy, o czym już mówił pan dyrektor. Ale ja, niestety, nie mogę go poprzeć.

Kiedy w 2009 r. została zlecona przez Miasto dokumentacja na realizację obwodnicy Leśnicy okazało się, że jeden z wrocławskich ekologów zaproponował powiększenie obszaru Natura 2000 o teren, na którym wcześniej była zaplanowana część osi inkubacji. Ocenił, że na części planowanej trasy mogą znajdować się gatunki chronione, a na podstawie dyrektywy europejskiej, obszar taki staje się wówczas obszarem Natura 2000. Według tego ekologa mogą się tam znajdować m.in. następujące gatunki: ssaków – wydra, bezkręgowców – czerwończyk nieparek, a z płazów – żaba kumak nizinny i traszka grzebieniasta. Jest to o tyle zdumiewające i nie do przyjęcia, że nie jest to żaden las, tylko właściwie zagajnik, długi na 800 m i szeroki na 200 m, porośnięty w większości leszczyną, czeremchą, czarnym bzem, a drzewa to przeważnie osiki i topole. Przez to miejsce przepływają ścieki ze starej jeszcze poniemieckiej oczyszczalni wpływające do Bystrzycy i chociaż Gmina Wrocław negatywnie zaopiniowała propozycję powiększenia obszaru Natura 2000 o ten teren, to opinia ta nie została uwzględniona przez polski rząd. A zatem wydry i żaby wygrały. Są ważniejsze od interesu społecznego, ważniejsze od życia ludzi i ich bytowania.

To właśnie pomysł powiększenia obszaru Natura 2000 spowodował tyle perturbacji, dlatego z budżetu miasta trzeba wydać dodatkowe miliony złotych na wydłużoną trasę, na kosztowny most o długości 350 m posadowiony na wysokości 9 m nad doliną Bystrzycy i na odszkodowania dla mieszkańców, których trzeba wywłaszczyć z ich domów, aby je zburzyć i zapewnić miejsce pod nową drogę. Poprzednia trasa była zaplanowana optymalnie przez puste tereny, pola i nieużytki, wspomniany zagajnik oraz zdegradowane tereny przy zakładach chemicznych w Złotnikach, a nowa będzie przebiegać przez zamieszkane prywatne posesje, na których stoją domy. Ciekawi mnie, czy gdyby w miejscu omawianego planu tereny należały do owego ekologa i od lat jego dorastające czy dorosłe już dzieci planowały tam zamieszkać, budując sobie domy na własnych działkach, to także uznałby, że żaby są ważniejsze od jego własnych dzieci i ich planów? Dobrze wiem, że moja opinia nie przywróci już poprzedniego przebiegu tej ważnej drogi, ale ja nie potrafię tej zmiany zaakceptować, ja się po prostu zwyczajnie po ludzku z tym nie zgadzam.

Radny Piotr Babiarz: Ja bardzo króciutko. Mogę tylko poprzeć tutaj słowa pani radnej Wanat, temat jest już znany i przykro mówić, ale widać ważniejsze są ptaszki, żółwiki i tak dalej od problemów ludzkich, które wynikną z tego powodu.

Radny Jerzy Michalak: Ja pozwolę sobie nazwać rzecz po imieniu, przychylając się do głosu pani radnej i pana radnego, że ustanowienie w tym akurat miejscu obszaru chronionego Natura 2000 jest zwyczajnym idiotyzmem, to jest jasne. Tylko obawiam się, że nie przyjmując w takim kształcie, w jakim pan prezydent proponuje, tego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, jeszcze bardziej czasowo oddalamy perspektywę powstania obwodnicy dla Leśnicy, jeszcze dłużej skazujemy mieszkańców na stanie w zatorach, a zatem pomimo tych wszystkich słusznych zastrzeżeń, to jest jasne, bardzo proszę Państwa Radnych o poparcie tego projektu.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 145/11.

Wyniki głosowania: za – 26, przeciw – 4, wstrzymało się – 3

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/140/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ulicy Beskidzkiej we Wrocławiu została przyjęta i stanowi załącznik nr 18 do niniejszego protokołu.

Dyrektor Departamentu Architektury i Rozwoju Jacek Barski: Ja jeszcze tylko w uzupełnieniu – oczywiście z uwagą Komisji Statutowej – kropka – jak najbardziej istotny element techniki legislacyjnej.

14.UCHWALENIA MIEJSCOWEGO PLANU ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO OBSZARU POŁOŻONEGO W REJONIE ULIC BOROWSKIEJ I KAMIENNEJ WE WROCŁAWIU – DRUK NR 146/11

Dyrektor Departamentu Architektury i Rozwoju Jacek Barski: Proszę Państwa! Plan w rejonie ulic Borowskiej i Kamiennej. Obszar oparty o przebieg obwodnicy śródmiejskiej, centrum, południowa część centrum miasta, osiedle Huby, obszar pewnie doskonale Państwu znany. Powierzchnia planu to jest 33,5 ha.

Jeśli chodzi o podstawowe przeznaczenia, to tak jak Państwo na pewno już doskonale czytają kolory na rysunkach planów, brązowe plamy to są tereny, których podstawowym przeznaczeniem jest zabudowa mieszkaniowa, czerwone to te, w których dominują różnego typu usługi, zielone – związane z zielenią i elementami sportu i rekreacji, a białe to w tym przypadku tereny ulic publicznych, są jeszcze szare ciągi, czyli ciągi komunikacji zewnętrznej.

To właściwie tyle, osiedle jest znane, wielka płyta, celem planu była ochrona ładu przestrzennego tego osiedla. Zachowane zostały przestrzenie zagospodarowane zielenią. W planie też znajdują się zapisy dotyczące obsługi komunikacyjnej tego obszaru.

Do projektu tego planu wpłynęło łącznie 1021 uwag, które były podpisane w sumie przez 1353 osoby. W projekcie planu nie zostały uwzględnione 2 uwagi w sprawie zmiany ustaleń dotyczących sposobu zagospodarowania terenu 11U, to jest taki obszar w południowo-zachodnim narożniku planu, w tym w szczególności wprowadzenia możliwości zabudowy mieszkaniowej i pylonu reklamowego. Nie została uwzględniona w projekcie tego planu, a właściwie została uwzględniona częściowo jedna uwaga w zakresie dotyczącym zmniejszenia obszaru 5NW/3, to jest z kolei południowo-wschodni narożnik planu i nie została uwzględniona ta część uwagi, która dotyczyła zmiany sposobu zagospodarowania terenów 5NW/2 i 15ZP/3, w szczególności dogęszczenia
5-kondygnacyjnym budynkiem mieszkalnym. W projekcie planu nie zostało uwzględnionych 1016 uwag, w tym 1014 jednobrzmiących dotyczących wprowadzenia zabudowy mieszkaniowej na terenach 9U i 2NW/1 oraz zmian ustaleń związanych z jej wprowadzeniem.

To jest działka przy ul. Borowskiej, przeznaczona na usługi, w projekcie planu uwzględniono 2 uwagi, w tym jedną podpisaną przez 333 osoby, które zostały uwzględnione częściowo w zakresie dotyczącym niewprowadzania zabudowy mieszkaniowej na działce numer 15 arkusz mapy 1, obręb Gaj, na terenie 9U. To jest jakby wniosek przeciwny do tego, który omawiałem przed chwilą.

W imieniu pana prezydenta informuję, że projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest zgodny ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego oraz że przedstawione zostały uwagi, które nie zostały uwzględnione w zarządzeniu prezydenta. Bardzo proszę o uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wraz z załącznikami, w tym z załącznikiem numer 2 stwierdzającym zgodność ze studium oraz załącznikiem numer 3 rozstrzygającym o sposobie rozpatrzenia uwag złożonych do planu zgodnie z propozycją.

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Maria Zawartko: Proszę Państwa! Pan Dyrektor przedstawił uwagi do projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i ponownie chciałam zgłosić, że zgodnie z art. 20 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, o sposobie ich rozpatrzenia winna rozstrzygnąć Rada i czy w tej sytuacji życzą sobie Państwo indywidualnego rozpatrzenia tych tysiąca uwag? Jeżeli nie usłyszę sprzeciwu, uznam, że wolą Rady jest rozpatrzenie uwag łącznie z przedstawionym projektem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego zgodnie z propozycją przedstawioną w załączniku numer 3. Nie widzę głosów.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – radna Iwona Dyszkiewicz-Najda: Szanowni Państwo! Chciałam dwa słowa w imieniu Klubu Platformy Obywatelskiej na temat tego planu, który wzbudził, jak wiemy wszyscy, wiele kontrowersji. Zdania są bardzo podzielone i temat budzi wiele emocji – na posiedzeniu klubu rozmawialiśmy bardzo dużo na ten temat i ponieważ Państwo, Panie Dyrektorze, Pana departament, Pana wydziały wykonują fantastyczną pracę, jesteśmy w czołówce w Polsce i rzeczywiście możemy się chwalić tym, że mamy tak dużo już planów w naszym mieście.

Natomiast bywa tak, że gdzieś w którymś momencie jakiś plan, bądź fragment planu, może wzbudzić kontrowersje i sądzimy, że taką sytuację mamy właśnie przy ul. Borowskiej. Ten fragment planu, gdzie Państwo nie dopuściliście zabudowy mieszkaniowej, w naszym przekonaniu to nie jest dobre rozwiązanie. Państwo tłumaczycie to tym, że nie chcielibyście dogęszczać kolejnymi mieszkaniami, kolejną mieszkaniówką tego osiedla, natomiast w naszym przekonaniu powstanie obiektu o charakterze handlowym typu galeria czy z powierzchniami biurowymi spowoduje z kolei dogęszczenie w tym rejonie siecią handlową typu Tesco i tak dalej i to pogrąży lokalnych drobnych kupców. Mamy ich już naprawdę niewielu. Te sklepiki starają się jakoś utrzymać. Mamy Centrum Gaj, w którym drobni kupcy próbują przeżyć, którzy mają obok bardzo dużą konkurencję Ferio Gaj, gdzie powstał Kaufland.

Próbujemy w ten sposób ochronić nie tylko mieszkańców, ale również naszych drobnych, wrocławskich kupców. Dalej uważamy, że jednak mieszkańcy, którzy protestowali przeciwko powstaniu tam mieszkań, nie wzięli pod uwagę faktu, że ilość samochodów przyjeżdżających do galerii handlowej przewyższa znacząco, w naszym przekonaniu, to, o co się boją, przewyższa znacząco ilość samochodów, które by parkowały w zaplanowanym przez właściciela działki garażu podziemnym, który to garaż zapewniłby wiele miejsc dla mieszkających tam na osiedlu osób.

Zapoznaliśmy się z opinią Rady Osiedla Huby, która to rada wyraziła bardzo pozytywną opinię na ten temat. Jest wielu mieszkańców, którzy są za tym, żeby powstał na dachu garażu podziemnego skwer z placem zabaw być może, z jakimiś ławeczkami, z kawałkiem zieleni, którego właśnie w tym blokowisku z lat 70. brakuje. Dlatego jesteśmy bardziej jednak przekonani, że ten fragment planu powinien ulec zmianie.

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – przewodniczący Piotr Babiarz: Radni Klubu Prawa i Sprawiedliwości będą głosowali zgodnie z własnym sumieniem.

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – bez uwag

– Komisja Rozwoju Przestrzennego i Architektury – przewodnicząca Iwona Dyszkiewicz-Najda: Nasza komisja pozostawia ten projekt bez opinii ze względu na podzielone głosy.

– Komisja Komunikacji i Ochrony Środowiska – przewodniczący Jan Chmielewski: Głosami 3 – za, 2 – przeciw, opinia pozytywna.

– Komisja Infrastruktury Komunalnej – przewodniczący Szymon Hotała: Opinia pozytywna, 3 radnych za, przeciw – 0, wstrzymał się 1 radny.

– Komisja Inicjatyw Gospodarczych – przewodniczący Czesław Palczak: W imieniu Komisji Inicjatyw Gospodarczych, która zebrała się w pełnym składzie, jednogłośnie, negatywnie zaopiniowała projekt uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania na druku 146 z uzasadnieniem zgodnym z tym, jakie podała pani radna Iwona Dyszkiewicz, która jednocześnie jest członkiem Komisji Inicjatyw Gospodarczych.

– Komisja Sportu i Rekreacji – przewodnicząca Renata Mauer-Różańska: Komisja Sportu i Rekreacji negatywnie zaopiniowała projekt tej uchwały głosami za – 0, przeciw – 5 głosów, z tym że 3 osoby nie wzięły udziału w głosowaniu.

Dyskusja:

Radny Jerzy Michalak: Pani Przewodnicząca, Panie Prezydencie, Szanowne Panie, Szanowni Panowie Radni! Pozostając przy merytorycznej stronie zagadnienia, przychylam się do tych wszystkich uwag, które była uprzejma wypowiedzieć pani przewodnicząca Komisji Architektury. W mojej opinii projekt ten, projekt, który zaproponował dysponent terenu, lepiej organizuje przestrzeń na tym terenie, lepiej odpowiada na potrzeby mieszkańców, lepiej wreszcie wpisuje się w charakter tamtego miejsca.

Odnosząc się natomiast do tych uwag, bo oczywiście wszyscy znamy naturę problemu, wiemy, zostaliśmy doskonale poinformowani, jakie są argumenty za tym planem, jakie są argumenty podnoszone przeciwko temu planowi, podniosły się głosy, iż dysponent terenu w sposób zbyt ekspansywny starał się dochodzić swoich praw albo proponować swoje rozwiązanie. W mojej opinii zrobił to właśnie z otwartą przyłbicą, w mojej opinii zrobił to, nie stosując żadnych zabiegów pozaprotokolarnych. Wręcz przeciwnie – zadziałał w sposób jak najbardziej transparentny i otwarty. Przedstawiciele dysponenta byli gośćmi prawie każdej komisji. Przedstawili członkom prawie wszystkich komisji stosowne badanie opinii publicznej przeprowadzone przez renomowaną firmę, które mnie osobiście przekonują. Co jeszcze mogliby zrobić?

Po drugie również pojawiły się głosy, że galeria handlowa, która miałaby tam powstać, względnie obiekt sportowy, lepiej wpisuje się w charakterystykę tego miejsca w lepszy sposób to miejsce organizuje. Ja jestem zdania, że 11-piętrowy budynek z posadowionym przed tym budynkiem placem zabaw i placem rekreacyjnym lepiej domyka tę przestrzeń, w sposób lepszy komponuje się z przestrzenią tam uwidocznioną.

