Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

Kontakt

Urząd Miejski Wrocławia
50-141 Wrocław, pl. Nowy Targ 1-8
tel. +48 71 777 77 77, faks +48 71 777 86 55
e-mail: kum@um.wroc.pl

Zasady i godziny obsługi Klientów

Adres do e-doręczeń: AE:PL-95179-82549-VVTFT-27

Skrytka UMW na ePUAP-ie: /umwroclaw/SkrytkaESP

Ważny komunikat dot. ePUAP

NIP 896-10-03-529 REGON 001094670 Identyfikator gminy TERYT: 026401 1

Strona internetowa Wrocławia: www.wroclaw.pl

Protokół nr VII/11 sesji RMW z dnia 17 marca 2011 roku

Protokół nr VII/11
sesji Rady Miejskiej Wrocławia
z dnia 17 marca 2011 r.

Sala Sesyjna, Sukiennice 9

Sesja trwała w godzinach od 12.00 do 18.15

Na ogólną liczbę 37 radnych wszyscy byli obecni.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski otworzył VII sesję Rady Miejskiej Wrocławia i przywitał przybyłych gości, urzędników i radnych.

  1. INFORMACJE I KOMUNIKATY PRZEWODNICZĄCEGO RADY I PREZYDENTA MIASTA

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Drodzy Państwo mam na wstępie dwie smutne informacje. Wystosowałem do ambasadora Japonii w Polsce list z kondolencjami w związku z trzęsieniem ziemi i tsunami, które nawiedziły Japonię. Druga informacja jest taka, że zmarła pani wicekonsul Republiki Federalnej Niemiec Aneta Bussman. Każdy z Państwa, kto znał panią Anetę, pamięta, że była to osoba o wielkim uroku osobistym, znakomicie mówiąca po polsku, bardzo głęboko zaangażowana w sprawy Wrocławia i w sprawy wymiany kulturalnej naszego miasta z naszym zachodnim sąsiadem. Proponuję, abyśmy powstali i minutą ciszy uczcili te przykre okoliczności.

[Radni powstali i minutą ciszy uczcili te dwa wydarzenia.]

Szanowni Państwo, miła wiadomość, otóż nasi radni, szczególnie ci, którzy są zaangażowani w sprawy sportu, otrzymali puchar za udział w VII Mistrzostwach Radnych Dolnego Śląska w Halowej Piłce Nożnej. Najważniejsze jest to, że był to puchar fair play. Możemy powiedzieć, że bardzo godnie i zgodnie z zasadami obowiązującymi w uczciwym sporcie nas na tym turnieju reprezentowali.

[W odpowiedzi z sali rozległy się głosy gratulacjami i oklaski.]

Realizując § 3 ust. 2 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 czerwca 2010 roku w sprawie podmiotów, w których jest wykonywana kara ograniczenia wolności oraz praca społecznie użyteczna, Departament Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego informuje, że do organizacji wykonywania prac przez skazanych w roku 2011 zostały wskazane następujące podmioty: Centrum Integracji Społecznej przy ul. Strzegomskiej 49 oraz Stowarzyszenie Pomocy „Ludzie Ludziom” przy ul. Reymonta 10 we Wrocławiu. Według przekazanej opinii prezesa Sądu Rejonowego [dla Wrocławia-Krzyków] przewidywana liczba skazanych wynosi około 315 osób, czyli tyle osób będzie uczestniczyło w pracach społecznie użytecznych.

Kolejna informacja: do 29 kwietnia muszą Państwo złożyć swoje oświadczenia majątkowe. Pod koniec marca otrzymają Państwo drogą elektroniczną druki wraz z instrukcją, jak powinny być one wypełnione, i co powinno stanowić załącznik do tych druków.

Zapraszam wszystkich radnych na 21 marca do Starego Ratusza, odbędzie się tam spotkanie w ramach programu „Rada Miejska Wrocławia zaprasza. Edukacja samorządowa”. Naszym przewodnikiem będzie dyrektor Maciej Łagiewski, który opowie o historii i tradycjach samorządu wrocławskiego. Spotykamy się na parterze Ratusza o godzinie 15.00. Zapraszam wszystkich radnych w szczególności nowych radnych na spotkanie o godzinie 15.00 w Starym Ratuszu. Zwracam się do Pana Prezydenta, czy chciałby Pan przekazać jakieś informacje.

[Nie było komunikatów Prezydenta Wrocławia.]

I. ROZPATRZENIE WNIOSKÓW W SPRAWIE ZMIANY PORZĄDKU OBRAD

[Nie było wniosków w sprawie zmiany porządku obrad.]

Porządek obrad stanowi załącznik nr 1 do niniejszego protokołu.

II.  INTERPELACJE I ZAPYTANIA

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Zgodnie z informacją otrzymaną od Prezydenta Wrocławia, udzielono odpowiedzi na wniesione interpelacje i zapytania następujących radnych:

Piotra Babiarza w sprawach:

  1. udzielenia informacji odnośnie do możliwości dowozu do szkoły i na warsztaty terapii zajęciowej niepełnosprawnych osób uczących się, które ukończyły 21 lat
  2. remontu ul. Malarskiej i parkowania samochodów na ścieżkach rowerowych na ulicach Odrzańskiej i Malarskiej

Jana Chmielewskiego w sprawie:

  1. udzielenia informacji, czy ZDIUM planuje bieżącym roku przegląd nazw przystanków tramwajowych i autobusowych komunikacji zbiorowej we Wrocławiu oraz zamontowanie progów zwalniających ruch na ul. Modlińskiej

Szymona Hotały w sprawach:

  1. akcji „Posprzątaj po swoim psie”
  2. egzekwowania przez straż miejską obowiązku utrzymania czystości przez zarządców terenów zielonych i chodników przy skrzyżowaniu ulic Kolejowej i Lelewela oraz ograniczenia dostępu do wnętrza podwórkowego na tyłach ul. Jodłowej

Renaty Granowskiej w sprawach:

  1. udzielenia informacji na temat spółki miejskiej ARAW
  2. udzielenia informacji na temat spółki Wrocławskie Centrum Treningowe „Spartan”
  3. przebudowy ul. Pilczyckiej według pierwotnej wersji planów oraz wizualizacji przedstawianych mieszkańcom

Iwony Dyszkiewicz-Najdy w sprawie:

  1. kar umownych naliczanych przez Gminę Wrocław firmom zajmującym się odśnieżaniem Wrocławia

Agnieszki Rybczak w sprawie:

  1. licznych awarii urządzeń we Wrocławskim Parku Wodnym

Leszka Cybulskiego w sprawach:

  1. zmiany organizacji placu budowy na ul. Kuźniczej,
  2. przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu dla obszaru w rejonie ulic Zwycięskiej, Ołtaszyńskiej i Agrestowej we Wrocławiu,
  3. braku realizacji inwestycji przy ul. Powstańców Śląskich na działce za hotelem Orbis Wrocław,
  4. umieszczania reklam na przystankach komunikacji miejskiej,
  5. jakości wykonywanych działań inwestycyjnych na układzie komunikacyjnym

Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości w sprawie:

  1. udzielenia informacji, czy planowane są przekształcenia własnościowe w spółkach miejskich Wrocławskie Centrum Treningowe „Spartan” i MPWiK

Renaty Mauer-Różańskiej w sprawie:

  1. mieszkańców osiedla Piastowskiego przy al. Kromera 65

Urszuli Wanat w sprawie:

  1. zagrożenia bezpieczeństwa mieszkańców Jerzmanowa, Stabłowic, Żernik i Kuźnik spowodowanego podchodzeniem dzików pod domostwa

Damiana Mrozka w sprawie:

  1. udzielania informacji odnośnie do inwestycji i planu zagospodarowania przestrzennego na osiedlu Brochów

Urszuli Mrozowskiej w sprawie:

  1. zachowania czystości i porządku w mieście

Do Biura Rady Miejskiej wpłynęły także interpelacje i zapytania następujących radnych:

Urszuli Wanat w sprawie:

  1. zamknięcia cmentarza przy ul. Jerzmanowskiej dla pochówków trumiennych

Henryka Macały w sprawie:

  1. losu budynków przy ul. Górniczej, z których nie wysiedlono mieszkańców

Wandy Ziembickiej-Has w sprawie:

  1. powstania muralu przedstawiającego gołąbka pokoju wg Picassa przed Europejskim Kongresem Kultury we Wrocławiu

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Czy mają Państwo uwagi do udzielonych odpowiedzi?

Radna Urszula Mrozowska: Panie Przewodniczący, Panowie Prezydenci, Wysoka Rado! Otrzymałam odpowiedź na moje zapytanie i powiem szczerze, że za bardzo z tej odpowiedzi nie jestem zadowolona. Uważam, że jeśli ktokolwiek czytałby tę odpowiedź, odniósłby wrażenie, że robimy wszystko tak, jak należy i porządek w mieście jest zachowany, że straż miejska dba o to, patroluje, poucza i w kilkudziesięciu przypadkach nałożyła mandaty.

W szczególności zwróciłam tutaj uwagę na problem, który zgłaszał mój kolega — na problem braku obowiązku mieszkańców sprzątania po swoich zwierzętach. Swego czasu, jeszcze w poprzedniej kadencji, mówiliśmy i podejmowaliśmy decyzję, że będą pojemniki. Faktycznie, takie pojemniki na psie odchody się pojawiły. Niestety, w niewystarczającej ilości. Ale również miały być zakupywane woreczki biodegradowalne. Muszę powiedzieć, że w centrum miasta, czy w śródmieściu, nie spotkałam ani razu pojemnika, przy którym byłyby takie woreczki. Mało tego, gdy zwraca się uwagę wielu mieszkańcom na obowiązek sprzątania, robią oni wielkie oczy, nie znając nawet takiego prawa.

Ani razu nie widziałam strażników miejskich, którzy zwracaliby uwagę, na to że duży pies powinien być w kagańcu i na uwięzi, a przede wszystkim, żeby nie zanieczyszczał naszego miasta. W wielu dzielnicach, takich jak na Kozanowie sporo ludzi już się uczy, natomiast uważam, że powinniśmy jednak tę akcję naprawdę wzmocnić, bo wygląda to tak, że uchwalamy prawo, mieszkańcy tego prawa nie znają, a nawet jak znają, to niewiele sobie z tego robią. I znowu jesteśmy bezradni i nic nie potrafimy zrobić.

Natomiast taka odpowiedź, że straż miejska dba, mnie nie satysfakcjonuje, bo chciałabym widzieć wyniki, zwłaszcza tutaj, w ścisłym centrum, ale i w śródmieściu, w szczególności w okolicach Ostrowa Tumskiego, gdzie przyjeżdżają turyści i zostawiają swoje samochody, autokary i od razu muszą slalomem chodzić po chodnikach, żeby nie wdepnąć w zwierzęce odchody. Jeszcze zwrócę uwagę, że mieszkańcy sami zgłaszają się do nas i proszą, żebyśmy cokolwiek zrobili, żeby to prawo zaczęło obowiązywać. Nawet na Facebooku są wpisy, że Stadion Olimpijski, tereny Stadionu Olimpijskiego są bardzo zanieczyszczone. Wystarczyłoby, żeby straż miejska przeszła się, robiła patrole w godzinach porannych i wieczornych, kiedy właściciele psów wychodzą, i dyscyplinowała mieszkańców. Dziękuję.

Radna Urszula Wanat: Szanowni Państwo, Radni, Panie Przewodniczący, Panowie Prezydenci! Otrzymałam bardzo obszerną odpowiedź, za którą dziękuję, ale problem jest bardzo ważny i należy go skutecznie rozwiązać, a nie wskazywać możliwości. Jest zgoda na to, że należy dążyć do działań zapobiegających ograniczeniu konfliktu na linii człowiek–dzikie zwierzę, ale niestety nie leży to w gestii władz miejskich, bowiem to nie Gmina jest właścicielem dziko żyjących zwierząt tylko Skarb Państwa. Z ustawy Prawo Łowieckie to starosta, a we Wrocławiu Wydział Środowiska w porozumieniu z Polskim Związkiem Łowieckim, może wydać decyzję o odstrzale redukcyjnym. Ale na razie wydział tylko rozważa taką możliwość, a dziki niszczą uprawy, uszkadzają regularnie wały przeciwpowodziowe, mają udział w wypadkach drogowych, straszą mieszkańców.

Więc problemem dzikich zwierząt w mieście według kompetencji winny zająć się władze województwa, to znaczy, że sejmik powinien podjąć uchwałę o ograniczeniu populacji dzików na terenie miasta. Moja propozycja jest taka, że może Rada Miejska zaapeluje do sejmiku o podjęcie tej uchwały? Skoro wniosek prezydenta z 2008 nie przyniósł efektów, może nasz apel pomoże?

Tak że tą drogą, chciałam Państwa poinformować, może byśmy się nad tym wspólnie zastanowili i przy okazji mieszańcy dowiedzą się, że informacje, z którymi do nas się zwracają, mają kierować przede wszystkim do radnych Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Dziękuję bardzo Pani Radnej. Proszę zatem o sformułowanie takiego apelu i rozważymy go na kolejnej sesji, na sesji kwietniowej. Z wypowiedzi Pani Radnej odnoszę jednak wrażenie, że to dziki są zagrożone, a nie mieszkańcy. Przepraszam za tę uwagę, nie mogłem się powstrzymać.

Radny Piotr Babiarz: W związku z odpowiedzią Urzędu Miejskiego Wrocławia na interpelację w sprawie prywatyzacji spółek miejskich MPWiK i „Spartan”, pozwalam sobie złożyć w imieniu Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości, kolejną interpelację w tej sprawie — interesuje nas w szczególności cel i przedstawienie wyraźnych korzyści dla mieszkańców, wynikających ze zmiany formy organizacyjnej spółek MPWiK i „Spartan”.

Ponadto pozwalam sobie także złożyć w imieniu Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości interpelację — proszę o informację o stanie technicznym monitoringu miejskiego i jego skuteczności, to jest możliwości faktycznego wykorzystania rejestracji.

I jeszcze zapytanie w imieniu Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości: czy i w jaki sposób chronione są dane osobowe osób korzystających z Urbancard oraz prosimy o informacje, na jakim etapie wyjaśniania jest incydent z listopada 2010 roku, tj. przeciek danych z systemu Urbancard w kampanii wyborczej, oraz kolejne pytanie: kto pokrywa koszty wyjazdu radnych do Rzymu na beatyfikację Jana Pawła II.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Proszę o złożenie tych wniosków na piśmie.

Radny Leszek Cybulski: Szanowny Panie Prezydencie, Panie Przewodniczący, Koleżanki i Koledzy Radni! Ja w związku z zapytaniem dotyczącym organizacji placu budowy ul. Kuźniczej i pl. Uniwersyteckiego. Chciałem złożyć podziękowania za szybką reakcję właściwych służb miejskich i pani dyrektor Urbanek. Chodziło mi o to, aby utwardzić przepusty dla pieszych, niestety, nie dało się tego z powodów technicznych wyłożyć podkładami, ale zostało to natychmiast utwardzone wylewką betonową. Bardzo proszę, aby monitorować stan tej wylewki, bo ul. Kuźnicza jest głównym ciągiem dla mieszkańców Wrocławia, i nie tylko – również dla turystów i dla studentów, głównym ciągiem przejścia z Rynku do uniwersytetu, a organizacja tego placu budowy powodowała, że wrocławianie i przyjezdni grzęźli w błocie, jak było ciepło, albo po prostu ślizgali się na tej ziemi.

I druga sprawa, to taka prośba do Pana Przewodniczącego Rady Miejskiej, aby Pan, znany ze swojej subtelnej stanowczości, wpłynął na pracę właściwych służb, aby zadawane przez radnych pytania, interpelacje mogły być w swojej treści dostępne dla mieszkańców i obserwatorów stron internetowych, dlatego że od początku rozpoczęcia tej kadencji Rady Miejskiej, na stronie internetowej jest tylko jedna interpelacja, jednej koleżanki radnej, pozostałych, niestety, nie ma, ale wierzę, że to może ulec poprawie. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Dziękuję bardzo Panu Radnemu, otóż oświadczam, że w sposób subtelny, aczkolwiek stanowczy, doprowadzę do tego, że wszystkie tytuły interpelacji znajdą się na stronie internetowej. Jeżeli ktoś będzie szczególnie zainteresowany treścią wniosku oraz odpowiedzią, będzie mógł także ją znaleźć.

IV.  INFORMACJA SKARBNIKA WROCŁAWIA W SPRAWIE ZMIAN PLANOWANYCH PRZEZ MINISTERSTWO FINANSÓW ORAZ O EWENTUALNYCH ZAGROŻENIACH, WYNIKAJĄCYCH Z TYCH ZMIAN, DLA BUDŻETÓW WROCŁAWIA I ZAPLANOWANYCH INWESTYCJI W LATACH 2012–2015.

Skarbnik Miasta Marcin Urban: [Skarbnik w trakcie swojej wypowiedzi posiłkował się prezentacją multimedialną] Panie Przewodniczący, Wysoka Rado! Nie dalej jak wczoraj odbyło się spotkanie u prezydenta Bronisława Komorowskiego, przedstawicieli samorządu, prezydentów największych miast – Warszawy, Gdańska, Wrocławia, Krakowa, Poznania. Prezydent Gdańska prezentował tam jednolite stanowisko strony samorządowej, zarówno miast metropolitalnych, jak również miast najmniejszych, małych gmin wiejskich. Wszyscy mówimy w tej sprawie jednym głosem, ja oczywiście, odnosząc się do zapytania na końcu wskażę, w jakiej sytuacji jest nasze miasto, ale chciałbym Państwu to stanowisko zaprezentować.

Otóż, żeby wprowadzić w ten temat, chciałem Państwu przedstawić kilka danych, które pozwolą odpowiednio na tę sprawę spojrzeć. Otóż łącznie budżety samorządowe to 1/3 (jeśli mówimy o stronie wydatkowej) wszystkich środków w Polsce z wydatkowanych 300 mld PLN W budżecie państwa 170 mld PLN to samorządy. Zobaczcie Państwo, że to, na czym nam najbardziej zależy – inwestycje; to, co stanowi o rozwoju naszego państwa, to, co wpływa na PKB. Po stronie samorządowej – ¼ naszych budżetów przeznaczana jest na inwestycje. Jeśli chodzi o budżet państwa, to jest to 5%.

Tak wygląda stan zadłużenia, dług publiczny na koniec roku 2009 – blisko 670 mld PLN w tym około 39 mld PLN to jest dług samorządów. To jest 6% w tym ujęciu strukturalnym. I tu zwrócę uwagę na jedną ważną rzecz:  jesteśmy od niedawna objęci – mówię o samorządach – złotą regułą, która mówi, że zgodnie z art. 242 Ustawy o finansach nie możemy „przejadać” środków publicznych na bieżące wydatki. My musimy mieć budżety zrównoważone, tzn. nie możemy wydatków bieżących finansować z kredytów i to widać na tym slajdzie. Inwestycje w samorządach to ponad 40 mld PLN zadłużenie 39 mld PLN, czyli ta zasada jest przestrzegana i to nie tylko w tym roku. W momencie kiedy ten przepis został wprowadzony – samorządy od dwudziestu lat tak gospodarują środkami publicznymi – ta zasada jest utrzymywana.

Klub Prawa i Sprawiedliwości zapytał o nowy pomysł Ministerstwa Finansów, mianowicie o ograniczenie deficytów samorządów odpowiednio w latach 2012–2015: 4, 3, 2, do 1% w odniesieniu do realizowanych dochodów. Ale już w grudniu 2010 r. pojawiło się drugie rozporządzenie, które również jest związane z kwestią zadłużenia, z kwestią deficytu. I ono jest niespójne z konstytucją (zostało one podpisane 23 grudnia, obwieszczenie ukazało się 28 z datą obowiązywania od 1 stycznia 2011). Patrząc na zapisy konstytucyjne – nijak się to ma do kwestii pewnego zaufania do państwa, jeśli chodzi o tworzenie prawa. Mówię tu o wieloletnich prognozach finansowych, do których zostaliśmy ostatnio zobligowani. Skrupulatnie budowaliśmy w zupełnie innym stanie prawnym te wieloletnie prognozy, w tej chwili, w ciągu kilku dni zupełnie to zostało wywrócone. Jest bardzo prawdopodobne, że zaraz po tym I kwartale, wiele samorządów sobie z tym problemem nie poradzi. To dość dziwne, dziwna propozycja rozszerzenia tytułów dłużnych, ponieważ w tych tytułach są ujęte również umowy o partnerstwie publiczno-prywatnym.

To miał być pomysł na to, jak w tym szczególnie trudnym czasie zaangażować kapitał zewnętrzny do publicznych inwestycji. Ryzyko w tym przypadku, kredyty związane z tymi projektami, są przecież po stronie prywatnej, a nie po stronie samorządowej. Tym rozporządzeniem wprowadzono zasadę, że będą one zaliczane do długu publicznego, podobnie jak umowy z terminami zapłaty niewymagalnymi, które przekraczają rok budżetowy.

Podnosimy tę niekonstytucyjność i na pewno, któreś z tych większych miast zgłosi wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, ale to złe prawo obowiązuje i musimy się do niego, niestety, dostosować.

I teraz, podsumowując skutki tego rozporządzenia, ale również idąc dalej, w skutkach rozporządzenie, o którym za chwilę powiem, oznaczać będzie tak naprawdę wstrzymanie inwestycji w Polsce. Większość inwestycji jest realizowana, jak Państwo mogliście zobaczyć na slajdzie, przez samorządy. Stąd ograniczanie tej elastyczności finansowej spowoduje, że tych inwestycji po prostu nie będzie.

Kolejna rzecz niezrozumiała to brak możliwości pozyskiwania środków zewnętrznych na chociażby prefinansowanie zadań realizowanych ze środków unijnych. To rozporządzenie ma zacząć obowiązywać od roku 2012. Czyli te dwa ostatnie lata programowania z okresu realizowanego, ale przecież spodziewamy się środków unijnych i w przyszłości, skutecznie likwiduje możliwość podejścia do tego rodzaju inwestycji. No i oczywiście skutek jest oczywisty. Jeżeli nie będzie inwestycji, to dochody budżetu państwa i samorządów na pewno spadną. Efekt będzie taki, że zmniejszy się na końcu oczywiście również przyrost PKB i tak naprawdę to ograniczenie spowoduje, że wskaźnik PKB wcale nie zmaleje, a moim zdaniem pewnie wzrośnie.

Jak wygląda w roku 2010 deficyt? Otóż na ten deficyt składa się deficyt budżetu państwa i samorządu. 7% tego deficytu to państwo, 1% to samorządy. No i pomysł ograniczenia deficytów, czy tego drugiego rozporządzenia sprowadza się do dojścia do 3% wskaźnika deficytu w skali państwa oczywiście i propozycja rządu jest taka, żeby w 100% odbyło się to kosztem samorządu. Nie mówi się tu o żadnej proporcjonalności, my taką propozycję przedstawiliśmy. Zaraz pokażę, z czego się ta propozycja nasza wzięła, jakie są jej podstawy. Otóż mówimy, że skoro jest tak, że 1/3 wydatków publicznych to samorządy, 2/3 to budżet, podzielmy się proporcjonalnie tym deficytem, czyli utrzymajmy deficyt samorządowy, on nie przekraczał 1%, zróbmy coś wreszcie z budżetem państwa. Mówię tu o wydatkach, o wprowadzeniu reform i zmniejszeniu tak naprawdę budżetu państwa. Jesteśmy zgodni i chcemy ten 3% wskaźnik, chcemy dojść do tego wskaźnika 3%.

I teraz, jak wygląda sytuacja Wrocławia? Otóż szczęśliwie dla naszego miasta, wielokrotnie o tym mówiliśmy, rozpoczęliśmy inwestycje jako pierwsze miasto z tych największych. To oznacza, że my w naszych planach zakładaliśmy, że po tym okresie intensywnego rozwoju, będziemy nasze deficyty utrzymywali na niedużym oziomie. My chcemy odpocząć po tych inwestycjach, więc dla naszego miasta nie będzie to, jeśli chodzi o projekty ujęte w wieloletnim programie inwestycyjnym, dotkliwe. Natomiast trzeba powiedzieć o tym, że od roku 2011, kiedy nasze możliwości finansowe będą znacznie większe, a to za sprawą chociażby ustawowego wskaźnika.

Ważną informacją jest również to, że te nowe propozycje Ministerstwa Finansów stoją w sprzeczności z tym, co przyjęto o finansach publicznych, gdzie powiedziano, że od roku 2014 każdy samorząd będzie oceniany indywidualnie, gdzie ten wskaźnik zadłużenia będzie odpowiednio przygotowany do możliwości finansowych, będziemy mieli mniejsze możliwości. Gdyby nie te zmiany, moglibyśmy w roku 2014 myśleć o nowych zadaniach finansowanych, współfinansowanych ze środków europejskich. Moglibyśmy myśleć o kolejnym etapie, natomiast propozycje rządowe przekreślają te możliwości. Nie będziemy mogli w tej sytuacji w roku 2014 rozpocząć nowych zadań inwestycyjnych.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Dziękuję bardzo Panie Skarbniku. Wysłuchaliśmy informacji, czy ktoś chciałby ewentualnie wystąpić z jakąś krótką wypowiedzią czy uwagą?

[Wobec braku zgłoszeń do dyskusji, Przewodniczący rozpoczął realizację dalszej części porządku obrad.]

V. DYSKUSJA I GŁOSOWANIE NAD PROJEKTEM APELU W SPRAWIE ZACHOWANIA I OCHRONY MODERNISTYCZNEGO BUDYNKU SZTABU WOJSKOWEGO PRZY UL. GAJOWICKIEJ WE WROCŁAWIU – DRUK NR 116/11

Radny Krzysztof Bramorski: Panie Przewodniczący, Panie Prezydencie, Wysoka Rado! Chciałem poprosić dzisiaj w imieniu swoim i radnego Piotra Kuczyńskiego o poparcie apelu związanego z ochroną i zachowaniem modernistycznego budynku wojskowego, przy ul. Gajowickiej. Treść tego apelu otrzymali Państwo w dniu dzisiejszym. Jest to treść uzgodniona, o której przyjęcie proszę w trybie autopoprawki.

Dlaczego taka inicjatywa? Otóż od jesieni ubiegłego roku, jak się okazuje, trwają przygotowania nie tylko do przeniesienia do Wrocławia dowództwa wojsk lądowych, ale również przystosowania na częściową siedzibę tej jednostki właśnie budynku sztabu. W toku przygotowania, popełniono dotychczas wiele błędów, istnieje opinia Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, z której później się on wycofał, mówiąca że zgoda była tylko warunkowa, a dopuszczała ogrodzenie tego budynku wysokim 2,5-metrowym murem. Jednocześnie dopuszczała ona ocieplenie budynku poprzez wykonanie ocieplenia zewnętrznego z zastosowaniem odpowiedniego systemu i rekonstrukcją tak, aby do złudzenia przypominała ona ścianę oryginalną.

Proszę Państwa, taka ingerencja przypominałaby coś takiego, jakbyśmy dom handlowy Renoma ocieplili styropianem, a na zewnątrz przykleili imitację cegły klinkierowej. Proszę przypomnieć sobie, z jaką starannością odbywała się restauracja Renomy z wykonywaniem na zamówienie odpowiedniej cegły, w specjalnie znalezionej do tego celu cegielni, itd. Budynek sztabu jest budynkiem architektonicznie rzecz biorąc podobnej jakości, my najczęściej mówimy o dziełach Maksa Berga we Wrocławiu, o dziełach Ericha Mendelsohna, o dziełach Richarda Konwiarza. To jest jedyne dzieło we Wrocławiu szwajcarskiego architekta modernisty Otto Rudolfa Salvisberga. Najbliższe możemy podziwiać w Berlinie i to są na terenie dawnych Niemiec jedyne jego realizacje, a budynek naszego sztabu jest jedynym na terenie Polski. Warto powiedzieć, że jego berlińskie osiedle w dzielnicy Reinickendorf, tak zwane Białe Miasto, zostało w roku 2008 wpisane na listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego UNESCO.

Pojawiły się tutaj dalsze działania, między innymi istnieje już decyzja wojewody, która dopuszcza ingerencję, odrobinę zmodyfikowaną, jednak dalej wyrażającą zgodę na zakłócenie jednej z najważniejszych cech tego budynku, czyli koncepcji architektoniczno-urbanistycznej, z perspektywą od ul. Gajowickiej, związanie ze skwerem, który tam jest. To jest bardzo cenne założenie właśnie z punktu widzenia kompozycji tego gmachu. Ale już abstrahując, ten projekt będzie dość uciążliwy dla mieszkańców gdyż ten pełen mur spowoduje utrudnienie komunikacji po drugiej stronie tego kompleksu. Przeciwko takim działaniom wypowiedziały się do tej pory Stowarzyszenie Architektów Polskich Oddział we Wrocławiu, Instytut Historii Architektury i Techniki naszej politechniki z panami profesorami Olgierdem Czernerem i  Rafałem Czernerem, wszystkie w zasadzie nasze wrocławskie autorytety z tym problemem związane, a także stanowisko krytyczne wobec tego projektu zajęła Polska Sekcja Docomomo.

Chciałem powiedzieć, że w momencie kiedy nasza inicjatywa się pojawiała, jak Państwo być może zauważyli, pojawiły się pewne echa prasowe i bardzo cieszy przede wszystkim pozytywne stanowisko szukającego kompromisu samego wojska. W jednej z publikacji cytowany jest rzecznik sił lądowych, który mówi, że dla wojska najważniejsze jest zadanie do wykonania i warunki do pracy, a nie odbieranie Wrocławiowi cennego zabytku, więc wierzę tutaj w kompromis. Myślę, że będziemy mogli liczyć na zrozumienie tego naszego apelu. Te powody pozwoliliśmy sobie jeszcze przytoczyć w uzasadnieniu tego apelu, adresując go – to też jest wynik pewnych uzgodnień wstępnych – do Wojewody Wrocławskiego [sic!], i do Konserwatora Zabytków, jako tych organów, które będą miały wpływ na przyjmowaną koncepcję. W związku z tym bardzo prosimy o przyjęcie tego apelu jako apelu Rady Miejskiej, byśmy nie stracili kolejnego cennego obiektu architektury użytkowej we Wrocławiu. Wiele takich obiektów straciliśmy – w miejscu ciekawego budynku, jakim była cukrownia na Klecinie, miał powstać aquapark – mamy pole. W starej rzeźni na ul. Legnickiej miało powstać coś w rodzaju łódzkiej Manufaktury, a mamy Magnolię, której, powiedzmy, ceglane szczyty mają imitować tęże rzeźnię. Szkoda by było, żeby ten budynek podzielił ten los. Bardzo dziękuję.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Panie Radny, proszę nie odchodzić od nas, proszę nas nie opuszczać, mamy dwie prośby. Przede wszystkim, aby to sformułowanie było do Wojewody Dolnośląskiego, nie Wrocławskiego, i po drugie prosiłbym o odczytanie tego apelu w jego ostatecznej wersji, żebyśmy wiedzieli, nad czym dokładnie procedujemy.