Trzecia wreszcie rzecz, być może dodatkowa i być może stanowiąca nową jakość w postępowaniach tego typu, to kwestia powołania fundacji. My – członkowie Komisji Inicjatyw Gospodarczych – zostaliśmy poinformowani, iż dysponent terenu powołał specjalną fundację, której celem jest właśnie powstanie na terenie, ewentualnym terenie z 11-piętrowym blokiem, terenów rekreacyjnych i uposażył tę fundację stosownymi środkami, 200 000 PLN. Państwo możecie uważać, że to znowu kolejny element lobbingu, ja przyznaję, to jest lobbing, ale w mojej opinii lobbing jak najbardziej dopuszczalny, nie przekraczający pewnych zasad, a nade wszystko lobbing transparentny. Głosować będę przeciwko temu planowi, oczywiście szanując argumenty przedstawione przez pana dyrektora.

Radny Jerzy Skoczylas: Zapoznałem się i rozmawiałem właśnie z przedstawicielami deweloperów i przyznam, że w pełni popieram stanowisko radnego Michalaka.

Dyrektor Departamentu Architektury i Rozwoju Jacek Barski: Proszę Państwa! Postaram się w kilku słowach odnieść do poruszonych tutaj zagadnień. Może na początek tak to, o czym powiedziała pani przewodnicząca Dyszkiewicz-Najda w imieniu Klubu Platformy Obywatelskiej. Państwo podnosicie, że prezentowane w planie miejscowym rozwiązanie jest złe albo gorsze, że galeria z powierzchniami biurowymi właśnie by bardziej dogęszczała, kwestie czy powierzchnie tego osiedla, obszar tego osiedla, że to pogrąża drobnych kupców.

Muszę się tu odwołać do kwestii Rady Miejskiej trochę więcej niż rok temu, gdzie oczywiście część z Państwa Radnych tej kadencji Państwo nie pracowała w tamtej kadencji, ale w marcu zeszłego roku, kiedy Wysoka Rada podejmowała uchwałę w sprawie przystąpienia do opracowania planu miejscowego w rejonie ul. Borowskiej, tego właśnie, który dzisiaj prezentujemy do uchwalenia, była informowana przeze mnie, że celem przystąpienia do opracowania tego planu jest niedopuszczenie do dogęszczania tego osiedla zabudową mieszkaniową. Nikt nie ukrywał tego celu przed Państwem wtedy. Mówiliśmy to jasno i wyraźnie, celem było niedopuszczenie do dogęszczania zabudową mieszkaniową. Podjęliśmy ten plan w związku z najpierw nieformalnymi głosami podczas dyskusji nad zmianą w studium, która to dyskusja się odbywała też w zeszłym roku, przepraszam w 2009 r., gdzie to po raz pierwszy było artykułowane i mieliśmy również wnioski z zarządu osiedla Huby, który dzisiaj tak jest podzielony, bo Państwo się powołujecie, ci z Państwa, którzy się wypowiadali na ten temat, powołujecie się, że Rada Osiedla Huby w tej chwili daje pozytywną jakby opinię, akredytację temu pomysłowi, rada się podzieliła. Prowadziłem dyskusję publiczną nad wyłożonym projektem tego planu i nie było zgodności, więc trudno tutaj mówić o jednobrzmiącej opinii rady osiedla.

Jeśli chodzi o kwestię pogrążania drobnych kupców, chcę powiedzieć, że w projekcie planu miejscowego, który przedstawiamy, mamy ograniczenie powierzchni, jaką handel może zajmować do 2000 m. Proszę zwrócić uwagę, że w tej chwili w tym miejscu stoi obiekt, który się nazywa Carrefour Express, ja nie potrafię podać dokładnej powierzchni sprzedażowej tego obiektu, ale wydaje mi się, że to jest więcej niż to, co dopuszczamy w dzisiejszym planie i zwracam uwagę na to, bo Państwo mówicie o partycypacji społecznej. Podkreślałem, że wpłynęły 333 uwagi jednobrzmiące, znaczy podpisane przez 333 osoby i 2 jeszcze inne, które mówiły o sprzeciwie wobec budynku mieszkaniowego, i w których też pojawiał się wątek poparcia dla obiektu handlowego w tym miejscu.

Jeśli chodzi o ilość samochodów, która pojawia się w związku z tego typu obiektami w porównaniu z zabudową mieszkaniową, to tu znowu pozwolę sobie mieć odmienne zdanie. Proszę zwrócić uwagę, jeśli Państwo tam byli, jaki ten obiekt handlowy generuje ruch samochodowy. On jest praktycznie niezauważalny. Natomiast nowy budynek mieszkalny, który będzie miał sto kilkadziesiąt mieszkań i pewnie każdy z mieszkańców tego nowego budynku będzie posiadał, jeśli nie każdy to wielu z nich będzie posiadało samochód. To generuje, zwłaszcza w szczycie porannym i popołudniowym, masywny ruch samochodowy, który znacznie bardziej jest odczuwalny niż ruch sekwencyjny, stały, może nawet płynny, związany z funkcjonowaniem galerii handlowej.

Jeśli chodzi o kwestie, które poruszał pan radny Michalak, że Pana zdaniem ta koncepcja inwestora, koncepcja właściciela lepiej odpowiada temu miejscu. To oczywiście jest Pańskie zdanie, do którego ma Pan prawo, natomiast tak jak mówiłem Państwu na posiedzeniu klubu, na temat koncepcji architektonicznej w tym obszarze można dyskutować tak, to znaczy to na pewno są argumenty, które przemawiają za takim rozwiązaniem, ale są też inne, które w aspekcie kształtowania przestrzeni przemawiają za tym projektem, który Państwu przedstawiamy do uchwalenia.

Jeśli przyjrzeć się temu, tej części osiedla Huby, to dla nas ona jest pewnym świadectwem czasu, jest pewną zamkniętą kompozycją, w której niski obiekt do 12 m, taki, jaki wprowadzamy, nie zaburza, a obiekt taki o podobnym gabarycie jak stojące tam obiekty jest na pewno wprowadzeniem nowej jakości do tej kompozycji. Jeżeli przyjąć roboczo, że na bazie argumentów związanych z kształtowaniem przestrzeni mamy remis, to podaję inne argumenty, które, moim zdaniem, powinny świadczyć o tym, że plan powinien zostać uchwalony w takiej postaci, w jakiej go podajemy. Te argumenty, to jeszcze raz powiem, z tych uwag wielu, które wpłynęły do projektu planu, uwagi za wybudowaniem tego obiektu mieszkaniowego to są uwagi albo do obszaru położonego poza granicami opracowania planu, albo, które spłynęły od mieszkańców niemieszkających w bezpośrednim sąsiedztwie nieruchomości, o której mówimy, a ci którzy mieszkają w sąsiedztwie byli przeciwko budowie budynku mieszkalnego.

Przypomnę też fakt, że teren, o którym mówimy, był przeznaczony przez gminę miejską Wrocław do przetargu, jeśli mnie pamięć nie myli w roku 2000, gdzie na bazie wtedy obowiązującego ogólnego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego zostały wyznaczone warunki zabudowy tego terenu. Tam zostało to określone jako maksymalnie 3-kondygnacyjny obiekt usługowy z maksymalnie 60% powierzchni handlowej, bez dopuszczenia zabudowy mieszkaniowej. Obecny właściciel jakby nabył tę nieruchomość na rynku wtórnym i w ten sposób powstaje dla niego możliwość występowania z nowym otwarciem, ale przypomnę genezę i przypomnę, jak ten obszar znalazł się w ogóle w obrocie prawnym.

Zgadzam się z Panem co do tego, co Pan powiedział, że tutaj jakby nikt nie ma zastrzeżeń do lobbingu inwestora, robi to, co jest w jego interesie, robi to rzeczywiście w sposób transparentny, jawny, na pewno jest to lobbing dopuszczalny, natomiast mamy prawo się z nim nie zgadzać, co niniejszym czynimy.

Jeśli chodzi o badanie opinii publicznej, to tak, zostało przeprowadzone bardzo profesjonalnie, zostało zlecone firmie, która się specjalizuje w tego typu badaniach, ale pozwolę sobie jeszcze też dwa słowa powiedzieć o takim badaniu. Proszę sobie wyobrazić, że są Państwo mieszkańcami jakiegoś osiedla i dzwoni do was przedstawiciel firmy badającej opinię publiczną i zadaje różne pytania: Czy chcieliby Państwo, żeby na Waszym osiedlu było więcej zieleni? Każdy by chciał, prawda? Czy chcieliby Państwo, żeby na Waszym osiedlu było więcej miejsc postojowych? Też by każdy chciał. Tak samo boiska, tak samo place zabaw i tak inne elementy, o które w tym sondażu były stawiane pytania. I teraz, jeżeli na końcu pojawia się pytanie: Czy mają Państwo coś przeciwko inwestycji, która takie założenia będzie spełniać?, to respondent odpowiedział, że oczywiście nie. Tylko pojawia się pytanie, co w rzeczywistości będzie miał z tego mieszkaniec sąsiedniej okolicy.

Państwo mówicie o tym, że deweloper się zobowiązał, że wybuduje ileś więcej miejsc postojowych, ale przecież trudno uwierzyć, że jest w stanie przeznaczyć je za darmo dla mieszkańców sąsiednich bloków, a jeżeli będzie sprzedawał na normalnej zasadzie rynkowej, to też trudno uwierzyć, że nagle mieszkańcy akurat tego osiedla będą w stanie skorzystać z takiej oferty.

Oczywiście jest wątek fundacji, tylko znowu tutaj można, przepraszam mówię otwartym tekstem, można to zarówno potraktować jako plus takiej sytuacji, ale również jako zapowiedź innych możliwości, które założenie takiej fundacji stwarza w kontekście urządzenia terenów rekreacyjnych, zielonych i tych boisk sportowych.

Ja podtrzymuję moją prośbę do Państwa o uchwalenie tego planu w takim kształcie, jak przedstawiamy, i bardzo proszę, żeby Państwo pomyśleli, dzisiaj tu się toczyło kilka takich dyskusji, gdzie Państwo się wymieniali argumentami na temat interesu inwestorów, interesu strony publicznej, mieszkańców – bardzo Państwa proszę, żebyście przy rozważaniu swoich decyzji dotyczących uchwalania tego planu wzięli pod uwagę w pierwszej kolejności te wnioski, które były powodem przystąpienia do planu, czyli tych mieszkańców, którzy są tam bezpośrednio zaangażowani i jeszcze raz chcę przypomnieć o tym, że rok temu wyraźnie artykułowaliśmy powód, dla którego do tego planu przystępujemy.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 146/11.

Wyniki głosowania: za – 23, przeciw – 12, wstrzymało się – 1

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/141/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru położonego w rejonie ulic Borowskiej i Kamiennej we Wrocławiu została przyjęta i stanowi załącznik nr 19 do niniejszego protokołu.

[W tym miejscu prowadzenie obrad przejęła Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Elżbieta Góralczyk.]

15. UCHWALENIA MIEJSCOWEGO PLANU ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO W REJONIE ULIC STANISŁAWA DUBOIS I KURKOWEJ WE WROCŁAWIU – DRUK NR 149/11

Dyrektor Departamentu Architektury i Rozwoju Jacek Barski: Wysoka Rado! Teren w samym centrum miasta. Niewielki obszar, niecały hektar, 0,99 ha. Tu znowu mamy taką sytuację, w której w zasadzie zmieniamy plan istniejący. Ten plan dopuszczał w swojej pierwszej wersji w istocie takie same gabaryty zabudowy, jakie dopuszcza plan obecny. Różnica polega na zmianie funkcjonalnej. Otóż pierwotnie ten obszar był wyłącznie obszarem usługowym i tutaj właśnie mamy taki przykład, gdzie w sytuacji niekonfliktowej, bez protestów, bez uwag, bo do tego planu żadna uwaga nie została złożona, możemy spełnić wniosek inwestora, który mówi o tym, żeby na części terenu, w której nie ma tak dużego oddziaływania hałasem, nie ma konfliktu, dopuścić mu wprowadzenie funkcji mieszkaniowej i tak się przypadkowo składa, że mamy plan po planie, który właśnie pokazuje, że jeżeli to jest możliwe, jeżeli to nie jest w ostrym konflikcie z trzecimi stronami postępowania, to takie zmiany wprowadzamy. Plan jest zgodny ze studium, bardzo proszę o uchwalenie tego planu.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – przewodniczący Łukasz Wyszkowski: Komisja Statutowa nie wnosi uwag, natomiast mamy jedno zastrzeżenie dotyczące pewnych dopisków, które prawdopodobnie przypadkowo znajdują się na projektach uchwał. Ponieważ nie jest to pierwszy raz, dlatego proszę bardzo o przypilnowanie tego. Prawdopodobnie są to jakieś dodatkowe zapisy uszczegóławiające projekt, wynikające z wewnętrznych procedur. Natomiast one nie powinny znaleźć się w ostatecznym projekcie uchwały.

– Komisja Rozwoju Przestrzennego i Architektury – jednogłośnie pozytywna

– Komisja Infrastruktury Komunalnej – [red. – zapis niesłyszalny]

– Komisja Komunikacji i Ochrony Środowiska – pozytywna

Dyrektor Departamentu Architektury i Rozwoju Jacek Barski: Oczywiście przyjmuję tę uwagę. Tak, ja wiem, znaczy to dla nas też trochę jest zagadka, bo przedstawiamy Państwu projekty w wersji XML, gdzie tego nie ma i nagle one się w niektórych przypadkach pojawiają, a w niektórych nie. Będziemy śledzić, skąd się to bierze, ale są zupełnie losowe, jak już się pojawią.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 149/11.

Wyniki głosowania: za – 26, przeciw – 1, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/142/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ulic Stanisława Dubois i Kurkowej we Wrocławiu została przyjęta i stanowi załącznik nr 20 do niniejszego protokołu.

16. UCHWALENIA MIEJSCOWEGO PLANU ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO OBSZARU POŁOŻONEGO W REJONIE ULICY BYSTRZYCKIEJ WE WROCŁAWIU – DRUK NR 150/11

Dyrektor Departamentu Architektury i Rozwoju Jacek Barski: Proszę Państwa! Plan, też właściwie geometrycznie prawie środek miasta, to jest taki obszar o powierzchni niecałego 5,5 ha. Teren, który w części jest nasz i przeznaczany pod rezerwę komunikacyjną, to jest ul. Bystrzycka, która w przyszłości docelowo ma prowadzić wzdłuż torów, aż w rejon stadionu budowanego obecnie – ten biały kolor [red. – odniesienie do prezentacji] to właśnie rezerwa pod ulicę, czerwony to jest pas, który dopuszcza zabudowę usługową, biurową głównie, która w przyszłości będzie mogła stanowić swojego rodzaju barierę akustyczną dla istniejącej tam zabudowy mieszkalnej, a pas terenu pomiędzy jezdnią, a tym czerwonym, wyznaczonym kolorem, to jest miejsce na różnego typu obiekty sportowo-rekreacyjne, zieleń. Plan przeszedł całą procedurę formalnoprawną, nie złożono do niego żadnej uwagi, bardzo proszę o uchwalenie.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – [red. – zapis niesłyszalny]

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – [red. – zapis niesłyszalny]

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – [red. – zapis niesłyszalny]

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – nie zgłasza uwag

– Komisja Rozwoju Przestrzennego i Architektury – pozytywna

– Komisja Infrastruktury Komunalnej – pozytywna

– Komisja Komunikacji i Ochrony Środowiska – [red. – zapis niesłyszalny]

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 150/ 11.

Wyniki głosowania: za – 27, przeciw – 0, wstrzymało się – 1

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/143/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru położonego w rejonie ulicy Bystrzyckiej we Wrocławiu została przyjęta i stanowi załącznik nr 21 do niniejszego protokołu.

17.UCHWALENIA MIEJSCOWEGO PLANU ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO W REJONIE MOSTU SZCZYTNICKIEGO WE WROCŁAWIU – DRUK NR 151/11

Dyrektor Departamentu Architektury i Rozwoju Jacek Barski: Szanowni Państwo! Miejsce doskonale znane. Plan, który miał na celu uporządkowanie struktury w tym obszarze, z jednej strony patrząc – wieńczącym, a z drugiej – początkującym, ważną oś kompozycyjną i komunikacyjną miasta, pomiędzy mostem Szczytnickim a mostem Grunwaldzkim. Trudny obszar, więc plan niezbyt duży. To, co Państwo widzą [red. – odniesienie do prezentacji], to są jak zwykle tereny komunikacji kołowej, tereny rzeki Odry, tereny zieleni i obszar, który jest przeznaczony pod zabudowę usługową z funkcją mieszkaniową, wielorodzinną i czysty obszar mieszkaniowy, wielorodzinny, ten najmniejszy brązowy kawałek. Powierzchnia planu to niecałe 6 ha.

Plan też w tym przypadku przeszedł procedurę opracowania w spokojny sposób, nie wpłynęła do niego żadna uwaga. Ten plan, tak jak i chyba przy poprzednim zapomniałem powiedzieć, że oczywiście jest zgodny ze studium uwarunkowań i kierunku zagospodarowania przestrzennego, bardzo proszę o uchwalenie planu.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – nie zgłasza uwag

– Komisja Rozwoju Przestrzennego i Architektury – jednogłośnie pozytywna

– Komisja Infrastruktury Komunalnej – pozytywna

– Komisja Komunikacji i Ochrony Środowiska – jednogłośnie pozytywna

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 151/11.

Wyniki głosowania: za – 29, przeciw – 1, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/144/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie Mostu Szczytnickiego we Wrocławiu została przyjęta i stanowi załącznik nr 22 do niniejszego protokołu.

18.NADANIA NAZW NOWYM ULICOM NA TERENIE WROCŁAWIA – DRUK NR 156A/11

Dyrektor Departamentu Architektury i Rozwoju Jacek Barski: Ta literka A wynika z tego, że w wersji pierwotnej, przekazanej Państwu, przy konwertowaniu rozszerzenia doc, czyli Worda z XML, wystąpił błąd pisarski, więc została autopoprawką wprowadzona wersja poprawna. Ten poprawny projekt w pierwszych 4 paragrafach nadaje nazwy poszczególnym ulicom. I tak: pierwszy obszar to jest w obrębie Stabłowic, nadaje się nazwę „ul. Łomnicka”. Tu jest załącznik graficzny do tej uchwały. To jest nazwa z tak zwanego banku nazw. Drugie miejsce w obrębie Pawłowice i kolejny załącznik. Ulicy tej nadaje się nazwę „ul. Kwiatowa”. Kolejna lokalizacja też na Pawłowicach, gdzie w projekcie uchwały są nazwy „ul. Astrowa” i „ul. Nagietkowa”. Te nazwy również pochodzą z tak zwanego banku nazw. Tu jest stosowny załącznik graficzny. I w obrębie Widawa proponuje się nadanie nazwy „ul. Lawendowa”.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – przewodniczący Łukasz Wyszkowski: Komisja Statutowa zaproponowała, aby § 3 przedmiotowej uchwały przeredagowano, ponieważ jest to tożsame z § 2, a który, jak wynika z uzasadnienia do projektu uchwały, powinien dotyczyć nadania nowym ulicom nazw „Astrowa” i „Nagietkowa”.

– Komisja Kultury i Nauki – przewodniczący Jerzy Skoczylas: Oczywiście opinia jest pozytywna. Chciałem wyrazić uznanie, że coraz lepiej nam się układa współpraca z panem dyrektorem, że czerpiemy z tzw. banku nazw, który właśnie stworzyliśmy po to, żeby wychodzić naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców i bardzo dobrze, że z tego banku nazw czerpiemy.

– Komisja ds. Osiedli – pozytywna

– Komisja Rozwoju Przestrzennego i Architektury – jednogłośnie pozytywna

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 156A/11.

Wyniki głosowania: za – 30, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/145/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie nadania nazw nowym ulicom na terenie Wrocławia została przyjęta i stanowi załącznik nr 23 do niniejszego protokołu.

19. ZMIANY UCHWAŁY NR VI/70/11 RADY MIEJSKIEJ WROCŁAWIA W SPRAWIE NADANIA NAZW NOWYM ULICOM NA TERENIE WROCŁAWIA – DRUK NR 158/11

Dyrektor Departamentu Architektury i Rozwoju Jacek Barski: Wysoka Rado! Z tego miejsca chciałbym bardzo serdecznie Państwa przeprosić za tę wpadkę. Dołożymy starań, żeby to się już nigdy nie powtórzyło. Naprawdę bardzo przepraszam. To jest przypadek, w którym na poprzedniej sesji nadaliśmy ulicy nazwę „Perłowa”. Była to już druga ulica o takiej nazwie we Wrocławiu. Na szczęście tutaj nikogo skutki oprócz Państwa i nas nie dotknęły, bo tam nie było jeszcze żadnych ani meldunków, ani wydawanych dokumentów, tak więc możliwie błyskawicznie korygujemy swój błąd, przedstawiając Państwu uchwałę w sprawie zmiany tej nazwy, proponujemy zgodnie z gniazdem nazewniczym wprowadzić nazwę „ul. Opalowa”.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – przewodniczący Łukasz Wyszkowski: Drobna uwaga, aby usunąć podwójny nawias w podstawie prawnej na końcu.

– Komisja Kultury i Nauki – przewodniczący Jerzy Skoczylas: Podzielamy po prostu tę wpadkę z Panem Dyrektorem, ponieważ my też to opiniowaliśmy. Trzeba po prostu się uderzyć w piersi i powiedzieć mea culpa. Przeprosić po prostu mieszkańców, ale dzięki Bogu, z tego, co wiemy, ofiar w ludziach nie było. Tak więc, oczywiście, będziemy się starali ustrzec od takich sytuacji.

– Komisja ds. Osiedli – pozytywna

– Komisja Rozwoju Przestrzennego i Architektury – jednogłośnie pozytywna

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 158/11.

Wyniki głosowania: za – 28, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/146/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie zmiany uchwały Nr VI/70/11 Rady Miejskiej Wrocławia w sprawie nadania nazw nowym ulicom na terenie Wrocławia została przyjęta i stanowi załącznik nr 24 do niniejszego protokołu.

20.ZMIANY UCHWAŁY NR VIII/275/99 RADY MIEJSKIEJ WROCŁAWIA W SPRAWIE ZASAD ODPŁATNOŚCI ZA USŁUGI PRZEWOZOWE ŚWIADCZONE ŚRODKAMI LOKALNEGO TRANSPORTU ZBIOROWEGO – DRUK NR 130/11

21.ZMIANY UCHWAŁY NR XXI/681/08 RADY MIEJSKIEJ WROCŁAWIA W SPRAWIE OPŁAT ZA USŁUGI PRZEWOZOWE TRANSPORTU ZBIOROWEGO ŚWIADCZONE PRZEZ GMINĘ WROCŁAW – DRUK NR 129/11

Radny Rafał Czepil: Szanowni Państwo! Przygotowałem parę slajdów. Tak się składa, że tutaj jest również dźwięk, ale niestety muszą mi Państwo uwierzyć na słowo, ponieważ nasz sprzęt w sali sesyjnej nie daje możliwości odsłuchania dźwięku. W tle jest sonda uliczna jednej z wrocławskich rozgłośni à propos biletu 12-godzinnego. Oczywiście, tak jak koleżanka podpowiada, mogę Państwu opowiedzieć, co mieszkańcy Wrocławia sądzą na temat propozycji wprowadzenia biletu 12-godzinnego. A teraz już przejdę do rzeczy.

Pani Przewodnicząca, Panie Prezydencie, Wysoka Rado! Rozważając rozszerzenie oferty komunikacji miejskiej w zakresie biletów czasowych 12-godzinnych niezbędne jest zlokalizowanie następujących uchwał. Uchwała z roku 1999 w sprawie zasad odpłatności za usługi przewozowe świadczone środkami lokalnego transportu zbiorowego oraz uchwała z 2008 r. w sprawie opłat za usługi przewozowe transportu zbiorowego świadczone przez Gminę Wrocław.

Inicjatywa uchwałodawcza Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości w sprawie biletu czasowego 12-godzinnego jest wynikiem wielu spotkań i rozmów z mieszkańcami naszego miasta właśnie na temat komunikacji miejskiej. Niestety, aktualna oferta przewoźnika nie zawiera takiej opcji. A dla wielu osób aktywnych zawodowo oraz uczących się jest to bardzo cenna zmiana, ponieważ często potrzebują oni biletu, który rozpoczyna się rano w drodze do pracy, a kończy w godzinach wieczornych, kiedy to po pracy lub zajęciach dodatkowych oraz na uczelni trafiają do domu. Pozostałe 12 godzin jak to ma miejsce w przypadku biletu dobowego pozostaje niewykorzystanych.

Szanowni Państwo, obecnie pasażerowie mają do wyboru bilety m.in. 30-, 60-, 90-minutowe a później aż 24-godzinne. I w związku z dużą różnicą „czasową” zasadne jest wprowadzenie proponowanego przez Klub Prawa i Sprawiedliwości w imieniu mieszkańców naszego miasta biletu 12-godzinnego. Bilet ten uzupełnia tę lukę czasową. Tu na ekranie [red. – odniesienie do prezentacji] mają Państwo propozycję cenową, analogiczną jak w przypadku biletu 24-godzinego, gdy obowiązuje jeden bilet na wszystkie linie normalne i nocne w granicach miasta. W kwocie 6,00 PLN bilet normalny, natomiast w przypadku biletu ulgowego w kwocie 3,00 PLN i analogicznie, jak w przypadku biletu 24-godzinnego, druga wersja: bilet na wszystkie linie normalne, pośpieszne i nocne w granicach oraz poza granicami miasta, gdzie bilet normalny jest w cenie 7,00 PLN, a bilet ulgowy w cenie 3,50 PLN.

Szanowni Państwo, zwracam się do was z prośbą o przyjęcie bardzo pozytywnego i oczekiwanego przez mieszkańców naszego miasta rozwiązania i liczę na Państwa odwagę, kierując właśnie w tym momencie moje słowa do wszystkich, do wszystkich Państwa, ale w szczególności do Pani Przewodniczącej Urszuli Wanat i do Pana Przewodniczącego Jana Chmielewskiego jako doświadczonych samorządowców, którym sprawy mieszkańców naszego miasta na pewno bardzo leżą na sercu. Liczę, że zagłosują Państwo ponad podziałami politycznymi i zostanie przyjęty nowy rodzaj biletu czasowego. Chciałbym jeszcze odnieść się właśnie do tej nowej propozycji. Spotkałem się z opiniami, że bilet 12-godzinny może spowodować, że osoby, które korzystały do tej pory z biletu 24-godzinnego, zaczną kupować tylko i wyłącznie bilet 12-godzinny. Rzeczywiście, taka możliwość również istnieje. Ale ta propozycja daje możliwość wyboru. Według mnie, jak również wielu osób, z którymi rozmawiałem, i to właśnie chciałem Państwu przedstawić, ale niestety, nie mam możliwości odsłuchania właśnie sondy ulicznej, że wiele osób, które do dzisiaj korzystają z biletu 90-minutowego, byłoby skłonnych korzystać z biletu 12-godzinnego, czyli de facto płacić więcej. Bo w przypadku biletu ulgowego jest to dopłata 0,50 PLN, a wymiar czasowy jest niewspółmiernie większy, natomiast w przypadku biletu normalnego jest to o 1,00 PLN więcej. Więc to oczywiście byłby większy wpływ. Natomiast rozpatrując jakąkolwiek propozycję oferty przewoźnika w zakresie biletu, musimy pamiętać, że gmina również ma zadania i nie może patrzeć tylko i wyłącznie przez pryzmat – o czym dzisiaj rozmawialiśmy – zysku ekonomicznego. Powinna realizować i oferować, wychodzić z propozycją korzyści dla mieszkańców.

Chciałem Państwu podziękować za uwagę i prosić o pozytywną reakcję i pozytywne przyjęcie tej propozycji, i tak naprawdę pozytywną odpowiedź na ten głos mieszkańców naszego miasta, którzy oczekują od nas takiego właśnie rozwiązania.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – radny Jan Chmielewski: W imieniu Klubu Rafała Dutkiewicza, chciałem powiedzieć, że zajmowaliśmy się oczywiście tymi 2 uchwałami, na drukach 129/11 i 130/11, i rzeczywiście, trzeba być odważnym, ale trzeba też być odpowiedzialnym.

Podkreślany był tu aspekt społeczny. Ten aspekt społeczny wcześniej Rada Miejska wyraziła, konstruując chociażby bilet semestralny czy bardzo korzystne bilety okresowe. Niektóre prawie socjalne, o charakterze pracowniczym, można powiedzieć. Poza tym ten nasz „zapał społeczny” chcieliśmy kierować do osób szczególnie potrzebujących i stąd wcześniej już, na początku roku nawet zwracaliśmy się do pana prezydenta z prośbą o rozważenie możliwości wsparcia programu „Dwa plus trzy i jeszcze więcej”, tak uczyniła także Komisja Rodziny, Zdrowia i Spraw Socjalnych. Myślę, że w tym kierunku prace będą prowadzone.