Radny Krzysztof Bramorski: Rada Miejska Wrocławia wyraża zaniepokojenie anonsowanym w prasie [pomysłem] przebudowy kompleksu budynku sztabowego przy ul. Gajowickiej we Wrocławiu, położonego na działkach nr 41 i 19 AM 33 obręb Południe, w związku z planami przekazania go na siedzibę Dowództwa Wojsk Lądowych NATO. Rada Miejska Wrocławia, oczekując przeniesienia do Wrocławia Dowództwa Wojsk Lądowych, apeluje do wszystkich urzędów, organów, osób, i instytucji zaangażowanych w sprawę, w szczególności do Wojewody Dolnośląskiego, Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz Wojska Polskiego o uwzględnienie w planach przygotowania zaplecza dla instytucji wojskowych potrzeby zachowania charakteru i wartości tego cennego dla wrocławskiego modernizmu budynku. Jest to budynek o szczególnym charakterze i wartości, których zachowanie powinno być priorytetem przy rozpatrywaniu jego dalszego wykorzystania.

Wybudowany w 1929 roku budynek sztabowy jest cennym przykładem architektury modernistycznej, z której Wrocław słynie zarówno w światowych środowiskach architektów, jak też wśród pasjonatów architektury. Budynek jest jedyną wrocławską realizacją szwajcarskiego architekta Otto Rudolfa Salvisberga, którego jedno z berlińskich osiedli zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.

Budynek funkcjonujący do niedawna jako sztab Śląskiego Okręgu Wojskowego, przetrwał oblężenie Festung Breslau w zasadzie nienaruszony, i jest jednym z nielicznych ocalałych reliktów przedwojennej architektury tego rejonu miasta. Pozostałe kamienice, a w zasadzie ciągi ulic Gajowickiej, Pretficza, Sztabowej, Kruczej, Powstańców Śląskich, uległy prawie całkowitemu zniszczeniu. Charakterystycznym wyróżnikiem budynku jest prosta symetryczna i regularna elewacja, licowana czerwoną cegłą klinkierową. Od samego początku istotnym elementem kompozycyjnym budynku było i jest otwarcie rozczłonkowanej fasady na ulicę z rozległą perspektywą widokową z położonego po drugiej stronie ulicy skweru.

Sygnalizowany obecnie pomysł oddzielenia budynku wysokim murem pozbawi go jednej z najistotniejszych wartości, jaką jest prawidłowa, zgodna z zamysłem architekta ekspozycja. Istotną wartością jest także istniejąca oryginalna elewacja, precyzyjnie skomponowana, o niepowtarzalnej fakturze. Wartości te powinny podlegać szczególnej ochronie.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – przewodniczący Jarosław Krauze: Panie Przewodniczący, Panie Prezydencie, Wysoka Rado, Klub Radnych Rafała Dutkiewicza już w zeszłym roku z dużym zadowoleniem przyjął informację, że Dowództwo Wojsk Lądowych NATO będzie właśnie we Wrocławiu. To była bardzo ważna dla nas decyzja, to jest podniesienie rangi naszego miasta. Wiemy doskonale, że inne miasta bardzo zabiegały o to, żeby Dowództwo Wojsk Lądowych miało siedzibę w innym miejscu niż we Wrocławiu. Niemniej jednak Dowództwo Wojsk Lądowych powinno przestrzegać pewnych zasad i dbać tutaj o dobro zabytków wrocławskich, w związku z tym dziękuję wnioskodawcom, że przyjęli uwagi naszego klubu i zmienili troszeczkę kształt tego apelu.

My bardzo wyraźnie zabiegaliśmy o to, żeby wskazać, do kogo apelujemy, a więc do Wojewody Dolnośląskiego i Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. To są podmioty, które wydają opinię w tych sprawach. Rada Miejska Wrocławia, choćby nawet uchwalała plan zagospodarowania przestrzennego w tamtej części miasta, na te części, czyli działki 41 i 19 w obrębie Południe, niestety, nie ma wpływu. To są wyłączone obszary wojskowe i tylko wojewoda może tutaj podejmować decyzje. Dlatego bardzo dziękujemy, że tutaj jest wyraźne wskazanie do Wojewody Dolnośląskiego i do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Myślę, że te dwie instytucje i osoby dołożą dużej staranności, aby uzgodnić z Dowództwem Wojsk Lądowych kompromisowe rozwiązania.

Natomiast co do treści, prosiłbym jeszcze bardzo wnioskodawców o jeszcze dwie autopoprawki. Pierwsza, aby ten tekst, który nie jest pisany drukiem tłustym, aby tam u góry było napisane, że jest to uzasadnienie. Bo to jest uzasadnienie do uchwały. I jeszcze taka mała, subtelna uwaga. Jest to budynek „o szczególnym charakterze”, a nie „szczególnych charakterze i wartości”. Myślę, że takie będzie lepsze rozwiązanie i tu proszę wnioskodawców o przyjęcie autopoprawki. Opiniujemy pozytywnie.

        2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej –  pozytywna

        3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości –  pozytywna

Opinie komisji:

  1. Komisja Rozwoju Przestrzennego i Architektury –  pozytywna

Dyskusja:

Radny Leszek Cybulski: Panie Prezydencie, Panie Przewodniczący, Szanowni Radni! Ja może w trybie jakieś korekty, autopoprawki. Chciałbym zachować jakąś konsekwencję i w tej części z wytłuszczonym drukiem, na końcu pierwszego akapitu jest mowa o tym, że w związku z planami przeniesienia go na siedzibę „Dowództwa Wojsk Lądowych NATO”, otóż proponuję pozostać przy formule „Dowództwa Wojsk Lądowych”, ponieważ nie ma takiej instytucji jak Dowództwo Wojsk Lądowych NATO, jeśli chodzi o Rzeczpospolitą Polską. To po pierwsze.

Po drugie myślę, że w ślad za tym apelem, który jest kierowany do wojewody do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, myślę że warto jest rozpocząć dyskusję, czy faktycznie zmiana lokalizacji i przeniesienie Dowództwa Wojsk Lądowych do Wrocławia będzie miała ostatecznie miejsce, dlatego że, przypomnę, decyzja została wydana przez ministra i właściwe służby w zeszłym roku i czas jej realizacji jest do końca 2012 roku. Naszym interesem jako Miasta, powinno być również zabieganie i wspieranie właściwych służb i ministerstwa, prowadzenie z nimi rozmów, aby jednak dotrzeć do realizacji tej decyzji, bo wcale nie jest to przesądzone dzisiaj ostatecznie, że ten DWL we Wrocławiu zostanie zlokalizowany, a dla nas, dla Wrocławia, dla wrocławian, dla miasta, lokalizacja dowództwa we Wrocławiu to jest bardzo istotny element, to być może da perspektywę na przyszłość.

Przypomnę, że mamy we Wrocławiu szkołę, wcześniej nazywaną Wyższą Szkołą Wojsk Zmechanizowanych, której notabene byłem podchorążym przez jeden rok. I to w świetle budowania europejskich sił szybkiego reagowania daje Wrocławiowi możliwości, być może, rozwoju w porozumieniu z Dowództwem Wojsk Lądowych, Szkołą Oficerską zlokalizowaną przy ul. Czajkowskiego i w porozumieniu z instytucjami europejskimi.

Więc myślę, że należy też zacząć oprócz dbania o wartość historyczną budynku i nie dopuszczać do jego – tak to określę – dewastacji, to jednak poczynić też zabiegi, żeby być już pewnym i wspierać tych, którzy do Wrocławia mają przyjść, czyli wojskowych i ministerstwa. Dziękuję.

Radny Krzysztof Bramorski: Chcę zapewnić Pana Radnego, że takie działania są czynione cały czas, że Wrocław zabiega o to, aby Dowództwo Wojsk Lądowych w naszym mieście się znalazło, natomiast apel dotyczy przede wszystkim zachowania i uszanowania wartości architektonicznych, które występują na terenie naszego miasta. Panie Wnioskodawco, jak się Pan ustosunkowuje do tych uwag, które były Panu przekazane w trakcie dyskusji – spoglądam w kierunku kolegi Kuczyńskiego i mam taką propozycję, oczywiście chodzi o Dowództwo Wojsk Lądowych, czyli to rzeczywiście w tym pierwszym akapicie na koniec wykreślamy, dodajemy uzasadnienie, aczkolwiek nie widzimy tutaj, przynajmniej nie widzę problemu, żeby część uzasadnienia była częścią apelu, natomiast nie zgodzę się z uwagą gramatyczną, którą radny Krauze wcześniej mi już sygnalizował. Pozwoliłem sobie zasięgnąć konsultacji merytorycznej w tym zakresie u jednego ze znanych wrocławskich autorytetów językowych i prosiłbym o pozostanie przy tej formie, jest to forma jak najbardziej poprawna z tego względu, że po słowach „o szczególnych” wymieniamy dwa elementy, wymieniamy „charakter” i „wartości” zatem nie powinien być, to też uzgodniłem. Alternatywnym rozwiązaniem byłoby „budynek o szczególnym charakterze i o szczególnej wartości”, więc wydaje się, że pozostawienie tu „o szczególnych charakterze i wartości” jest z punktu językowego uzasadnione. I proszę o przyjęcie w tym kształcie.

Głosowanie w sprawie przyjęcia projektu apelu – druk nr 116/11

Wyniki głosowania: za – 35, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania Apel Nr VII/2/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. został przyjęty i stanowi załącznik nr 2 do niniejszego protokołu.

VI. DYSKUSJA I GŁOSOWANIE NAD PROJEKTAMI UCHWAŁ W SPRAWACH:

1. ZMIANY UCHWAŁY NR IV/18/10 RADY MIEJSKIEJ WROCŁAWIA
W SPRAWIE BUDŻETU MIASTA NA 2011 ROK – DRUK NR 126/11

Skarbnik Miasta Marcin Urban: Panie Przewodniczący, Wysoka Rado, Panowie Prezydenci! Zacznę od autopoprawek. Szczegółowo omawiałem je na komisjach, ale jeszcze raz ze względów formalnych muszę je przywołać.

1 mln PLN chcielibyśmy przeznaczyć na wniosek Sekretarza Miasta na pożyczkę dla WKS Śląsk Wrocław. Mamy, jak Państwo pamiętają, zapisane 5,5 mln PLN dla Klubu Sportowego Śląsk Wrocław i te pieniądze będą stopniowo uwalniane. Jest natomiast pilna potrzeba, ze względu na realizowane przez Śląsk Wrocław wydatki, żeby taką pożyczkę z Miasta uruchomić. Te pieniądze do nas wrócą najdalej w ciągu 2 miesięcy.

Chcielibyśmy wykreślić ze zmian drobną kwotę 150 tys. PLN na te pierwsze wydatki związane z organizacją Igrzysk Sportów Nieolimpijskich. Dzisiaj Państwo będą dyskutowali o tej uchwale i dopiero po rozstrzygnięciu ewentualnie wprowadzimy środki do budżetu.

199 tys. PLN prosilibyśmy o przeznaczenie na przedszkole przy ul. Wietrznej. Chodzi o wyposażenie tego przedszkola – to w ramach przeniesień z rezerwy środków, z rezerwy inwestycyjnej i również w ramach budżetu już istniejącego.

W ramach środków środowiskowych – 90 tys. PLN na termomodernizację budynków straży.

Łącznie te zmiany, które dziś Państwu prezentuję, spowodują zmniejszenie deficytu ze 157 mln PLN do 66 mln PLN, a to oznacza ograniczenie planowanego zadłużenia w bieżącym roku.

Cała grupa wydatków, tzw. wydatków niewygasających z końcem roku – one są umieszczone na odrębnej liście, środki są gromadzone na odrębnym rachunku, subkoncie rachunku bankowego – wskazany jest termin, ze względów technicznych, w momencie kiedy ten termin upływa, te środki muszą zostać wprowadzone do budżetu po stronie wydatkowej i dochodowej. Jest to operacja finansowa i nie rodzi to żadnych skutków, jeśli chodzi o realizację tych zadań.

Po stronie dochodów, tak jak wyjaśniałem na posiedzeniach wszystkich komisji, chcielibyśmy prosić Państwa o zwiększenie środków z tytułu sprzedaży składników majątkowych Gminy. Mówiłem już przy budżecie, że planujemy przeprowadzić leasing zwrotny nieruchomości. Mamy wytypowane nieruchomości, mamy opinie prawne i chcielibyśmy tę pulę zwiększyć do 117 mln PLN.

Dla spółki Wrocław 2012 chcielibyśmy prosić o przekazanie 45 mln PLN z tzw. dopłat – chodzi o rozliczenie podatku VAT. Robimy to po to, aby spółka nie musiała zaciągać kredytu specjalnie na ten cel. Środki, w momencie kiedy Urząd Skarbowy zwróci podatek – najdalej w ciągu dwóch miesięcy – wrócą do budżetu. My obecnie nie korzystamy z kredytów, mamy nadwyżki na rachunku, więc możemy spokojnie pomóc tej i innym spółkom.

Zmniejszenie subwencji ogólnej – dostaliśmy informację, z ministerstwa o tym, że po przeliczeniach zmniejszają plan tej subwencji o 1 726 000 PLN i odpowiednio musimy po stronie wydatkowej i dochodowej zmniejszyć plan w tym zakresie.

Zadanie, o którym Państwo już dyskutowaliście na poprzedniej sesji, organizacja mistrzostw świata w piłce siatkowej mężczyzn w 2014 roku. Obiecaliśmy, że znajdziemy źródło finansowania: mamy oszczędności, jeśli chodzi o funkcjonowanie spółki Euro 2012 i z tych środków możemy sfinansować część tego zadania – kwota 650 tys. PLN. Pozostałą kwotę wygospodarował dyrektor Biura Sportu.

I teraz zwiększenia planów wydatków:

Na budowę Pomnika Profesorów Lwowskich, chcielibyśmy prosić o przeznaczenie 1 247 000 PLN.

Na utworzenie, modernizację szkolnych placów zabaw, Program Radosna Szkoła – 1 mln PLN. Kolejny 1 mln PLN będzie pochodził ze środków od marszałka.

Na zadania od zakresu przeciwdziałania alkoholizmowi chcielibyśmy wprowadzić dodatkowe 533 tys. PLN. To jest kwota z rozliczenia roku poprzedniego. Tych środków wpłynęło więcej, te środki są środkami celowymi, musimy je wprowadzić do tego programu.

Na program związany z monitoringiem zużycia mediów w szkołach, placówkach oświatowych, chcielibyśmy prosić o przeznaczenie dodatkowych 465 tys. PLN. Rozszerzamy ten projekt – już wiele przedszkoli i szkół podstawowych jest objętych tym monitoringiem, rozszerzamy konsekwentnie zakres tego projektu.

Prosimy o przyznanie dodatkowych 200 tys. PLN na dofinansowanie zajęć na basenach dla uczniów wrocławskich szkół i placówek oświatowych. Głównie chodzi o okres letni, wakacyjny.

I ostatnia pozycja – pokrycie części kosztów związanych z prowadzeniem schronisk, noclegowni dla Towarzystwa Pomocy św. Brata Alberta. Chcielibyśmy tu przeznaczyć dodatkowe 50 tys. PLN.

I ostatnia duża kwota – 113 mln PLN, to jest planowana nadwyżka środków na rachunku bankowym po zakończeniu roku ubiegłego i to wprowadzamy na finansowanie deficytu, zamiast finansowania, które planowaliśmy wcześniej z kredytu. Bardzo dziękuję i proszę o przyjęcie zmian.

  1. Opinie klubów:
  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza –  pozytywna
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – bez opinii
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – klub wstrzymał się od głosu

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa – bez uwag
  2. Komisja Budżetu i Finansów –  pozytywna

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 126/11.

Wyniki głosowania: za – 19, przeciw – 1, wstrzymujących się – 12

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/92/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie zmiany uchwały Nr IV/18/10 Rady Miejskiej Wrocławia w sprawie budżetu Miasta na 2011 rok została przyjęta i stanowi załącznik nr 3 do niniejszego protokołu.

  1. ZMIANY UCHWAŁY NR IV/17/10 RADY MIEJSKIEJ WROCŁAWIA
    W SPRAWIE PRZYJĘCIA WIELOLETNIEJ PROGNOZY FINANSOWEJ MIASTA – DRUK NR 125/11

Skarbnik Miasta Marcin Urban: Od tego roku przy zmianach do budżetu będziecie Państwo procedowali również nad tą uchwałą o wieloletniej prognozie finansowej. Zmiany. które zostały przed chwilą przez Państwa przyjęte, konsekwentnie muszą być wprowadzone do wieloletniej prognozy finansowej.

W tym miejscu chciałbym zgłosić jeszcze jedną autopoprawkę, otóż w wyjaśnieniach do tej uchwały do załącznika nr 2 dodajemy wyjaśnienia związane z wprowadzeniem 4. grupy, w której ujęliśmy w załączniku nr 2 pierwszy projekt na finansowanie parkingu podziemnego na pl. Nowy Targ. Konsekwentnie musimy w tych wyjaśnieniach odnieść się też do tego. Bardzo proszę o przyjęcie przedmiotowej uchwały.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza –  pozytywn
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – wstrzymuje się od głosu
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – wstrzymuje się od głosu

 Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa – bez uwag

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 125/11.

Wyniki głosowania: za – 20, przeciw – 2, wstrzymujących się – 10

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/93/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie zmiany uchwały Nr IV/17/10 Rady Miejskiej Wrocławia w sprawie przyjęcia wieloletniej prognozy finansowej Miasta została przyjęta i stanowi załącznik nr 4 do niniejszego protokołu.

  1. WYBORU PODMIOTU UPRAWNIONEGO DO BADANIA SPRAWOZDANIA FINANSOWEGO GMINY WROCŁAW ZA 2010 ROK – DRUK NR 112/11

Skarbnik Miasta Marcin Urban: Szanowni Państwo! Zmienia się harmonogram prac nad absolutorium. Miasta powyżej 150 tys. mieszkańców są od tego roku zobligowane do badania sprawozdania finansowego przez biegłego, stąd o wyborze tego biegłego decyzję podejmuje Rada – tak stanowi prawo. Dzieje się tak przez analogię do spółek. W nich rada nadzorcza również wskazuje biegłego do badania sprawozdania finansowego spółki.

Komisja Urzędu Miejskiego przeprowadziła przetarg, w trakcie którego postawiliśmy bardzo wysoko poprzeczkę, jeśli chodzi o wymagania, i w tym przetargu zgłosiły się 3 podmioty: firma Deloitte, firma KPMG i firma Ernst & Young i ta ostatnia firma dała najniższą cenę: 55 350,00 PLN. I taka jest rekomendacja komisji przetargowej i moja. Bardzo prosiłbym o to, aby w tej uchwale wpisać podmiot w miejscu wykropkowanym, podmiot: Ernst & Young Audit sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, adres: Rondo ONZ 1, 00-124 Warszawa. Podmiot jest wpisany na listę krajowych biegłych rewidentów pod numerem 130. Bardzo proszę o przyjęcie uchwały.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – zgodnie z wyborem komisji przetargowej
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – za wyborem komisji przetargowej
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – [głos niesłyszalny z sali]

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa – bez uwag
  2. Komisja Budżetu i Finansów – pozytywna

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 112/11.

Wyniki głosowania: za – 32, przeciw – 0, wstrzymujących się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/94/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie wyboru podmiotu uprawnionego do badania sprawozdania finansowego Gminy Wrocław za 2010 rok została przyjęta i stanowi załącznik nr 5 do niniejszego protokołu.

  1. ZMIANY UCHWAŁY NR XII/351/03 RADY MIEJSKIEJ WROCŁAWIA W SPRAWIE USTALENIA LICZBY PUNKTÓW SPRZEDAŻY NAPOJÓW ZAWIERAJĄCYCH POWYŻEJ 4,5% ALKOHOLU (Z WYJĄTKIEM PIWA), PRZEZNACZONYCH DO SPOŻYCIA POZA MIEJSCEM SPRZEDAŻY I W MIEJSCU SPRZEDAŻY ORAZ ZASAD USYTUOWANIA NA TERENIE MIASTA WROCŁAWIA MIEJSC SPRZEDAŻY I PODAWANIA NAPOJÓW ALKOHOLOWYCH – DRUK NR 95/11

Sekretarz Miasta Włodzimierz Patalas: Panie Przewodniczący, Wysoka Rado, Szanowni Państwo! Uchwała została przekazana wcześniej wraz z uzasadnieniem, jednocześnie odbyła się dyskusja na posiedzeniach wszystkich klubów, na których byłem obecny. Dyskusja była dogłębna i myślę, że wyjaśniliśmy sobie praktycznie wszystko, więc w uzasadnieniu nie mam już nic więcej do dodania. Chciałbym zapewnić jednak, że podejmiemy temat związany z uchwałą, która ograniczałaby punkty sprzedaży alkoholu w niektórych miejscach we Wrocławiu. I taką uchwałę, po konsultacji z Komisją Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, przedstawimy Państwu za jakiś czas. Prosiłbym o przyjęcie uchwały.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – bez opinii
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – przewodnicząca Renata Granowska: Klub Platformy Obywatelskiej jednogłośnie poprze tę uchwałę. Uważamy, że potrzebę zwiększenia koncesji wygenerował rynek, wygenerowali ją wrocławscy przedsiębiorcy. Absolutnie nie łączymy tej uchwały z problemem pijanych dzieci i młodzieży na ulicy, uważamy, że to jest inny zupełnie aspekt do dyskusji, czyli nadzór nad tymi sklepami, które już istnieją. Tak więc powtarzam jeszcze raz, że Platforma Obywatelska będzie za przedsiębiorcami, za koncesjami, więc zagłosujemy za uchwałą.
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – przewodniczący Piotr Babiarz: Klub Prawa i Sprawiedliwości negatywnie opiniuje tę uchwałę. Uważamy, że poszukiwanie nowych zezwoleń powinno opierać się na uszczelnieniu systemu dotychczas wydanych zezwoleń, to jest sprawdzeniu, czy sklepy dotychczas handlujące alkoholem, sprzedają alkohol nieletnim, czy nie ma [niewyraźny fragment nagrania] tu nieprawidłowości. Tu widzimy możliwości uzyskiwania nowych zezwoleń.

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa – bez uwag
  2. Komisja Inicjatyw Gospodarczych – pozytywna
  3. Komisja Rodziny Zdrowia i Spraw Socjalnych – wiceprzewodniczący Jan Chmielewski: Komisja dyskutowała na ten temat i widzi ten problem w szerszym zakresie. Tak zresztą go postrzega Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Polska jest jednak takim krajem, w którym spożycie alkoholu wzrasta. Jeżeli światowa średnia wynosi rocznie 6,13 l/os. w spożyciu czystego alkoholu, to w Polsce 13,3 l/os. Nadużywanie alkoholu jest tutaj czynnikiem szkodliwym, który wpływa na zdrowie i życie ludzi. Warto może przytoczyć takie dane, że 45% populacji po 15. roku życia nie pije alkoholu, w tym 35% mężczyzn, 55% kobiet, a 13% w ostatnim roku nie tknęło alkoholu. Czyli ile te pozostałe osoby muszą się „namęczyć”, żeby wyrobić tę średnią?!

O tych problemach mówi też WHO, czyli Światowa Organizacja Zdrowia, zrzeszająca 193 kraje. Problem polega jednak na tym, że alkohol jest specyficznym towarem rynkowym, który nie podlega regułom wolnego rynku. Tak to postrzegają właśnie te organizacje.

Niemniej jednak prawo powoduje, że to, co może zrobić Gmina, to przede wszystkim obowiązek corocznego uchwalania Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. I to robimy. Jest obowiązek powołania Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i to mamy. Jest wydawanie zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych, pobieranie opłat za korzystanie z tych zezwoleń i to Miasto czyni. Jest wreszcie to, o czym pan sekretarz mówił – obowiązek uchwał ograniczenia dostępności. I tutaj trzeba się pochylić, zastanowić, nad tym, czy np. Dzielnica Wzajemnego Szacunku ma być nasycona tak gęsto sklepami z alkoholem? Ustawa dopuszcza, żeby Gmina w tej sprawie zajęła określone stanowisko.

Chcieliśmy też powiedzieć, żebyśmy w naszych miejskich problemach, programach bezpieczeństwa, niejako zobowiązali policję, dając jej pieniądze na program bezpieczeństwa, żeby jednak sprzedaż ta była kontrolowana. Zależy nam na tym, żeby mieć świadomość, że ktoś, kto ma uprawnienia, nad tym czuwa.

I chcę powiedzieć jeszcze, że dziś dane wykazują odnośnie do ilości punktów sprzedaży alkoholu, że duże sklepy, dyskonty, w porównaniu z małymi sklepami, sprzedają alkohol po cenach o 30–40% niższych. I dlatego ilość sklepów małych, w skali całej Polski, maleje. I jeszcze jedna kwestia, jest teraz w senacie projekt, który zakłada, że nie byłoby sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych, to by nam trochę też sprawę cofnęło [dotyczy ilości punktów, w których można kupować alkohol]. Poza tym jest taki projekt, żeby wszelkich zezwoleń w tym zakresie nie było. Więc prawo jest tutaj liberalne, a jednocześnie Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych naciska na te gminne programy i my szereg takich programów realizujemy. I opinia komisji była w sumie pozytywna.

  1. Komisja ds. Osiedli – bez opinii

Dyskusja:

Radna Urszula Mrozowska: Panie Przewodniczący, Panowie Prezydenci, Wysoka Rado! Po raz kolejny stajemy przed podjęciem decyzji, jeżeli chodzi o ilość miejsc sprzedaży napojów alkoholowych. Sekretarz powiedział, że powinno być więcej miejsc, bo osiedla się rozrastają, a wraz z tym pojawiają się nowe sklepy spożywcze. Sprawdziłam na stronach internetowych Urzędu Miejskiego oczekujące wnioski. Najwięcej wniosków jest w dzielnicach o najwyższej patologii – Ołbin, Nadodrze. Są także wnioski dotyczące Rynku, Hub. Proszę Państwa, to nie są nowe osiedla. Każdy mieszkaniec może sobie wejść na stronę internetową i to sprawdzić. Z zadowoleniem przyjęłam dzisiaj informację, że będą próby ograniczenia w pewnych obszarach sprzedaży i wydawania zezwoleń na sprzedaż alkoholu. Mówi się, że ilość punktów sprzedaży nie przedkłada się na ilość wypijanego alkoholu. Ale zwiększamy dostępność. Dzisiaj „Gazeta Wrocławska” przytoczyła, że z roku na rok wrocławianie wydają coraz więcej na alkohol, wypijamy coraz więcej, a jak już jestem trzecią kadencję radną, co rusz zwiększamy ilość punktów sprzedaży alkoholu.

Mieszkańcy zwracają się do mnie z prośbą, żebyśmy jako radni, którzy są reprezentantami mieszkańców, coś w tej kwestii zrobili, żeby uporządkować i uszczelnić system, który mamy w mieście. W wielu miejscach wspólnoty mieszkaniowe nie wyrażają zgody na sprzedaż alkoholu w sklepie znajdującym się w ich budynku mieszkalnym, mimo tego taki punkt często uzyskuje zgodę. Efekt? Bardzo często są burdy pod sklepem, okolica jest zanieczyszczona, pijacy piją na ulicy, oddają tam mocz są też wymiociny. Nie jest to przyjemne dla tych ludzi, którzy tam mieszkają. Niektórzy podczas dyskusji zarzucali mi, że prawie chciałam wprowadzić prohibicję. Nie. Nie chciałabym wprowadzić prohibicji, bo uważam, że alkohol jest dla ludzi, tylko też trzeba umiejętnie z niego korzystać. Oczywiście każdy ma wolną wolę i korzysta tak, jak uważa, natomiast my, którzy tutaj stanowimy prawo, musimy zrobić wszystko, żeby to prawo było respektowane.

Wiele osób podnosi prawo przedsiębiorców do swobodnej działalności, prawo właścicieli sklepów do sprzedaży napojów alkoholowych. A w takim razie ja się pytam o prawo mieszkańców do normalnego życia? Życia w godnych warunkach, prawo do nocnego wypoczynku, prawo do życia w czystym otoczeniu. Czy oni mają to prawo, czy nie mają tego prawa? Na razie odnoszę wrażenie, że jeżeli chodzi o uszczelnienie systemu, to niewiele się w tej kwestii robi, a głos mieszkańców jest głosem wołającego na puszczy.

Natomiast jeżeli chodzi o koncesje, zezwolenia, pan sekretarz poinformował nas, że tygodniowo odzyskujemy od 1 do 3 zezwoleń, że są one odzyskiwane ze względów na albo wycofanie się sklepu, czy zamknięcie sklepu, albo ze względu na spóźnienie się danego przedsiębiorcy, przedsiębiorcy z opłatą podatków. Na moje zadane – już po raz kolejny – pytanie, ilu osobom zostało cofnięte zezwolenie ze względu na łamanie prawa, ze względu na sprzedaż osobom niepełnoletnim lub osobom pod wpływem alkoholu? Otrzymałam odpowiedź, że do tej pory ani jednaj osobie. Wobec tego ja się sprzeciwiam powiększaniu ilości punktów sprzedaży alkoholu do momentu, aż nie zrobimy porządku z tym co mamy. Dla mnie nie robi różnicy, czy może być 5 tys. punktów, czy 10 tys. punktów, ale pod warunkiem, że ci ludzie, którzy uzyskają zezwolenie, będą w sposób odpowiedzialny podchodzić do ustanowionego prawa. Dziękuję.