Poza tym, trzeba powiedzieć, że wszystkie taryfy w dużych miastach preferują  bilety okresowe, natomiast dzieje się to kosztem wyższych cen biletów jednorazowych. Uważamy, że nie należy zmieniać tej taryfy, również w sytuacji wzrostu cen paliwa, energii, także VAT – wprawdzie się odzyskuje, ale ma wpływ na płynność firmy. Opinia naszego klubu w obu tych przypadkach jest – po dyskusji, po przemyśleniu – negatywna.  

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – przewodnicząca Renata Granowska: Klub Platformy Obywatelskiej bardzo pozytywnie opiniuje ten projekt uchwały. Wszystko, co jest łatwiejsze dla mieszkańców Wrocławia, wszystko, co jest lepsze i ułatwi funkcjonowanie w naszym mieście, jak najbardziej popieramy.

A tutaj podam przykład – zapytałam moją przyjaciółkę, czy potrzebuje biletu. Powiedziała, że w zasadzie „tak” – generalnie jeździ samochodem, ale korzysta z komunikacji miejskiej. Gdy jej się zepsuje samochód albo gdy mąż go zabierze, bo mają jeden samochód, to ona bardzo chętnie kupi taki 12-godzinny bilet i wyjdzie na pewno na tym lepiej. Tak więc, to tylko mój prywatny przykład, natomiast Klub Platformy Obywatelskiej, jeszcze raz powtórzę, jak najbardziej pozytywnie opiniuje projekt ułatwiający mieszkańcom Wrocławia po prostu codzienne funkcjonowanie.

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – bez uwag

– Komisja Budżetu i Finansów – przewodnicząca Urszula Wanat: Komisja Budżetu i Finansów jedną i drugą uchwałę zaopiniowała negatywnie.

– Komisja Komunikacji i Ochrony Środowiska – przewodniczący Jan Chmielewski: Komisja Komunikacji i Ochrony Środowiska w wyniku głosowania za – 3, przeciw – 3 głosy, zarówno w jednym jak i drugim projekcie uchwały, czyli opinia jest negatywna.

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Elżbieta Góralczyk: 3 – za, 3 – przeciw?

Przewodniczący Komisja Komunikacji i Ochrony Środowiska Jan Chmielewski: za – 2, przeciw – 3. Opinia negatywna.

– Komisja Edukacji i Młodzieży – bez opinii

Dyrektor Wydziału Transportu Marek Czuryło: Panie Przewodniczący, Panie Prezydencie, Wysoka Rado! W imieniu Prezydenta Wrocławia chciałem poinformować o negatywnej opinii Prezydenta Wrocławia. Opinia ta została wyrażona na piśmie, ze szczegółowym uzasadnieniem, i przesłana na ręce Pana Przewodniczącego pismem z dnia 4 kwietnia bieżącego roku. Chciałbym zwrócić uwagę na 2 aspekty formalne, które w przypadku projektu uchwały, który został przedłożony do zaopiniowania nie są spełnione. Pierwsza rzecz, to uchwała tzw. zasadowa podlega opiniowaniu przez związki zawodowe. Z tego, co usłyszałem wczoraj na Komisji Ochrony Środowiska i od pana radnego, takiej opinii nie mamy. I druga formalna uwaga jest taka, że uchwała „zasadowa” jako akt prawa miejscowego podlega nadzorowi wojewody i wchodzi w życie 14 dni po opublikowaniu w dzienniku urzędowym wojewody.

W projekcie uchwały zapisano, że obie uchwały wchodzą z dniem 1 czerwca, to są te uwagi, które dotyczą formalnej strony, natomiast w dwóch zdaniach chciałbym przypomnieć, że wprowadzając bilet czasowy 24-godzinny, wprowadziliśmy go w miejsce ówczesnego biletu 1-dniowego, nie zmieniając ceny i pozostawiając 2 rodzaje tego biletu 24-godzinnego, czyli na linie normalne i nocne i na linie normalne, pospieszne i nocne. Chciałbym zwrócić Państwa uwagę na to, o czym mówił pan przewodniczący Jan Chmielewski, że taryfa kieruje się pewnymi zasadami. Cena biletu 60-minutowego, a cena biletu 90-minutowego – różnica wynosi 1,40 PLN, skok z biletu 90-minutowego na bilet 12-godzinny to już jest różnica tylko 1,00 PLN, więc ta taryfa w sposób naturalny się zadłuża.

I jeszcze jedna rzecz dotycząca tego, o czym mówił mój przedmówca. Pan radny powiedział, że na pewno ci, którzy dzisiaj korzystają z biletu 90-minutowego przejdą na bilet 12-godzinny, bo on jest tylko o 1,00 PLN droższy. Tak, to prawda, tylko w marcu tych osób, które kupiły bilet 90-minutowy było 1500, a osób, które kupiły w tym samym czasie bilet 24-godzinny było 77 000, tak więc widzimy, jak to mogłoby się układać. Szacując tylko, że połowa osób, które dzisiaj korzystają z biletu 24-godzinnnego, przeszłaby do oferty z biletem 12-godzinnym, strata Gminy byłaby na poziomie ponad 600 tys. PLN.

Dyskusja:

Radny Łukasz Wyszkowski: Szanowni Państwo! Ja mam 2 sprawy. Pierwsze – mam pytanie, które pojawiło się w związku z pierwszą częścią wystąpienia pana dyrektora. Tak, mam osobiste pytanie, wynikające z ciekawości – czym różni się doba w MPK od tej „klasycznej”, skoro bilet 1-dniowy zamieniliśmy na 24-godzinny.

Jeszcze jedno pytanie, albo sugestia, czekam na taki moment, kiedy Wydział Transportu i MPK z taką samą pieczołowitością jak o wewnętrzną spójność taryf będzie dbał o to, aby oferta biletowa była przede wszystkim korzystna dla mieszkańców i żeby ona była naprawdę bogata.

Radna Urszula Mrozowska: Szanowni Państwo! Ja, prawdę mówiąc, nie bardzo rozumiem, co leżało u podstaw tej uchwały, jakie pobudki. Tutaj radny Czepil powiedział, że to dla dobra mieszkańców, że mieszkańcy tego oczekują, że jadąc do pracy, gdzie pracuje się, powiedzmy, 8 godzin, to akurat 12-godzinny byłby wskazany.

Proszę Państwa! Ci ludzie, którzy korzystają z komunikacji miejskiej, jeżdżą do pracy, nigdy nie będą kupować codziennie biletu 12-godzinnego. Gdyby tak robili, średnio to są 22 dni robocze w miesiącu, to musieliby zapłacić za dojazd i powrót z pracy 132,00 PLN, jeżeli kupią bilet na przykład semestralny, 4-miesięczny, to miesięczne obciążenie wyniesie 75,00 PLN, jeżeli kupią bilet na wszystkie linie pośpieszne, normalny, 30-dniowy, zapłacą 98,00 PLN. Więc o czym my tu rozmawiamy? Tak naprawdę z tego biletu korzystają sporadycznie mieszkańcy, ale w większości ci, którzy do naszego miasta przyjeżdżają. Ktoś, kto chce pojeździć troszeczkę więcej, zapłaci 8,00 PLN, a już 4. przejazd jest dotowany, każdy następny zaś jest tak naprawdę darmowy. I tu możemy oczywiście rozmawiać, bo wskazujemy: a dlaczego nie 5-, dlaczego nie 4-, nie 6-godzinny?

Proszę Państwa, mamy w tej chwili we Wrocławiu 27 różnych rodzajów biletów i wydaje mi się, że jest to tak szeroka oferta, że każdy dla siebie coś znajdzie i wybierze tę optymalną. Bo jeżeli tak będziemy robić, następnym razem ktoś wpadnie na pomysł, by wszyscy korzystali z MPK za darmo. Tylko że chcemy jeździć nowymi tramwajami, szybszymi, chcemy namówić mieszkańców, żeby przesiadali się z samochodów do tramwajów, więc to będzie skutkowało zwiększeniem częstotliwości – skądś na to musimy wziąć pieniądze. Naprawdę apelowałabym, żeby – przygotowując kolejne uchwały – usiąść spokojnie, z ołówkiem, kartką i kalkulatorem, porządnie przeliczyć i zobaczyć, czy naprawdę tego mieszkańcy oczekują czy nie, bo możemy zrobić akcję, audycję w radiu, czy przez radę osiedla i udawać, że to faktycznie jest głos mieszkańców.

Radna Urszula Wanat: Pani Przewodnicząca, Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo! Otrzymaliśmy już sprawozdanie z realizacji zadań za rok 2010, z którego wynika, że na komunikację zbiorową zostało wydatkowanych 325 mln PLN, a tylko 128 mln PLN ze sprzedaży biletów wróciło do budżetu, czyli 200 mln PLN budżet Miasta wydał, czyli my wszyscy.

Na poprzedniej sesji dyskutowaliśmy o tym, że za mało przeznacza się we Wrocławiu na łatanie dziur. Można zapytać, dlaczego tyle dokładamy do indywidualnych przejazdów niektórych mieszkańców, a nie przeznaczamy na przykład połowy z tych 200 mln PLN na łatanie dziur, bo każdy, kto porusza się własnym samochodem, sam płaci za paliwo, to przecież mógłby przynajmniej jeździć po dobrych drogach. W ocenie tych mieszkańców jest to niesprawiedliwe, że dbamy o budżety tylko pewnej grupy.

Z propozycji Klubu PiS wynika, że powinniśmy jeszcze więcej dokładać do indywidualnych przejazdów tylko grupy mieszkańców i to prawdopodobnie nie mieszkańców Wrocławia, gdyż bilet ten jest kierowany, jak już mówiła koleżanka Mrozowska, przede wszystkim do przyjezdnych. Ci, którzy dojeżdżają do pracy codziennie, korzystają z biletów 30-dniowych, uczniowie i studenci z biletów semestralnych, natomiast z jednorazowych, a także czasowych ci, którzy sporadycznie odbywają podróże i to właśnie dla nich jest ta korzystna oferta biletów czasowych, gdy ich podróż wymaga kilkakrotnego przesiadania się. Bilet jednodniowy, który nazwano 24-godzinnym od początku był adresowany do odwiedzających miasto. Naprawdę z naszego budżetu nie powinniśmy dopłacać do ich podróży i mimo apelu pana przewodniczącego [red. – radnego R. Czepila] do mnie osobiście, ja zdania nie zmienię. Uważam, że powinna pozostać taka taryfa jak jest.

Radna Wanda Ziembicka-Has: Szanowny Panie Prezydencie, Szanowna Pani Przewodnicząca, Szanowni Goście i Szanowna Rado! Ja mam pytanie do wnioskodawcy, pana radnego Rafała Czepila. Chciałam się zapytać o metodologię przeprowadzonych sond. Sonda uliczna – gdzie zrobiona, ilu mieszkańców Wrocławia, ilu przyjezdnych; sonda radiowa – w jakich godzinach, do jakiego targetu Państwo tę sondę kierowali, czy byli to młodzi ludzie, renciści, emeryci, chorzy w domach, którzy odwiedzają [...]
Ja tu mam takie obliczenia – osobiście jeżdżę tramwajem, od kiedy mogłam jako dziewczynka wsiąść do tramwaju bez opieki rodziców – więc tak sobie obliczam... bo tu korzyść, oczywiście, Pan powiedział w imieniu mieszkańców Wrocławia, więc chciałabym zapytać, na jakiej grupie ilościowej była przeprowadzona ta sonda, bo jako dziennikarki z panią Katarzyną Obarą wiemy, jak się robi sondy uliczne, radiowe, jak się je montuje i dla jakich potrzeb one powstają, więc chciałam zapytać, czy zlecili ją Państwo jakiejś agencji, która przeprowadziła zawodowe badania na grupie mieszkańców miasta, w którym ten 12-godzinny bilet Państwo chcą wprowadzić.

Z moich obliczeń wynika, że jeśli na przykład, bo musimy wziąć pod uwagę aspekt ekonomiczny, każdy z nas, nawet jeśli jeździ samochodem, a psuje mu się ten samochód i będzie tydzień stał w warsztacie, albo sprzedaliśmy samochód i czekamy na nowy, to z moich obliczeń wychodzi, że jeśli karta miesięczna, ja za 3-miesięczną płacę 240,00 PLN, to bilet dzienny tak szczerze mówiąc kosztowałby mnie tylko 2,60 PLN, jeśli bym się zdecydowała na kartę miesięczną, to ona by mnie kosztowała mało i, na przykład jeśli to jest 70,00 PLN, to wynika... takie powstały, bo nie wiem nawet, ile miesięczna, bo to wiadomo, że w rachunku ekonomicznym im dłuższa na przejazdy, tym bardziej ekonomiczna, to wynika, że z 70,00 PLN byłoby tylko 10 przejazdów miesięcznie. Z tych biletów, o które Państwo wnoszą, ja myślę, że najbardziej oczywiście mogliby skorzystać przyjezdni, więc mam drugie pytanie do pana radnego [red. – radnego R. Czepila], czy Państwo przeprowadzili badania sondażowe i metodologiczne na turystach przyjeżdżających i odwiedzających Wrocław.

Radny Jerzy Skoczylas: Proszę Państwa! Po pierwsze i po drugie uważam, że chyba radni nie są od tego, żeby robić badania, bo badania można sobie robić prywatnie. Ja na przykład sobie przyjechałem dzisiaj do Państwa, mogę się wylegitymować, tu mam bilet 24-godzinny, ale chętnie bym przyjechał na bilet 12-godzinny, bo akurat taki by mnie satysfakcjonował, ponieważ sami pozbawiliśmy się parkingu – niestety, nie wiadomo, dlaczego, ponieważ ja tu przyjeżdżam nie w celach prywatnych, tylko głównie po to, żeby się spotykać z mieszkańcami, albo na sesje, albo na posiedzenia komisji, no, ale to już jest inna kwestia... i dlatego, proszę Państwa, ja w pełni popieram inicjatywę Rafała [red. – radnego R. Czepila].

Uważam, że jest to cenna inicjatywa, godna poparcia i naprawdę nie jesteśmy od badań. Po prostu, jest to dobra inicjatywa obywatelska, a po drugie powody, żeby to poprzeć mam 2: po pierwsze, gdyż uważam, że jest to inicjatywa słuszna, a po drugie dlatego, że dzisiaj Rafał [red. – radny R. Czepil] zaprosił mnie na pierogi.

Radny Krzysztof Bramorski: Ja tylko chciałem na wstępie powiedzieć, że jak tak dalej pójdzie to nie wiem, czy 12-godzinny bilet Panu Radnemu by wystarczył na dzisiejszy pobyt tutaj, na tej sali. Mnie pan radny Czepil na pierogi nie zaprosił, niemniej jednak pomysł mi się bardzo podoba.

Chciałem zwrócić uwagę, że tak odnosząc się ad vocem pani radnej [red. – radnej U. Mrozowskiej], że istnieją też osoby, które nie pracują codziennie, tylko 2 czy razy w tygodniu, i na przykład im ten bilet już troszeczkę inaczej by się kalkulował.

Istnieją też pracownicy, którzy po mieście jeżdżą służbowo i też najprawdopodobniej bilet 12-godzinny byłby dla nich bardzo korzystny. Turyści, do których nie chcemy dopłacać – ja myślę, że chcemy dopłacać, bo przecież ściągamy ich tutaj wszelkimi sposobami, bo to oni u nas zostawiają pieniądze, to oni pozwalają zarabiać kupcom itd., itd., to ich podatki koniec końców wpływają częściowo również do kasy miasta i każde normalnie myślące miasto chce również zachęcać turystów do tego, żeby jeździli po tym mieście i je zwiedzali, dla nich również 12-godzinny bilet byłby korzystny.

Ja osobiście chciałbym, żeby przedsiębiorstwo zajmujące się eksploatacją komunikacji miejskiej nie liczyło strat na tym, że ułatwia życie mieszkańcom miasta i gościom tego miasta, a żeby liczyło zyski z tego, że staje się coraz bardziej przyjazne, że tabor jest coraz bardziej zachęcający do korzystania, że komunikacja jest coraz bardziej niezawodna, punktualna i tak dalej. Ja pomimo tych szykan zupełnie bezsensownych, w tej chwili fundowanych nam w centrum miasta, i tak nie przesiądę się na komunikację, bo ona jest nadal w zbliżającym się okresie trudna do wytrzymania. Nie chcę tu używać innych słów, zmuszająca do pocenia się, zatłoczona, niepunktualna, a chciałbym, żebyśmy mieli nowoczesne tramwaje, klimatyzowane, jeżdżące punktualnie z jednego miejsca w drugie.

A jak już jestem przy głosie, tutaj mówimy o komunikacji – nie uważam, żeby właściwym było zachęcanie czy zmuszanie do skorzystania z niewygodnej komunikacji miejskiej właśnie poprzez blokowanie miejsc parkingowych w centrum. Zanim wprowadzi się rozwiązania, które rzekomo to mają umożliwiać, czyli na przykład parkingi usytuowane na obrzeżach tego centrum czy inne trasy kierujące ruch gdzie indziej, i, jeśli mogę coś sugerować, to zamiast ograniczać podaż biletów różnowariantowych, może warto by było na pewnych węzłowych punktach wybudować parkingi typu park and ride.

Tak, tutaj są wspaniałe koncepcje w Urzędzie Miejskim dotyczące PPP. Zastrzeżenia pani radnej Granowskiej do koncepcji PPP zostały odrzucone. Widać Miasto doskonale wie, jak partnerstwo publiczno-prywatne realizować, więc myślę, że nie byłoby problemem znalezienie inwestorów, którzy rwaliby się do tego, aby na każdej pętli wybudować parking, gdzie można byłoby zostawić samochód i wygodnym, pachnącym, czystym, klimatyzowanym i niedrogim tramwajem pojechać prosto do centrum.

Radny Piotr Babiarz: Pani Przewodnicząca! Po pierwsze chciałbym odnieść się do stanowiska przedłożonego przez pana prezydenta. Stanowisko jest na trzech stronach. Życzyłbym sobie, aby każde stanowisko do każdej uchwały było tak merytorycznie przedstawione, natomiast jednak chciałbym do kilku rzeczy się odnieść.

Po pierwsze mamy przedstawione wyliczenia, z których wynika, że miasto Wrocław straciłoby na wprowadzeniu biletu 12-godzinnego 1 273 000 PLN, gdyby 100% mieszkańców, czy kupujących bilety, zrezygnowało z kupna biletu 24-godzinnego na rzecz biletu 12-godzinnego. Nie sądzę, aby tak się stało, aby 100% korzystających z tego biletu nagle postanowiło kupić bilet 12-godzinny, ale z drugiej strony uzasadnienie pana prezydenta nie bierze pod uwagę tego, że część klientów, którzy kupują bilet 1,5-godzinny [red. – 90-minutowy] mogłoby skorzystać właśnie z biletu 12-godzinnego i w ten sposób ewentualnie zniwelować tę stratę.

Po drugie, jeżeli chodzi o konsultacje ze związkami zawodowymi co do tej uchwały „zasadowej” – od 2008 r. o ile dobrze pamiętam, 4- czy 5-krotnie już nowelizowaliśmy tę uchwałę. Ja sobie nie przypominam, abyśmy mieli w dokumentacji opinię związków zawodowych. To jest jedna rzecz. Następna to problem terminu wejścia w życie uchwały – ja myślę, że tutaj termin 1 czerwca jest terminem wskazanym w projekcie uchwały, natomiast w każdej chwili jesteśmy w stanie, oczywiście w porozumieniu z Państwem i panem prezydentem, ustalić inny termin.

I jeszcze jedna rzecz. Tutaj pani radna Mrozowska i też pani radna Wanda Ziębicka nie wiem, z jakiego powodu twierdzą, że ten bilet jest przeznaczony tylko i wyłącznie dla osób przyjezdnych. Nieprawda, jest to bilet przeznaczony dla wrocławian. Ale nie dla wrocławian, którzy korzystają z komunikacji miejskiej na co dzień, bo tutaj zgadzamy się wszyscy, że będą korzystali z biletów okresowych. To jest bilet dla osób, które przyjeżdżają do centrum sporadycznie: tak jak kolega radny Jerzy Skoczylas – 1 w tygodniu, 2 razy w tygodniu ma potrzebę przejechania komunikacją miejską. Bo w centrum miasta, nie ma gdzie zaparkować swojego pojazdu, przyjeżdża komunikacją miejską. 12-godzinny bilet to jest bilet, dzięki któremu można cokolwiek załatwić w tym mieście. Czas 12 godzin to jest czas, gdzie możemy przyjechać, załatwić sprawę w urzędzie i wrócić do swojego miejsca zamieszkania.

Co do sondaży – koleżanka radna Ziembicka prosiła nas o wyjaśnienie. Oczywiście, my takich sond nie robiliśmy na ulicy, bo to nie jest nasza rola. Natomiast na spotkaniach z mieszkańcami takie argumenty, takie postulaty padały. My nie wzięliśmy tego z sufitu, to są argumenty, które od mieszkańców Wrocławia trafiały do nas jako reprezentantów wrocławian w Radzie Miejskiej Wrocławia.

Radny Damian Mrozek: Odnośnie do tego, co mówiła koleżanka Mrozowska – mnie nie przekonuje argumentacja, że osoby, które pracują 22 dni w miesiącu, nie będą kupowały biletów 12-stogodzinnych. Być może nie będą, ale tak samo te osoby nie będą kupowały biletu 24-godzinnego, 90-minutowego, 60-minutowego, 30-minutowego itd. Więc to jest argument przeciwko chyba wszystkim tym biletom, a nie przeciwko temu jednemu.

Natomiast mam pytanie – jeśli można – do koleżanki Wandy [red. – radnej W. Ziembickiej-Has]. Czy Wasz klub robił badania sondażowe, jeżeli chodzi o sprzedaż majątku wrocławskiego SPA, jeśli tak, to wśród jakich odbiorców?

Radna Katarzyna Obara: Ja chciałabym tylko ad vocem pana radnego Skoczylasa. Chciałam przypomnieć Panu, że koszty poniesione przez Pana w związku z pełnieniem zaszczytnej funkcji Radnego Miasta Wrocławia powinny być pokryte z diety, którą Pan otrzymuje jako radny. W związku z tym kwestia ceny biletu, jaką Pan płaci, nie jest tutaj kwestią nadrzędną, bo temu służy nasza dieta – Pana, moja i wszystkich tu zgromadzonych. Tak samo jak na posiłki, które jemy podczas sesji.

Radna Iwona Dyszkiewicz-Najda: Ja chciałam prosić o zamknięcie już tej dyskusji i to jest jedyna rzecz, o którą chciałam prosić w tym momencie. Mamy godzinę 21.00, a nie wiem, czy jesteśmy w połowie. Naprawdę już chyba temat jest wyczerpany.

Głosowanie w sprawie zakończenia dyskusji:

Wyniki głosowania: za – 24, przeciw – 9, wstrzymało się – 1

W wyniku głosowania dyskusja została zakończona.

Radny Rafał Czepil: Szanując Państwa czas, postaram się w skrócie odnieść do tych pytań. Najpierw pozwolę sobie do pytań i sugestii klubu prezydenta.

Bilet semestralny – rzeczywiście przyjęliśmy taki bilet, pod którym sam się podpisałem i podpisuję obiema rękami, bo daje możliwość wyboru ,prawda. Jest to kolejna możliwość wyboru dla mieszkańców naszego miasta i rozszerza ofertę. Chociaż jednocześnie pragnę Państwu przypomnieć, że ten bilet semestralny wprowadziliśmy z ograniczeniem, i jak się to ograniczenie skończyło, nie dotyczyło to wszystkich studentów, wtedy przyjęliśmy pierwotnie, że nie dotyczy studentów zaocznych.

Drugą kwestią, którą chciałem tutaj poruszyć, to że inne miasta tego rozwiązania nie mają. Od kiedy my, jako Wrocław, mamy z tym problem. Chciałem Państwu przypomnieć, że bardzo często właśnie szczyciliśmy się tym, że jesteśmy miastem innowacyjnym, które pokazuje nowe rozwiązania. Jeżeli chodzi o Klub Platformy Obywatelskiej, bardzo dziękuję za pozytywną opinię i chcę się odnieść w kilku słowach do opinii pana prezydenta. Być może, przepraszam bardzo, bo na pewno taki argument pojawił się w opinii pana prezydenta, że inne miasta nie mają takiego rozwiązania i podtrzymuję i raz jeszcze powtarzam, że bardzo często jako miasto szczyciliśmy się tym, że przyjmujemy nowe rozwiązania i pokazujemy kierunki rozwoju, chociażby jak to miało miejsce na ostatniej sesji, kiedy przyjmowaliśmy ograniczenia i wytyczne do przystanku komunikacji miejskiej, żeby można było nakładać mandaty na osoby, które naruszają porządek.

Podkreślił pan dyrektor, użył słowa „na pewno”, wszystkie osoby korzystające z biletu 90-minutowego będą kupować bilety 12-godzinne – takiego czegoś nie powiedziałem. Oczywiście, wyliczenia i statystyka jasno i czytelnie mówią, że zdecydowania większość osób kupuje bilety 24-godzinne, oczywiście, bo nie mają innego wyjścia. Jeżeli ktokolwiek potrzebuje bilet powyżej 90 minut, to jakie ma inne wyjście? Musi kupić bilet 24-godzinny. Wprowadzenie biletu 12-godzinnego daje możliwość wyboru. Strata 600 tys. PLN Panie Dyrektorze, być może rzeczywiście jest to kwota spora, ale czy to jest kwota, która zablokuje, albo przez tę kwotę nasza Gmina straci płynność finansową? Daleko idące wnioski.

Chciałem się odnieść do słów pani radnej Urszuli Mrozowskiej. Pani stwierdziła kategorycznie, że nikt z tej oferty nie skorzysta – chciałabym zapytać, na jakiej podstawie tak Pani sądzi, bo z licznych głosów wynika, że wiele osób ma zamiar skorzystać z takiej propozycji, jeżeli zostanie przyjęta. A turyści? Właśnie turyści przede wszystkim nie będą korzystali z biletu 12-godzinnego, a z 24-godzinnego, bo generalnie ich chęć zwiedzania i oglądania tego, co jest najciekawsze, nie ogranicza się do 12 godzin. Wielu jednak w godzinach wieczornych, niektórzy nawet w godzinach nocnych zwiedzają nasze miasto.

Z jednej strony chcemy przekonywać do MPK, żeby coraz więcej osób korzystało z komunikacji miejskiej, a z drugiej strony nie próbujemy rozszerzyć oferty, właśnie żeby dać narzędzia do korzystania z komunikacji miejskiej.

Pani Przewodnicząca Urszula Wanat. Rzeczywiście, skoro wydajemy i wspieramy tutaj komunikację miejską kwotą 200 mln PLN, to stawiając na szali nawet tę stratę 600 tys. PLN, to naprawdę jest promil, a jeżeli możemy zwiększyć ofertę i takie zadanie, jakie ma Gmina rzeczywiście, czyli służyć swoim mieszkańcom, to widzimy rzeczywiście, że to jest wydatek i strata zbyt duża. Kolejną kwestią, którą chciałem poruszyć, to już kolega Piotr Babiarz odnosił się do argumentu biletu 24-godzinnego i to by było tyle, jeżeli chodzi o panią przewodniczącą.

Pani Wanda Ziembicka. Pytała Pani o sondy. Wspomniałem przed moim wystąpieniem, to nie była sonda ani klubu, ani moja. To była sonda jednej z wrocławskich rozgłośni radiowych i o tym mówiłem, i zakładam, że nie była zmanipulowana, a jeżeli Pani Radna twierdzi, że sondy są zazwyczaj zmanipulowane, to ja takich informacji nie mam.

[red. – źle słyszalny głos radnej W. Ziembickiej-Has, która przerwała wypowiedź radnego R. Czepila]

Radny Rafał Czepil: Ale wiemy... użyła pani słów: „wiemy, jak się robi sondy”. Ale proszę mi nie przerywać, dobrze?

[red. – źle słyszalny głos radnej Wandy Ziembickiej-Has, która przerwała wypowiedź radnego Czepila]

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Elżbieta Góralczyk: Ale proszę, proszę nie przeszkadzać. Bardzo proszę.

Radny Rafał Czepil: Jeżeli słyszę jakąkolwiek sondę w mediach, to zakładam, że jest ona robiona rzetelnie i fachowo. Aspekt ekonomiczny – podkreślała pani Wanda [red. – radna W. Ziembicka-Has]. To ja pytam się właśnie, czy Państwa klub... czy braliście pod uwagę aspekt ekonomiczny, w momencie kiedy w ostatniej kwestii przyjęliście uchwałę kierunkową właśnie w zakresie Igrzysk Sportów Nieolimpijskich na kwotę ok. 90 mln USD? Wtedy aspekt ekonomiczny nie był dla Państwa istotny. A teraz kwota 600 tys. PLN, rzeczywiście stanowi dla Państwa problem. Wydaje mi się, że odniosłem się do większości kwestii. Chciałem podziękować i mam nadzieję, że jednak przyjmą Państwo tę propozycję.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 130/11.