Radny Leszek Cybulski: Panie Prezydencie, Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo Radni! Moje podejście jest najbardziej liberalne, to jest obszar swobody i działalności gospodarczej, w związku z tym powinien być jak najmniej ograniczony. Uważam, że im więcej koncesji w gospodarce, tym trudniej się prowadzi działalność gospodarczą. W nawiązaniu do przedmówczyni, powiem tylko tak, że owszem, trzeba położyć nacisk na kontrolę i na jakość tych punktów, w których alkohol jest sprzedawany, i na otoczenie. I myślę, że tu jest istotna rola wspólnot mieszkaniowych i rad osiedli, i straży Miejskiej, i to powinno być kryterium tego, czy dany punkt powinien nadal prowadzić sprzedaż alkoholu i napojów alkoholowych na wynos, czy nie, a nie sztuczne dzielenie miasta.

Kolega radny Chmielewski mówił, że trzeba się zastanowić, czy w Dzielnicy Czterech Wyznań trzeba mieć tak dużą ilość punktów sprzedaży alkoholu i knajp. No to rodzi się pytanie, po co restauracja z winem na Ostrowie Tumskim, naprzeciwko siedziby księdza biskupa? W związku z tym nie popadajmy w paranoję – zwiększenie liczby punktów nie oznacza zwiększenia ilości spożywanego alkoholu. Tu konieczny jest po prostu lepszy nadzór nad jakością funkcjonowania tych sklepów.

Radny Jerzy Michalak: Panowie Prezydenci, Panie, Panowie Radni! Na ręce pana przewodniczącego złożyłem dzisiaj projekt pewnej uchwały w tym interesującym nas przedmiocie. O tej uchwale, jeżeli Państwo pozwolicie, powiem na samym końcu. Starsi koledzy zaproponowali, abym wniosek swój zmodyfikował i złożył projekt tejże uchwały w formie wniosku mniejszości. Panu przewodniczącemu pozostawiam rozstrzygnięcie tej kwestii, natomiast, Państwo pozwolicie, że odniosę się do interesujących nas spraw.

Mam takie głębokie przekonanie, szczególnie słuchając wypowiedzi koleżanki Mrozowskiej, iż nasz sprzeciw przeciwko powiększaniu ilości punktów sprzedaży ma charakter emocjonalny. Natomiast ja chciałbym stanąć na gruncie aksjologicznym. Po pierwsze, Drodzy Państwo, i tutaj będę w pewien sposób cytował sam siebie, wszyscy jesteśmy wolni i pani przewodnicząca jest wolna i pan przewodniczący jest wolny, także pan przewodniczący Babiarz. Nie tylko, że jest prawy i sprawiedliwy, ale także jest wolny – co podkreślam – i tej wolności nie powinniśmy ograniczać. Tej wolności ograniczać nie powinniśmy, a to z tej racji, że skoro alkohol jest dostępnym i uznawanym powszechnie przez społeczeństwo dozwolonym środkiem odurzającym – bo tak trzeba powiedzieć – to ograniczenia powinny być skierowane tylko do tych osób, które nie potrafią w sposób jasny, w sposób wolny, podejmować decyzji co do użycia tego środka odurzającego.

I takie rzeczy mają miejsce. Zakazujemy przecież sprzedaży alkoholu osobom nietrzeźwym, zakazujemy sprzedaży alkoholu dzieciom, penalizujemy te zachowania, czy też te czyny, które są dokonywane pod wpływem alkoholu. Myślę tu np. o prowadzeniu pojazdu po spożyciu alkoholu. A zatem z tej racji, że każdemu z nas przypisana jest immanentna wolność, tej wolności ograniczać nie powinniśmy, to po pierwsze. Po drugie przygotowując się do przedstawienia tejże uchwały pozwoliłem sobie poprosić kilka osób o wyrażenie opinii. Sam także zapoznałem się z aktualnym orzecznictwem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, Naczelnego Sądu Administracyjnego, a także z badaniami na ten temat. I oto drodzy Państwo w artykule Dostępność fizyczna alkoholu a szkody zdrowotne, umieszczonym w tomie Psychiatria i neurologia, wydanym w Warszawie, autorzy rzeczywiście wskazują, że jest pewien związek pomiędzy ilością spożywanego alkoholu, ilością punktów sprzedaży a ilością jednostek chorobowych pojawiających się na skutek spożycia alkoholu. Ale opatrują te swoje stwierdzenia poważnymi zastrzeżeniami, po pierwsze, cytuję: „związek między dostępnością alkoholu, jego konsumpcją i szkodami zdrowotnymi nie ma charakteru automatycznego”.

[W tym miejscu przewodniczący Jacek Ossowski zwrócił radnemu uwagę, iż ma 6 minut na wypowiedź, radny potwierdził, że o tym wie.]

Po drugie, omawiana zależność rysuje się wyraźnie w latach dużych zmian w sieci sprzedaży, a te mamy już za sobą.

Po trzecie wreszcie, zmienność konsumpcji w odpowiedzi na zmianę w dostępności będzie większa przy stosunkowo niskim poziomie spożycia, malejąc wraz narastającym nasyceniem rynku. I z tym wydaje mi się też mamy już do czynienia. Ja podsumowuję w ten sposób, że ta zależność pomiędzy ilością punktów sprzedaży a wzrostem spożycia alkoholu niekoniecznie musi mieć charakter jednokierunkowy. Może się zdarzyć tak, że to zwiększony popyt domaga się zwiększenia podaży.

Trzeci wreszcie argument, który pozwolił mi na złożenie takiego, a nie innego projektu uchwały jest taki, na co wskazywał radny Cybulski, że rzeczywiście jest niedozwolone, aby ograniczać wolność gospodarczą. Każdy przedsiębiorca tylko wtedy tę wolność gospodarczą ograniczoną mieć może, jeżeli jego działalność w jakiś sposób może wywołać skutki dla całego społeczeństwa, nie zaś wtedy, gdy część społeczeństwa uważa, iż jego działalność winna być limitowana.

Przeprowadziłem, Drodzy Państwo, również rozmowę ze stowarzyszeniami abstynentów promujących trzeźwość – dwa z nich potwierdziły, iż nie ma bezpośrednich dowodów na to, że wzrost ilości punktów sprzedaży powoduje wzrost alkoholizmu. Stowarzyszenie Wrocławskich Abstynentów „Starówka” wskazało, iż ilość punktów sprzedaży nie ma bezpośredniego wpływu na wzrost zjawiska alkoholizmu, zgodnie z zasadą, że dla chcącego nic trudnego. Ważniejsza od ilości koncesji na sprzedaż alkoholu jest profilaktyka, wspieranie organizacji prorządowych, akcje edukacyjne w szkołach i bilbordy.

Wreszcie Klub Krzewienia Abstynencji i Trzeźwości „Odnowa” wskazał, iż istotne jest nie tyle zwiększenie ilości punktów sprzedaży alkoholu, co ich rozmieszczenie, i konieczne są bardziej skuteczne kontrole przestrzegania zakazu sprzedaży alkoholu osobom poniżej 18. roku życia.

Jedno tylko stowarzyszenie powiedziało zdecydowanie – nie. Co, gwoli ścisłości, przytaczam.

Wobec powyższego, moim zdaniem, Drodzy Państwo, to nasza postawa społeczna oraz działania edukacyjne mogą przyczynić się do ograniczenia negatywnych zjawisk związanych ze spożywaniem alkoholu. I potwierdzają to badania przeprowadzone przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych z listopada 2004 roku, w  których stwierdzono, że tylko 4 spośród 1800 świadków próby sprzedaży alkoholu osobie wyglądającej na nieletnią podjęło jakąkolwiek reakcję – ale jeśli reakcja ta została podjęta, to w połowie przypadków alkohol nie został sprzedany. Zatem to od nas zależy, co dzieje się ze sprzedażą alkoholu, nie zaś od tego, ile mamy punktów sprzedaży.

[Przewodniczący Jacek Ossowski poprosił o streszczenie wniosku przez prelegenta i określenie, na czym on polega.]

Zatem chciałbym streścić mój wniosek – kto z Pań i Panów Radnych będzie na tyle odważny i podniesie rękę za moim projektem uchwały, w zasadzie znoszącym te limity, a mianowicie za zwiększeniem tych limitów do 10 tys. punktów sprzedaży. Ja zatem pierwszy rękę podniosę. Dziękuję bardzo.

Radny Szymon Hotała: Moim marzeniem jest to, żeby żebym mógł poprzeć wniosek zaproponowany przez radnego Michalaka. Jestem gorącym zwolennikiem tego, żeby istniały koncesje, bo dają nam środki na walkę z alkoholizmem. Żeby była ich naprawdę duża ilość, bo też jestem tego zdania, że ilość punktów nie wpływa na ilość spożywanego alkoholu, czy na zwiększenie alkoholizmu wśród dzieci, dorosłych i młodzieży.

Powiem tak, poparłbym z całą pewnością tę propozycję, jednak nie zrobię tego, bo los pokierował tak moim życiem, że dane było mi mieszkać nad sklepem, gdzie jest sprzedawany alkohol. I tam doświadczyłem tego, jak nieodpowiedzialna jest sprzedaż alkoholu – środka psychoaktywnego mimo wszystko. Niektórzy spożywający nie radzą sobie z tym środkiem i piją pod sklepem. Nie jest to to samo, zapewniam, jak wówczas, gdy zjedzą bułkę pod sklepem i potem idą do domu. Oni po spożyciu często wypróżniają się w okolicy, są burdy itd. W związku z tym społeczność lokalna chciała, aby ten alkohol nie był tam sprzedawany.

Około 40 osób podpisało się pod taką petycją, odwiedzali dzielnicowego żeby coś z tym zrobił. Wtedy właśnie dowiedziałem się, że jest mechanizm dawania koncesji, ale brakuje absolutnie realnej możliwości odbierania tych koncesji. To znaczy prawny jest. Należy przeprowadzić za pośrednictwem policji odpowiednie działania. Najlepiej, aby wykonywali to nieumundurowani funkcjonariusze, bo widziałem, jak działa policja umundurowana w takich przypadkach – panowie, którzy tam się biją, awanturują, nie dają spać lokalnej społeczności, chowają się do bramy, jak podjeżdża radiowóz na sygnale albo nie na sygnale, ale oznaczony i za chwilę znowu wychodzą i tak to trwa do godzin porannych.

Kiedy dowiedziałem się, że nie da się takiej koncesji odebrać, to pomyślałem sobie tak: jeżeli dajemy prawo jazdy komuś i ktoś jeździ jak wariat, to policja jest mu w stanie kiedyś to prawo jazdy zabrać, jeżeli wydajemy zezwolenie na sprzedaż alkoholu, to sankcji realnie policja nie wykonuje. Jestem gorącym zwolennikiem, może nie tak, żeby nie było koncesji, bo jednak dają nam one środki, które są przeznaczane na walkę z alkoholizmem, ale żeby była naprawdę ich duża ilość i działania policji były takie, że w przypadku łamania prawa, zanieczyszczania tam miejsc, zakłócania ciszy nocnej – a jest to naprawdę dotkliwe – w takich wypadkach należałoby tę koncesję odbierać.

Powiedzmy sobie szczerze, nie wszędzie musi być dostępny alkohol, niech będzie dostępny tam, gdzie nie utrudnia mieszkańcom życia. Takich punktów, gdzie taka sytuacja, o której mówiłem, występuje, znam około 5, ale myślę, że można powiedzieć, że jest kilkanaście takich punktów, które pozostają stale problemem niezałatwionym.

Od wielu lat mieszkańcy chcą mieć w takich miejscach spokój i dlatego teraz nie mogę podnieść ręki za tą uchwałą. Jestem przekonany, że pośród tych 200 punktów znowu będzie kilka takich miejsc, gdzie ludziom zafundujemy gehennę. Sam tego doświadczyłem, nikomu tego nie życzę i tylko i wyłącznie z tego powodu nie zagłosuję za tą uchwałą, dopóki cały system nie będzie sprawny.

Jest jeden mały minus i błąd – policja nie egzekwuje tego, żeby udowadniać przestępstwa popełnione przez spożycie alkoholu w danym punkcie i cały system przez to szwankuje. Dzięki tym dodatkowym punktom możemy się cieszyć, że mamy blisko po piwo – ja też się cieszyłem, że mam blisko po piwo i nie tylko po piwo – ale właśnie między innymi te doświadczenia spowodowały, że sprzedałem mieszkanie. Więc to nie jest tak, że my możemy mówić o wolności, ale zapominamy o wolności właśnie takich ludzi, jak np. ja, który tam mieszkałem. Moja wolność była totalnie zakłócona. W lipcu miałem zamknięte okna, bo edukacyjne rozmowy panów były naprawdę fantastyczne, ale lubiłem ich posłuchać tak do pierwszej, od pierwszej to już raczej wolałem spać... Więc tutaj to jest taki aspekt, że chodzi też o bezpieczeństwo i o ciszę nocną. Dziękuję bardzo.

Radna Wanda Ziembicka-Has: Szanowny Panie Prezydencie, Szanowny Panie Przewodniczący, Szanowna Rado! Chciałam przede wszystkim odnieść się to tego, że nie jest to rada sprzedaży alkoholu, jak to dzisiaj „Gazeta Wrocławska” napisała, że radni radzą nad sprzedażą alkoholu – ja do tych radnych się nie zaliczam i już mówię dlaczego. Dlatego, że od 6 lat jestem radną osiedla Plac Grunwaldzki, przewodniczącą zarządu, a od 35 lat jestem opiekunem społecznym, czyli m.in. tą osobą, która doprowadziła do założenia kilku świetlic, a szczególnie w tej najbardziej kryminogennej dzielnicy Wrocławia – na Placu Grunwaldzkim.

Przy kościele Salezjanów istnieje specjalna świetlica, oratorium dla dzieci z rodzin alkoholowych, a niektóre dzieci są z chorobą alkoholową – takie przyszły na świat. Po drugiej stronie ulicy, na której jest ta świetlica, jest sklep z alkoholem. Tylko chciałam Państwu zwrócić uwagę na zmieniony system psychiczny, całą fizjologię zachowań dzieci, które rodzą się z ADHD, z rodzin, dla których dostępność do alkoholu jest bardzo ważna.

I podaję przykład: ul. Wrońskiego, gdzie jest sklep od 6.00 do 22.00, gdzie się sprzedaje mleko, chleb, bułki, masło, rogale, owoce i kartofle, i tam też sprzedawany jest alkohol. Naprzeciwko jest kościół, tuż obok jest szpital dla dzieci, jest żłobek i jest ta świetlica. Oczywiście powie mi pan sekretarz, że jest ustawa. Ja się z panem sekretarzem zgadzam, że takie mamy, niestety, niesamowite przepisy, jeśli chodzi o ustawy, które podejmowane są przez rząd [sic!]. Tylko proszę Państwa, te dzieci, które idą rano do szkoły, te matki, które prowadzą dzieci do szpitala, przechodzą koło tych sklepów, które sprzedają alkohol, wchodzą tam nawet kupować gazety, czekoladki, cukierki dla dzieci i co widzą? Widzą stojącą kolejkę ludzi, nawet już o 6.00 rano, którzy nabywają ten alkohol! Więc moje pytanie brzmi: czy my, radni, mamy zgodzić się na to, żeby wprowadzać alkohol do takich miejsc jak mój sklep osiedlowy na Placu Grunwaldzkim, na osiedlu Plac Grunwaldzki?

Ja wiem, że perspektywa wielkich, pięknych miejsc zamieszkania w willach, gdzie się spożywa wieczorem dobre trunki i gdzie czasami kierowca podwozi ludzi, jest zupełnie inną perspektywą niż tych ludzi, którzy schodzą z tych swoich zaniedbanych mieszkań, skacowani, po to, żeby nabyć kolejną butelkę wina taniego, czy kolejną butelkę innego alkoholu. Ja bardzo proszę i zwracam się z takim apelem, czy nie można tego uwzględnić, że tam, gdzie sprzedajemy te artykuły pierwszej potrzeby, a takich sklepów jest dużo, gdzie alkohol jest na półce obok kartofli i warzyw, gdzie mały chłopczyk schodzi po to, żeby mamie zrobić zakupy, dokupić coś do obiadu, ale widzi również tych, którzy wynoszą naręcza butelek? Proszę wziąć taki aspekt pod uwagę.

A poza tym, proszę Państwa, ja wiem, że może ilość punktów nie wpływa na to bezpośrednio, ale alkohol wpływa na nasz system zdrowotny. Przecież w aspekcie medycznym – następuje potem korzystanie z usług medycznych z lekarza, z opieki lekarskiej, kiedy zaczynają chorować wszyscy ci, którzy nawet w skrytości, we własnym domu, piją ten alkohol, nie muszą tam – przepraszam – wymiotować, brudzić, wyłamywać bram, tak jak właśnie przy ul. Piastowskiej 42.

Ale chcę pokazać jeszcze lepszy przykład i ostatni, który Państwu już podam. Rada osiedla Plac Grunwaldzki mieści się przy ul. Sępa-Szarzyńskiego 51, pod nrem 49 jest sklep „Żabka”, z którym walczymy, bo klienci wychodzą na zewnątrz tego sklepu i siadają na oknach naszej Rady Osiedla. My od 3 lat walczymy, piszemy pisma, prosimy, żeby nam pomóc. Wysyłaliśmy zdjęcia, filmik pijanych ludzi siadających nam na parterze, na naszych oknach Rady Osiedla. Nawet zwróciliśmy się o to, czy możemy zainstalować jako Rada Osiedla ochraniacze na parapetach – takie jak przeciw gołębiom – odpowiedziano nam, że nie, bo psuje to estetykę wyglądu. Tylko ja pytam, czy na ul. Sępa-Szarzyńskiego nie psuje estetyki wyglądu to, że są – przepraszam – obsikane bramy, zapaskudzone, powybijane okna, wymiociny, które leżą i stojące rzędami pozostawiane butelki? Jeśli ja widzę nowe zgłoszenia o punkt sprzedaży alkoholu, które mamy dziś tutaj, to się pytam, czy na ul. Sępa-Szarzyńskiego 71 i na ul. Sępa-Szarzyńskiego 85 ma powstawać nowy sklep z alkoholem?

[Przewodniczący Ossowski zwrócił uwagę, że kończy się czas wypowiedzi i w związku z tym prosi o konkluzję.]

Konkluzją moją to jest powiedzenie kogoś bardzo mądrego, że ujawniona różnica zdań pobudza nasze nowe myśli. Dziękuję bardzo.

Radna Urszula Mrozowska: Radny Michalak powiedział, że mój sprzeciw ma charakter emocjonalny, ale ja, zanim wyrobiłam sobie zdanie, sporo czasu spędziłam na prześledzeniu sytuacji, na obliczaniu, ile punktów mamy, jakie punkty mamy i gdzie one są rozmieszczone. Pan radny mówi o wolności, że wszyscy jesteśmy wolni. Tak, wszyscy jesteśmy wolni. Pan Cybulski mówił o wolności gospodarczej, tylko ja powiem tak, że wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie się zaczyna wolność drugiego człowieka. O tym też należy pamiętać. Powtarzam, że nie jestem przeciwna zwiększaniu ilości punktów sprzedaży alkoholu, ale dopiero w momencie, kiedy uporządkujemy obowiązujący system. Od 9 lat, jak jestem radną, cały czas mówimy, że konieczna jest kontrola, konieczne jest uszczelnianie danego systemu, ale tylko mówimy i jedynym sposobem jest powiększanie ilości punktów...

[Przewodniczący Ossowski poprosił radną o konkluzję w związku z kończącym się jej czasem na wypowiedź.]

Dlatego bardzo proszę, żeby radni naprawdę pochylili się nad prawem wszystkich mieszkańców naszego miasta, żeby nie było prawdziwym powiedzenie – jak już mieszkańcy mówią szyderczo – radny bezradny. Dziękuję bardzo.

[zmiana kasety]

[...] 4% wszystkich zgonów dotyczy właśnie też konsekwencji spożywania alkoholu. Straty ekonomiczne związane z alkoholem podawane przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych wyniosły 1,3% PKB w roku 2008 i była to kwota 16,5 mld PLN, a dochody niespełna 9 mld PLN, czyli jest problem i powinniśmy z pewnym przemyśleniem do tego podchodzić i w związku z tym uważam, że raz przynajmniej na kadencję na ten temat powinniśmy rozmawiać. Dziękuję.

Radny Łukasz Wyszkowski: Dziękuję bardzo. Ja chciałbym złożyć wniosek o zakończenie dyskusji jako wniosek formalny, a jeszcze chciałbym podsumować. Ja jestem osobą, która mieszka nad punktem sprzedaży alkoholu w takim miejscu, które uchodzi za nieciekawe na starych Hubach i powiem Państwu tak, że mi mniej przeszkadzają osoby, które zakupują i konsumują jednak częściej w domach ten alkohol niż na miejscu, a więcej bawiące się dzieci. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Dziękuję uprzejmie. W związku z tym, że mam jeszcze 2 osoby zgłoszone i są to przewodniczący klubów, proszę Państwa, pytam, kto z Państwa jest za wnioskiem o zakończenie dyskusji – proszę podnieść rękę i nacisnąć przycisk. Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał? Dziękuję bardzo, proszę o wynik.

Głosowanie w sprawie zakończenia dyskusji.

Wyniki głosowania: za – 28, przeciw – 5, wstrzymała się – 1

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Dyskusja została zakończona. Bardzo przepraszam, chciałem udzielić głosu 2 osobom, ale zaczęła się budować nowa dyskusja. Szanowni Państwo, w związku z tym proszę pana Włodzimierza Patalasa, Sekretarza Miasta, o ustosunkowanie się do tych uwag, które tu padały.

Sekretarz Miasta Włodzimierz Patalas: Proszę Państwa! Te pytania, które dzisiaj padły, były już przedmiotem naszych rozmów na posiedzeniach komisji i klubów, więc myślę, że powtarzanie tego z mojej strony byłoby już niedorzeczne.

Natomiast chciałem jeszcze Państwa poinformować, że z informacji, jakie uzyskaliśmy od policji, to zwiększanie punktów sprzedaży spowodowało, że dzisiaj nie ma problemów melin we Wrocławiu, w których to melinach o każdej porze dnia i nocy można było alkohol zakupić. To jest tak dodatkowo i chciałem też, żebyście Państwo rozgraniczyli dwie rzeczy – punkty sprzedaży od zachowania porządku. Myśmy się kilkakrotnie zwracali zarówno do policji, jak i do straży, i to po ich stronie jest to zadanie, a nie po stronie Urzędu, który przygotował tę uchwałę. Dziękuję.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Dziękuję uprzejmie. W związku z tym, proszę Państwa, przystępujemy do głosowania w następującej kolejności: w pierwszej kolejności głosować będziemy wniosek mniejszości, przedstawiony przez radnego Jerzego Michalaka, którego istotą jest sformułowanie mówiące o liczbie punktów sprzedaży w mieście nieprzekraczającej 10 000. Kto z Państwa jest za przyjęciem wniosku mniejszości proszę podnieść rękę i nacisnąć przycisk. Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał? Dziękuję bardzo. Proszę o wynik.

Głosowanie w sprawie wniosku mniejszości zgłoszonego przez radnego Jerzego Michalaka.

Wyniki głosowania: za 13, przeciw – 19, wstrzymały się – 4

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Wniosek nie został przyjęty. Głosujemy, Szanowni Państwo, za przyjęciem uchwały zaproponowanej przez pana Sekretarza Miasta, przez pana Prezydenta Wrocławia. Kto z Państwa jest za przyjęciem uchwały na druku 95/11, proszę podnieść rękę i nacisnąć przycisk. Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał? Dziękuję bardzo. Proszę o wynik.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 95/11.

Wyniki głosowania: za – 21, przeciw – 12, wstrzymały się – 3

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Kolejny punkt to przyjęcie zmiany statutu celowego związku Gmin pod nazwą „Związek Międzygminny Ślęza-Oława” – druk nr 114/11. Referentem jest pan Andrzej Piorun, Zastępca Dyrektora Biura Rozwoju Wrocławia.

Radny Piotr Babiarz: Przepraszam Panie Przewodniczący, ja do poprzedniego punktu, w trakcie głosowania specjalnie usiadłem z tyłu, aby zobaczyć, ilu radnych podniosło rękę przyciskając przycisk za, bo ja nie zauważyłem 21 rąk za, maksymalnie 10. Prosiłbym w związku z tym o reasumpcję głosowania.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Przyznam się szczerze, że ja nie liczyłem tych głosów i nie sprawdzałem, ile osób podniosło rękę, ile osób ręki nie podniosło. W związku z tym pytam Państwa – przepraszam jeszcze Pana Dyrektora ja muszę tę sprawę załatwić – kto jest za tym, aby przeprowadzić reasumpcję głosowania, proszony jest o podniesienie ręki i naciśnięcie przycisku. Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał? Dziękuję. Proszę o wynik.

Głosowanie w sprawie przeprowadzenia reasumpcji głosowania.

Wyniki głosowania: za – 22, przeciw – 9, wstrzymała się – 1

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: W związku z tym powtarzamy głosowanie dotyczące uchwały na druku nr 95/11. Szanowni Państwo, kto jest za przyjęciem uchwały na druku 95/11 proszę podnieść rękę i przycisnąć przycisk. Kto jest za? Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał? Dziękuję. Proszę o wynik.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 95/11.

Wyniki głosowania: za – 20, przeciw – 12, wstrzymały się – 3

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/95/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie zmiany uchwały Nr XII/351/03 Rady Miejskiej Wrocławia w sprawie ustalenia liczby punktów sprzedaży napojów zawierających powyżej 4,5% alkoholu (z wyjątkiem piwa), przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży i w miejscu sprzedaży oraz zasad usytuowania na terenie miasta Wrocławia miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych została przyjęta i stanowi załącznik nr 6 do niniejszego protokołu.

  1. PRZYJĘCIA ZMIANY STATUTU CELOWEGO ZWIĄZKU GMIN POD NAZWĄ „ZWIĄZEK MIĘDZYGMINNY ŚLĘZA–OŁAWA” – DRUK NR 114/11

Zastępca Dyrektora Biura Rozwoju Wrocławia Andrzej Piorun: Dziękuję Panie Przewodniczący. To, co Państwu mam do przedstawienia w imieniu prezydenta, nie jest tak emocjonujące, jest to projekt uchwały, bardzo krótki mówiący o tym, żeby dostosować zmianę statutu związku celowego gmin dorzecza Ślęzy i Oławy, którego miasto jest członkiem od 2003 roku.

W ostatnim okresie z tego związku wystąpiły 2 gminy, a jedna zmieniła nazwę. Żeby związek mógł funkcjonować normalnie, należy dostosować statut tych gmin do sytuacji formalnej. Wnoszę o to, żebyście Państwo podjęli tę uchwałę, dostosowując tę nazwę. To jest uchwała złożona na druku nr 114/11. Czysto formalna uchwała.

Związek gmin – mogę powiedzieć tylko tyle – ma na celu ochronę dorzecza Ślęzy i Oławy przed zanieczyszczeniami, z czego my też jako wrocławianie korzystamy. Dziękuję Państwu.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej –  pozytywna
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości –  pozytywna

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa – nie wnosi uwag
  2. Komisja Promocji i Współpracy z Zagranicą – pozytywna
  3. Komisja Infrastruktury Komunalnej – [niewyraźny fragment nagrania]
  4. Komisja Komunikacji i Ochrony Środowiska – pozytywna

Radny Szymon Hotała: Chciałem tylko powiedzieć, że Komisja Infrastruktury Komunalnej pozytywnie zaopiniowała. Dziękuję uprzejmie.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 114/11.

Wyniki głosowania: za – 31, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/96/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie przyjęcia zmiany Statutu Celowego Związku Gmin pod nazwą „Związek Międzygminny Ślęza–Oława” została przyjęta i stanowi załącznik nr 7 do niniejszego protokołu.

  1. PRZYSTĄPIENIA DO SPORZĄDZENIA MIEJSCOWEGO PLANU ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO DLA DZIAŁKI NR 1/95 AM 15, OBRĘB STRACHOWICE WE WROCŁAWIU – DRUK NR 103/11

Dyrektor Departamentu Architektury i Rozwoju Jacek Barski: [Dyrektor w trakcie swojej wypowiedzi posiłkował się prezentacją multimedialną] Dziękuję bardzo. Panie Przewodniczący, Wysoka Rado! Przystąpienie, którego lokalizację na obszarze miasta w tej chwili pokazuję, tutaj jest na tle studium pokazane – bardzo niewielki obszar, położony w południowo-zachodniej części lotniska de facto.

Taki mały plan, ponieważ w związku z artykułem ustawy o gospodarowaniu niektórymi składnikami mienia Skarbu Państwa oraz Agencji Mienia Wojskowego sporządzenie miejscowego planu dla tej działki jest obowiązkowe. Przystępujemy do takiego planu, on ma na celu stworzenie lepszych warunków dla rozwoju lotnictwa cywilnego. Tam ma powstać urządzenie, które będzie związane z ruchem lotniczym. Dziękuję bardzo.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej –  pozytywna
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości –  pozytywna

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa – bez uwag
  2. Komisja Rozwoju Przestrzennego Architektury – pozytywna
  3. Komisja Infrastruktury Komunalnej –  pozytywna
  4. Komisja Komunikacji i Ochrony Środowiska – [niewyraźny fragment nagrania]

Radna Agata Gwadera-Urlep: Ja przepraszam, ja może nie do końca na ten temat, natomiast widzę, że już nastąpiło jakieś przesilenie, w związku z powyższym ja bym apelowała Panie Przewodniczący o w miarę możliwości zbliżanie się do przerwy.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Ja Panią Radną przepraszam, ale czas zmierza nieubłaganie ku przerwie. Przerwę będziemy mieli o godzinie 14.05, tak jak zaczęliśmy o 12.05 nasze obrady według tego zegara, który tutaj jest wyświetlany. Dziękuję uprzejmie.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 103/11.

Wyniki głosowania: za – 34, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/97/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla działki nr 1/95 AM 15, obręb Strachowice we Wrocławiu została przyjęta i stanowi załącznik nr 8 do niniejszego protokołu.

  1. NADANIA NAZWY PARKOWI NA TERENIE WROCŁAWIA – DRUK NR 100/11

Dyrektor Departamentu Architektury i Rozwoju Jacek Barski: [Dyrektor w trakcie swojej wypowiedzi posiłkował się prezentacją multimedialną] Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo! To jest obszar, który położony jest w centrum miasta, tutaj jest dokładniejszy schemat, teren zielony, który na pewno Państwo znacie, położony przy ul. Nowowiejskiej, a właściwie na południe od ul. Nowowiejskiej i na zachód od ul. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w rejonie kościoła św. Michała.