Wyniki głosowania: za – 16, przeciw – 19, wstrzymało się – 1

W wyniku głosowania uchwała nie została przyjęta.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 129/11.

Wyniki głosowania: za – 16, przeciw – 17, wstrzymało się – 1

W wyniku głosowania uchwała nie została przyjęta.

Radny Rafał Czepil: Chciałem podziękować wszystkim tym, którzy głosowali za tym rozwiązaniem. Dziękuję bardzo.

22.STWIERDZENIA WYGAŚNIĘCIA MANDATU RADNEGO RADY OSIEDLA MAŚLICE MARIUSZA GOMUŁKIEWICZA – DRUK NR 166/11

23.STWIERDZENIA WYGAŚNIĘCIA MANDATU RADNEGO RADY OSIEDLA KARŁOWICE-RÓŻANKA DAWIDA ROSZAKA – DRUK NR 167/11

Przewodniczący Komisji ds. Osiedli Rafał Czepil: Pani Przewodnicząca, Panie Prezydencie, Wysoka Rado! Uchwała w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego Rady Osiedla Maślice pana Mariusza Gomułkowicza. Zgodnie z art. 37 ust. 1, pkt 6 statutu Osiedla Maślice wygaśnięcie mandatu następuje m.in. w skutek nieobecności na posiedzeniach plenarnych przez okres dłuższy niż 6 miesięcy. Na podstawie art. 37 ust. 4, wygaśnięcie mandatu radnego w przypadku określonym ust. 1 pkt 6 stwierdza Rada Miejska Wrocławia. Do Rady Miejskiej wpłynęła uchwała Rady Osiedla Maślice z dnia 3 stycznia 2011 r. w sprawie wystąpienia wygaśnięcia mandatu radnego Mariusza Gomułkiewicza. Do uchwały jest dołączona lista obecności z posiedzeń Rady Osiedla, z której wynika, że radny Mariusz Gomułkiewicz był nieobecny na posiedzeniach plenarnych rady przez okres dłuższy niż 6 miesięcy. Po sprawdzeniu wyżej wymienionych dokumentów, Komisja ds. Osiedli wnioskuje o podjęcie przedmiotowej uchwały.

Szanowni Państwo, jest jeszcze druga uchwała, pozwolę sobie w bloku przeczytać, oczywiście zagłosujemy nad każdą z osobna. Kolejną uchwałą jest uchwała w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego Rady Osiedla Karłowice-Różanka pana Dawida Roszaka. Zgodnie z art. 37 ust. 1 pkt. 6 statutu Osiedla Karłowice-Różanka wygaśnięcie mandatu następuje m.in. w skutek nieobecności na posiedzeniach plenarnych przez okres dłuższy niż 6 miesięcy. Na podstawie art. 37 ust. 4 wygaśnięcie mandatu radnego w przypadku określonym w ust. 1 pkt 6 stwierdza Rada Miejska Wrocławia. Do Rady Miejskiej wpłynęła uchwała Rady Osiedla Karłowice-Różanka z dnia 23 lutego 2011 r. w sprawie skierowania wniosku w celu stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego Rady Osiedla Karłowice-Różanka. Do uchwały dołączono listy obecności z posiedzeń Rady Osiedla, z których wynika, że radny Dawid Roszak był nieobecny na posiedzeniach plenarnych rady przez okres dłuższy niż 6 miesięcy. Po sprawdzeniu wyżej wymienionych dokumentów, Komisja ds. Osiedli wnioskuje o podjęcie uchwały. Szanowni Państwo, proszę o przyjęcie obu uchwał.

Opinie klubów do obu projektów uchwał:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – [red. – zapis niesłyszalny]

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – za wnioskiem komisji

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – bez opinii

Radny Rafał Czepil: Opinia klubu jest pozytywna.

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Elżbieta Góralczyk: Nie ma głosu Klubu Prawa i Sprawiedliwości, wobec tego przyjmujemy, że bez opinii.

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – bez uwag

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 166/11.

Wyniki głosowania: za – 24, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/147/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego Rady Osiedla Maślice Mariusza Gomułkiewicza została przyjęta i stanowi załącznik nr 25 do niniejszego protokołu.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 16711.

Wyniki głosowania: za – 23, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/148/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego Rady Osiedla Karłowice-Różanka Dawida Roszaka została przyjęta i stanowi załącznik nr 26 do niniejszego protokołu.

24.WNIESIENIA SKARGI DO WOJEWÓDZKIEGO SĄDU ADMINISTRACYJNEGO WE WROCŁAWIU NA ROZSTRZYGNIĘCIE NADZORCZE WOJEWODY DOLNOŚLĄSKIEGO – DRUK NR 133/11

Przewodniczący Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Krzysztof Kilarski: Pani Przewodnicząca, Szanowne Koleżanki, Szanowni Koledzy! Skarga dotyczy uchwały, którą mieliśmy przyjemność podjąć 11 marca. Wnioskodawcą tej uchwały była wrocławska straż miejska, a dotyczyła określenia obszaru przystanku. I pan wojewoda w swoim rozstrzygnięciu tę uchwałę zakwestionował, stwierdzając, że narusza to zawarty porządek prawny i charakter istotny, gdyż skutkuje ustaleniem innego niż uchwalone znaczenia pojęcia przystanku komunikacyjnego oraz odmiennego niż ustawowy zakresu obowiązywania obowiązków i wymogów związanych z utrzymaniem czystości i porządku w obrębie przystanku komunikacyjnego.

Komisja Praworządności, po zapoznaniu się z opiniami prawniczymi, po zapoznaniu się z opiniami wnioskodawcy i po zapoznaniu się z opiniami pana prezydenta wnioskuje Wysokiej Radzie głosami 3 – za, 0 – przeciw, 0 – wstrzymujących się, aby to rozstrzygnięcie pana wojewody przyjąć, czyli nie wnosić skargi do Administracyjnego Sądu Wojewódzkiego. Taką rekomendację Państwu przedstawiam i o taką proszę.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – [red. – zapis niesłyszalny]

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – za wnioskiem komisji

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – za wnioskiem komisji

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – przewodniczący Łukasz Wyszkowski: Komisja Statutowa nie wnosi uwag do tego projektu uchwały i do 11 kolejnych projektów uchwał również nie wnosi uwag.

Opinia Prezydenta Wrocławia:

Przewodniczący Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Krzysztof Kilarski: Prezydent wnioskuje za tym, żeby tę skargę po prostu przyjąć.

Głosowanie w sprawie nie wnoszenia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego – druk nr 133/11.

Wyniki głosowania: za – 22, przeciw – 0, wstrzymało się – 2

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/149/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu na rozstrzygnięcie nadzorcze Wojewody Dolnośląskiego została przyjęta i stanowi załącznik nr 27 do niniejszego protokołu.

25.ROZPATRZENIA WEZWANIA PAŃSTWA [...] I [...] DO USUNIĘCIA NARUSZENIA INTERESU PRAWNEGO UCHWAŁĄ W SPRAWIE USTALENIA REGULAMINU UTRZYMANIA CZYSTOŚCI I PORZĄDKU NA TERENIE MIASTA WROCŁAWIA – DRUK NR 132/11

Przewodniczący Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Krzysztof Kilarski: Pani Przewodnicząca, Szanowne Koleżanki, Szanowni Koledzy! To jest taka uchwała, którą pamiętacie może na ubiegłej sesji, odrzucaliśmy – mieszkańców Pawłowic. Ona jest podobnej treści. Skarżący skarżą się na naruszenie interesu prawnego poprzez niesprawiedliwe traktowanie osób pod względem wywozu śmieci, polegające na obowiązku stosowania tych samych zasad i wymogów, bez względu na ilość i wiek osób zamieszkałych w danym gospodarstwie. Tu konkretnie chodzi o te 40 l, wyszczególnionych w uchwale.

Analiza zarzutów podniesionych przez wzywających wskazuje, że argumenty te nie mogą zostać zakwalifikowane jako potwierdzające naruszenie prawa, co najwyżej mogą one wskazywać na naruszenie interesu faktycznego. Tym samym należy stwierdzić, iż postanowienia zaskarżanej uchwały nie wykraczają poza zakres delegacji wskazanej ustawą. Mając na uwadze powyższe, komisja, w wyniku głosowania 3 – za, 1 – przeciw i 0 – wstrzymujących się, postanowiła wnioskować o nieuwzględnienie przedmiotowej skargi, co Wysokiej Radzie rekomenduję. Dziękuję bardzo. Opinia pana prezydenta jest za nieuwzględnieniem tej skargi.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – za wnioskiem komisji

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – za wnioskiem komisji

Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – radny Czesław Palczak: Szanowni Państwo! Skarga dotyczy regulaminu utrzymania czystości. Regulamin nakłada obowiązek cotygodniowego wywozu odpadów komunalnych. Renciści i emeryci mieszkający w domach jednorodzinnych w 2 osoby nie wytwarzają takiej ilości odpadów, które wypełniłyby pojemniki w takim stopniu, aby trzeba je było opróżniać. Zapisami w regulaminie zmuszani są ci mieszkańcy do zawierania umów na cotygodniowy wywóz odpadów, których nie posiadają. Na pytanie zadane firmom wywożącym, dlaczego muszą płacić za opróżnianie pustych pojemników?, otrzymują odpowiedź: bo tak uchwaliła Rada Miejska. Możemy być z tego dumni, jednym słowem.

Wrocław jest podobno miastem, które sprzyja emerytom. Powstał klub emerytów, powstała rada emerytów. Nie wnikam w to, czym się te organizacje zajmują. Jedynie stwierdzam, że nie spotkałem się z żadną sprawą dotyczącą żywotnych interesów emerytów, które przez te instytucje byłyby zgłoszone.

Wracając do skargi pana mgra inż. [...], który jest z zawodu ekologiem, zna unijne wymagania dotyczące gospodarki odpadami. Sam odpady w oddzielnych pojemnikach segreguje, oddzielnie tworzywa sztuczne, makulaturę, a nawet złom. W ogrodzie ma kompostownik, w którym są gromadzone odpady biodegradowalne. Sumaryczna ilość odpadów nie jest duża, bo dom zamieszkują tylko 2 osoby. Miał umowę podpisaną wiele lat temu z WPO sp. z o.o., miejską spółką, na wywóz odpadów 1 raz w miesiącu. Nie było uwag ani żadnych skarg na jego gospodarkę odpadami. Zmuszony został do podpisania umowy mandatem straży miejskiej, umowy na cotygodniowy wywóz odpadów – sumaryczna ilość odpadów w tygodniu nie zapełnia nawet w połowie pojemnika. Przez to rezygnuje z segregacji odpadów, tym samym nie stosuje się do wymogów unijnych, jak również do naszych zaleceń gospodarki odpadami, które mówi, że należy dążyć do tego, ażeby odpady były utylizowane w miejscu ich powstawania. Problem płacenia za niechciane usługi dotyczy bardzo wielu mieszkańców. Dysponuję licznymi skargami mieszkańców w tej sprawie.

Jeśli chodzi o dzikie wysypiska, to poruszałem tę sprawę w czasie obecności tutaj zaproszonych gości, a przede wszystkim generała od strażników miejskich. W związku z tym nie będę do tego wracać, tylko to uzupełnię. Dwa miesiące, czy miesiąc temu miałem okazję być na spotkaniu w miejscowości Piotrowice, na które zostałem zaproszony, a spotkanie zorganizował kolega Krzysztof Kilarski. Powiem Państwu tak, jest rok 2011, a mieszkańcy Piotrowic nie wiedzą, że od 2009 r. obowiązuje regulamin dotyczący utrzymania czystości. W związku z tym mieszkańcy ci być może mają jakieś pojemniki w wyniku umów zawartych jeszcze w odległych latach, ale większość z nich byłaby wielce zdziwiona, że w ogóle taki regulamin jest. Jak poproszono mnie o przedstawienie zasad tego regulaminu, jak powiedziałem m.in., że przewidziany jest wywóz cotygodniowy, to zrobił się całkiem niezły szum. Zapytali mnie, dlaczego. Dlaczego? Ja nie wiem. Szkoda, że nie było ciebie, Urszula [red. – do radnej U. Wanat], może byś odpowiedziała im, bo ja nie wiem, dlaczego, i uważam, że to jest zupełnie nieuzasadnione, ale to jest inna sprawa.

Jeśli chodzi o moją wypowiedź wcześniej, że jest takie mniemanie, że podnoszenie nieustanne kosztów wywozu odpadów sprzyja temu, że dzikich wysypisk jest mniej, to wynik tego, co dostałem niedawno z urzędu, wynik tego jest taki, że tych odpadów jest coraz więcej, dlatego że ludzie, którzy są biedni, nie mają pieniędzy na to, ażeby płacić za wywóz odpadów, opłaty są bardzo wysokie. W związku z tym, być może, wyrzucają odpady gdzieś tam do lasu. Jak ta tendencja będzie trwała dłużej, to ja jestem przekonany, że przestaną wynosić to do lasu, tylko będą przynosili tu pod ratusz, bo ich nie stać będzie na opłaty.

W związku z tym uważam, że ta tendencja nieustannego podnoszenia opłat za wywóz odpadów komunalnych sprzyja tylko firmie Alba, która generuje tym samym zyski, a jest to firma niemiecka. Bo gdyby to była firma miejska, to te zyski zostałyby u nas, a to jest firma niemiecka, która co roku wysyła zyski do Berlina, na Bismarckstraße 105, z czego możemy być również dumni. Podatek płaci, nasze firmy też płacą. Chciałem również przy tym powiedzieć, że droga do zmniejszenia, zlikwidowania dzikich wysypisk, to po pierwsze jest ta, o której wspominałem w obecności komendanta straży miejskiej, po drugie trzeba podjąć takie działania, które zmierzają do wyegzekwowania od gospodarstw domowych umów na wywóz odpadów. Wtedy się okaże, ile mieszkańców ma umowę, a ilu nie ma. Sądząc po Piotrowicach, pewnie niewielu ma.

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Elżbieta Góralczyk: Możemy zmierzać do końca? Bo już czas został przekroczony.

Radny Czesław Palczak: Ja rozumiem, ale myślę, że to jest bardzo istotna sprawa, to jest sprawa skargi, dla kogoś bardzo ważna, w związku z tym jeszcze chwilę proszę o cierpliwość. Stanowisko prezydenta, szkoda, że go nie ma. Od razu by mógł podpisywać takie pisma, jak to, które już podpisał. W tym piśmie właściwie nie ma nic, na co by warto było zwracać uwagę. A przeciwnie, jest wiele błędów i przekłamań.