Wpłynął wniosek od trzech instytucji – od Towarzystwa im. Edyty Stein, od parafii właśnie św. Michała oraz od prywatnego Gimnazjum Salezjańskiego imienia św. Edyty Stein o nadanie temu dzisiaj bezimiennemu – po fakcie nadania tej sąsiedniej części parku imienia Tołpy – nadania imienia św. Edyty Stein. Projekt uchwały został złożony, był dyskutowany na posiedzeniach komisji i chciałbym się odnieść do tych głosów, które się pojawiły w trakcie prac komisji, bo pojawiły się głosy, że właściwie nie powinno się wiązać tej nazwy z parkiem; nie powinien się nazywać św. Edyty Stein, tylko św. Siostry Teresy Benedykty od Krzyża. I, jeśli Państwo pozwolą, ja sobie pozwolę przeczytać stanowisko, które wpłynęło, ja prosiłem o taką opinię Towarzystwo im. Edyty Stein. Stanowisko wpłynęło już na skutek tych dyskusji.

Towarzystwo im. Edyty Stein reprezentuje stanowisko, aby park przy parafii św. Michała Archanioła nosił nazwę św. Edyty Stein. Swój wniosek uzasadniamy następującymi argumentami: nazwa parku św. Edyty Stein nawiązuje do ul. bł. Edyty Stein, gimnazjum św. Edyty Stein oraz domu Edyty Stein. Tworzy się tym samym przestrzeń, która ma wspólny wizerunek. Warto dodać, że dopiero jako święta Edyta Stein została ogłoszona patronką Europy.

Podczas homilii kanonizacyjnej papież Jan Paweł II używał zamiennie terminu św. Edyta Stein i św. Siostra Teresa Benedykta od Krzyża. W sztuce sakralnej używa się również nazewnictwa św. Edyty Stein, taka nazwa funkcjonuje na witrażu znajdującym się w parafii Podwyższenia Krzyża w Warszawie oraz w parafii św. Maksymiliana Kolbego we Wrocławiu. Liczne szkoły w Polsce, za granicą noszą nazwę św. Edyty Stein, w tym wrocławskie gimnazjum, które jest współwnioskodawcą niniejszej prośby.

Ksiądz arcybiskup Marian Gołębiewski w swoim przemówieniu podczas ingresu mówił o wrocławskich sławnych noblistach i tylko jednej św. Edycie Stein. Oprócz merytorycznego uzasadnienia, podkreślamy również praktyczność nazwy św. Edyty Stein jako krótszej. Nazwanie parku im. św. Siostry Benedykty od Krzyża jest poprawne, lecz niepraktyczne z punktu widzenia podmiotów zaangażowanych w kultywowanie dorobku wrocławskiej świętej.

Prosimy o przyjęcie naszej argumentacji. W imieniu Towarzystwa ksiądz Jerzy Witek, prezes Towarzystwa im. Edyty Stein. Przedstawiam takie stanowisko i proszę o przyjęcie tej uchwały w takiej formie, jak została przygotowana. Dziękuję bardzo.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa – przewodniczący Łukasz Wyszkowski: Dziękuję bardzo. Na posiedzeniu naszej komisji obyła się dyskusja, o której wspomniał pan dyrektor Barski, ale po tych wyjaśnieniach stwierdziliśmy, że nie będziemy wnosić uwag. Tak że jest bez uwag. Dziękuję uprzejmie.
  2. Komisja Kultury i Nauki – przewodniczący Jerzy Skoczylas: Komisja Kultury i Nauki już niejako a priori zaopiniowała pozytywnie samą oczywiście uchwałę – po prostu czekaliśmy na to orzeczenie i przyznam się szczerze, że cieszę się, że jest takie rozwiązanie, jest to nazwa bardziej czytelna i na pewno w lepszy sposób uczcimy tę wspaniałą osobę. Dziękuję bardzo.
  3. Komisja ds. Osiedli – przewodniczący Rafał Czepil: Komisja ds. Osiedli właśnie mając te wątpliwości co do samej nazwy tak, jak z panem dyrektorem wielokrotnie rozmawialiśmy, nie wydała opinii w tej sprawie i cieszę się, że jest już taka wykładnia i jej stanowisko bardzo jasne i czytelne, to pomoże zagłosować za, ale sama komisja nie miała wtedy jeszcze tej wiedzy i nie wydała opinii. Dziękuję.
  4. Komisja Rozwoju Przestrzennego i Architektury – przewodnicząca Iwona Dyszkiewicz-Najda: Bez opinii pozostawiliśmy właśnie ze względu na wątpliwości dotyczące nazwy, natomiast też cieszymy się, że ta nazwa, zostało to wyjaśnione rozjaśniło to nieco, ale niestety komisja pozostawia to bez opinii.

Radny Krzysztof Bramorski: Ja chciałem zwrócić uwagę, że jedno i drugie, jedna i druga forma nazwania parku nie miałaby tutaj w sobie żadnego błędu, bowiem oficjalny tytuł świętej, której święto obchodzone jest 9 sierpnia brzmi: święta Teresa Benedykta od Krzyża Edyta Stein dziewica i męczennica patronka Europy.

Niemniej jednak będziemy mieli do czynienia z dość kuriozalną sytuacją, w której oto park [świętej] Edyty Stein będzie znajdował się przy ul. błogosławionej Edyty Stein, a towarzystwo jest imienia Edyty Stein. Może należałoby zacząć od tego, żeby towarzystwo dostosowało swoją nazwę do obecnego charakteru do obecnego tytułu świętej, zaraz potem zostaje kwestia [nazwy] ulicy. Być może powinien być to park Edyty Stein.

Radny Bohdan Aniszczyk: Chciałbym wyrazić radość z tego, że ten park będzie miał takie imię, jestem trochę związany z św. Edytą Stein, czytałem o niej – niezwykła osoba. Tyle, dziękuję bardzo.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 100/11.

Wyniki głosowania: za – 34, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/98/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie nadania nazwy parkowi na terenie Wrocławia została przyjęta i stanowi załącznik nr 9 do niniejszego protokołu.

  1. WYRAŻENIA ZGODY NA PROWADZENIE PRAC BUDOWLANYCH W REJONIE DĘBU „PRZEWODNIK” – DRUK NR 128/11

Dyrektor Departamentu Nieruchomości i Eksploatacji Lech Filipiak: Proszę Państwa! Uchwała ma charakter wyłącznie formalny. W 2003 roku to drzewo, ten dąb, został uznany za pomnik przyrody, w związku z tym prowadzenie jakichkolwiek prac budowlanych w jego bezpośredniej bliskości wymaga zgody organu, który tę ochronę ustanawiał.

Chodzi tutaj o prace budowlane polegające na ułożeniu infrastruktury, na ułożeniu kabli, w związku z budową zintegrowanego węzła przesiadkowego w okolicach ulic Suchej i Borowskiej. Bardzo dziękuję i proszę o przyjęcie uchwały w proponowanym kształcie, co będzie oznaczało wyrażenie zgody na przeprowadzenie tych prac. Prace będą prowadzone w parometrowej bliskości od drzewa. Przyjmuje się, że system korzeniowy tego drzewa może obejmować dwukrotną średnicę jego korony i w takim zakresie on jest chroniony. Zapewniam jednak, że zrobiona została ekspertyza dendrologiczna, która zapewni właściwe wykonanie robót nienaruszających zabytkowego drzewa. Dziękuję bardzo.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa – bez uwag
  2. Komisja Komunikacji i Ochrony Środowiska – przewodniczący Jan Chmielewski: Ja chciałem dwa słowa powiedzieć. Nad tym debatowaliśmy i poznaliśmy więcej szczegółów niż pan dyrektor tutaj powiedział, chociażby to, że akurat ten dąb – pomnik przyrody wymaga wymiany gleby i to będzie znakomita okazja, żeby tę wartościową glebę dostarczyć. Jest nawet odpowiednia firma, która posiada taki odkurzacz, jak gdyby po prostu mechaniczny wysokiej wydajności, który wyrzuca tę obecną glebę i pozwala, żeby w sposób bardzo istotny polepszyć stan środowiskowy korzenia, co wpłynie na poprawę zdrowotności.

Mamy zapewnienie też, to jest istotne, nadzoru, że zarówno ci, co opracowali tę ekspertyzę pod kierownictwem pana profesora Hrynkiewicza-Sudnika, pan doktor Piotr Bryda, będą nadzorować realizację tej miejskiej inwestycji. Tak że nie powinni się wrocławianie jak gdyby tutaj martwić, że to jest jakiś element, który grozi zniszczeniem, a wręcz przeciwnie – właśnie tutaj będzie to przejaw troski, żeby było jeszcze lepiej niż w tej chwili.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 128/11.

Wyniki głosowania: za – 28, przeciw – 1, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/99/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie wyrażenia zgody na prowadzenie prac budowlanych w rejonie dębu „Przewodnik” została przyjęta i stanowi załącznik nr 10 do niniejszego protokołu.

Prowadzący obrady zarządził 30 minutową przerwę.

Po przerwie prowadzenie obrad przejęła wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Mirosława Stachowiak-Różecka

  1. PODJĘCIA PRZEZ MIASTO WROCŁAW STARAŃ O PRZYZNANIE ORGANIZACJI ŚWIATOWYCH IGRZYSK SPORTÓW NIEOLIMPIJSKICH WORLD GAMES 2017 – DRUK NR 113/11

Dyrektor Departamentu Spraw Społecznych Michał Janicki: Pani Przewodnicząca, Szanowni Państwo! Dziękuję bardzo. Ja mam króciutką prezentację.

Większość z Państwa już te informacje ma, ale chciałem, dla porządku, szybciutko, nie tracąc czasu, opowiedzieć, o co tak naprawdę prosimy.

World Games jest to oficjalna impreza Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Ma prawo do używania [logo] kół olimpijskich. Organizatorem jest International World Games Association, która skupia wszystkie federacje sportów, które później na tej imprezie się odbywają. Mówi się o tej imprezie jako o Olimpiadzie Sportów Nieolimpijskich.

Do tej pory odbyła się w tych miejscach, które Państwo widzicie. Najbliżej odbyła się w Niemczech w Duisburgu i była rzeczywiście dużym sukcesem. Od tego czasu można mówić o tej imprezie jako o rzeczywiście dużej imprezie masowej – zaraz pokażę jeszcze kilka liczb.

Pierwsze World Games odbyło się w Santa Clara w Kalifornii. W tej chwili ostatnie World Games...

To jest właśnie tych 37 dyscyplin sportu, z których część jest może w Polsce nieznana, albo mniej znana, bym powiedział, niektóre są bardzo znane, jak karate. Zaraz w szczegółach omówię... Do tego istnieje możliwość wprowadzenia kilku dla miasta, dla kraju, reprezentatywnych dyscyplin nieolimpijskich, oczywiście, które mogą się odbyć jako właśnie takie lokalne atrakcyjne zawody.

W mistrzostwach World Games zawsze uczestniczą, podobnie jak w olimpiadzie, w szczególny sposób dobierani sportowcy, to jest zawsze najwyższy poziom światowy, to są zawsze liderzy rankingów w danych sportach. Co jest ważne, część tych sportów czasami przechodzi, jak golf na przykład, na olimpiadę, czyli jest to też zaplecze olimpiady w postaci sportowej.

Jeżeli [Międzynarodowy] Komitet Olimpijski stwierdzi, że jedna z dyscyplin olimpijskich, która jest obecnie, nie powinna być, czasami jest zastępowana, właśnie tak jak w przypadku golfa, inną dyscypliną.

I przechodząc przez takie grupy: taniec i gimnastyka – szczególnie w Polsce bardzo popularny jest taniec towarzyski, który na World Games cieszy się bardzo dużą estymą, i rzeczywiście są to najlepsze pary tańczące na świecie. Nie muszę Państwu mówić o telewizyjnym przekazie i o tym, ile osób w Polsce ogląda taniec towarzyski w różnych programach telewizyjnych.

Takie sporty jak rugby, piłka ręczna plażowa, squash, który w Polsce jest coraz bardziej popularny, a na świecie jest dyscypliną bardzo popularną, ale są też różne inne dyscypliny, mniej znane, takie jak racquetball, netball, które w naszym kraju są mniej popularne, ale są takie kraje, gdzie są to dyscypliny w pierwszej trójce, w pierwszej piątce najpopularniejszych dyscyplin, są też dyscypliny, które potrafią być numerem jeden w danym kraju – w Irlandii jest dyscyplina, która jest popularniejsza niż piłka nożna i zapełnia stadiony np. po 60 000 [widzów] regularnie.

Karate to taka flagowa [dyscyplina], mógłbym powiedzieć. Około 120 mln ludzi na świecie trenuje karate. Nie jest to dyscyplina olimpijska – nie muszę mówić, ile w samym Wrocławiu osób trenuje, bo samych klubów jest bardzo dużo i Polska jest bardzo silnym ośrodkiem, jeśli chodzi o karate.

Kręgle, bilard – bardzo popularne dyscypliny, również bardzo popularne pod kątem transmisji telewizyjnych. W Stanach Zjednoczonych bilard jest oglądany masowo, są to gigantyczne pieniądze z reklam podczas transmisji telewizyjnych.

Podnoszenie ciężarów, trójbój siłowy [powerlifting] – może mniej popularne na świecie, ale akurat w Polsce dość.

Skoki spadochronowe, paintball – który w Polsce jest coraz bardziej popularny, biegi na orientację, wspinaczka – która również na świecie jest bardzo popularna, w Polsce coraz bardziej, narciarstwo wodne – które ze względów pogodowych i braku czasu w Polsce dopiero się rozwijają, ale na świecie, szczególnie w krajach o odpowiednim klimacie, są to naprawdę bardzo popularne zawody i takie imprezy, które jeszcze kilka, kilkanaście lat temu były mało popularne, jak EMS game.

Czyli ta olimpiada sportów ekstremalnych w tej chwili to są naprawdę ogromne pieniądze i sporty, które sponsorowane są przez największe firmy, takie jak Red Bull, który jest jednym z głównych sponsorów na świecie w tej chwili, jeżeli chodzi o sport zawodowy.

Tutaj mają Państwo liczby dyscyplin na poszczególnych World Games do tej pory i liczbę sportowców. Około 3,5 tys. byłaby spodziewaną liczbą w 2017 roku, czyli impreza o bardzo dużym zasięgu. To są wszystko najwyższej klasy sportowcy w danych dyscyplinach, często osoby bardzo popularne i również dysponujące masą fanów na całym świecie.

W 2009 roku na Tajwanie – to są liczby sprzedanych biletów, mediów, które były – porównywalne z tym, co się nawet na Euro dzieje. Pieniądze może są mniejsze, bo impreza ma przed sobą olimpiadę, która jednak przynosi większe zyski, ale najwięksi sponsorzy również tutaj się angażują ze względu na to, że sporty, o których mówimy, są często dużo bardziej popularne niż sporty olimpijskie. Część tych dyscyplin jest znacznie bardziej popularna od niektórych lekkoatletycznych sportów, jak rzut oszczepem. Myślę też, że znacznie więcej osób tańczy towarzysko czy gra w billard, niż rzuca oszczepem na świecie.

To są rzeczy oczywiste – znakomita promocja, bo rzeczywiście telewizyjnie jest to bardzo mocna impreza i transmitowana szczególnie przez telewizję sportową, ale w niektórych krajach również przez telewizje narodowe. Nie można oczywiście porównać jej z piłką nożną, ale w niektórych dyscyplinach naprawdę zainteresowanie jest większe niż mistrzostwami świata w tych dyscyplinach.

To, że wykorzystamy infrastrukturę, którą teraz mamy, czyli bez większych dodatkowych wydatków będziemy mogli zorganizować dużą imprezę, to jest rzecz oczywista. Przyjazd wielu turystów i promocja sportu to też oczywista sprawa. Infrastruktura, którą porównujemy – to co mamy na tym slajdzie, co mamy w tej chwili, z tym, co było przygotowane na Tajwanie. Tak się nie różnimy.

Organizatorzy przyznający te mistrzostwa mówią o jednej bardzo ważnej rzeczy – oni, w odróżnieniu od olimpiady, nie chcą budowy nowej infrastruktury, a idea jest taka, żeby wykorzystać i zaaranżować, tu podkreślam słowo zaaranżować, infrastrukturę i miejsca, które są dostępne w mieście właśnie do uprawiania sportu, czyli interesuje ich bardziej np. wykorzystanie jakiegoś zamku, czy pałacu z parkiem do tego, żeby zrobić zawody łucznicze czy biegi na orientację, niż budowa specjalnie toru łyżwiarskiego czy stadionu, bo nie jest to ideą tego World Games. Bardziej stawiają na wykorzystanie infrastruktury i jakąś dodatkową ideę, która ciągnie promocyjnie imprezę, ekologię czy promocję sportu.

W tej chwili jesteśmy w trakcie przygotowania aplikacji do pozyskania tej imprezy. Mamy dość dużo kandydatów z innych krajów, z innych miast, które się starają, m.in. do tych najpoważniejszych, ponieważ od organizacji płynie taka sugestia, że najprawdopodobniej będą chcieli zorganizować w Europie kolejne World Games. Jest taka opcja, że to może być Afryka, ale najprawdopodobniej Europa i w Europie mamy najpoważniejszych konkurentów w postaci Moskwy i Budapesztu, z tym że też do tej pory ta impreza odbywała się nie w największych aglomeracjach, ze względu na to, że sami organizatorzy mają świadomość, że ona wtedy ginie, a oni chcą, żeby World Games zmieniało nieco właśnie miasta mniejsze. Duisburg jest porównywalny np. z Wrocławiem, Santa Clara również, i stąd nasze szanse.

Największym europejskim kontrkandydatem dla nas jest Budapeszt, nie Moskwa – dlatego że Moskwa jest nie tylko gigantyczna, jeżeli chodzi o powierzchnię i liczbę mieszkańców, ale również będzie rok później miała mistrzostwa świata w piłce nożnej, więc naturalnie będzie pochłonięta czymś innym. A jeszcze dodam, że aplikacja jest do końca maja, później następuje faza analizy, latem podadzą decyzję o wyborze prawdopodobnie 5 miast, które przechodzą do II tury i wtedy są wizyty, sprawdzanie tego, jak jesteśmy przygotowani, co chcemy zrobić i decyzja na początku 2012 roku o przyznaniu organizacji.

Jeśli chodzi o finanse – bo o to było wiele pytań – koszty organizacji World Games na Tajwanie to było około 30 mln USD, nie dysponujemy jeszcze danymi, czy udało się bezpośrednio odzyskać wszystkie pieniądze. One pochodziły w części z budżetu miasta, w części z budżetu regionu, w części z budżetu państwa, ale głównie pochodziły od sponsorów, z transmisji telewizyjnych, z różnego rodzaju licencji, sprzedaży gadżetów, sprzedaży biletów. Chcielibyśmy, nie można tego oczywiście Państwu obiecać, jednak będziemy pracowali – jeżeli pozyskalibyśmy tę imprezę – nad tym, żeby jak najwięcej pieniędzy zainwestowanych odzyskać. Natomiast tego nie można na pewno z góry założyć, bo też bardzo [wiele] zależy od tego, jak uda się wykorzystać istniejącą infrastrukturę do realizacji tej imprezy.

Wśród sportów, w których chcielibyśmy na pewno przeprowadzić zawody, a które są bardzo popularne w Polsce i w Europie, a do tej pory nie były na World Games, jest żużel i wydaje się, że gdybyśmy zrobili np. zawody żużlowe na poziomie olimpijskim, czyli byliby wszyscy najlepsi, tak jak w Grand Prix, to to są duże pieniądze, sami Państwo wiecie, a wszystkie wpływy praktycznie, czy większość wpływów sponsorskich, z praw telewizyjnych, jest w tym przypadku nasza. W przypadku organizacji Grand Prix te przychody nie są miasta, które organizuje, tylko są przychodami federacji żużlowej, stąd jest różnica.

Przy odpowiedniej promocji, pracy, głównie marketingowej, z tej imprezy, przy dobrej sprzedaży – [jak wynika] z rozmów telewizjami i sponsorami – wiele, a może nawet wszystkie środki można w konsekwencji odzyskać, nie mówiąc już o zaletach, które są później: czyli wpływ na turystykę, nawet na kontakty biznesowe, bo przyjeżdżają największe firmy, największe koncerny światowe.

Istotna jest w tej imprezie również idea zaangażowania organizacji pozarządowych, w sensie federacji sportowych. Każdy z członków właśnie World Games ma swoje prawa, oni też bardzo aktywnie uczestniczą, i mamy już sygnały od przedstawicieli organizacji pozarządowych skupiających kluby sportowe działające w tych dyscyplinach, że będą mocno popierać tę ideę. Stąd bardzo proszę o poparcie idei organizacji World Games we Wrocławiu w 2017 roku.

Następnym krokiem, który chcielibyśmy wykonać, mając poparcie Rady Miejskiej, byłoby wystąpienie o poparcie zarządu województwa, sejmiku województwa i następnie ministra sportu, który wstępnie to poparcie wyraził i jest zainteresowany tym, żeby wspólnie czy na poziomie krajowym, tę imprezę organizować. Dziękuję bardzo.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – przewodnicząca Renata Granowska: Klub Platformy Obywatelskiej, każdy z radnych, będzie głosował według własnego uznania i własnych priorytetów. Dziękuję.
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – radny Damian Mrozek: [Radny w trakcie swojej wypowiedzi posiłkował się prezentacją multimedialną] Jest to obiekt, basen olimpijski otwarty w listopadzie ubiegłego roku w Szczecinie, to zdjęcia z otwarcia tego basenu. Basen olimpijski 50 m, 8 torów. Do tego na obiekcie jest basen 25-metrowy, basen wioślarski i basen wyczynowy 5 x 7 m, przeźroczysty, na którym trenerzy mogą oglądać zawodników z boku, z dołu itd. Na obiekcie jest jacuzzi, sauna, restauracja itd. Basen ten kosztował 62 mln PLN, z czego 31 mln PLN dało miasto, 31 mln PLN – ministerstwo. W grudniu tego roku na tym basenie odbędą się mistrzostwa Europy w pływaniu.

31 mln PLN. Zaraz Państwu przedstawię, na co wydamy 90 mln PLN, czyli trzykrotnie więcej niż ten basen kosztował. To jest pływanie synchronicznie, to jest piłka wodna na tym basenie ogólnie dostępnym dla mieszkańców. My wydamy 90 mln PLN.

Uchwała ma jedną stronę – chciałbym ją po części przeanalizować. Otóż Miasto Wrocław stara się o uzyskanie prawa od organizacji Światowych Igrzysk Sportów Nieolimpijskich World Games 2017. Z tego, co udało mi się dowiedzieć, jest to nazwa potoczna – Światowe Igrzyska Sportów Nieolimpijskich (nie wiem, czy ona w ogóle powinna być zawarta w uchwale, ale to jest kosmetyka, więc to pozostawię).

Kolejny cytat z uchwały: „będziemy gościć najlepsze reprezentacje ze świata w takich dyscyplinach, jak m.in. karate, squash, bilard, kulturystyka, sumo i inne”. Pytam się, dlaczego w uchwale nie zostały zawarte, skoro mamy wydać 90 mln PLN, także inne sporty te 37 [dyscyplin]?

Ja wczoraj na posiedzeniu Komisji Sportu spytałem się radnych o 7 dyscyplin – radnych z Komisji Sportu! Przyznam się szczerze, że wcześniej nie wiedziałem, co to są za dyscypliny, dopiero musiałem poczytać i radni też nie wiedzieli. W związku z tym chciałem Państwa zapoznać z kilkoma tymi dyscyplinami, za które tę kwotę zapłacimy.

Tchoukball jest to bezkontaktowa zespołowa gra z użyciem dwóch specjalnych ram z naciągniętą siatką, wymyśloną przez szwajcarskiego biologa w 1971 roku. Liczbę grających zawodników ustala się według rozmiaru boiska lub między sobą. W ostatnim World Games uczestniczyło 6 drużyn, w tym gospodarz.

Dyscyplina batut inaczej odskocznia, przyrząd gimnastyczny wykorzystywany do wykonywania wysokich skoków z akrobacjami, wykorzystywany głównie w sztuce cyrkowej.

Tumbling – akrobacje na 25-metrowej trampolinie.

Fistball – połączenie tenisa i siatkówki – polega na odbijaniu piłki przez siatkę za pomocą pięści; gra popularna w starożytnym Rzymie, również 6 drużyn wystartowało, w tym gospodarz.

Netball – gra podobna do koszykówki bez użycia tablic; boisko 30,5 x 15,25 50 x 30 m, kosz na wysokości 3,05 m; gra popularna w Nowej Zelandii.

Korfball – gra podobna do koszykówki. Kosz zawieszony na wysokości 3,5 m, podczas gdy nie wolno kozłować, przemieszczać się z piłką ani podawać piłki z rąk do rąk bez fazy lotu, nie wolno grać bezpośrednio przeciwko osobie przeciwnej płci. Na World Games 8 drużyn, w tym gospodarz.

Racquetball – tutaj jeden z radnych na posiedzeniu komisji powiedział, że tu się gra z rakietą. Dyscyplina sportowa, w której gra się na korcie do squasha gumową piłką w dwie lub cztery osoby, rakiety są nieco większe od squashowych i mniejsze od tenisowych.

Tu już omówię inne dyscypliny poza tymi, które były poruszane na posiedzeniu komisji.

Wushu – chińskie sztuki walki.

Softball – gra podobna do baseballa, rozgrywana na mniejszym boisku większą piłką oraz lżejszą i cięższą pałką.

Paintball – no to chyba nie muszę tłumaczyć.

Bule – ale otóż nie takie zwykle bule, co można sobie pograć w parku, tylko są odmiany bul, osobne dyscypliny. Boule lyonnaisefrancuska odmiana gry w bule: wrzuca się do celu specjalnie przygotowane maty. Bule raffa – odmiana gry w bule: podobne zasady do tradycyjnych bul, jednak gra się na specjalnie przygotowanym torze bandami.

W większości tych dyscyplin startowało po 6 drużyn, w tym gospodarz.

Ultimate frisbee – czyli nie takie frisbee zwykłe, co można iść do parku z psem, tylko ultimate gra zespołowa z użyciem frisbee, boisko 100 x 37 m, gra się po 7 osób, w części boiska znajdują się tzw. zony, gdzie zdobywa się punkty; w wypadku różnych zdań, sporne zagranie jest powtarzane lub rzuca się monetą. Wystartowało 6 drużyn. Mówię cały czas o ostatnich World Games na Tajwanie.

No i mamy jeszcze bardziej polskie nazwy.

Wyścigi w smoczych łodziach – można wystartować. W skład 12-metrowej łodzi wchodzi 20 wioślarzy, sternik i bębniarz, który gra na bębnie w rytm poruszania wioseł.

Łucznictwo polowe – łucznictwo polegające na strzelaniu do sylwetek zwierząt i innych ukrytych celów za drzewami lub do celów słabo oświetlonych.

Trial motocyklowy – przejazd ważącym 70 kg motocyklem na danej trasie z przeszkodami, takimi jak drzewa czy głazy.

No i oczywiście inne dyscypliny, jak wrotkarstwo, kajaki, polo, bieg na orientację czy pływanie z monopłetwą.

Kolejny cytat z tej uchwały: „Mistrzostwa stanowią najlepszą możliwą promocję miasta” – wydaje nam się, że zdecydowanie lepszą promocją był choćby Eurobasket, który kosztował 10 razy mniej, czy mistrzostwa świata w siatkówce, też 10 razy mniej, które dopiero będą. Czy to jest najlepsza możliwa promocja miasta? Myślę, że za 90 mln PLN da się coś lepszego wymyślić.

Czytamy dalej: „World Games, mają za zadanie wypromowanie nieolimpijskich dyscyplin, co umożliwiłoby w przyszłości włączenie ich do programu olimpiady”. Zadaję pytanie, czy rolą Wrocławia, podatników wrocławskich jest to, że mają za zadanie wypromowanie nieolimpijskich dyscyplin? Uważam, że za to nie my powinniśmy płacić, a to jest uzasadnienie z uchwały, dlaczego mamy wydać 90 mln PLN. Tutaj pan dyrektor mówi, że będzie nas kosztować tak 30 mln USD. 30 mln USD przez Wrocław, drugie 30 mln USD ma dać ministerstwo.

Czytamy dalej, że przy okazji igrzysk organizator, czyli Miasto Wrocław, może włączyć do programu przyszłej olimpiady 5 dyscyplin, m.in. żużel. Więc mam pytanie, czy ktokolwiek się z FIS-em, czyli Międzynarodową Federacją Żużla konsultował, czy z PZMotem? Kalendarz jest napięty, FIS ustala ten kalendarz, zawodnicy mają po 4 kontrakty w różnych krajach. Nie wiem, czy będą tym zainteresowani, poza tym włączenie żużla to są kolejne ogromne koszty.

200  tys. biletów, to już było podane w prezentacji, 280 tys. – ja na stronie internetowej widziałem 175 tys., nie wiem skąd ta rozbieżność się wzięła, byłem na stronie organizatora, no ale może. Mam pytanie czy 280 tys. czy 200 tys., to dzieląc na 35 czy 37 dyscyplin daje nam średnio plus minus 6 tys. kibiców (sprzedanych biletów) na dyscyplinę. No więc, pytanie dotyczy przykładowo takiej dyscypliny jak kręgle – nie wiem, czy do TGG czy Creatora wejdzie 6 tys., czy może mniej, bo może być mniejsza oglądalność; czy squasha – nie wiem, na Kozanowską czy na Paderewskiego wejdzie 6 tys., przecież tam nie wejdzie nawet 50, jak ustawimy krzesła. Te obiekty nie są do tego dostosowane. Nie wiem, czy kajak-polo i inne dyscypliny wodne, gdzie mamy na Gliniankach występować.

Ja prowadziłem korespondencję e-mailową z dyrektorem Mazurem i dyrektor Mazur przez poniedziałek i wtorek bardzo dokładnie na e-maile odpisywał, tu muszę pochwalić, natomiast na e-mail w środę rano, żeby przesłał nam rozpiskę, o której mówił na posiedzeniu klubu, przyporządkowanie wszystkich 37 dyscyplin do konkretnych obiektów, od tamtej pory... mój kolega klubowy też wysyłał e-mail, od tamtej pory jest cisza.

Te zawody będą trwały 9 dni. 37 dyscyplin, na każdą musi przyjść plus minus 6 tys. [kobiców], bo tak wychodzi ze statystyki. Skąd wzięła się taka liczba sprzedanych biletów? Otóż ja dowiedziałem się pewnej ciekawej rzeczy, że na olimpiadzie, nie mówię że na Tajwanie, na ostatnim tym, ale na olimpiadzie liczba sprzedanych biletów to jest też liczba rozdanych biletów. Nie mówię, że teraz tak było, bo nie mam na to dowodów...

[zmiana kasety]

Na Tajwanie 38 tys. osób było na finale gry we frisbee – jest to dość popularna w tamtym rejonie gra, tylko czy u nas przyjdzie też 38 tys. na frisbee? 38 tys. było też na finale w rugby 7-osobowym, który wygrało Fidżi, tak przy okazji mówiąc, a inne zespoły to były, jeżeli pamiętam, Tajwan, Fidżi, Hongkong, Japonia, czyli lokalne. Nie wiem, czy jak tutaj w to zagramy, to przyjdzie, czy te bule zgromadzą te 6 tys. i inne dyscypliny. Szczerze mówiąc, bardzo, bardzo w to wątpimy.

Sprawdziłem średni koszt biletu na tę imprezę, średni koszt biletu wychodzi po 4,5 USD. Zakładając, że wyprzedamy wszystkie, w co wątpię, to mamy zysk 1 mln USD. Na organizację wydajemy 30 mln USD, oczywiście jeszcze prawa transmisyjne, ciężko w tym momencie mówić, ile to będzie, może pan dyrektor coś więcej powie, myślę, że 5 mln USD, to tak można maksymalnie liczyć, no to co zostaje z resztą pieniędzy, skoro to jest impreza tak ciekawa dla miasta i mamy mieć z niej korzyści.

Tutaj nas się zapewnia, że nie musimy przygotować infrastruktury, ponieważ ona jest, no to jeżeli wydajemy 90 mln PLN, to powinniśmy przynajmniej jakąś korzyść z tej imprezy odnieść, jakiś basen, tor, czy coś innego, a my wydajemy 90 mln PLN i zostajemy troszkę z niczym.

To kosztowało 30, ten basen, zainteresowanie światowe 90 państw na ostatnich [World Games] na Tajwanie było. To jest prawda, tylko że – sprawdziłem – po jednej dyscyplinie było z przeszło 20 państw, słowem 25 państw wystąpiło w jednej dyscyplinie czy po jednym zawodniku, jak Gruzja, Birma, Senegal, Brytyjskie Wyspy Dziewicze, Madagaskar, Makao, już może Państwu podaruję te nazwy, kolejne 10 państw wystawiło po 2, to tak o tym zainteresowaniu światowym.

Początkowo media podały, że koszt imprezy będzie 16 mln USD, potem (można sprawdzić we wszystkich gazetach) pojawiła się informacja, że koszt będzie 20 mln USD, dzisiaj już mówimy o 30 mln USD i też nie wiem, skąd te dysproporcje się wzięły. Skoro jest taka poważna stawka, no to powinno to być bardziej jasne. Pytanie: czy my mamy jakiekolwiek gwarancje rządowe? Rząd na Tajwanie przeznaczył 36 mln USD. Na posiedzeniu klubu usłyszeliśmy, że na razie jeszcze nie mamy tych 36 mln USD, może będzie, a może nie będzie itd.

Jeżeli chodzi o bazę, to pytamy się, gdzie są boiska do softballu, do footballu amerykańskiego, baseny do kajak-polo czy ratownictwa wodnego, czy pływania z monopłetwą, gdzie ma 6 tys. osób przyjść? No, nie mamy takich. Mamy Halę Ludową [sic!], Orbitę, na 3,5 tys. i stadion. Na stadionie głównym na Tajwanie bodajże tylko 3 dyscypliny się odbywały.

Chciałem Państwu jeszcze pokazać – to są zdjęcia zrobione w dniu wczorajszym we wrocławskich szkołach sportowych. To jest szkoła na ul. Ścinawskiej im. Olimpijczyków, tak akurat trafna nazwa, czy może Polskich Olimpijczyków – przepraszam – to jest dykta, ale to były drzwi wewnętrzne, widok z drzwi wewnętrznych, basen jest w opłakanym stanie. To jest Liceum Sportowe przy ul. Powstańców Śląskich 210, tak wygląda szatnia – akurat używana przez zawodników, przez uczniów, tak wyglądają toalety, można sobie spojrzeć.

We wczorajszej „Gazecie Wyborczej” ukazał się artykuł „Co wrocławskie podstawówki mają, a czego nie mają”, no i co się okazuje, że nie wszystkie mają sale gimnastyczne, nie wszystkie mają place zabaw, nie wszystkie mają szkolne stołówki czy przystosowane toalety.

Na przedostatnim posiedzeniu Komisji Sportu wpłynęło pismo od pani dyrektor szkoły podstawowej przy pl. Muzealnym, przyjęliśmy wczoraj na odpowiedź – nie może się doprosić od wielu lat o remont sali, która jest w opłakanym stanie.

To jest sala w liceum przy ul. Powstańców Śląskich – parkiet wychodzi. Ja myślę, że te szkoły Państwo znają, więc nasze pytanie brzmi: dlaczego wydajemy 90 mln PLN na imprezę, z której nawet nie będziemy mieli żadnej infrastruktury, a nie możemy wydać tych pieniędzy w innym celu.

Chciałbym jeszcze na ręce pana dyrektora przekazać pewien prezent – mamy 6 lat na przygotowanie się, być może przez te 6 lat, może Rada Miejska czy Urząd wystawi drużynę w jednym z tych sportów ciekawych, które mamy.

Notabene koleżanka Mrozowska dzisiaj mówiła o Polach Marsowych w jakim są stanie. Nie inwestujemy w infrastrukturę, a przekonywano nas na posiedzeniu klubu, że tam mają być rozgrywane dyscypliny, więc tu jest też pewna rozbieżność.

Pozwolę sobie wręczyć prezent panu dyrektorowi. Jeśli Pan Dyrektor zechce przyjąć to jest frisbee, takie podświetlane – można pograć tym w parku, czy na świeżym powietrzu, zaś 90 mln PLN...

Ale żeby kluby nie czuły się pokrzywdzone także będziemy mieli mały prezent... no, klubowa, a radni mogą, bo to jest lina do przeciągania, dlatego proponujemy żeby radni jednego klubu na drugi klub sobie wolny czas tak umili.

Klub Prawa i Sprawiedliwości był, jak Państwo wiedzą, za Eurobasketem, za mistrzostwami świata w siatkówce, za Euro 2012, jednak tego pomysłu, 90 mln PLN na wydatek na taką imprezę nie jesteśmy w stanie przyjąć. Dziękuję.

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa – bez uwag
  2. Komisja Sportu i Rekreacji – pozytywna
  3. Komisja Promocji i Współpracy z Zagranicą – pozytywna
  4. Komisja Edukacji i Młodzieży – pozytywna
  5. Komisja Kultury i Nauki – pozytywna

Radna Wanda Ziembicka-Has: Panie Prezydencie, Pani Przewodnicząca, Szanowna Rado! Po wysłuchaniu kolegi radnego, pana Damiana Mrozka z Klubu PiS, dochodzę do następującego wniosku: po zademonstrowaniu również tych gadżetów, które tutaj przed chwilą miały miejsce, o które ja się też nadal upominam, ponieważ – zanim rozpoczęła się sesja – pytałam sportowców siedzących z tyłu, co to jest frisbee, bo ja po prostu nigdy nie słyszałam o tym i na pewno, jeśli dojdzie do takich wydarzeń sportowych, to będę jedną z pierwszych osób, mam nadzieję, że również ci ludzie, moi studenci, moja rodzina, moi przyjaciele, że wybierzemy się na takie rozgrywki, których w życiu nikt nie widział, nie słyszał, a co wywołało tutaj taki uśmiech i konsternację wśród nas, czyli, w moim subiektywnym odczuciu te 37 pasjonujących dyscyplin sportu, którym bawi się świat, nie stoją na przeszkodzie, żeby również bawili się w tym wypadku w roku 2017 Europejczycy i to w tak europejskim otwartym mieście, jakim jest Wrocław.

Ponieważ zostało nam przeszło 6 lat do tego [wydarzenia], i ja też jestem za tym, że tam jest nieporządek na tych Polach Marsowych, że zaniedbane są toalety, a przerażona jestem brudem również na basenie Stadionu Olimpijskiego, ja – była pływaczka w dodatku, która korzysta z basenów, ale mamy 6 lat na to, żeby się przygotować, żeby pokazać światu, że w mieście, gdzie mieszka tak dużo młodych ludzi, którzy dopiero wchodzą w życie, zapoznają się w ogóle z życiem, pierwszy raz być może za kilka lat wyjadą za granicę, wezmą udział właśnie w tego rodzaju oglądaniu tego rodzaju dyscyplin sportowych w zabawie, w relaksie – teraz moim pytaniem z punktu marketingowego i public relation jest, my sobie musimy postawić pytanie, czy dla nas przeszkodą są wydatki z braku pieniędzy, których być może brakuje, czy jest to coś, gdzie chcemy, co mówił pan radny Damian Mrozek, czy dlaczego Wrocław ma być prekursorem, a dlaczego nie? – ja się pytam, urodzona w tym mieście, w mieście w którym się dzieją takie rzeczy, albo miały miejsce.

Grotowskiego też kiedyś napiętnowano – co on robi, przekracza granice – a potem się okazało, że to prekursor i jeszcze ma naśladowców. Więc ja się pytam, czy nie możemy być prekursorem właśnie w pokazaniu tych 37 pasjonujących dyscyplin sportu, że ten sport może być dla mieszkańców Wrocławia zabawą i zarazem relaksem. Poznaniem zresztą czegoś nowego, czego do tej pory nie wiemy. A poza tym sam pan radny przywołał, nie pamiętam tych nazw, przyznaję się szczerze, ale jakieś dyscypliny sprzed wieków, starożytne, a dlaczego nie? Dlaczego ja, żyjąca w nowożytnej [Europie] w XXI wieku nie miałabym [ich] poznać?

I chciałam tylko na koniec powiedzieć, że myślmy bardziej perspektywicznie. Wiecie Państwo, francuski dramaturg Jean Anouilh powiedział „Życie składa się z drobnych monet, a kto je podnosi, jest po prostu zamożny potem”. I może tę maksymę należy przemyśleć, wziąć sobie do serca. Zaryzykujmy, postawmy na coś... A może, Panie Radny [do radnego D. Mrozka], ja wierzę w to, jak sobie nie wyobrażam tych mistrzostw świata World Games, że takie będą brudne toalety, brudne ulice, ja właśnie marzę, żeby tu się odbyło coś światowego, że nareszcie posprzątamy, przygotujemy się, wyczyścimy, młodzież nauczy się przy okazji języków, będzie kontakt ze światem. Dziękuję bardzo.

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Mirosława Stachowiak-Różecka: Dziękuję bardzo. Teraz sobie udzieliłam głosu, jeśli Państwo pozwolą. Ja chcę powtórzyć to, co mówiłam na posiedzeniu Komisji Edukacji, ja naprawdę do momentu, kiedy nie przyszłam na tę Komisję Edukacji myślałam, że mamy do czynienia z jakimś żartem prima aprilisowym, który się po prostu wymknął urzędnikom wcześniej, z przerażeniem potem stwierdziłam, ile ten żart będzie kosztować, a tak prawdę mówiąc, poważnie, to nie żart tylko kpina, kpina z wrocławian, z naszych podatków i z podatników.

W pierwszej kolejności chcę zapytać pana przewodniczącego Klubu Rafała Dutkiewicza, czy już w końcu wie, ile ta impreza kosztuje, ponieważ na Komisji Edukacji twierdził, że kosztuje 16 mln PLN. To jest numer jeden.

Dwa – chciałabym zapytać i przypomnieć, akurat to nie było, że tak powiem w kadencjach, w których ja miałam zaszczyt uczestniczyć, ale w poprzednich, gdzie niektórzy z Państwa głosowali m.in. nad czymś takim jak likwidacja basenów, np. na Brochowie, np. na Oporowie, i głównym argumentem likwidowania tych miejsc rekreacyjnych było właśnie uzasadnienie finansowe, że Wrocławia nie stać na to, by utrzymywać miejsca, które przez sezon dwumiesięczny, mogą być wykorzystywane przez mieszkańców itd. Państwo dobrze to znacie i pamiętacie.

Mówiąc zupełnie poważnie i wcale nie żartując, proponuję, żebyśmy np. zorganizowali festiwal cyrków we Wrocławiu, myślę że będzie taniej, przyjadą za darmo, oczywiście mam na myśli cyrki na światowym poziomie. Miejsc, na których mogą rozbijać namioty jest we Wrocławiu pod dostatkiem, czyli mówiąc krótko – zielonej trawki i na pewno będą mieć w pełni, po brzegi wypełnioną widownię, która chętnie zapłaci za bilety, akrobatykę w tych miejscach będziemy mieć najwyższej próby.

Albo może zloty harcerskie, tam przeciąganie liny, czy biegi na orientację także będą za darmo i młodzież się będzie świetnie bawić.

Albo jeśli już mamy traktować tę imprezę poważnie, to ja się pytam, czy możemy np. zaproponować takie dyscypliny, ale dla wrocławian, żeby mieli szansę na uczestnictwo i wygranie w tych dyscyplinach np. na parkowanie na czas w dwóch kategoriach: I kategoria w Rynku, gdzie ocenialibyśmy, ile to zajmuje czasu oraz ile trzeba przejechać kilometrów; II kategoria to np. dookoła bloku swojego miejsca zamieszkania, bo to okazuje się, że to nie tylko Rynek jest pod tym względem kłopotem, czyli ile mieszkaniec Wrocławia, wracając do domu w miejscach, gdzie już mamy nowe plany zagospodarowania przestrzennego, gdzie powinniśmy brać to pod uwagę, krąży dokoła swojego bloku, żeby wreszcie gdzieś postawić swoje auto i zdarza się to w promieniu kilkuset metrów.

Albo na przykład w uciekaniu na czas od skutków ochlapania kałużą przez auto, które trafia w dziurę. Tak. To ten człowiek, który idzie chodnikiem musi zmykać – na pewno byśmy takie zawody we Wrocławiu też wygrali.

Albo na przykład, który pasażer stojący na przystanku korzystający z MPK ostatni straci cierpliwość z powodu tego, że MPK ciągle się w tym mieście spóźnia i jeździ jak chce.

Naprawdę nie żartuję, choć być może to tak brzmi. Oczywiście, że nie ma nic wspólnego, jest po prostu tańsze.

Panie Prezydencie, zresztą Damian [radny D. Mrozek] to już powiedział – staliśmy za Panem i traktowaliśmy, rozważaliśmy poważnie takie wydatki, jak organizacja EURO 2012. Zadawaliśmy dużo pytań, zastanawialiśmy się, czy nas stać, powiedzieliśmy „tak”. Powiedzieliśmy „tak” budowie stadionu, choć będą to spłacać przecież całe pokolenia, powiedzieliśmy „tak” organizacji mistrzostw świata w siatkówce, dlaczego? Ponieważ są to imprezy, w których sukces jest rzeczywiście gwarantowany, o których wiemy, że na pewno coś w tym mieście z tych imprez pozostanie. Zostanie na pewno promocja, będą na pewno oglądane w telewizji, ponieważ media będą takie imprezy transmitować.

W przypadku imprezy, którą nam proponujecie, nie wiadomo nic na pewno, nie wiadomo na pewno, jak się koszt kształtuje – ile będzie kosztować, nie wiadomo na pewno, ile będzie sprzedanych biletów, nie wiadomo na pewno, jakie będą dyscypliny, nie wiadomo na pewno, czy będą sponsorzy, nie wiadomo na pewno, czy jakaś telewizja to będzie emitować. Ja sobie tak pomyślałam, czy może Panowie wiecie na pewno w takim razie, że współpraca z panem Solorzem będzie się układać tak pięknie, że za te 6 lat będziemy na przykład właścicielami stacji Polsat i skąd macie pewność, że rzeczywiście będziemy mieli szansę promować tę imprezę i Wrocław.

Panie Prezydencie, ja ciągle mam nadzieję, że to żart i fantazjowanie, a nie skutki swoistego nabrzmiewającego z dnia na dzień – w cudzysłowiu podkreślam – dopingu obejmującego Wydział Sportu. Ten balon w końcu pęknie, a na jaw wyjdzie szaleństwo. A do Państwa, Drogich Radnych, mam prośbę, póki jeszcze można, bo też mamy nadzieję, że możemy to jeszcze zmienić – możecie głosować zgodnie ze swoim sumieniem, ręka do góry, a przycisk ku oszczędzaniu. Dziękuję bardzo.

Radny Rafał Czepil: Ja chciałem się jeszcze odnieść do słów pani radnej Wandy Ziembickiej odnośnie do zabawy. Sam nie mam nic przeciwko zabawie, ale czy ta zabawa ma kosztować wrocławskich podatników 90 mln PLN? Na to chciałbym uzyskać odpowiedź.

Druga kwestia. Może warto było spytać mieszkańców naszego miasta, czy chcą wydać 90 mln PLN w momencie, kiedy nie mają chodników, czy jeżdżą po dziurawych drogach, nie mając dla swoich dzieci sal gimnastycznych i boisk szkolnych, czy nie lepiej byłoby wydać właśnie te 90 mln PLN na te inwestycje, związane również ze sportem. Czy to nie byłaby najlepsza promocja Wrocławia, że jest to miasto przyjazne właśnie sportom dla dzieci i młodzieży? Czy nie lepiej tak właśnie promować miasto na zewnątrz w całej Polsce? Dziękuję bardzo.

Radna Agata Gwadera-Urlep: Drodzy Państwo! Ja mam takie pytanie, w zasadzie do pana prezydenta.

Szanowny Panie Prezydencie, mowa jest, iż przewidywane 90 mln PLN nie będzie przeznaczone na rozbudowę infrastruktury, w związku z powyższym mam pytanie: skoro mają tam również być zawody w kręgle, gdzie my we Wrocławiu mamy taką infrastrukturę, która umożliwiałaby przeprowadzenie takich zawodów, no bo chyba nie myślimy ani o Creatorze, ani o TGG, więc jakby pan dyrektor Michał [dyrektor Departamentu Spraw Społecznych M. Janicki] mógł odpowiedzieć, gdzie ewentualnie byłaby taka możliwość, to byłabym bardzo wdzięczna.

Natomiast jeszcze, jeżeli można, to przy tych 90 mln PLN – ja rozumiem, że radni mogą się tutaj zastanawiać, bo Wrocław jest miejscem, gdzie sport jest wyjątkowo nam bliski, natomiast to jest aż 90 mln PLN, Drodzy Państwo. Ja rozumiem, że jesteśmy za, jeśli chodzi o 1 mln PLN, czy 2 mln PLN dotacji do legendarnego naszego Śląska Wrocław. Do dopłaty, do reaktywacji po to, żeby ta legenda ożyła znowu, natomiast 90 mln PLN, o których mamy decydować dziś, a mamy je wydać w roku 2017, to wydaje mi się to naprawdę niewiarygodną bezczelnością proszenie o coś takiego radnych, abyśmy my podnosili rękę i w tym momencie wpuszczali drenaż w kieszenie podatników. Drenaż w 2017 roku. Ja bardzo proszę o racjonalne wyważenie argumentów za i przeciw.

Ja jestem naprawdę olbrzymim zwolennikiem sportu, ja chylę czoła, jeżeli chodzi o dokonania pana dyrektora Janickiego, czy pana Prezydenta Wrocławia, natomiast tutaj chyba ktoś wprowadził ich w błąd i ja po prostu z lekką obawą o dobre imię Wrocławia, jak i pana Prezydenta, apeluję do radnych Klubu Rafała Dutkiewicza, żeby głosowali przeciw. Dziękuję bardzo.

Radna Renata Mauer-Różańska: Panie Przewodniczący, Szanowny Panie Prezydencie, Szanowni Państwo Radni! Ja chciałabym powiedzieć tylko kilka słów na temat przygotowań do takiej imprezy, jakimi są igrzyska olimpijskie.

Otóż przed każdymi igrzyskami olimpijskimi, tuż po przyznaniu prawa do organizacji, miasta organizujące tę imprezę, i państwa, organizują tzw. programy edukacyjne, żeby zapoznać mieszkańców z tymi dyscyplinami, które będą rozgrywane na igrzyskach olimpijskich, żeby stworzyć odpowiedni klimat, żeby spowodować, że ta impreza stanie się imprezą bardzo popularną. Sukcesy takich programów edukacyjnych były ogromne i wiele z dyscyplin rozgrywanych w danym mieście stało się tak popularnymi, że właściwie uczestnictwo w tych sportach stało się elementem stylu życia mieszkańców.

Moim zdaniem, jeżeli Wrocław uzyskałby prawo do organizacji tej imprezy i pomyślałby nad wprowadzeniem programów edukacyjnych i do szkół, i do wrocławskich rodzin, moglibyśmy odnieść sukces i ja jestem za organizacją tej imprezy. Jestem również za tym, żeby zarobić na tej imprezie i również jestem za tym, żeby spopularyzować sport we Wrocławiu, niekoniecznie tylko ten olimpijski, ponieważ Wrocław ma szansę, niekoniecznie w najbliższych latach, na organizację igrzysk olimpijskich. Ale jeżeli mielibyśmy szansę na zorganizowanie tej imprezy i rzeczywiście, myślę, że bardzo dużo zależałoby od nas – przygotowanie się do tej imprezy i przemyślenie, jak na tej imprezie zarobić, myślę, że stanowiłoby to naprawdę bardzo pozytywną spuściznę dla Wrocławia.

Jeszcze tylko w sprawie nazewnictwa – Drodzy Państwo, zwrócę uwagę na jedną rzecz, akurat często mówię o tym studentom, więc słucham i myślę, że powinnam o tym powiedzieć, kwestia nazewnictwa „olimpiada” i „igrzyska olimpijskie” – te dwa słowa mają różne znaczenia. Jeśli chodzi o „olimpiadę” – jest to okres czteroletni rozpoczynający się w roku, w którym odbywają się igrzyska olimpijskie z dniem 1 stycznia. Olimpiada kończy się z dniem 31 grudnia roku, po czterech latach, czyli w roku poprzedzającym kolejne igrzyska olimpijskie. Natomiast „igrzyska olimpijskie” są współzawodnictwem między zawodnikami, a nie między krajami we współzawodnictwie indywidualnym i drużynowym, więc to jest tylko taki drobiazg właśnie à propos nazewnictwa, więc jeżeli mówimy o „igrzyskach olimpijskich” nie zamieniajmy tych słów na słowo „olimpiada”. Jest to bardzo popularne, ja wiem, że wielu dziennikarzy myli te dwa pojęcia, ale myślę, że warto o tej różnicy wiedzieć. To tyle, dziękuję Państwu.

Radny Damian Mrozek: A wracając do tego, co przed chwilą koleżanka powiedziała, ja sprawdziłem w Internecie, jeszcze nikt na tej imprezie nie zarobił. Można to także sobie sprawdzić. Wszyscy stracili.

Natomiast to, co mówiła koleżanka Wanda [radna W. Ziembicka-Has], jeżeli koleżanka Wanda chce ze studentami zapoznać się, co to jest frisbee to był 5 marca turniej na ul. Parkowej we Wrocławiu. Turniej pokazowy i jest liga, nie wiem, czy jest potrzeba... Jeżeli studenci chcą się zapoznać, podejrzewam, że można było tam zagościć czy można przyjść na mecz ligowy. Tych drużyn jest kilka w kraju, m.in. we Wrocławiu i można tańszym kosztem, podejrzewam, się z tym frisbee zapoznać.

Natomiast, jeśli chodzi o dyscypliny starożytne – ja dlatego powiedziałem „dyscypliny starożytne”, gdyż w języku polskim nie znalazłem innej definicji na ten temat, to nie jest tak, że ja nie lubię dyscypliny starożytnej, bo ja jestem ich miłośnikiem to są piękne dyscypliny, tylko nie było innej, chciałem coś powiedzieć o tej dyscyplinie. Dziękuję.

Radny Piotr Babiarz: Grotowski eksperymentował za własne pieniądze, a my będziemy eksperymentować za publiczne. Gratuluje.

Ale poważnie, ja chciałbym się zapytać, czy to prawda, że do tej pory nie mamy gwarancji rządowych na współfinansowanie tej imprezy, bo taką informację uzyskaliśmy na posiedzeniu klubu od dyrektora Mazura. Z tego by wynikało, że to jeden poseł (przez miłosierdzie nie będę wymieniał jego nazwiska) podejmuje się negocjacji z rządem. Jakieś pisma krążą, natomiast my tak naprawdę nie wiemy, czy rząd podpisał jakąkolwiek promesę w tej sprawie. Dziękuję.

Radna Renata Granowska: Ja mam jedno pytanie i też powiem jako sportowiec korzystający z różnych programów wrocławskich, uaktywniających nas jako wrocławian – chociażby „I Ty możesz zostać maratończykiem”. Program skończyłam, maraton również, i myślę, że nasi wrocławianie są bardzo aktywni w sportach, interesują się tymi sportami i taka dyskusja, czy my ich zainteresujemy, czy jedną dyscypliną, czy drugą, czy trzecią to chyba nie tu jest decyzja, to gdzieś jest decyzja w ich głowach i bardzo indywidualnym podejściu.

Natomiast, Panie Dyrektorze, moje pytanie jest takie, do czego jest potrzebna ta uchwała, w jakim celu podejmujemy tę uchwałę, ponieważ myślę, że jest to decyzja pana prezydenta, aplikowaliśmy już o różne eventy we Wrocławiu, o różne igrzyska, mistrzostwa w różnych dyscyplinach i po prostu chciałabym usłyszeć, do czego jest potrzebna uchwała Rady Miejskiej, czyli decydowanie przez nas jako radnych w celu podjęcia, nie wiem, wsparcia tej decyzji, jakkolwiek... Ale chciałabym to usłyszeć. Bardzo dziękuję.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Szanowni Państwo! Muszę powiedzieć, że słucham tej dyskusji z dosyć dużym smutkiem, bo konstatuję, że rzeczywiście przedstawiciele Klubu Prawa i Sprawiedliwości mają rację. Na tym świecie nie ma nic na pewno, ale odnoszę wrażenie, że sukces polega na tym, aby znaleźć takie dziedziny, w których jest szansa na coś. Choć – być może – rozwiązanie polega na tym, że nie należy robić nic i pozostawiać w stanie spokoju.

Rzeczywiście, podjęcie takiego zobowiązania wobec międzynarodowych organizacji sportowych jest ryzykiem – jest ryzykiem organizacyjnym, jest ryzykiem finansowym, ale kto nie podejmuje ryzyka, nie odnosi sukcesu.

Ja mam nadzieję, że Wrocław pozostanie miastem dynamicznym, pozostanie miastem szukającym nowych rozwiązań i miastem ciekawym świata.

Zapewniam Państwa, że świat sportu nie kończy się na koszykówce, na piłce nożnej i na piłce siatkowej – są tysiące różnych dyscyplin, o których nawet nie słyszeliśmy, które są atrakcyjne i warto, żebyśmy o tym wiedzieli.

Podejmujmy takie wyzwania. Ja nie mówię, że to się skończy wielkim sukcesem, ale kto nie próbuje, na pewno sukcesów nie odnosi. Dziękuję bardzo.

Radny Leszek Cybulski: Panie Prezydencie, Panie Przewodniczący, Koleżanki, Koledzy Radni! Ja mam tylko kilka pytań, niektóre już padły.

Pierwsze do pana dyrektora. Ja rozumiem, że kwota kaucji, czy jakby to nazwać tej wstępnej opłaty, w przypadku niewybrania miasta jest zwrotna?

Po drugie – koleżanka radna Mauer-Różańska już to pytanie zadała, ale ja powtórzę, bo dla mnie było to bardzo logiczne, że gdybyśmy przystąpili, uzyskalibyśmy prawo organizacji tych igrzysk, to w mojej ocenie naturalnym by było, aby Miasto jednocześnie rozpoczęło program właśnie promocyjny, ale i edukacyjny, skierowany przede wszystkim do dzieci i młodzieży. W jakiejś części pochodne od tych dyscyplin, które będą – oczywiście nie od wszystkich... Spora część dzieci i młodzieży – naprawdę, proszę mi uwierzyć, jestem mieszkańcem Śródmieścia, zresztą Państwo Radni też przebywacie tam – to co dzieci potrafią zrobić z tych przedmiotów, które są w podwórkach Śródmieścia i które nie są przeznaczone do zabawy, to gdyby miały możliwość uczestniczenia w projektach edukacyjnych, takich sportowych, tych dyscyplin, które będą, to na pewno podniesie to poziom sprawności fizycznej.

Po trzecie – oczywiście koszty są duże, natomiast czy Miasto sztywno będzie się trzymać tego zapisu, że od momentu przyznania organizacji tych mistrzostw (czy igrzysk) nie należy realizować projektów inwestycyjnych, tylko wykorzystać bazę, która jest. Otóż mnie się wydaje, że zasadnym by było, żeby w momencie przyznania tego [tych zawodów] w kilka historycznych miejsc – być może nie zawsze spełniających normy – warto by we Wrocławiu zainwestować.

Ja już nie mówię tu o samej substancji szkolnej, o szkołach, ale mówię o pewnych miejscach, w których tworzyła się ta historia. Jest przykre, że w mieście, gdzie mamy, niestety, tylko ulicę i rekord świata Marka Petrusewicza – nie mamy basenu, który spełnia normy olimpijskie i nie można na nim odbywać zawodów i to jest niewątpliwie minus. Natomiast uważam, że te inwestycje po przyznaniu jednak powinny nastąpić.

Czy to mogłoby być? Bo trzeba pamiętać też o planie finansowym wieloletnim Miasta w kontekście tych kosztów, łagodzenia tego deficytu budżetowego, w którym jesteśmy. Czy to też jest skorelowane z tym wydatkiem?

I ostatnia rzecz – do kolegi Damiana Mrozka, bo wymieniał wśród tych dyscyplin m.in. dyscyplinę, która się nazywa pływanie z monopłetwą. Otóż ja chciałem poinformować kolegę Damiana Mrozka, że kiedyś, jak jeszcze byłem dzieckiem, przy Wojskowym Klubie Sportowym we Wrocławiu, przy ul. Racławickiej istniał taki klub, który się nazywał „Kijanki”. Miałem przyjemność trenowania w tym klubie z wielką postacią – trenerem zwanym „Wujem” i tam właśnie było pływanie z monopłetwą, pływanie powierzchniowe, podwodne z płetwą i proszę mi uwierzyć, że wrocławscy reprezentanci, o czym może się nie pisze i nie mówi, osiągali bardzo dobre wyniki, w tej dyscyplinie, zdobywając również tytuły mistrzostw Europy i zajmując bardzo wysokie miejsce na mistrzostwach świata. To chyba tyle, żeby już nie upolityczniać. Dziękuję.