Pierwsza rzecz. Na początku jest powiedziane, jaki był skład komisji, która pracowała nad opracowaniem regulaminu – ja byłem członkiem tej komisji i dalej stwierdza się, że ta komisja przyjęła średni wskaźnik planowany na rok 2010, mniejsza z tym jaki. Prawda jest taka, że Rada Miejska uchwaliła regulamin w 2009 r., w związku z tym zespół ds. regulaminu na rok 2010 żadnych wskaźników nie przyjmował, bo go już nie było po prostu. Zespół skończył swoją działalność w momencie, kiedy Rada Miejska uchwaliła regulamin, w związku z tym to jest w ogóle nieprawdziwe, co tu jest napisane.

W dalszym ciągu wyliczenia są niewiarygodne, bo wiadomo, że nikt nie ma wiarygodnej informacji na temat ilości wytwarzanych odpadów przez mieszkańców Wrocławia. O czym mnie na posiedzeniu Komisji Komunikacji i Ochrony Środowiska przekonali właśnie urzędnicy miejscy. Nie ma szans na to, żeby zmierzyć w tej chwili, ile mieszkańcy produkują odpadów, ponieważ nie mamy swojej firmy, która by to notowała. Natomiast firma obca nie ma takiego obowiązku. A nawet gdyby miała, to najchętniej te odpady, bodaj jak najwyższe... dlatego że liczba opłat jest zależna od ilości wytwarzanych odpadów w mieście, podzielona przez ilość mieszkańców Wrocławia. I z tego wynika, ile litrów przypada na jednego mieszkańca.

Odnośnie do uciążliwości odorowej...

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Elżbieta Góralczyk: Ja bardzo przepraszam, proszę zmierzać do końca. Pięć minut dawno minęło.

Radny Czesław Palczak: Ja wiem, że minęło, ale ja mam...

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Elżbieta Góralczyk: Ale nie można w ten sposób, bo to każdy by chciał tak ...

Radny Czesław Palczak: Nie każdy by chciał, bo te skargi przebiegają właściwie niezauważalnie. W związku z tym stwierdzam tak: Wrocław jest miastem leżącym w tej samej strefie klimatycznej co inne miasta w Polsce, na przykład Poznań, w którym dopuszczony jest wywóz odpadów 2 razy w tygodniu. Nieprawdą jest, że częstotliwość wywozu odpadów zachowana została jak w poprzedniej uchwale. Została ona wprowadzona właśnie w ostatnim regulaminie uchwalonym w 2009 r.

Argument kolejny, który zupełnie jest bez sensu. Ważenie odpadów przy odbiorze z posesji niczego nie zmieni, bo jeśli stwierdzi się, że odpady będą ważone, to wobec tego ich ilość będzie mniejsza, dlatego że ludzie będą je podrzucali na dzikie wysypiska. Jednostka miary nie ma wpływu na ilość powstających odpadów. Natomiast zmniejszenie ilości odpadów powinno być celem gospodarki odpadami.

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – bez uwag

– Komisja Komunikacji i Ochrony Środowiska – pozytywna

Radna Urszula Mrozowska: Ja chciałam tylko parę słów do radnego Czesława [red. – radnego Cz. Palczaka]. Szanowny Panie Radny, tutaj mówimy o tych odpadach – jest to problem, którego nie rozwiążemy w tej chwili. To jest tak: jedni produkują więcej śmieci, drudzy produkują mniej, naprawdę nie wiem, ktoś może powiedzieć, że produkuje bardzo mało, ma pretensje skarży się. Kto sprawdzi, ile kto produkuje.

Niedawno przejechałam kawałek Polski dookoła, miałam czas i obserwowałam, jak Polska wygląda. Powiem tak: wstyd i płakać mi się chciało. Na całej trasie przez Poznań, Warszawę, Częstochowę, Opole odnoszę wrażenie, że mieszkamy na jednym wielkim wysypisku śmieci. Jak pomyślę, że jeżdżą ludzie, turyści z zagranicy i to widzą, to jest mi po prostu wstyd. Może rozwiązaniem byłoby wprowadzenie podatku śmieciowego i wywożenie tyle razy, ile trzeba; przeliczyć, ile nas to kosztuje, ile jest osób, niech każdy płaci i skończy się problem ze śmieciami.

Przewodniczący Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Krzysztof Kilarski: Ja tylko dwa zdania sprostowania – to chodziło drogi Czesiu radny [red. – do radnego Cz. Palczaka] o osiedle Pawłowice, a nie Piotrowice to pierwsza rzecz i druga rzecz, ja nie byłem organizatorem tego spotkania, organizatorem tego spotkania była tamtejsza Rada Osiedla. Ja też byłem zaproszony na to spotkanie, jak Ty i braliśmy obaj w tym udział.

Głosowanie w sprawie nieuwzględnienia skargi – druk nr 132/11.

Wyniki głosowania: za – 22, przeciw – 7, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/150/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie rozpatrzenia wezwania państwa [...] i [...] do usunięcia naruszenia interesu prawnego uchwałą w sprawie ustalenia Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Miasta Wrocławia została przyjęta i stanowi załącznik nr 28 do niniejszego protokołu.

26.ROZPATRZENIA SKARGI PAŃSTWA [...] I [...] DO WOJEWÓDZKIEGO SĄDU ADMINISTRACYJNEGO WE WROCŁAWIU NA UCHWAŁĘ W SPRAWIE UCHWALENIA MIEJSCOWEGO PLANU ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO DLA PÓŁNOCNEJ CZĘŚCI ZESPOŁU URBANISTYCZNEGO JERZMANOWO-JARNOŁTÓW WE WROCŁAWIU – DRUK NR 139/11

Przewodniczący Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Krzysztof Kilarski: Pani Przewodnicząca, Szanowne Koleżanki, Szanowni Koledzy! Myśmy już skargę na tę uchwałę oddalili. Ci Państwo, którzy się skarżą, chcą teraz wystąpić na drogę sądową. Komisja, głosami 3 – za, 0 – przeciw i 0 – wstrzymujących się, opiniuje Wysokiej Radzie, aby na taką drogę wystąpić, czyli nie uwzględnić przedmiotowej skargi. Przepraszam, oddalić przedmiotową skargę, bo tutaj zaraz dostanę reprymendę.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – za wnioskiem komisji

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – za wnioskiem komisji

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – za wnioskiem komisji

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – bez uwag

– Komisja Rozwoju Przestrzennego i Architektury – za wnioskiem komisji

Głosowanie w sprawie nieuwzględnienia skargi – druk nr 139/11.

Wyniki głosowania: za – 28, przeciw – 0, wstrzymało się – 1

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/151/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie rozpatrzenia skargi państwa [...] i [...] do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu na uchwałę w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla północnej części zespołu urbanistycznego Jerzmanowo-Jarnołtów we Wrocławiu została przyjęta i stanowi załącznik nr 29 do niniejszego protokołu.

[W tym miejscu prowadzenie obrad przejął Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski.]

27. ROZPATRZENIA SKARGI PANA [...] DO WOJEWÓDZKIEGO SĄDU ADMINISTRACYJNEGO WE WROCŁAWIU NA UCHWAŁĘ W SPRAWIE UCHWALENIA MIEJSCOWEGO PLANU ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO W REJONIE ULICY OSOBOWICKIEJ I ULICY ZAWALNEJ WE WROCŁAWIU – DRUK NR 157/11

28. ROZPATRZENIA SKARGI PANA [...] DO WOJEWÓDZKIEGO SĄDU ADMINISTRACYJNEGO WE WROCŁAWIU NA UCHWAŁĘ W SPRAWIE UCHWALENIA MIEJSCOWEGO PLANU ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO W REJONIE ULICY OSOBOWICKIEJ I ULICY ZAWALNEJ WE WROCŁAWIU – DRUK NR 140/11

29. ROZPATRZENIA SKARGI PANA [...] DO WOJEWÓDZKIEGO SĄDU ADMINISTRACYJNEGO WE WROCŁAWIU NA UCHWAŁĘ W SPRAWIE UCHWALENIA MIEJSCOWEGO PLANU ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO W REJONIE ULICY OSOBOWICKIEJ I ULICY ZAWALNEJ WE WROCŁAWIU – DRUK NR 141/11

30. ROZPATRZENIA SKARGI PANA [...] DO WOJEWÓDZKIEGO SĄDU ADMINISTRACYJNEGO WE WROCŁAWIU NA UCHWAŁĘ W SPRAWIE UCHWALENIA MIEJSCOWEGO PLANU ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO W REJONIE ULICY OSOBOWICKIEJ I ULICY ZAWALNEJ WE WROCŁAWIU – DRUK NR 142/11

31. ROZPATRZENIA SKARGI PANA [...] DO WOJEWÓDZKIEGO SĄDU ADMINISTRACYJNEGO WE WROCŁAWIU NA UCHWAŁĘ W SPRAWIE UCHWALENIA MIEJSCOWEGO PLANU ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO W REJONIE ULICY OSOBOWICKIEJ I ULICY ZAWALNEJ WE WROCŁAWIU – DRUK NR 143/11

32. ROZPATRZENIA SKARGI PANA [...] DO WOJEWÓDZKIEGO SĄDU ADMINISTRACYJNEGO WE WROCŁAWIU NA UCHWAŁĘ W SPRAWIE UCHWALENIA MIEJSCOWEGO PLANU ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO W REJONIE ULICY OSOBOWICKIEJ I ULICY ZAWALNEJ WE WROCŁAWIU – DRUK NR 144/11

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Tutaj jest cała seria tych skarg. Może by Pan omówił je kolejno i potem byśmy je przegłosowali.

Przewodniczący Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Krzysztof Kilarski: Myśmy te skargi odrzucili na poprzedniej sesji. Ci skarżący chcą wystąpić na drogę sądową, żeby sąd administracyjny tę sprawę rozstrzygnął. Jest to skarga na plan miejscowy przy ulicach Zawalnej i Osobowickiej. I tutaj mamy 6 jednobrzmiących albo prawie jednobrzmiących skarg na drukach 140, 141, 142, 143, 144 i 157. Do wszystkich tych uchwał komisja wnioskuje o oddalenie tych skarg, głosami 3 – za, 0 – przeciw i 0 –wstrzymujących się. I do tych wszystkich 6 skarg taką przedkładam Państwu opinię komisji, żebyśmy te skargi oddalili. Panie Przewodniczący, oczywiście rozumiem, że musimy głosować każdą uchwałę indywidualnie.

Przewodniczący: Każdą oczywiście będziemy głosowali osobno za oddaleniem.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – za wnioskiem komisji

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – za wnioskiem komisji

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – [red. – zapis niesłyszalny]

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – bez uwag

– Komisja Rozwoju Przestrzennego i Architektury – za wnioskiem komisji

Głosowanie w sprawie oddalenia skargi – druk nr 157/11.

Wyniki głosowania: za – 28, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/152/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie rozpatrzenia skargi pana [...] do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu na uchwałę w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ulicy Osobowickiej i ulicy Zawalnej we Wrocławiu została przyjęta i stanowi załącznik nr 30 do niniejszego protokołu.

Głosowanie w sprawie oddalenia skargi – druk nr 140/11.

Wyniki głosowania: za – 27, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/153/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie rozpatrzenia skargi pana [...] do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu na uchwałę w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ulicy Osobowickiej i ulicy Zawalnej we Wrocławiu została przyjęta i stanowi załącznik nr 31 do niniejszego protokołu.

Głosowanie w sprawie oddalenia skargi – druk nr 141/11.

Wyniki głosowania: za – 26, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/154/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie rozpatrzenia skargi pana [...] do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu na uchwałę w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ulicy Osobowickiej i ulicy Zawalnej we Wrocławiu została przyjęta i stanowi załącznik nr 32 do niniejszego protokołu.

Głosowanie w sprawie oddalenia skargi – druk nr 142/11.

Wyniki głosowania: za – 27, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/155/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie rozpatrzenia skargi pana [...] do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu na uchwałę w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ulicy Osobowickiej i ulicy Zawalnej we Wrocławiu została przyjęta i stanowi załącznik nr 33 do niniejszego protokołu.

Głosowanie w sprawie oddalenia skargi – druk nr 143/11.

Wyniki głosowania: za – 27, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/156/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie rozpatrzenia skargi pana [...] do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu na uchwałę w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ulicy Osobowickiej i ulicy Zawalnej we Wrocławiu została przyjęta i stanowi załącznik nr 34 do niniejszego protokołu.

Głosowanie w sprawie oddalenia skargi – druk nr 144/11.

Wyniki głosowania: za – 25, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/157/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie rozpatrzenia skargi pana [...] do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu na uchwałę w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ulicy Osobowickiej i ulicy Zawalnej we Wrocławiu została przyjęta i stanowi załącznik nr 35 do niniejszego protokołu.

33.ROZPATRZENIA SKARGI LOKATORÓW BUDYNKU PRZY UL. SYCOWSKIEJ 3 NA DYREKTORA ZARZĄDU ZASOBU KOMUNALNEGO – DRUK NR 122B/11

Przewodniczący Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Krzysztof Kilarski: Szanowna Rado! W dniu 20 września 2010 r. lokatorzy budynku przy ul. Sycowskiej 3 złożyli skargę do Przewodniczącego Komisji Infrastruktury Komunalnej Rady Miasta Wrocławia na dyrektora Zarządu Komunalnego. W przedmiotowej skardze lokatorzy zakwestionowali sposób rozliczenia opłat uiszczanych tytułem podgrzewania wody dostarczanej do budynku w celu dostępu do wody jak i podgrzewania, a urządzenie przy ul. Sycowskiej 2 nie posiada samodzielnego dostępu do wody i jej podgrzewania. Urządzenia do podgrzewania wody znajdują się tylko w budynku przy ul. Sycowskiej 3. Oznacza to, że lokatorzy nieruchomości przy ul. Sycowskiej 2 nie płacą za usługę podgrzewania wody.

Ponadto wyeksponowano problem faktury korygującej, dotyczącej rozliczenia ze wspólnotą mieszkaniową przy ul. Sycowskiej 2. zdaniem skarżącej osoby wystawionej odpowiednio za przedmiotowe rozliczenie, mimo że zarządca nieruchomości przy ul. Sycowskiej 2 deklaruje gotowość do zapłaty za usługi podgrzewania wody.

Szanowni Państwo to jest w skrócie ta skarga, myśmy tę skargę bardzo wnikliwie rozpatrzyli. Tu zresztą, na sali, znajdują się osoby, które tę skargę podpisywały. Szanowni Państwo, będę Państwu rekomendował nieuwzględnienie skargi lokatorów. Dlaczego? Bo skarga została złożona na dyrektora ZZK, ale w sierpniu ubiegłego roku ten rejon, akurat te bloki, został przekazany w zarządzanie Wrocławskim Mieszkaniom. I z tego powodu ta skarga jest niezasadna, musi być uchylona, a chcę zapewnić panie, które tutaj siedzą, a które tę skargę składały, że komisja na swoim posiedzeniu jak najbardziej tą skargę przychylnie by rozpatrzyła, gdyby była ona kierowana na właściwy organ.

Chcę Paniom powiedzieć, że w przyszły poniedziałek, czyli 18 kwietnia, Komisja Praworządności i Bezpieczeństwa organizuje spotkanie z panią prezes Wrocławskich Mieszkań w celu wyjaśnienia tej sprawy. Pan dyrektor ZZK na spotkaniu komisji zapewnił nas, że w przyszłym tygodniu spotkają się 3 strony, czyli ZZK, Wrocławskie Mieszkania i zarządca budynku, którym jest Eureka w budynku przy ul. Sycowskiej 2 i rozwiążą tę sprawę. Miejmy nadzieję, Szanowne Panie, że ta sprawa będzie dla Pań pozytywnie rozpatrzona. Chcemy tego przypilnować, ale niestety tę skargę dzisiaj rekomenduję do nieuwzględnienia, ponieważ jest nie na ten organ, który tym budynkiem zarządza.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – za wnioskiem komisji

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – za wnioskiem komisji

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – za wnioskiem komisji

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – bez uwag

Dyskusja:

Radny Tomasz Hanczarek: Szanowni Państwo, ja tylko powiem, że będę głosował za tym, żeby tą skargę przyjąć.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Ja nic nie zrozumiałem. Przepraszam bardzo. Tak, bardzo proszę i z lepszą dykcją odrobinkę.

Radny Tomasz Hanczarek: Przepraszam bardzo za moją dykcję, postaram się gdzieś znaleźć jakiegoś logopedę, powiem tylko to, że będę głosował za tym, żeby przyjąć tę skargę. Uważam, że odrzucanie tak wszystkich skarg, tylko dlatego że zmienił się urzędnik, czy nie do końca mieszkańcy byli świadomi tego, jak mają zrobić, to nie powinno być podstawą do tego, żeby te skargi potępiać.

Głosowanie w sprawie nieuwzględnienia skargi – druk nr 122B/11.

Wyniki głosowania: za – 17, przeciw – 6, wstrzymało się – 5

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/158/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie rozpatrzenia skargi lokatorów budynku przy ul. Sycowskiej 3 na dyrektora Zarządu Zasobu Komunalnego została przyjęta i stanowi załącznik nr 36 do niniejszego protokołu.

34. ROZPATRZENIA SKARGI PANI [...] I PANA [...] NA DYREKTORA ZARZĄDU ZASOBU KOMUNALNEGO – DRUK NR 161/11

Przewodniczący Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Krzysztof Kilarski: To już jest ostatnia skarga do rozpatrzenia dzisiejszego dnia. Szanowni Państwo, dnia 1 marca 2011 r. pan [...] złożył skargę do Prezydenta Wrocławia na dyrektora Zarządu Zasobu Komunalnego. Przedmiotem skargi jest przewlekłość postępowania w załatwieniu skargi przez dyrektora Zarządu Zasobu Komunalnego we Wrocławiu na działania funkcjonariusza publicznego, kierownika Biura Obsługi Klienta nr 3, przy ul. Karola Miarki 7 we Wrocławiu, którą skarżący złożył pismem dnia 25 stycznia. W ocenie skarżącego nie został bowiem dotrzymany termin określony w art. 23 § 1 kodeksu postępowania administracyjnego i art. 35 § 2 kodeksu postępowania administracyjnego. Komisja po zapoznaniu się ze wszystkimi dokumentami i po wyjaśnieniach pana dyrektora Zarządu Zasobu Komunalnego, głosami 4 – za, 0 – przeciw i 0 – wstrzymujących się, rekomenduje Wysokiej Radzie uwzględnienie tej skargi, ponieważ dopatrzyliśmy się przekroczenia terminu w odpowiedzi dla tego petenta.

Opinie klubów:

– Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – za wnioskiem komisji

– Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – za wnioskiem komisji

– Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – za wnioskiem komisji

Opinie komisji:

– Komisja Statutowa – bez uwag

Głosowanie w sprawie uwzględnienia skargi – druk nr 161/11.

Wyniki głosowania: za – 27, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VIII/159/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 14 kwietnia 2011 r. w sprawie rozpatrzenia skargi pani [...] i pana [...] na dyrektora Zarządu Zasobu Komunalnego została przyjęta i stanowi załącznik nr 37 do niniejszego protokołu.

V WOLNE WNIOSKI I OŚWIADCZENIA

Radny Jarosław Krauze: Zwracam się do Prezydium Rady z uprzejmą prośbą, aby stosować się do Statutu Rady Miejskiej Wrocławia, a szczególnie § 25, pkt 11, ppkt 4, w którym stwierdza się, że Rada rozstrzyga o wniosku formalnym po wysłuchaniu wnioskodawcy oraz ewentualnego jego przeciwnika i jednego zwolennika wniosku. Ja się zgłaszałem, kiedy Państwo zamykaliście dyskusję w sprawie. Nie zostałem dopuszczony do głosu, a obowiązkiem prowadzących jest wysłuchać przeciwnika lub zwolennika wniosku formalnego.

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Elżbieta Góralczyk: Zgadza się. Ja przepraszam bardzo, nie zauważyłam, żeby ktokolwiek się zgłaszał.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Ja biorę na siebie tę winę, ponieważ koleżanka [red. – wiceprzewodnicząca RMW E. Góralczyk] się do mnie zwracała z prośbą o pomoc w interpretacji tego zdarzenia i w związku z tym biorę tę winę na siebie. Przepraszam Państwa za to. Ta sytuacja się nie powtórzy.

Radna Wanda Ziembicka-Has: Szanowni Państwo Przewodniczący, Szanowni Państwo Radni! Ja chciałam powiedzieć, że jest mi bardzo przykro, ponieważ dowiedziałam się, że pani wiceprzewodnicząca Elżbieta Góralczyk jest 17 lat radną i naruszyła dzisiaj nie tylko moją godność, ale przede wszystkim § 30 pkt 2, pkt 3 i pkt 4. Ale oprócz zabrania głosu, radny w tym samym punkcie obrad ma prawo do jednej repliki oraz, gdy okoliczności repliki będą tego wymagały, do sprostowania własnej wypowiedzi. Czas repliki nie powinien przekraczać 3 minut, a sprostowania 1 minuty i tak dalej oraz chciałam powiedzieć, że nie naruszyłam jako radna tego miasta § 31 pkt 2 i na koniec również przytaczam, że nie naruszyłam § 25 pkt 4.

Ja się zgadzam, że powinniśmy zamykać, to prawda. Tylko jeśli tam już od kilku minut są 2 nazwiska, to proszę powiedzieć, że zamykamy, nie zgłaszamy więcej, bo ja traktuję Pani Przewodnicząca to Pani zachowanie, że Pani jako człowiek Platformy Obywatelskiej zamyka mi usta, mnie radnej Komitetu Rafała Dutkiewicza. Tak to odebrałam, przepraszam, jeśli się mylę.

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Elżbieta Góralczyk: Proszę nie mówić takich rzeczy, ponieważ tu nie ma nic do rzeczy, kto jest z jakiej opcji. Ja mam za zadanie prowadzić sprawnie obrady i tylko ta wysoka racja mną kieruje. Nie mam żadnego zamiaru...

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Szanowna Pani Radna! Otóż, jak wspomniałem poprzednio przy wyjaśnieniach dla pana Krauzego, pani radna [red. – radna E. Góralczyk] zwróciła się do mnie o poradę w tej sprawie. Była to moja decyzja, która skutkowała tym, iż pozbawiłem Panią głosu. Z tego powodu jest mi ogromnie przykro. Ale chcę zwrócić uwagę także publicznie – zabiera pani głos wielokrotnie bez zwracania się o zgodę i poza wszelkim regulaminem, tak więc przyjmuję te uwagi z pokorą i prosiłbym także, aby rozważyła Pani analizę własnego postępowania w trakcie obrad naszej sesji. Pani Urszula Mrozowska [red. – wypowiedź przerwana przez W. Ziembicką-Has]. Po mojej rekomendacji, przepraszam, znowu to samo się powtarza. Bardzo proszę, pani Urszula Mrozowska.

Radna Urszula Mrozowska: Ja chciałam zaapelować do wszystkich radnych, którzy są zainteresowani tematem, biorą udział w dyskusji, żeby słuchali tego, co mówią inni. Szczególnie dotyczy to osoby referującej. Osoba referująca, która ma ostatni głos, po której nie ma już wystąpień ad vocem, przytacza wypowiedź, często ją wypacza wkłada w usta słowa, które nie padły, robi po prostu niepotrzebne zamieszanie. Te słowa są protokołowane, dlatego bardzo proszę, żeby zwracać uwagę, co kto mówi, żeby później nie dochodziło do tego typu rzeczy.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Jednym słowem, ważmy słowa. Pan Czesław Palczak, bardzo proszę. Zgodnie z regulaminem ma Pan 5 minut, zwyczajowo dajemy 6 minut, minuta na rozgrzewkę.

Radny Czesław Palczak: Mam nadzieję, że mi wystarczy. Szanowni Państwo, w lutym zabrałem pierwszy raz głos w sprawie naruszenia statutu Wrocławia przez radnych w czasie głosowania. Miesiąc temu złożyłem oficjalne pismo w tej sprawie, przekazałem je przewodniczącemu podczas mego wystąpienia. Dzisiaj dostałem odpowiedź. Trochę się dziwię, dlatego że radny ma prawo do zapytania i do interpelacji, jeśli chodzi o prezydenta. Prezydent ma obowiązek udzielić odpowiedzi w tydzień, jeśli chodzi o zapytanie, 2 tygodnie, jeśli chodzi o interpelację. Wobec tego pytam, w jakim terminie jest obowiązek odpowiedzenia na pismo radnemu? Ja rozumiem, że jest kodeks administracyjny, ale ani ja nie jestem pracownikiem urzędu, ani pan przewodniczący nie jest pracownikiem urzędu, bo my nie mamy angaży, tylko mamy diety. W związku z tym, wydaje mi się tylko, że czas oczekiwania na odpowiedź jest trochę niewłaściwy. A przynajmniej gdybym dostał dzień wcześniej, to miałbym szansę przeczytać to dokładnie. Przerzuciłem to i moja uwaga do tej odpowiedzi jest taka: chyba Pan Przewodniczący tego nie czytał, bo nie wierzę w to, żeby mógł czytać.

To, co tu jest napisane, świadczy o tym, że ten, kto czytał moje pismo, nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Jeśli to był jakiś... a prawdopodobnie to był ekspert, to daj Boże takiego eksperta. Tu nie ma nic na temat, który ja poruszałem. Tu cały czas się mówi, że ja chciałem głosowanie imienne. Nigdzie tego w moim piśmie nie ma. Panie Przewodniczący, ja nie przyjmuję tego tłumaczenia i bardzo proszę, żeby Pan wpłynął na odpowiednich ekspertów, to Pańska sprawa, i udzielił mi odpowiedzi na moje pytania. O to bardzo proszę, o nic więcej. Powtarzam, że w dalszym ciągu - łamiemy uchwałę, którą Rada Miejska uchwaliła. Jeśli my sami nie przestrzegamy uchwał, które Rada uchwaliła, to kto będzie, i na jakiej zasadzie moralnej możemy oczekiwać, że ktokolwiek z mieszkańców będzie te uchwały respektował.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Nie jeszcze nie, Szanowna Pani Radna. Pozwoli Pani, że ja jednak dokończę te obrady. Pan Damian Mrozek się zgłosił. Zapraszam.

Radny Damian Mrozek: 20 sekund, ja tylko chciałem koleżance Wandzie [red. – do radnej W. Ziembickiej-Has] przypomnieć jedną rzecz, że miesiąc temu na sesji były 2 osoby zgłoszone i kolega klubowy Piotr Babiarz i była chyba Renata [red. – radna R. Granowska] zgłoszona. Łukasz Wyszkowski chciał zakończyć głosowanie, koleżanka zagłosowała za zakończeniem głosowania i wtedy nie było problemu. A teraz koleżanka była zgłoszona i jest złamanie regulaminu.

VI PRZYJĘCIE PROTOKOŁU SESJI VII/2011

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Szanowni Państwo, czy są jakieś uwagi do protokołu VII sesji Rady Miejskiej Wrocławia? Wszyscy Państwo otrzymaliście go drogą elektroniczną. Pani Renata Granowska się jeszcze zgłosiła. Zapraszam, proszę bardzo.

Radna Renata Granowska: Panie Przewodniczący, ja bardzo bym prosiła o jakieś skuteczne działanie, bo widzę, że Pan też prosi panią radną Ziembicką, żeby jednak nie krzyczała głośno, nie przerywała Państwu, nie zachowywała się w ten sposób. Ja bardzo bym prosiła o to, żeby jakieś skuteczne narzędzia, żeby naprawdę... Wymagając od innych, patrzmy na siebie.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Ponawiam zatem pytanie, realizując kolejny wniosek, przyjęcie protokołu, czy ktoś z Państwa ma uwagę do protokołu VII sesji? Protokół otrzymali Państwo drogą elektroniczną oraz był dostępny w formie drukowanej w Biurze Rady Miejskiej. Nie widzę. W związku z tym przystępujemy do głosowania. Kto z Państwa jest za przyjęciem protokołu sesji VII, proszę podnieść rękę i nacisnąć przycisk.

Głosowanie w sprawie przyjęcia protokołu z sesji VII/2011.

Wyniki głosowania: za – 25, przeciw – 0, wstrzymało się – 1

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Szanowni Państwo, tak się składa, że między tą sesją, a sesją następną zdarzą się Święta Wielkanocne. Chciałbym Państwu życzyć, aby ten czas rodzinnych spotkań, czas refleksji był na tyle owocny, by nasze spotkania tutaj, na tej sali, odbywały się w coraz milszej, coraz sympatyczniejszej, coraz bardziej świątecznej atmosferze. Dziękuję Państwu bardzo i do zobaczenia.

[Na tym zakończono obrady VIII sesji Rady Miejskiej Wrocławia.]

    Jacek Ossowski                   Elżbieta Góralczyk                Maria Zawartko

  Przewodniczący                    Wiceprzewodnicząca                Wiceprzewodnicząca
Rady Miejskiej Wrocławia          Rady Miejskiej Wrocławia          Rady Miejskiej Wrocławia

Protokołowali:
Magdalena Gaczyńska
Katarzyna Hubicka
Bartłomiej Świerczewski

Powiadom znajomego