Radna Wanda Ziembicka-Has: Ad vocem. Mam oczywiście minutę. Szanowny Panie Prezydencie, Szanowny Panie Przewodniczący, Szanowna Rado! Chciałam tylko powiedzieć Szanowna Pani Przewodnicząca – przepraszam, że oczywiście wiem, że takie zawody były, ale ja marzę o igrzyskach, a na igrzyskach są najlepsi. Myślę, że to się okaże, obojętnie, jakie igrzyska będziemy oglądać, ja chciałabym zobaczyć najlepsze w danej dziedzinie.

A po drugie, jeśli mogę odnieść się do wypowiedzi pana Babiarza, że to jest po prostu jakaś bardzo wielka nieświadomość kulturalna pana Babiarza, który jest 5. rok radnym naszego miasta, przewodniczącym ważnego klubu, który stawia również na rozwój, na kulturę, na wszystko. Chciałam powiedzieć, że teatr Grotowskiego nosił w latach 60. nazwę „Teatr Trzynastu Rzędów” i z powodu braku dofinansowania państwowego, Wydziału Kultury miasta Opola, przeniósł się z powodu dofinansowania przez miasto Wrocław do Wrocławia i cały czas, jak ten Teatr istniał, i żył Grotowski, dofinansowywany był przez państwo i przez miasto. Nawet Grotowski zapisał w testamencie, że chciałby, żeby jego prochy zostały skremowane i rozsypane, i żeby zostało to pokryte z jego pieniędzy. Niestety, i tak się nawet nie stało. Włosi – mieszkał w Pontederze – nie pozwolili na to i został pochowany na koszt państwa włoskiego za zasługi, jakie wniósł w XX wieku w rozwój teatru świata. Dziękuję.

Radny Bogdan Aniszczyk: Ja króciutko tutaj, trochę w duchu tego, co mówił pan przewodniczący. Nie ma nic pewnego, ale ja w tym widzę szansę właśnie, a nie smutek, bo tak odczytałem, że pan przewodniczący się tym zmartwił, ja – wprost przeciwnie.

Twierdzę, że to, że nie jest nic pewnego i że my podejmujemy we Wrocławiu wyzwania, marzenia nawet realizujemy, to jest to, co pozwala mi tu siedzieć, mówić, uczestniczę w rzeczach wielkich i tego bym wszystkim życzył.

Druga rzecz, która też trochę niepokoi – to jest tak, my dzisiaj chyba nie decydujemy o żadnych 90 mln PLN, bo gdyby tak było, to pan skarbnik musiałby tu wystąpić, prognozę finansową zmienić itd. Przepraszam to jeszcze nie jest ten etap.

Trzecia rzecz, którą chciałem powiedzieć, to że bardzo mi się podobało to, co pan Damian [radny D. Mrozek] tutaj zaprezentował, bo on podniósł poprzeczkę, on naprawdę teraz podniósł poprzeczkę i organizatorzy, i pomysłodawcy, i realizatorzy potencjalni,  muszą się z tym zmierzyć. To znaczy, że jest ktoś, kto będzie to fachowo jednak oglądał, ja to traktuję jako pewne wyzwanie dla nas, dla poczuwam się jednak tutaj do solidarności z panem prezydentem i jego służbami, że ten pomysł, on mi się strasznie podoba, bo wszystkie nietypowe rzeczy to dla mnie jest fascynująca sprawa, te ustalone i pewne, to mnie już nie rajcują – przepraszam – to mnie już naprawdę nie rajcują. Mnie ciekawią te rzeczy, które są rzeczywiście czymś nowym i tutaj takie zmierzenie się jednak z panem Damianem [radnym D. Mrozkiem], że my pokażemy, że może ten rachunek jest jednak trochę inny, bo ja widzę ewidentne braki w szacunku tego, co tutaj mamy zrobić, nawet używając tylko tych argumentów, które już wcześniej pan Michał [dyrektor Departamentu Spraw Społecznych M. Janicki] powiedział, nie jesteśmy jedynymi itd. itd. itd.

Tak że ja podchodzę optymistycznie do tego i traktuję to wszystko jako pewne wyzwanie. O czym musimy wiedzieć, aplikując i o czym musimy wiedzieć, realizując potem to zadanie i to pan Michał [dyrektor Departamentu Spraw Społecznych M. Janicki] na pewno ma w głowie i będzie to realizował.

Radny Jerzy Skoczylas: Chciałem powiedzieć, że, Proszę Państwa, po pierwsze zawsze byłem, jestem i będę zwolennikiem promowania miasta przez imprezy i wydarzenia, a nie przez koszulki, krasnale i breloczki, bo taka forma jest o wiele lepsza, a po drugie chciałem zwrócić tylko uwagę na taką pewną metamorfozę, jaka zaszła w pani Wandzie Ziembickiej-Has, która godzinę temu użalała się nad usmarkanym dzieckiem, które przechodzi koło monopolowego, gdzie tatuś kupuje wódkę, a w tej chwili 90 mln PLN chce wydać lekką ręką na przeciąganie liny. Dziękuję.

Radny Krzysztof Kilarski: Dziękuję bardzo. Pani Przewodnicząca, Szanowny Panie Prezydencie! Ja w pierwszych słowach swojego wystąpienia nawiążę do tego, co powiedział pan Bogdan Aniszczyk, mój kolega klubowy, bo przysłuchując się tej dyskusji, miałem wrażenie, że my już jesteśmy organizatorem tej imprezy. W zasadzie decyzja tutaj już zapadła, za chwilę wyjdzie tutaj pan Marcin Urban i powie, że 90 mln PLN musimy przegłosować i koniec.

Przepraszam, Szanowni Państwo, my aplikujemy. Przyjadą ludzie, którzy będą nas oceniać, czy my wychodzimy już z socjalizmu, czy dalej jesteśmy w epoce socjalizmu, czy to, co mamy przez te 20 lat wolnej Polski, nadaje się do pokazania światu, czy nie, oni to ocenią. A myśmy już ocenili pozytywnie czy negatywnie – większość głosów jest negatywnych. I właśnie promowanie miasta przez takie imprezy to jest dla nas sukces.

Wracając do dyscyplin sportowych – czy ktoś ma w Europie czy na świecie wątpliwości co do takiej dyscypliny jak ringo, wynalezione przez Polaka? Fantastyczna zabawa. Można by te dyscyplinę tutaj, Panie Dyrektorze, dołączyć jako z jedną z dyscyplin, której ja tutaj nie widziałem, a którą się wspaniale Europa i świat bawi.

A teraz, Szanowni Państwo, krótko na temat programów oświatowych i wiary w programy oświatowe. Jak ja chodziłem do szkoły, godzin WF było 2, później zrobiono 3, później 4, teraz jest 5. Skutek jest wręcz odwrotny. Dzieci nie chcą ćwiczyć – dlaczego? Taka moda – jest komputer. Czy tego programu nie należałoby zweryfikować, a może więcej ciekawych dyscyplin, może nowych dyscyplin, a nie tylko koszykówka, siatkówka, piłka nożna.

To jest impreza, która ma promować coś nowego: tym żyje świat, tym się bawi świat. A może my się spróbujmy troszeczkę pobawić tym życiem, a nie tylko brudnymi salami gimnastycznymi, nieczynnymi basenami, ale to przyjadą ocenić ludzie ze świata i z Europy, i oni w styczniu powiedzą: „Wrocławiu – jeszcze długo, długo nie”. Zainwestuj, zgłoś się za 3, 4 czy 5 lat.

A co dla mnie jest najciekawsze, że do tych takich imprez podobno kosztownych aspiruje tyle miast na świecie. To jest dla mnie zawsze ciekawe, że my jesteśmy przeciwni, a jak jest sukces, to jesteśmy. Ale jak mówi polskie przysłowie: „Niestety, klęska jest sierotą, a sukces ma wielu ojców”. I teraz, jeżeli jakaś impreza jest sukcesem, to praktycznie rzecz biorąc, wszyscy chcą się do tego sukcesu doczepić, dotknąć, zrobić sobie zdjęcie, bo to jest sukces. Do klęski nikt się nie przyznaje, ale ja wierzę, że tą decyzją dzisiejszą, podjęciem tej aplikacji zostaniemy ocenieni tak, jak w Europie wyglądamy, albo dobrze, albo źle i w styczniu 2012 roku ktoś nam powie, jeszcze nie teraz, jeszcze nie teraz, poczekajcie. Dziękuję.

Radna Renata Granowska: Tak. Tak, wiem, że mam jedną minutę. Krzysztofie [do radnego K. Kilarskiego], trochę mnie zmartwiłeś tym swoim mówieniem, a niech inni zdecydują, ja Ci przypominam, my jesteśmy radni Wrocławia i wrocławian, i podejmujemy decyzję. My tutaj mamy dbać o to, żeby wszędzie było dobrze. A to, że mówisz, że tutaj jest negatywnie, czy jest źle, to jest nieprawda i poszanuj to, że inni radni pytają o szczegóły tej imprezy, o koszty tej imprezy, o styl, o organizację i o całą resztę.

To nie jest tak, że ma tu przyjść Marcin Urban Skarbnik Miasta i od razu coś robić. Przecież jeżeli chcemy zaaplikować o to, a podejrzewam, że tutaj większość nie chce – na razie widzę bardzo dobrą merytoryczną dyskusję. Jedni chcą, jedni nie, więc prosimy o wyjaśnienie. Aplikowanie to też jest pewne zobowiązanie, chociażby wobec przyszłej wygranej w tych eliminacjach miast, a tak naprawdę ja jeszcze... bo dużo padło kwestii finansowych, dlatego ad vocem.

Panie Dyrektorze, ja bym chciała jeszcze jedno pytanie zadać, à propos tu wypowiedzi. Kto zarobi na tym? Ja wiem, że będzie jakiś komitet organizacyjny – kto wejdzie w skład tego organizacyjnego komitetu, może jakaś spółka, kto to będzie? Bardzo bym chciała wiedzieć, kto na tym zarobi, czy naprawdę zarobi na tym Miasto?

O socjalizmie nie umiem Ci, Krzysztof [do radnego K. Kilarskiego], nic powiedzieć, bo byłam wtedy małym dzieckiem.

Radny Damian Mrozek: Ad vocem tego, co powiedział kolega Kilarski – z tego, co nam było wiadomo na posiedzeniu klubowym (bo kolega powiedział, że dużo kandydatów chce organizować tę imprezę), na razie nie zgłosił się nikt. Jeszcze nikt nie złożył aplikacji, więc ciężko mówić teraz, ilu jest tych kandydatów. Natomiast zdanie, które powiedział kolega Kilarski, że jest za imprezą, która ma promować coś ciekawego, no budżet imprezy tajwańskiej był 72 mln USD, czyli 0,25 mld PLN, więc powinno być dokładne zdanie, ja proponuję takie: jestem za tym, żeby promować coś ciekawego za 0,25 mld PLN. Dziękuję.

Radny Rafał Czepil: Ja chciałem się odnieść do tych wszystkich osób, które podkreślają i mówią, że dzisiaj jeszcze nie uchwalamy, czy to będzie 90 mln PLN, żeby taka pozycja pojawiła się w budżecie. Natomiast warto pamiętać, w momencie kiedy zaczynamy starać się, aplikować o jakąkolwiek imprezę, musimy liczyć się z jej kosztami, bo głupio by było potem w następstwie potencjalnych wydatków wycofać swoją kandydaturę. Nie wiem, czy to nie byłaby antypromocja, dlatego jeżeli takie kwoty pojawiają się, że imprezy tego typu kosztowały, czy to 30 mln USD, czy jeszcze więcej, jak tu wspomniał kolega, no to musimy o tym pamiętać, że aplikując, musimy liczyć się z takimi kosztami i gdzie w razie czego, jakich rzeczy nie zrobimy w mieście, na co moglibyśmy wydać rzeczywiście te pieniądze i musimy potem powiedzieć i rozliczyć się przed mieszkańcami naszego miasta rzeczywiście, że za takimi wydatkami byliśmy i dlaczego nie zrobiliśmy czegoś w razie czego innego. Dziękuję bardzo.

Radny Szymon Hotała: Mam takie pytanie: ile z tych dyscyplin jest w randze mistrzostw świata? To znaczy, bo to też jest dość istotne, czy jeżeli ktoś wygra np. w sumo, czy w karate, czy w bilard, czy będzie mu przysługiwał tytuł mistrza World Games, czy mistrza świata, bo myślę że to podnosi rangę.

Radny Jerzy Michalak: Trener Wagner mawiał, że jeśli zawodnik nie chce być mistrzem świata, to nie będzie nawet mistrzem okręgu. Jeśli Wrocław chce być miastem europejskim, światowym, to musi się starać o rzeczy europejskie, światowe i to wszystkim wrocławianom wyjdzie na dobre. Głosować będę za, jak najbardziej. Dziękuję.

Radny Modest Aniszczyk: Chciałbym zauważyć, że z tego, co mi się wydaje, to koszt budowy stadionu to jest około 800 mln PLN, może 900 mln PLN, więc nawet jeśli weźmiemy pod uwagę 90 mln PLN, to to jest 1/10 budowy stadionu.

[Niesłyszalne głosy na sali]

Radny Modest Aniszczyk: Nie, nie mówimy o 30 mln…

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Mirosława Stachowiak-Różecka: Tak, wrocławska część to 90 mln PLN.

Radny Modest Aniszczyk: Tak, czyli 90 mln PLN w porównaniu do powiedzmy 900 mln PLN na stadion, pi razy oko, prawda, czyli to jest 1/10. Jeśli teraz porównać również – to, co pan radny Damian Mrozek tutaj był łaskaw powiedzieć – czyli że w Szczecinie wybudowano za 30 mln PLN ten basen, no to jest 3 razy więcej, natomiast wydaje mi się, że tutaj pan dyrektor będzie mówił, jak to jest rzeczywiście, jakie są szacunki, czyli wydatek odjąć przychód, powiedzmy, jaki mamy zysk lub stratę, natomiast to będzie strata taka jednorazowa, która chyba jednak, biorąc pod uwagę wzrost znaczenia Wrocławia, gdyby się okazało, że możemy zorganizować tę imprezę to będzie pokryta, no to to jest taki rząd wielkości. Samo zorganizowanie tego typu zawodów jednak dużo kosztuje.

[zmiana kasety]

[...] po to, że może wybrać jak bardzo możemy w to ingerować, żeby np. jakieś tam chińskie starożytne gierki odrzucać, tak, bardziej też dostosować do regionu, no i czy już jest taka selekcja wstępna przeprowadzona. Dziękuję.

Dyrektor Departamentu Spraw Społecznych Michał Janicki: Szanowni Państwo! Mówiłem najpierw krótko, teraz pozwolę sobie mówić trochę dłużej. Bo rzeczywiście widać, że trochę informacji dodatkowych jest niezbędnych.

Tak żeby to logicznie po kolei była pewna ciągłość to zacznę od początku, czy od bardzo kolorowej wypowiedzi pana radnego Mrozka. Bardzo dziękuję za frisbee, mój pięcioletni syn będzie zachwycony, trzyletnia córka też. A widzę, że Pan znakomite wzorce z Janusza Palikota bierze, bo to w tym stylu właśnie takie było wizerunkowo bardzo dobre. Dziennikarzy ożywiło w tym już dosyć późnym punkcie rady, gratuluję. Natomiast teraz trochę informacji.

Widzę, że praca domowa odrobiona była, Wikipedia uruchomiona, ale bardzo powierzchownie, dlatego że w Pana wypowiedzi obraził Pan no, podnad miliard ludzi może, którzy trenują te dyscypliny na świecie. Wymienię tylko kilka, o których Pan mówił. Nawet nie te, o których Pan mówił, nawet nie te, o których Pan nie mówił, przecież takie dyscypliny jak karate ćwiczy 3 razy tyle osób co ma Polska, ale np. wushu w Chinach codziennie uprawia kilkadziesiąt milionów Chińczyków i nie tylko w tym kraju.

Łodzie smocze – to jest dyscyplina może dla Polaków śmieszna, ale w Azji naprawdę, jak Pan tam pojedzie, to nie będzie Pan z tego żartował, bo można oberwać, jak kibice Lecha we Wrocławiu – nad czym ubolewam, oczywiście, bardzo mocno.

Natomiast najbardziej bolało mnie to, ponieważ ja spędziłem swego czasu rok w amerykańskiej szkole średniej i softball w Ameryce, w Stanach Zjednoczonych, w Kanadzie, uprawia kilkanaście milionów kobiet. Jest to dyscyplina, na którą przychodzi na mecze np. drużyn zawodowych, czy drużyn szczególnie uniwersyteckich po kilkadziesiąt tysięcy ludzi, tak że to jest ignorancja w tym momencie. Po prostu warto troszkę bardziej po sprawdzać, bo softball to jest bardzo popularna w Stanach dyscyplina i by się Pan troszkę ośmieszył, mówiąc w ten sposób w kraju, który ze sportu słynie i który regularnie zdobywa najwięcej medali na olimpiadzie.

Więc trochę złe przykłady w pierwszej części wypowiedzi, no, ale pójdźmy dalej. Najwięcej emocji wzbudziły koszty. Koszt całości World Games w Duisburgu to było 30 mln USD. Całość. Większe koszty rzeczywiście były na Tajwanie, ale tam – ja widziałem filmy z otwarcia, z zakończenia – tam wydano kilkanaście milionów tylko na te imprezy, to było toczka w toczkę to, co było na olimpiadzie w Chinach rok wcześniej i naprawdę nie musimy robić tego w takim stylu. Jak zrobimy to tak, jak zrobili to Niemcy, czyli dobrze i po gospodarsku, to wystarczy, i w tych kosztach to nie są wydatki z budżetu Miasta w całości. Akurat w Duiskurgu połowę kosztów publicznych wziął na siebie region i liczymy, że i tutaj uda nam się, ponieważ część dyscyplin też chcielibyśmy właśnie w regionie rozegrać.

Były pytania, gdzie można na przykład imprezy wodne – są akweny w pobliżu Wrocławia, które, tak też się robi na olimpiadzie, mamy tutaj olimpijczyków i wiedzą, że niektóre dyscypliny się odbywają nawet kilkadziesiąt kilometrów od miasta, w którym de facto olimpiada się odbywa.

Jeszcze o kosztach. Powiedział Pan [do radnego D. Mrozka] o biletach – prawda, rachunek pewnie jest prawdziwy, jeżeli chodzi o liczbę biletów razy cenę, z tym, że bilety na każdej tego typu [imprezie...] z biletów (łącznie z EURO) to jest naprawdę poniżej 5% wpływów. Największe wpływy są w kolejności od sponsorów i od telewizji, i w przypadku tej imprezy jest odwrotnie, największe z telewizji, dlatego że jest bardzo wiele dyscyplin, które w krajach, nie w Polsce, w wielu krajach są tak popularne, a uczestniczą w nich... Jak Adam Małysz skacze w na skoczni w Czechach, to może go nie ogląda za dużo ludzi, ale Polaków ogląda bardzo, bardzo dużo. To jest taki prosty przykład, jak nasz sportowiec jedzie, oglądalność Formuły 1 wzrosła kilkudziesięciokrotnie.

Ja ostatnio rozmawiałem z szefem redakcji sportowej telewizji Polsat. Jakie oni mieli tąpnięcie oglądalności po kontuzji Kubicy, po wypadku – to jest naprawdę ciężko, naprawdę trzeba głębokiej analizy dokonać, żeby się wypowiadać na temat popularności tych dyscyplin w poszczególnych krajach i ile telewizje są w stanie zapłacić za licencję. To są naprawdę bardzo duże pieniądze.

Podobnie jest ze sponsoringiem. Jeżeli w Chinach bogacących się, lub w Stanach Zjednoczonych, taki softball np. jest sportem narodowym, to proszę sobie wyobrazić, czy Coca-Cola, Nike, czy inne firmy, które wydają miliardy dolarów na sponsoring, nie przyjadą na imprezę, na której najlepsi sportowcy tej dyscypliny grają o medal rangi olimpijskiej. Mówił nam to wielokrotny mistrz świata w sumo, pochodzący z Polski Robert Paczków, który również uczestniczył w World Games i zdobył tam, zdaje się, brązowy medal. Dla niego ten medal – pomimo wielu mistrzostw świata, z których ma złote medale – jest ważniejszy niż tamte złote.

To rzeczywiście są najważniejsi sportowcy i śmiał się Pan, że tylko 6 drużyn wzięło udział, dlatego że to jest najwyższa ranga. W olimpiadzie też nie bierze udziału 100 drużyn, tylko zdaje się 16 i to jest powód, po prostu bierze się najlepszych sportowców, a nie wszystkich, którzy tę dyscyplinę uprawiają. Bo jakby Pan [do radnego D. Mrozka] chciał ściągnąć tu wszystkich, którzy wushu uprawiają lub karate, to mogłoby nie starczyć miejsc w hotelach.

O kosztach może na razie tyle.

Taki przykład podam: Polska telewizja za Eurobasket – za jedną imprezę koszykarką, gdzie koszykówka jakoś nie jest zbyt popularna w naszym kraju, rzeczywiście spadła bardzo mocno, nawet poza piłkę ręczną, to się nigdy wcześniej nie zdarzyło – Polska telewizja zapłaciła 8 mln PLN za prawo do transmisji, i w tym mistrzostw. Mało, dużo? Ale wydaje mi się, że Amerykanie za prawo do transmisji softballu zapłacili dużo więcej. To jest więc pytanie i kwestia negocjacji.

Oczywiście możemy takich pieniędzy nie zebrać, ale jestem pewien, że będziemy próbowali, a tendencja, która jest, a pokazywali nam te dane właśnie organizatorzy World Games, jest taka, że część tych sportów staje się coraz bardziej telewizyjna, np. kręgle, również w Stanach Zjednoczonych jest to bardzo telewizyjna, czy bilard – to nawet u nas w Europie, jak ktoś ogląda Eurosport może zobaczyć, to są imprezy, które przyciągają wielu widzów i stąd się biorą pieniądze sponsorskie, stąd się biorą pieniądze z transmisji i, odpowiadając na inne pytanie, większość tych wpływów to są pieniądze Miasta. W przypadku organizacji EURO czy olimpiady są to wpływy Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, UEFA, FIFA.

W naszym przypadku większość tych pieniędzy – większość, bo część pieniędzy zostaje rzeczywiście w World Games, która musi funkcjonować, ma swoich członków i jako organizacja nie można powiedzieć, że zarabia na tej imprezie, ale musi funkcjonować i potrzebuje pieniędzy – ale większość pieniędzy zostaje u nas, my jesteśmy organizatorem, to wpływa do Wrocławia.

Jeżeli uda się uzyskać poparcie regionu, poparcie krajowe rządu, to ja jestem przekonany, że z tym się będą wiązały fundusze, czyli nie podejmujemy decyzji w tej chwili w ogóle, ale jeżeli byśmy się zdecydowali na organizację igrzysk i otrzymali prawo do organizacji to dla budżetu Miasta, ja myślę, że to nie będzie większa kwota niż połowa tych 15 mln USD przy możliwości zebrania pieniędzy też z rynku, właśnie z praw telewizyjnych i reklam, biletów etc., etc., etc.

O warunkach promocyjnych nie będę mówił, bo to jest oczywiste i można wierzyć, można nie wierzyć, też dużo Pan [do radnego D. Mrozka] porównywał, pokazał Pan, jak wyglądają wrocławskie szkoły – to najbardziej bolało, bo nie powinny tak wyglądać. Ja się zgadzam, od lat Państwo, my, pracujemy nad tym, żeby infrastruktura wszelka we Wrocławiu była jak najlepsza. Taki prosty przykład: przez 8 lat udało nam się wyremontować prawie 100 boisk, gdybyśmy pokazali teraz prezentację, jak wyglądały przed, jak wyglądają teraz – dużo się udało zrobić. W tym czasie też większość wrocławskich sal gimnastycznych, czy w ogóle szkół, zmieniło swój wygląd, ale przy okazji też organizowaliśmy różne imprezy kulturalne, sportowe.

Tu chodzi o pewną równowagę, oczywiście można 60 mln PLN włożyć w basen, ale gwarantuję Panu, że na tym basenie przez 5 lat pojawi się mniej ludzi, niż obejrzy relację z jednej tylko dyscypliny w World Games i dowie się o Wrocławiu. Dowie się, że jest takie miasto w Europie i być może z tego będziemy mieli jakieś korzyści. Nie mówię o liczbie uczestników, bo tutaj w przypadku wielu sportów rzeczywiście są to liczby duże.

Mówił Pan [do radnego D. Mrozka] o liczbie uczestników w frisbee – ja znam takie dyscypliny jak Helvetic games, gdzie stadion jest jeszcze większy od irlandzkiego narodowego stadionu piłkarskiego i jest zapełniony regularnie U nas nikt o tym nie słyszał, tak naprawdę. Jak Pana zapytam o podstawową zasadę futbolu amerykańskiego, też Pan nie powie. Ale jednocześnie wie Pan, że imprezę Super Bowl wszystkie telewizje pokazują – ile tam jest ludzi, pieniędzy i że to jest największa impreza sportowa jednorazowa na świecie. To, że coś nie jest u nas znane, nie znaczy, że na świecie jest tak samo.

Ale wracając do tej infrastruktury – w 2004 roku, jak zaczęliśmy starania o EURO, to i z tymi boiskami dla dzieci było słabo, teraz jest dużo lepiej, nie mówię o Śląsku Wrocław, w który wspólnie postanowiliśmy zainwestować i rocznie znaczące pieniądze wydajemy. Udało się najpierw w zupełnie innym stylu gry niż wtedy przejść i awansować do ekstraklasy, a udało się też infrastrukturalnie zmienić, bo sam stadion na ul. Oporowskiej wygląda inaczej.

Nowy stadion to już będzie zupełnie XXI wiek – gdyby ta decyzja nie była podjęta, wtedy się ludzie śmiali z nas, w ten sam sposób. Kiedy w 2004 roku składaliśmy pierwszą aplikację, wewnętrzną jeszcze (bo wtedy była Rosja i inne kraje), koledzy z Krakowa układali listę i na tej liście nie było Wrocławia, dlatego że we Wrocławiu była trzecioligowa piłka i nie było tak naprawdę wielkiej tradycji, jeżeli chodzi o piłkę nożną – było to od kilku, kilkunastu lat. Myślę, że ten cel się opłacił i Kraków zazdrości nam teraz tego, że to EURO dostaliśmy. Nie jest to tanie, nie kosztuje mało pieniędzy, z pieniędzy podatników, ale każdy by chciał to mieć i wydaje mi się, że było warto i mam nadzieję, że za rok też to będziemy mogli powiedzieć.

Tak więc, podsumowując tę część wypowiedzi, chciałbym powiedzieć, że to powinno iść równolegle – inwestycje w infrastrukturę, oczywiście, dzieci, sport młodzieżowy, może wybieraliśmy, Śląsk Wrocław zawodowy czy więcej młodzieży trenującej, więcej boisk. Musi być równowaga, bo ludzie potrzebują czasami igrzysk, czasami chleba, czasami potrzebują pójść na zawodową piłkę z dzieckiem, czasami chcą, żeby dziecko zagrało w piłkę i jestem przekonany, że tę salę gimnastyczną w najbliższym roku zrobimy.

Dalej odpowiadając na pytania – kręgle, jak w Chinach, nawet organizowano niektóre zawody pływackie, buduje się specjalnie baseny nawet 50-metrowe tymczasowe, to są takie konstrukcje, nie sprawdzaliśmy jeszcze (to się w tej chwili odbywa), musimy w maju przedstawić, na koniec maja propozycję, gdzie każdy sport będzie miał swoje miejsce. Jeżeli nie znajdziemy, któraś z niewielu w sumie kręgielni we Wrocławiu nie spełni tych wymogów, możliwe jest postawienie w wielu miejscach we Wrocławiu tymczasowej kręgielni w budynku jednej z hal np. Orbita, czy na lodowisku nieużywanym już latem. I takie rzeczy się robi. Akurat kręgielnie nie są takie drogie, bo ten sprzęt jest przenośny i trzeba tylko położyć parkiet na tory.

Gwarancje rządowe – w tej chwili rozmawiamy o wyłącznej intencji. Jeżeli byśmy chcieli najpierw mieć gwarancję rządową, zanim sami się zdecydujemy, czy w ogóle chcemy, to rząd by nas zapytał: „Państwo poważni jesteście? Nie wiecie sami, czy chcecie, a już chcecie gwarancję rządu”. Kolejność powinna być jednak taka, że – wydaje nam się – najpierw sami się decydujemy, czy chcemy i dlatego też odpowiadając na inne pytania, stawiamy to na sesji Rady Miejskiej, nie musimy, rzeczywiście jest to decyzja prezydenta, ale mając świadomość, że za chwilę, jeżeli mielibyśmy poważnie do tego podejść, będą to decyzje budżetowe, duże wydatki, to chcielibyśmy i z Państwa poparciem, bo bez poparcia Rady Miejskiej organizowanie, staranie się o tak dużą imprezę nie ma kompletnie sensu.

Przy EXPO również była taka uchwała intencyjna i dopiero z tą uchwałą mogliśmy się starać o poparcie wyżej. Wykorzystanie historycznych miejsc

Pan radny Cybulski pytał – to jest coś, o czym wspomniałem wcześniej – World Games zależy na tym, żeby wykorzystywać istniejące obiekty, w szczególności właśnie zagospodarowanie ciekawych miejsc i przywracanie ich społeczeństwu. Oni pokazywali takie przykłady właśnie zabytkowych nieruchomości, które przekształcano np. w tor łuczniczy i potem już to zostawał tor łuczniczy i jakby w tym budżecie tak tego typu rzeczy też się mieściły, czyli nie mówimy tylko o tymczasowości, o wydatkach na pobyt tych zawodników, trenerów, sędziów, mówimy też o pewnych rzeczach, które zostaną i to są inwestycje, może nie większość tego budżetu, ale część zostanie.

Pani radna Granowska zapytała, kto zarobi – już odpowiedziałem. Wpływy są nasze, nie wiem, czy zarobimy, w sensie gotówkowym. Miasto powołuje komitet organizacyjny, czyli to są wpływy Miasta, konta będą nasze. My musimy część pieniędzy oddać organizacji World Games, ale większość zostaje u nas.

O randze już mówiłem. Selekcja dyscyplin odbywa się w ten sposób, że my teraz w aplikacji proponujemy, czyli gdzieś w okolicach połowy maja byśmy Państwu przedstawili nasze propozycje, m.in. właśnie mamy prawo zaproponowania kilku, 4–5, dyscyplin specjalnie dla nas i wtedy są kasowane dyscypliny, np. bierki rzymskie, tak, wspominane, mogą się nie odbyć na naszym World Games, ale w zamian się odbędzie speedway, który przypominam we Wrocławiu jest dość popularny i myślę, że akurat z frekwencją na te zawody byśmy nie mieli problemu i bilety byłyby droższe niż 4,50 USD. Jestem przekonany, bo w tej chwili są droższe na Spartę.

Podsumowując może, chciałem powiedzieć o dwóch rzeczach. Tak jak z EURO czy z EXPO był wielki pomysł, jak mówią w marketingu big idea. Oczywiście jest trudna konkurencja, bo, zapewniam Państwa, że nie zgłosiły się, ale zgłoszenie będzie w maju, naprawdę zainteresowane są takie miasta jak: Kapsztad, Budapeszt czy Moskwa. Ja nie sądzę, żeby takie miasta decydowały się na start w takich zawodach i starały o organizację, gdyby ta impreza nie miała sensu. To tylko udowadnia, może my nie jesteśmy mądrzy, ale niektórzy są mądrzejsi i jak jest ich dużo i wszyscy chcą tzn., że coś w tym jest.

Jest wielki pomysł, do roku 2017 mamy sporo czasu, w tej chwili tak naprawdę startujemy w wyścigu. Nie wiemy, czy on się uda i dzisiaj chcemy tylko Państwa prosić o poparcie chęci starania się o dużą rzecz, która się może tutaj odbyć, bo naprawdę wierzymy, że to jest duża rzecz, to nie są zabawy dla dzieci w piasku, są tam wielkie pieniądze, wielki sport i sportowcy, którzy są w swoich krajach często postaciami jak Adam Małysz w naszym kraju (i prezydent Komorowski pojedzie do Adama Małysza za kilka dni na zakończenie kariery). Są to sportowcy, którzy są przyjmowani przez głowy państw, prezydentów i najważniejszych, najbogatszych ludzi na świecie.

Druga rzecz, którą chciałem powiedzieć, taką mniejszą, bo miłą, wczoraj dostaliśmy od UEFA taki list, we wtorek odbyła się na stadionie jeszcze budowanym impreza dla tych, którzy chcieliby kupić lożę na stadionie. W Polsce jeszcze do niedawna (bo już pierwsze loże są sprzedane w Warszawie na Legii) to był nowy produkt, nikt nie wiedział, jak to będzie funkcjonowało, podobnie na Ukrainie. Na naszych nowych stadionach ta sprzedaż się zaczęła najpierw w Doniecku, później w Charkowie – UEFA tam wszędzie uczestniczy, wspiera, sprzedaje też pakiety na EURO. Otrzymaliśmy miłą informację, że to, co zobaczyli we Wrocławiu, zaangażowanie mieszkańców, firm, które zainwestowały, powiedziałbym, swoje pieniądze w produkt, o którym my im dużo opowiadamy, ale którego oni często nie znają, czyli zaufali Wrocławiowi, ich zaskoczyła w bardzo pozytywnym stylu. Powiedzieli, że z 5 stadionów, na których to się odbywało do tej pory, jesteśmy najlepsi i myśleli, że nikt nie może być lepszy niż Donieck, bo w Doniecku wybudowano w tej chwili najbardziej popularny, najpiękniejszy stadion w tym momencie na świecie, w Europie, są tam wielkie pieniądze pochodzące z surowców i tam się sprzedało bardo dużo, ale u nas się sprzedało więcej. Tym miłym akcentem, chwaląc się troszkę, chciałem podziękować i prosić o przyjęcie uchwały.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 113/11.

Wyniki głosowania: za – 21, przeciw – 10, wstrzymało się – 4

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/100/11  Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie podjęcia przez Miasto Wrocław starań o przyznanie organizacji Światowych Igrzysk Sportów Nieolimpijskich World Games 2017 została przyjęta i stanowi załącznik nr 11 do niniejszego protokołu.

10. WIELOLETNIEGO PROGRAMU WSPÓŁPRACY MIASTA WROCŁAWIA Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI W LATACH 2011–2012 – DRUK NR 115/11

Zastępca Dyrektora Departamentu Spraw Społecznych Dominik Golema: Pani Przewodnicząca, Panie Prezydencie, Wysoka Rado! Wieloletni program współpracy miasta Wrocławia z organizacjami pozarządowymi to de facto bez mała dwuletni program, to projekt uchwały, który, tak jak Państwo tu uchwaliliście kilka miesięcy temu, został poddany głębokim i szczegółowym konsultacjom społecznym (drogą elektroniczną, tradycyjną oraz podczas dwóch dużych spotkań z organizacjami pozarządowymi) jest przyjęciem, niejako konsekwencją zdarzeń, które miały miejsce kilka tygodni temu, czyli rozstrzygnięcia nadzorczego wojewody unieważniającego nasz roczny program.

W tym momencie, aby móc dalej w sposób dynamiczny i niezakłócony współpracować z organizacjami [pozarządowymi] przedkładamy Państwu z prośbą o uchwalenie program wieloletni. W swojej konstrukcji bardzo jest zbliżony do programu jednorocznego, do programu aktualnego, chociaż chwilowo nieczynnego, nie zawiera kwoty przeznaczonej na jego realizację, szczegółowe nazwy programów czy projektów użyte w programie jednorocznym są tutaj pominięte, ponieważ mają charakter bardziej ogólny.

W drodze konsultacji zostało zgłoszonych sporo uwag czy spostrzeżeń do programu, które zawarte są wszystkie w dosyć obszernej jednak autopoprawce do projektu, są to uzupełnienia poszczególnych zapisów o dodatkowe treści, wśród których jest np. wspomaganie działań związanych z wyborem Wrocławia jako miejsca nauki, również mowa jest o wzroście czytelnictwa, ochronie środowiska przyrodniczego, wspieranie ruchu rowerowego, czyli te wszystkie troski, które leżą na sercu mieszkańcom, organizacjom [pozarządowym] i nam tutaj również.

Jedna drobna jeszcze redakcyjna zmiana to zmiana dat obowiązywania programu z 19 marca jako daty początkowej na 18 – chcielibyśmy żeby przy Państwa pozytywnym głosowaniu mógł od jutra zacząć funkcjonować. Bardzo prosimy o przyjęcie projektu uchwały.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa bez uwag
  2. Komisja Rodziny, Zdrowia i Spraw Socjalnych – Jan Chmielewski: Komisja rozmawiała na ten temat i tutaj chcieliśmy tylko powiedzieć, że prasa niesłusznie winiła radnych w tej sprawie, że nie przygotowała tego programu, możliwie właśnie w pierwszym terminie, czyli w dniu uchwalenia budżetu.

Jednocześnie w grudniu akurat zatwierdziliśmy ten program, niestety, 4 listopada, kiedy mieliśmy ostatnie spotkanie listopada nie było jeszcze budżetu, bo nie musiało być i w związku z tym, nie można było tutaj wpisać tych odpowiednich liczb i stąd jak gdyby pewne uwagi odnośnie do Rady nie są akurat prawdziwe i merytoryczne.

Komisja oczywiście pozytywnie ten program tutaj opiniuje i przeznaczenie tych 62,5 mln PLN, ono już się de facto odbywa szczerze mówiąc.

Dyskusja:

Radny Czesław Palczak: Chciałem zgłosić, że Komisja Inicjatyw Gospodarczych zaopiniowała pozytywnie taki projekt.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 115/11.

Wyniki głosowania: za – 24, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/101/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie wieloletniego programu współpracy Miasta Wrocławia z organizacjami pozarządowymi w latach 2011–2012 została przyjęta i stanowi załącznik nr 12 do niniejszego protokołu.

20. UCHWALENIA WROCŁAWSKIEGO PROGRAMU DZIAŁAŃ NA RZECZ OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH POD NAZWĄ „BEZ BARIER” NA ROK 2011 – DRUK NR 102/11

Zastępca Dyrektora Departamentu Spraw Społecznych Dominik Golema: Wysoka Rado! Program działań na rzecz osób niepełnosprawnych to obowiązek ustawowy, który – przygotowując, a następnie przyjmując uchwałę i realizując ten program – wypełniamy.

Program, który teraz przedkładamy, różni się od poprzedniej edycji zasadniczo w dwóch szczegółach. Pierwsza rzecz: ma on charakter bardziej syntetyczny, zwarty, krótki, przejrzysty – jest to wynik postulatów zgłoszonych przez organizacje pozarządowe, które w przeważającej mierze są wykonawcami tych zadań, realizatorami.

Przypomnę tylko, że poprzedni program był to kilkudziesięciu stronicowy dokument zawierający szczegółową analizę i opis bardzo detaliczny podejmowanych czy proponowanych działań, teraz jest to w krótkiej zwartej formie, dotyczy on oczywiście tych samych obszarów problemowych, czyli rehabilitacji zawodowej, społecznej zdrowotnej osób niepełnosprawnych, poszanowania ich praw, a więc wszystkich sfer życia.

Ponadto bieżący program dotyczy roku 2011, a nie jak poprzednie trzech kolejnych lat. Jest to wynik również tej zmiany w jego strukturze i objętości. Chcielibyśmy przekonać się, czy rzeczywiście w oparciu o krótki syntetyczny dokument ta współpraca łatwiej się odbywa i jeżeli tak nastąpi, kolejną edycję przygotujemy podobnie na dłuższy okres, czyli na 3 lata, tak aby do końca kadencji ten program już mógł obowiązywać.

Oczywiście przy realizacji tego programu, tutaj w samej treści programu nie są zawarte koszty, są to tylko kierunki działań, w których realizujemy te wszystkie zadania w oparciu o różnorakie źródła finansowania.

Przypomnę tylko, gdyby chcieć wymienić wartości inwestycji przystosowanych na potrzeby osób niepełnosprawnych należałoby wszystkie nowo powstające w to wpisać, a zatem w takim dokumencie nie jest to zasadne, gdyż ma charakter takiego drogowskazu w działaniu. Był szczegółowo dyskutowany na posiedzeniach komisji, w związku z tym teraz pozwolę już poprosić o przyjęcie kolejnej uchwały.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa bez uwag
  2. Komisja Rodziny, Zdrowia i Spraw Socjalnych – Jan Chmielewski: W imieniu komisji chciałem powiedzieć, że opinia jest pozytywna, ale zwróciliśmy [uwagę] na ten aspekt, że te źródła są wielorakie i Miasto coraz więcej de facto dokłada, bo udział PFRON-u jest coraz mniejszy. Jest tutaj obietnica, że może w czerwcu coś jeszcze dołożą, ale nie jest to oczywiście pewna sprawa. Dziękuję.

Dyskusja:

Radny Czesław Palczak: Komisja Inicjatyw Gospodarczych pozytywnie zaopiniowała projekt.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 102/11.

Wyniki głosowania: za – 23, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/102/11  Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie uchwalenia Wrocławskiego Programu Działań na Rzecz Osób Niepełnosprawnych pod nazwą „Bez barier” na rok 2011 została przyjęta i stanowi załącznik nr 13 do niniejszego protokołu.

20. PRZEZNACZENIA NADWYŻEK ŚRODKÓW OBROTOWYCH WROCŁAWSKIEGO ZAKŁADU AKTYWNOŚCI ZAWODOWEJ Z SIEDZIBĄ WE WROCŁAWIU – DRUK NR 104A/11

21. NADANIA NOWEGO BRZMIENIA STATUTU WROCŁAWSKIEGO ZAKŁADU AKTYWNOŚCI ZAWODOWEJ Z SIEDZIBĄ WE WROCŁAWIU – DRUK NR 101A/11

Zastępca Dyrektora Departamentu Spraw Społecznych Dominik Golema: Jeżeli można, ponieważ dwie kolejne uchwały dotyczą Zakładu Aktywności Zawodowej, to pozwolę sobie je razem omówić.

Pierwsza dotyczy przeznaczenia nadwyżek środków obrotowych Wrocławskiego Zakładu Aktywności Zawodowej, w skrócie ZAZ-u. Zakład Aktywności Zawodowej bardzo dynamicznie się rozwija i oferta jego i obroty stale rosną, choć dotychczas nadwyżki obrotowe, o których mowa jest w projekcie uchwały nie wystąpiły. Chcielibyśmy, żeby w momencie, kiedy się pojawią, zostaną wypracowane, mogły pozostać w dyspozycji Zakładu Aktywności Zawodowej, tak aby nie był konieczny transfer tych środków do kasy miejskiej i potem ewentualnie wspieranie na jakieś kwestie rozwojowe.

Druga uchwała natomiast dotyczy nadania jednolitego brzmienia statutowi, ponieważ uchwała powołująca Zakład Aktywności Zawodowej i nadająca mu statut była dwukrotnie nowelizowana. Przypomnę tylko, że chodziło o rozszerzenie działalności, o zmiany nazewnicze.

Tym razem też mamy jedną zmianę. Zakład Aktywności Zawodowej z dniem 1 stycznia br. stał się samorządowym zakładem budżetowym, wcześniej był to tylko zakład budżetowy. Natury jego to nie zmienia, natomiast w nazwie ta zmiana nastąpiła.

Intencją jest uporządkowanie dokumentu, a za tym jednolity dokument i skąd propozycja przyjęcia drugiej uchwały. W toku prac Komisji Statutowej zwrócono uwagę na dwie kwestie  w jednej i w drugiej uchwale, więc oczywiście obydwie uwagi przyjmujemy. Dotyczą, tylko zaznaczę, zamiast przeznaczenia nadwyżki, Komisja Statutowa mówi, należy mówić o przeznaczaniu nadwyżek, więc liczba mnoga, wykreślenie jednego z paragrafów tej drugiej uchwały, co jest kwestią uporządkowania podstawy prawnej. Oczywiście wszystkie uwagi Komisji Statutowej przyjmujemy i prosimy o przyjęcie obydwu projektów uchwał.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa bez uwag
  2. Komisja Rodziny, Zdrowia i Spraw Socjalnych – pozytywna
  3. Komisja Budżetu i Finansów – pozytywna

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 104A/11.

Wyniki głosowania: za – 27, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/103/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie przeznaczania nadwyżek środków obrotowych Wrocławskiego Zakładu Aktywności Zawodowej z siedzibą we Wrocławiu została przyjęta i stanowi załącznik nr 14 do niniejszego protokołu.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 101A/11.

Wyniki głosowania: za – 27, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/104/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie nadania nowego brzmienia statutu Wrocławskiego Zakładu Aktywności Zawodowej z siedzibą we Wrocławiu została przyjęta i stanowi załącznik nr 15 do niniejszego protokołu.

Prowadząca zarządziła 15 min. przerwę.

Po przerwie

20. UTWORZENIA SZKOŁY PODSTAWOWEJ NR 16 WE WROCŁAWIU PRZY UL.WIETRZNEJ I NADANIA STATUTU – DRUK NR 107/11

21. UTWORZENIA PRZEDSZKOLA NR 16 WE WROCŁAWIU PRZY UL. WIETRZNEJ I NADANIA STATUTU – DRUK NR 106/11

22. UTWORZENIA ZESPOŁU SZKOLNO-PRZEDSZKOLNEGO NR 16 WE WROCŁAWIU PRZY UL. WIETRZNEJ I NADANIA STATUTU – DRUK NR 105/11

23. USTALENIA PLANU SIECI I OKREŚLENIA GRANIC OBWODÓW PUBLICZNYCH SZKÓŁ PODSTAWOWYCH I GIMNAZJÓW NA TERENIE WROCŁAWIA – DRUK NR 110/11

24. USTALENIA PLANU SIECI PUBLICZNYCH SZKÓŁ PONADGIMNAZJALNYCH NA TERENIE MIASTA – DRUK NR 109/11

25. USTALENIA SIECI PUBLICZNYCH PRZEDSZKOLI I ODDZIAŁÓW PRZEDSZKOLNYCH W SZKOŁACH PODSTAWOWYCH PROWADZONYCH PRZEZ GMINĘ WROCŁAW – DRUK NR 108/11

Dyrektor Wydziału Edukacji Iwona Bugajska: Pani Przewodnicząca, Panie Prezydencie, Wysoka Rado! Chciałam przedstawić Państwu pakiet uchwał oświatowych, które chcemy zaproponować, dotyczących utworzenia nowych placówek oraz zmiany sieci szkól i placówek oświatowych na terenie miasta Wrocławia.

Pierwszy dotyczy utworzenia Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 16. Powstaje nowa piękna inwestycja miejska, buduje się przy ul. Wietrznej Zespól Szkolno-Przedszkolny. Ten zespół szkolno-przedszkolny będzie oddany w dwóch etapach. W pierwszym etapie przedszkole i blok szkoły podstawowej klasy 1–3 i drugi etap, klasy starsze 4–6. W związku z tym proponujemy utworzenie przedszkola nr 16, szkoły podstawowej nr 16 oraz ze względów organizacyjnych połączenie tych dwóch placówek w jeden zespół szkół, Zespół Szkół nr 16.

Od 1 września pełną parą ruszy przedszkole na 6 oddziałów – 150 dzieci i szkoła podstawowa – 1 oddział tzw. zerówki i 3 oddziały klasy pierwszej.

I jednocześnie chciałabym tutaj wnieść autopoprawkę w wyniku prac Komisji Statutowej dotyczących zmian zapisu właśnie w tych uchwałach dotyczących utworzenia przedszkola, utworzenia szkoły podstawowej i zespołu szkolno-przedszkolnego. Konsekwencją m.in. tych zmian jest zmiana uchwał w sprawie sieci szkół i przedszkoli i placówek oświatowych prowadzonych przez Miasto. Szkoły nowe, czyli ta, o której mówiłam, również przedszkole nr 35 otrzymują nowy budynek, przy ul. Komuny Paryskiej, oczywiście dodatkowy, jako dodatkowe pomieszczenia dla dzieci.

Dwie szkoły w poprzednim roku zmieniły swoje nazwy, otrzymały imiona. Gimnazjum nr 3 im. Mistrzów Olimpijskich i Gimnazjum nr 39 im. Rochmistrza Witolda Pileckiego.

Zmianie uległy obwody szkół, największa zmiana oczywiście dotyczy szkół znajdujących się w pobliżu ul. Wietrznej – drobne korekty jeszcze adresowe – i w związku z tym istnieje konieczność podjęcia tych uchwał. Proszę Państwa o przyjęcie omówionych uchwał.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Dziękuję bardzo. Czyli, dla pewności, Pani Dyrektor, omówiliśmy 3 uchwały dotyczące utworzenia zespołu szkolno-przedszkolnego oraz trzy dotyczące sieci. Bardzo proszę o opinię dotyczącą wszystkich sześciu Uchwał.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna do 6 projektów uchwał
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna do 6 projektów uchwał
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna do 6 projektów uchwał

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa – przewodniczący Łukasz Wyszkowski: Pani Dyrektor przedstawiła uwagi, które Komisja Statutowa wniosła, rozumiem, że poprawki zostały przyjęte. Innych uwag nie było.
  2. Komisja Edukacji i Młodzieży – pozytywna do 6 projektów
  3. Komisja Rodziny, Zdrowia i Spraw Socjalnych – opinia przedstawiona na piśmie
  4. Komisja ds. Osiedli – pozytywna do 6 projektów

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 107/11.

Wyniki głosowania: za – 30, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/105/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie utworzenia Szkoły Podstawowej nr 16 we Wrocławiu przy ul. Wietrznej i nadania statutuzostała przyjęta i stanowi załącznik nr 16 do niniejszego protokołu.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 106/11.

Wyniki głosowania: za – 31, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/106/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie utworzenia Przedszkola nr 16 we Wrocławiu przy ul. Wietrznej i nadania statutu została przyjęta i stanowi załącznik nr 17 do niniejszego protokołu.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 105/11.

Wyniki głosowania: za – 31, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/107/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie utworzenia Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 16 we Wrocławiu przy ul. Wietrznej i nadania statutu została przyjęta i stanowi załącznik nr 18 do niniejszego protokołu.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 110/11.

Wyniki głosowania: za – 30, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/108/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie ustalenia planu sieci i określenia granic obwodów publicznych szkół podstawowych i gimnazjów na terenie Wrocławiazostała przyjęta i stanowi załącznik nr 19 do niniejszego protokołu.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 109/11.

Wyniki głosowania: za – 31, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/109/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie ustalenia planu sieci publicznych szkół ponadgimnazjalnych na terenie Miasta została przyjęta I stanowi załącznik nr 20 do niniejszego protokołu.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 108/11.

Wyniki głosowania: za – 29, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/110/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie ustalenia sieci publicznych przedszkoli i oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych prowadzonych przez gminę Wrocław została przyjęta i stanowi załącznik nr 21 do niniejszego protokołu.

20. PRZEKSZTAŁCENIA RODZINNEGO DOMU DZIECKA NR 6 Z SIEDZIBĄ WE WROCŁAWIU W FILIĘ O CHARAKTERZE RODZINNYM WIELOFUNKCYJNEJ PLACÓWKI OPIEKUŃCZO-WYCHOWAWCZEJ WCHODZĄCEJ W SKŁAD WROCŁAWSKIEGO CENTRUM, WYCHOWANIA I ADOPCJI – DRUK NR 111/11

Zastępca Dyrektora Departamentu Spraw Społecznych Dominik Golema: Pani Przewodnicząca, Panie Prezydencie, Wysoka Rado! Pozwolę sobie nie czytać jeszcze raz tytułu, bo [jest] długi i obszerny i zostałem już tutaj wyręczony.

Rodzinny dom dziecka nr 6 przy ul. Kamieńskiego prowadzony przez ileś lat przez małżeństwo, które postanowiło nie przedłużać dalej umowy, czyli de facto już ten rodzinny dom dziecka w takiej postaci, w takiej formie nie funkcjonuje już dzisiaj, a zatem to przekształcenie jest usankcjonowaniem formalnie tego, co zaczęło funkcjonować, czyli działa on w tym momencie jako wielofunkcyjna placówka w ramach Wrocławskiego Centrum Opieki, Wychowania i Adopcji.

Przekształcenie rodzinnego domu dziecka, poprzez jego wykreślenie z rejestru, na co wojewoda swoim pismem wyraził zgodę, i włączenie go w tę strukturę, pozwoli przede wszystkim na dalsze funkcjonowanie kameralnej placówki, bo to niewielki lokal, a zatem ten charakter kameralny pozostaje zachowany.

Przede wszystkim wykonywanie oczekujących w kolejce orzeczeń sądu o umieszczeniu w placówkach, a zatem jest to też koniecznie z tego punktu widzenia, oczywiście podczas prac Komisji Statutowej zwrócono uwagę na konieczność korekty w tytule tejże uchwały. My przyjmujemy w całości tę uwagę Komisji Statutowej, uzupełniając jednak jeszcze o słowo opieki, ponieważ jest użyta nazwa Wrocławskiego Centrum Wychowania i Adopcji pełna nazwa jest Opieki, Wychowania i Adopcji, a zatem również z uzupełnieniem o ten wyraz. I prosimy o przyjęcie uchwały.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa bez uwag
  2. Komisja Rodziny, Zdrowia i Spraw Socjalnych – pozytywna
  3. Komisja Edukacji i Młodzieży – pozytywna
  4. Komisja Budżetu i Finansów– pozytywna
  5. Komisja ds. Osiedli – bez opinii

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 111/11.

Wyniki głosowania: za – 31, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/111/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie likwidacji Rodzinnego Domu Dziecka Nr 6 z siedzibą we Wrocławiu w celu przekształcenia w filię o charakterze rodzinnym Wielofunkcyjnej Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej wchodzącej w skład Wrocławskiego Centrum Opieki, Wychowania i Adopcji została przyjęta i stanowi załącznik nr 22 do niniejszego protokołu.

21. WYDANIA OPINII O LOKALIZACJI KASYNA GRY NA TERENIE WROCŁAWIA – DRUK NR 99/11

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Szanowni Państwo, pismem z dnia 16 lutego 2011 roku Fortuna Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie zwróciła się o zaopiniowanie lokalizacji kasyna gry przy ul. Ofiar Oświęcimskich 36 we Wrocławiu. Zgodnie ze stosownymi przepisami prawa o grach hazardowych, uprawnienia Rady Miejskiej wprowadza się do wydania opinii o lokalizacji gier kasyna gry, a więc do dokonania oceny proponowanego miejsca na wyżej wymienioną działalność. Powtarzam jeszcze raz lokalizacja ul. Ofiar Oświęcimskich 36. Proszę o wyrażenie opinii na temat tej lokalizacji. Dziękuję.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – bez opinii
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – pozytywna
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – negatywna

Opinia Prezydenta Wrocławia – bez opinii

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa bez uwag
  2. Komisja Inicjatyw Gospodarczych – bez opinii
  3. Komisja Praworządności i Bezpieczeństwa – bez opinii
  4. Komisja ds. Osiedli – bez opinii

Dyskusja:

Radna Urszula Mrozowska: Pani Przewodnicząca, Panie Prezydencie, Wysoka Rado! Uchwała, którą mamy podjąć, mówi o lokalizacji salonów gier w ścisłym centrum przy ul. Ofiar Oświęcimskich. Ja przypomnę tym radnym, którzy podejmowali [uchwałę] w ubiegłej kadencji, właśnie o tej lokalizacji. Salon, gdzie [gra się] na automatach, a powiem nowym radnym, że mieliśmy taką politykę, żeby chronić ścisłe centrum od tego rodzaju przybytków, niestety, po rozpadzie koalicji głosowania się zmieniły i większością radni uchwalili salon gier przy ul. Ofiar Oświęcimskich.

Ja apeluję do Koleżanek i Kolegów Radnych, żebyśmy jednak powrócili do naszych wcześniejszych projektów, żeby ścisłe centrum, gdzie przebywają turyści, gdzie ma być bezpiecznie, i generalnie, żeby ono było chronione, żebyśmy nie zgadzali się na lokalizację w takich miejscach kasyn. Dziękuję.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 99/11.

Wyniki głosowania: za – 10, przeciw – 21, wstrzymało się – 3

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/112/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie wydania opinii o lokalizacji kasyna gry na terenie Wrocławia została przyjęta i stanowi załącznik nr 23 do niniejszego protokołu.

22. ZARZĄDZENIA PRZEDTERMINOWYCH WYBORÓW DO RADY OSIEDLA JERZMANOWO-JARNOŁTÓW-STRACHOWICE-OSINIEC WE WROCŁAWIU – DRUK NR 96/11

23. POWOŁANIA MIEJSKIEJ KOMISJI WYBORCZEJ – DRUK NR 97/11

24. PRZYZNANIA DIET CZŁONKOM OSIEDLOWEJ KOMISJI WYBORCZEJ DLA PRZEPROWADZENIA PRZEDTERMINOWYCH WYBORÓW DO RADY OSIEDLA JERZMANOWO-JARNOŁTÓW-STRACHOWICE-OSINIEC WE WROCŁAWIU, ZARZĄDZONYCH NA DZIEŃ 22 MAJA 2011 R. – DRUK NR 98/11

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Szanowni Państwo! Uchwałą Rady Miejskiej Wrocławia z 20 stycznia 2011 rozwiązaliśmy Radę Osiedla Jerzmanowo-Jarnołtów-Strachowice-Osiniec. W związku z tym jesteśmy zobowiązani przez prawo ustawowo do zarządzenia ponownych wyborów i opracowania kalendarza, który to kalendarz jest załącznikiem do tej uchwały, a ukoronowaniem całego tego kalendarza będzie dzień 22 maja 2011, w którym w godzinach między 8.00 a 20.00 odbędzie się głosowanie. I to będzie pierwsza nasza uchwała, która zarządza przedterminowe wybory, aby te wybory mogły się odbyć musimy podjąć uchwałę drugą, która powołuje Miejską Komisję Wyborczą.

Proponuję następujący skład Miejskiej Komisji Wyborczej. Jako przewodniczący komisji pan Marcin Bator, którego za chwilę bliżej przedstawię. Pan Tomasz Judecki, jako zastępca przewodniczącego i jednocześnie sekretarz komisji. Następnie przedstawiciel Klubu Platformy Obywatelskiej, który do tej pory nie został zgłoszony, w związku z tym, jeżeli nie zostanie zgłoszony, nie zostanie uwzględniony w składzie komisji, jeszcze w tej chwili można zgłosić, jeżeli macie Państwo taką wolę. Przedstawicielem Klubu Prawa i Sprawiedliwości będzie pan Damian Mrozek. Przedstawicielem Radnych Rafała Dutkiewicza będzie pan Jerzy Michalak. Przedstawicielem Komisji ds. Osiedli będzie pan Wojciech Błoński. W skład Komisji wejdą także dyrektor Biura Rady Miejskiej Wrocławia pan Marcin Szeloch oraz pani Anna Krukowska, zastępca dyrektora Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miejskiego.

Pozwolę sobie przedstawić przewodniczącego komisji, który jest przewodniczącym przede wszystkim z tego powodu, że jest człowiekiem o wysokim poziomie kwalifikacji. Pan Marcin Bartor, któremu wyznacza się funkcję przewodniczącego nie jest osobą przypadkową, to doświadczony w stosowaniu prawa zarówno wyborczego, jak i prawa administracyjnego, prawnik, wcześniej z ramienia Wojewody Dolnośląskiego sprawował nadzór zgodności z prawem wydawanych przez Gminę Wrocław aktów prawnych, obecnie pracownik Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Czyli właściwy człowiek na właściwym miejscu.

Pan Tomasz Judecki jako zastępca i jednocześnie sekretarz, żeby nie mnożyć funkcji, ma podobne doświadczenie zawodowe i praktykę w prawie wyborczym, sprawnie przeprowadzone wybory obecnie działających rad osiedli również z jego udziałem jako członka Miejskiej Komisji Wyborczej.

I to jest druga uchwała, w której będziemy powoływali Miejską Komisję Wyborczą. Konsekwencją jest uchwała trzecia dotycząca przyznania diet członkom Osiedlowej Komisji Wyborczej, mam tutaj cały całą interpretację prawa, która upoważnia nas do przyznania tego rodzaju diet i członkowie Miejskiej Komisji Wyborczej będą mieli dosyć liczne zadania i dosyć uciążliwe prace do wykonania, np. rejestrowanie kandydatów na radnych pełnienie dyżurów w siedzibie komisji, wydawanie zaświadczeń mężom zaufania, ustalenie wyników wyboru do rad, ich ogłoszenie, wydawanie radnym oświadczeń o wyborze, podawanie do wiadomości wyborców informacji o kandydatach itd., itd. Bardzo długi katalog.

W związku z tym proponuję, żebyśmy przyznali diety oparte o kwotę podstawową, która jest ustawowo uregulowana i wynosi 165,00 PLN. Dla przewodniczącego za te wszystkie czynności dieta wyniosłaby 363,00 PLN, dla zastępcy 297,00 PLN, dla sekretarza 264,00 PLN, dla członka 231,00 PLN. W tej sposób koszty Miejskiej Komisji Wyborczej wyniosłyby 2541,00 PLN. Bardzo Państwa proszę o uchwalenie tych trzech uchwał, przy czym w drugiej uchwale będziemy głosowali wszystkich kandydatów do komisji wyborczej imiennie, a następnie uchwałę w całości. Dziękuję bardzo.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – pozytywna do 3 projektów
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – przewodnicząca Renata Granowska: opinia jest pozytywna do 3 projektów. Chciałabym tylko dodać, że Klub Platformy Obywatelskiej nie będzie zgłaszał swojego kandydata.
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – pozytywna do 3 projektów

Opinia Prezydenta Wrocławia – bez opinii

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa bez uwag
  2. Komisja ds. Osiedli – pozytywna do 3 projektów

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 96/11.

Wyniki głosowania: za – 31, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/113/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie zarządzenia przedterminowych wyborów do Rady Osiedla Jerzmanowo-Jarnołtów-Strachowice-Osiniec we Wrocławiu została przyjęta i stanowi załącznik nr 24 do niniejszego protokołu.

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia Mirosława Stachowiak-Różecka: W przypadku drugiej uchwały, musimy każdego kandydata przegłosować oddzielnie.

Głosowanie w sprawie kandydatury pana Marcina Batora.

Wyniki głosowania: za – 31, przeciw – 0, wstrzymało się – 1

Głosowanie w sprawie kandydatury pana Tomasza Judeckiego.

Wyniki głosowania: za – 32, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

Głosowanie w sprawie kandydatury pana Damiana Mrozka.

Wyniki głosowania: za – 30, przeciw – 1, wstrzymało się – 1

Głosowanie w sprawie kandydatury pana Jerzego Michalaka.

Wyniki głosowania: za – 31, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

Głosowanie w sprawie kandydatury pana Wojciecha Błońskiego.

Wyniki głosowania: za – 31, przeciw – 0, wstrzymało się – 2

Głosowanie w sprawie kandydatury pana Marcina Szelocha.

Wyniki głosowania: za – 33, przeciw – 0, wstrzymało się – 1

Głosowanie w sprawie kandydatury pani Anny Krukowskiej.

Wyniki głosowania: za – 33, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 97/11.

Wyniki głosowania: za – 34, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/114/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011.r. w sprawie powołania Miejskiej Komisji Wyborczej została przyjęta i stanowi załącznik nr 25 do niniejszego protokołu.

Głosowanie w sprawie projektu uchwały – druk nr 98/11.

Wyniki głosowania: za – 34, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/115/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie przyznania diet Członkom Osiedlowej Komisji Wyborczej dla przeprowadzenia przedterminowych wyborów do Rady Osiedla Jerzmanowo-Jarnołtów-Strachowice-Osiniec we Wrocławiu, zarządzonych na dzień 22 maja 2011 r. została przyjęta i stanowi załącznik nr 26 do niniejszego protokołu.

25. ROZPATRZENIA SKARGI GALL-ICM M i I MAJCHER SPÓŁKI JAWNEJ DO WOJEWÓDZKIEGO SĄDU ADMINISTRACYJNEGO WE WROCŁAWIU NA UCHWAŁĘ W SPRAWIE UCHWALENIA MIEJSCOWEGO PLANU ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO DLA PÓŁNOCNEJ CZĘŚCI ZESPOŁU URBANISTYCZNEGO GAJ CENTRUM WE WROCŁAWIU – DRUK NR 127/11

Przewodniczący Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Krzysztof Kilarski: Dziękuję Pani Przewodnicząca. Skarg mamy osiem. Szanowni Państwo pierwsza skarga dotyczy skargi na naszą decyzje podjętą na jednej z ostatnich sesji. Skarży się spółka do Wojewódzkiego Sądu Aspiracyjnego. Skargę na plan miejscowy, którą mieliśmy przyjemność odrzucić głosami komisji 3 – za; 0 się wstrzymujących i 0 przeciwnych. Komisja postanowiła o oddaleniu przedmiotowej skargi. Taką rekomendację Państwu przedstawiam. Opinia pana prezydenta jest jednoznaczna, niech Sąd Administracyjny rozstrzygnie tę sprawę. Dziękuję.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – za wnioskiem komisji
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – za wnioskiem komisji
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – za wnioskiem komisji

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa bez uwag
  2. Komisja Rozwoju przestrzennego i Architektury – za wnioskiem komisji

Głosowanie za oddaleniem skargi – druk nr 127/11.

Wyniki głosowania: za – 31, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/116/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie rozpatrzenia skargi GALL-ICM M i I Majcher Spółki jawnej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu na uchwałę w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla północnej części zespołu urbanistycznego Gaj Centrum we Wrocławiu została przyjęta i stanowi załącznik nr 27 do niniejszego protokołu.

26. ROZPATRZENIA SKARGI PANA [...] NA PREZYDENTA WROCŁAWIA – DRUK NR 117/11

Przewodniczący Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Krzysztof Kilarski: Dziękuję bardzo, Pani Przewodnicząca. Następna skarga – skarżący w skardze podnosi trzy wątki: ignorowania sprawy zalania mieszkania przy ul. Świdnickiej 4/9 we Wrocławiu, dewastacji i złego stanu ww. nieruchomości oraz niezwrócenia kaucji mieszkaniowej.

Szanowna Rado! Po rozpatrzeniu tej skargi przez komisję, otrzymaniu wyjaśnień ZZK i innych instytucji, głosami komisji 3 za odrzuceniem skargi; 0 wstrzymujących się i 0 przeciw, taki wniosek o nieuwzględnienie ww. skargi Państwu przedstawiam. Chcę jednak Państwu powiedzieć, że w tej skardze dowiedzieliśmy się jako komisja, że pan, który tutaj tą skargę wnosi, kaucję za zwrot tego mieszkania otrzymał, a jest to jego mieszkanie prywatne w tej kamienicy i ze wszystkimi roszczeniami powinien się zwracać do zarządcy, który tą kamienicą zarządza, również w jego imieniu. On kieruje skargę do pana prezydenta, a pan prezydent właściwą jednostką wyznacza jednak instytucję, która  tym mieszkaniem administruje. Wnoszę o nieuwzględnienie przedmiotowej skargi.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – za wnioskiem komisji
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – za wnioskiem komisji
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – za wnioskiem komisji

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa bez uwag

Opinia Prezydenta Wrocławia – za wnioskiem komisji

Głosowanie w sprawie nieuwzględnienia skargi – druk nr 117/11.

Wyniki głosowania: za – 33, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/117/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie rozpatrzenia skargi Pana [...] na Prezydenta Wrocławia została przyjęta i stanowi załącznik nr 28 do niniejszego protokołu.

27. ROZPATRZENIA SKARGI PANA [...] NA PREZYDENTA WROCŁAWIA – DRUK NR 118/11

Przewodniczący Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Krzysztof Kilarski: Dziękuję bardzo, Pani Przewodnicząca. Następna skarga jest na druku 118/11, z dnia 14 stycznia aż 2008 roku. Ta sprawa trwa długo niestety, bo tutaj skarżący postawił zarzuty wobec prezydenta i ta skarga została odrzucona, również wobec urzędników prezydenta. Cały czas trwa korespondencja z tym panem.

Ten pan pochodzi z Zielonej Góry, a chodzi o kwestie nieuregulowania opłaty strefie parkowania. Ten pan nie zapłacił i z tego powstała ta skarga. Skarży się na miasto Wrocław, skarży się na pana prezydenta i na urzędników, nawet posunął się do analizy pracy niektórych urzędników. Korespondencja cały czas trwa i tutaj proszono mnie, uzyskaliśmy odpowiednio oczywiście wyjaśnienia w tej sprawie, będziemy wnioskować o nieuwzględnienie przedmiotowej skargi, ale muszę to tutaj troszeczkę Państwu czasu zająć i odczytać parę akapitów tej skargi, które mogą Państwu wnieść więcej jakby wiadomości do tego.

Jednocześnie komisja wnioskuje o uzupełnienie uzasadnienia do projektu uchwały o sformułowanie: ostatecznym pismem z 11 marca 2011, data wpływu do Rady Miejskiej Wrocławia, jest to pismo przesłane e-mailem.

Dyrektor Departamentu Prezydenta poinformował Komisję Praworządności, iż w dniu 11 marca br. wysłano panu [...] stanowisko prezydenta, który [odpowiedział] w trybie artykułu 231 § 1 k.p.a. Podtrzymano odpowiedź na skargę w istocie złożoną i rozpatrzoną już w 2007 roku, oznacza to, że stan faktyczny uległ zmianie od dnia wpłynięcia skargi do Biura Rady Miejskiej. Na dzień rozstrzygnięcia należało rozpatrzyć dodatkowe dowody w sprawie.

Reasumując, uznać należy, iż w wyniku najprawdopodobniej błędu kwalifikacji prawnej pisma Przewodniczącej Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 29 stycznia 2008 roku (tu jest podany znak pisma) uznano, iż wniosek o wyjaśnienie wątpliwości nałożonego na skarżącego mandatu, podczas gdy była to skarga w sprawie, już uprzednio załatwionej. W tych okolicznościach winna być ona ponownie rozpatrzona w trybie działu 8 kodeksu postępowania administracyjnego. A w tym konkretnym przypadku, z braku nowych okoliczności uznana za dostatecznie rozpatrzoną, co winno nastąpić o art. 239 § 1 k.p.a.

Uwzględniając okoliczności niniejszej sprawy oraz cały materiał dowodowy, w tym wyjaśnienia udzielone komisji przez przedstawicieli Departamentu Prezydenta, na posiedzeniu w dniu 14 marca 2011 r. komisja uznała, iż w istocie pismo Dyrektora Departamentu Prezydenta z dnia 11 marca 2011 wypełnia przesłanki udzielenia odpowiedzi w trybie artykułu 239 § 1 k.p.a. będące odpowiedzią na skargę podtrzymującą dotychczasowe stanowisko prezydenta. Oznacza to w ocenie Komisji, że odpadły podstawy skargi przywołane w piśmie pana [...], które w dacie wpływu do Biura Rady Miejskiej było uzasadnione.

Dodatkowo w imieniu komisji chciałbym Państwa poinformować, że dnia 15 marca 2011 r. wpłynął wniosek skarżącego o przesunięcie terminu rozpatrzenia przez Radę Miejską Wrocławia skargi z dnia 20 stycznia 2011 wraz z nowymi zarzutami. Komisja nie widzi konieczności przesunięcia terminu rozpatrzenia przedmiotowej skargi i ponieważ brak jest przesłanek do jej przesunięcia, a ponadto przepisy obowiązującego prawa nie przewidują expresis verbis instytucji przesunięcia terminu rozpatrzenia skargi. Terminy rozpatrzenia skargi mają charakter ustawowy, co oznacza, że muszą być bezwzględnie przestrzegane. Zwłaszcza w okolicznościach dostatecznego wyjaśnienia sprawy, co w ocenie komisji miało miejsce w niniejszym postępowaniu. Natomiast nowe zarzuty ujęte we wniosku z dnia 15 marca 2011 r. zostaną rozpatrzone jako nowa skarga na kolejnej sesji Rady Miejskiej. Po tych wyjaśnieniach i po decyzji komisji wnoszę o nieuwzględnianie przedmiotowej skargi. Dziękuję.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – za wnioskiem komisji
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – za wnioskiem komisji
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – za wnioskiem komisji

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa bez uwag 

Opinia Prezydenta Wrocławia –  negatywna

Głosowanie w sprawie nieuwzględnienia skargi – druk nr 118/11.

Wyniki głosowania: za – 33, przeciw – 0, wstrzymało się – 0

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/118/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie rozpatrzenia skargi Pana [...] na Prezydenta Wrocławia została przyjęta i stanowi załącznik nr 29 do niniejszego protokołu.

28. ROZPATRZENIA SKARGI PANA [...] NA POWIATOWEGO INSPEKTORA NADZORU BUDOWLANEGO – DRUK NR 119/11

Przewodniczący Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Krzysztof Kilarski: Dziękuję, Pani Przewodnicząca. Następna skarga jest na druku 119/11 dotyczy skargi na Powiatowego Inspektora Nadzoru budowlanego we Wrocławiu i w tym jego dyrektora.

Skarżący zarzucił opieszałość oraz stronniczość w likwidacji samowoli budowlanej w budynku przy ul. Objazdowej 36. Ponadto skarżący zakwestionował odmowę wydania przez pracowników ww. protokołu z uwzględnieniem robót budowlanych wskazanej inwestycji. Dodał, że przy tym, iż w jego ocenie wbrew przepisom prawa dobudowano taras w budynku wskazanym na wstępie, utrudniając przy tym komunikację pozostałym właścicielom oraz zanegował usunięcie ściany nośnej, a ponadto innych robót wykonanych w spornym lokalu.

Z wyjaśnień uzyskanych przez komisję, bardzo szczegółowo się tą sprawą zajęliśmy, bo to była dla nas nowość. Z wyjaśnień otrzymanych przez pana dyrektora Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego te skargi się nie potwierdziły. Wszystko było – można powiedzieć – zgodnie z prawem. Pan skarżący otrzymał wgląd do tego protokołu, o którym tutaj mówi, z tym że nie skserowano tego, bo to są jakieś koszty i ten pan powiedzmy skarży się na to, że tego ksera nie uzyskał.

Z informacji, które posiada komisja, 11 kwietnia tego roku wchodzi zmiana rozporządzenia czy ustawy o dostępności właśnie takich materiałów i wszystkie urzędy będą musiały te materiały kserować, udostępniać zainteresowanym, oczywiście ustawodawca w tym rozporządzeniu nie stwierdził, jak to należy robić, tylko że należy robić i tutaj pewnie urzędy będą miały z tym pewien kłopot.

Komisja po zapoznaniu się z tą skargą w wyniku głosowania 3 – za; 0 – przeciw; 0 – wstrzymujących się. Rekomenduje Wysokiej Radzie nieuwzględnienie ww. skargi. Pan prezydent również jest za nieuwzględnieniem. Dziękuję.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – za wnioskiem komisji
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – za wnioskiem komisji
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – za wnioskiem komisji

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa bez uwag

Radny Czesław Palczak: Ja mam jedno pytanie, jak to możliwe, żeby klient, który przychodzi do biura, takiego biura, które dysponuje różnego rodzaju dokumentacją i opiniami, nie mógł dostać ksera. To jest w porządku?

Przewodniczący Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Krzysztof Kilarski: To znaczy się, z wyjaśnień pana dyrektora, oni mogą umożliwić taką sytuację, tylko jest kwestia, kto za to zapłaci. Bo takich wniosków i obszerności materiału, który dotyczy powiedzmy takich spraw to jest setki stron do kserowania i to jest kwestia, kto za to zapłaci. A urzędy na to funduszy nie mają. Tak przynajmniej wyjaśnił nam pan dyrektor, znaczy dyrektor Powiatowego Urzędu Inspektoratu Budowlanego i teraz od 11 kwietnia 2011 r. wszystkie urzędy w Polsce staną przed problemem, jak to rozwiązać, bo rozporządzenie zmieniające tego nie formułuje, tylko nakazuje przekazywanie takich materiałów, a nie mówi jak.

To jest kwestia poniesienia kosztów, tylko to jest kwestia zaksięgowania przyjęcia tych środków, to nie jest wrzucenie złotówki do puszki, tylko to jest kwestia prowadzenia pełnej księgowości i rozliczenia tych środków. To jest problem, który stanie przed tymi urzędami, czyli zatrudnienia najprawdopodobniej nowych pracowników lub zatrudnienia firm z zewnątrz, które to będą obsługiwać. To są wszystko koszty.

Głosowanie w sprawie nieuwzględnienia skargi – druk nr 119/11.

Wyniki głosowania: za – 31, przeciw – 0 , wstrzymało się – 1

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/119/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie rozpatrzenia skargi Pana [...] na Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego została przyjęta i stanowi załącznik nr 30 do niniejszego protokołu.

29. ROZPATRZENIA SKARGI MIESZKANCÓW OSIEDLA PAWŁOWICE
NA KOMENDANTA STRAŻY MIEJSKIEJ WROCŁAWIA – DRUK NR 120/11

Przewodniczący Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Krzysztof Kilarski: Dziękuję Pani Przewodnicząca. Następna skarga na druku 120/11 dotyczy skargi mieszkańców osiedla Pawłowice na komendanta Straży Miejskiej we Wrocławiu.

Skarżący krytycznie ocenili akcję straży miejskiej polegającą na wymierzaniu posiadaczom nieruchomości mandatów karnych za brak urządzeń służących do gromadzenia i odprowadzania odpadów komunalnych, w tym nieczystości ciekłych, zarzucając im brak informacji o obowiązku wybudowania zbiorników bezodpływowych nieczystości ciekłych. W ocenie skarżących obowiązki budowy sieci infrastruktury wodnej, kanalizacyjnej spoczywają na Gminie, a to na podstawie artykułu Ustawy o samorządzie gminnym.

Zdaniem mieszkańców Pawłowic mocą dyrektywy Wspólnoty Europejskiej w sprawie oczyszczenia ścieków komunalnych państwa członkowie przyjęły obowiązujące wyposażenie wszystkich aglomeracji w systemy zbierania ścieków komunalnych. I oczywiście chodzi tu o mandaty przyznawane tym mieszkańcom z tytułu mniejszych kubłów.

Uchwałą, którą podjęliśmy w 2009 roku w sprawie regulaminu czystości określiliśmy 40 l/os. Mieszkańcy się z tym również nie zgadzają, nie zgadzają się też z tym, że przyjęliśmy w tym regulaminie również sprawę dotyczącą deratyzacji posesji w określonych miesiącach tego roku. Oczywiście głównym wątkiem tej skargi jest nieznajomość tego regulaminu, co oznacza, że za nieznajomość prawa należy zapłacić.

Powiem szczerze, że ja w rozpatrywaniu tej skargi i w głosowaniu komisji udziału nie brałem, bo – jak stwierdził pan mecenas na posiedzeniu komisji – jestem mieszkańcem tego osiedla i mogę być w jakiś sposób zainteresowany. Komisja głosowała: 2 – za oddaleniem skargi; 0 – przeciw; 1 – wstrzymujących się. Podjąłem decyzję o niepodejmowaniu i niegłosowaniu w tej sprawie, co Wysokiej Radzie również mówię, i z pełną odpowiedzialnością jeszcze mandatu nie dostałem.

Tak że[A1]  komisja prosi Radę o nieuwzględnienie ww. skargi. Decyzja pana prezydenta jest też za tym, żeby tej skargi nie przyjmować. Czyli nie uwzględniać. Dziękuję.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – za wnioskiem komisji
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – za wnioskiem komisji
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – bez opinii

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa bez uwag

Opinia Prezydenta Wrocławia – za nieuwzględnieniem skargi

Dyskusja:

Radny Czesław Palczak: Proszę Państwa, nasz regulamin to jest jedna wielka pomyłka, to jest po prostu nieporozumienie. I ci mieszkańcy mają rację, po prostu to jest, nie wiem, czy Państwo orientujecie się, ale od 1 stycznia tego roku znowu wzrosły opłaty za wywóz śmieci komunalnych o 10%, w zeszłym roku jakoś Alba się nie zdecydowała na podniesienie tego, ponieważ nie ma żadnych argumentów.

Chciałem jednocześnie Państwu przypomnieć, że od 4 lat wszystkie firmy wywożące śmieci łamią naszą uchwałę[A2]  bezkarnie. Wszystkie firmy łamią. Ja nie wiem, co my za prawo ustalamy, skoro tego prawa nie można szanować. Mam na to oficjalne pismo z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, w którym ten urząd stwierdza, że wszystkie firmy funkcjonujące we Wrocławiu od 1 stycznia 2008 r. łamią naszą ustawę. Uważam, że ci mieszkańcy mają rację. Dziękuję.

Głosowanie w sprawie nieuwzględnienia skargi – druk nr 120/11.

Wyniki głosowania: za – 21, przeciw – 5, wstrzymało się – 7

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/120/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie rozpatrzenia skargi mieszkańców osiedla Pawłowice na Komendanta Straży Miejskiej została przyjęta i stanowi załącznik nr 31 do niniejszego protokołu.

30. ROZPATRZENIA SKARGI PANA [...] NA DYREKTORA ZARZĄDU DRÓG I UTRZYMANIA MIASTA – DRUK NR 121/11

Przewodniczący Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Krzysztof Kilarski: Dziękuję Pani Przewodnicząca. Następna skarga na druku 121/11. Skarżący wnosi skargę na dyrektora Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta i oczywiście tu wymienia katalog ulic we Wrocławiu, które mają w tej chwili drogi w stanie złym, czyli są pełne dziur. Oczywiście skarżący podnosi w swoim piśmie, że to powoduje zagrożenie wypadkowe, może oczywiście skutkować zagrożeniami uszkodzenia samochodów.

Jest tu katalog ulic wymienionych m.in. Pełczyńska, Karkonoska, Orla, Gajowicka, Krzycka, czyli to jest katalog dotyczący można powiedzieć całego miasta. Po uzyskaniu wyjaśnień w tej sprawie od Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta, że robią, co mogą w ramach wymaganych i otrzymywanych środków – przypomnę Wysokiej Radzie, że mamy przyjemność od czasu do czasu tego środki zwiększać, bo wiemy, jaki jest stan tych dróg, zwłaszcza po ostatnich dwóch zimach, które bardzo mocno dały nam się we znaki. Pewnie problem łatania tych dziur pomoże rozwiązać poprawa pogody, bo w takich warunkach, jak mamy dzisiaj, łatanie dziur niewiele może pomóc.

Komisja po dogłębnym rozpatrzeniu ww. skargi w głosowaniu 3 – za; 0 – wstrzymujących się; 0 – przeciwnych postanowiła wnioskować o nieuwzględnienie przedmiotowej skargi. Pan prezydent również jest za jej nieuwzględnieniem. Dziękuję bardzo.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – za wnioskiem komisji
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – za wnioskiem komisji
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – za wnioskiem komisji

Opinie komisji:

  1.  Komisja Statutowa bez uwag

Dyskusja:

Radna Katarzyna Obara-Kowalska: Szanowny Panie Prezydencie, Szanowna Pani Przewodnicząca, Panowie i Panie Radni! Mam pytanie teoretyczne, ponieważ nie mam doświadczenia. Chciałabym wiedzieć, jaki jest wniosek tej skargi, tzn. co by było, gdybyśmy tej skargi nie odrzucili. Teoretycznie.

Przewodniczący Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Krzysztof Kilarski: Gdybyśmy tej skargi nie odrzucili, to pan prezydent musiałby wyciągnąć wnioski służbowe w stosunku do pana dyrektora Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta. To jest pracownik pana prezydenta. Gdybyśmy tę skargę przyjęli, to pan prezydent w jakiś sposób musiałby swojego pracownika zdyscyplinować.

Radna Katarzyna Obara-Kowalska: A czy, teoretycznie znowu pytam, czy w tym piśmie skarżącym jest jakiś wniosek o coś?

Przewodniczący Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Krzysztof Kilarski: Tzn. pan skarży się, pan zarzucił złe wykonywanie obowiązków, nieutrzymywanie dróg w odpowiednim stanie. Przy tej mnogości dróg we Wrocławiu w zasadzie można powiedzieć, jest to problem nierozwiązywalny.

Radna Iwona Dyszkiewicz-Najda: Szanowni Państwo Radni! Zdumiona jestem tym, co słyszę, dlatego że wszyscy narzekamy na to, co się dzieje na drogach. Każdy. Rozmawiamy w kuluarach, rozmawiamy między sobą jako koledzy, koleżanki i ja w tej chwili słyszę, że właściwie nie macie Państwo żadnych pretensji. Jest wszystko w porządku, drogi mamy wspaniałe.

Proszę Państwa, od tego jest ktoś, kto zarządza, akurat w tym przypadku instytucją pod nazwą ZDiUM, żeby ponosić konsekwencje. Niestety, nie możemy tłumaczyć tego brakiem środków. Zarządza się instytucją, która ma zadbać o stan i utrzymanie dróg, po których my jeździmy i się poruszamy.

Wszyscy z Państwa, nie ma jednej osoby, zapewniam, jestem tego pewna, nawet jeśli z kimś nie rozmawiałam na ten temat, która by sądziła, i wszyscy z Państwa pewnie tak samo sądzą, że te drogi są w stanie fatalnym i nie są należycie naprawiane, i że zarządzanie jednak całym tym stanem faktycznym nie jest najlepsze.

W związku z powyższym ja apeluję do Państwa, żeby jednak zastanowić się, chociaż jesteśmy bardzo zmęczeni, nad głosowaniem tutaj, bo chociażby upomnienie, czy jakakolwiek dyscyplinująca rozmowa pana prezydenta z pracownikiem, osobą zarządzającą tak poważnym przedsiębiorstwem, być może zmieni stan faktyczny. Dziękuję.

Radny Szymon Hotała: Dziękuję bardzo Pani Przewodniczącej. Owszem, rzeczywiście jest tak, że są drogi, które są w złym stanie technicznym, ale pamiętajmy o tym, że my uchwalamy budżet Gminy i w ramach tego budżetu jest wykonywana konkretna ilość zadań, również w zakresie drogownictwa i wszyscy o tym wiemy, że nie uchwalamy takiego budżetu, który by wystarczył na to, żeby wyreperować do takiego stanu, który by wszystkich zadawalał.

Wszystkie drogi jednego roku, więc zawsze będzie jakaś droga, która gdzieś – z powodów głównie finansowych – w tych planach jest na przykład na rok 2015, albo i później, tak jak np. Marii Curie-Skłodowskiej i tam też można przy jakiejś takiej sytuacji, gdzie gdzieś się pojawi nowa dziura uszkodzić samochód.

Tym tropem idąc, to oczywiście możemy wnioskować o reprymendę, jakąś formę ukarania pana dyrektora Bartosza Małysy, ale to tak naprawdę nie poprawi sytuacji ani stanu naszych dróg, więc to byłaby reakcja trochę emocjonalna na to, że tam są drogi takie, jakie są. Pan dyrektor pewnie by tę naganę przyjął i dalej by dysponował tym budżetem, który ma. Dziękuję bardzo.

Radny Jan Chmielewski: Dziękuję bardzo. Jest problem krótkiej kołdry. Ostatnio oglądałem w Polsacie takie zdarzenie, gdzie właśnie pani w związku z tym, że miała tam 470,00 PLN renty, była sama, chora, po spłaceniu zostało jej 2,00 PLN na dzień. Niestety, Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w tym mieście... występowała kierowniczka i powiedziała, że państwo jest winne, bo któryś rok z rzędu nie podwyższa tego progu i ta pani, no jeszcze nie umiera, ale trudno powiedzieć, żeby żyła.

Więc tutaj, kto jest winny, ona powie, bo tak redaktor zapytał – no, państwo jest winne. Jeżeli ten problem krótkiej kołdry dzisiaj sobie przypomnimy, i w jakim kierunku ma iść nowela finansów samorządowych, to wcale tutaj lepiej nie będzie i same deklaracje nic nie zmienią – musi być po prostu sensowniejsze prawo. Dziękuję.

Radna Urszula Wanat: Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, ja też należę do tych radnych, którzy widzą, że ulice są dziurawe, że brakuje chodników, zatkane są kratki, ale tak naprawdę nigdy nie mam odwagi przy konstruowaniu propozycji budżetowych powiedzieć, żeby przeznaczyć 50 mln PLN albo 100 mln PLN – zamiast wybudowania nowej szkoły, przedszkola czy remontu jakiegoś obiektu innego, obiektu oświatowego, czy remontu basenu, nie wykonać kosztem załatania tych dziur.

Jeśli Państwo macie taką odwagę, pod koniec roku, jak będziemy omawiać budżet na 2012 rok, to ja gorąco do tego zachęcam, bo wtedy możemy właśnie nasze oczekiwania, dokładnie precyzować. Pieniędzy jest mało. Wszyscy odważnie potrafimy mówić o wydatkach, tylko musimy się mieścić w dochodach, jakie są realne do otrzymania na pokrycie tych wydatków. Więc zachęcam do tego, żeby swoje priorytety w tym momencie odważnie wyrazić. Dziękuję.

Radny Czesław Palczak: Pewnie. To, że pieniędzy jest mało, to o tym wiemy od właściwie pokoleń. Natomiast problem jest inny, problem jest wyboru.

Mam kolegę, który mieszka w Szwajcarii i przyjechał do mnie w odwiedziny, oczywiście poprowadziłem go na [pokaz] fontanny, no, był zdziwiony. Wracając z powrotem wpadliśmy do takiej dziury, że o mało koło nie zostało. Mówi jak to, macie fontannę, a na drogę was nie stać.

Proszę Państwa, to jest przykład, może nie koniecznie dobry, ale dzisiaj rozmawialiśmy o jakiś nowych zawodach za 90 mln PLN. Wobec tego, co jest ważniejsze dla mieszkańców: to że będzie tutaj jakaś „paraolimpiada”, czy to, żeby były drogi jakie takie, żeby w ogóle nasze życie było jakieś inne. Dziękuję.

Radny Rafał Czepil: Ja do pani przewodniczącej Wanat. Ja mam odwagę głośno powiedzieć, że warto finansować łatanie dziur, nie z obszaru edukacji tylko może z obszaru promocji, ponieważ cały czas zwiększany jest budżet na promocję, do 24 mln PLN, ale zawsze będzie to dosyć spora kwota i zastrzyk finansowy na realizację właśnie, tak żeby rzeczywiście jeździć, bo chociaż niech to będzie jedna dziura mniej, ale zawsze jest to jedna dziura mniej i rzeczywiście mniej połamanych kół. Dziękuję bardzo.

Radny Szymon Hotała: Radny Czesław Palczak powiedział o Szwajcarach. Tutaj mógłby Gross powiedzieć, skąd tyle pieniędzy mają Szwajcarzy i ich pewnie stać, żeby wszystko budować naraz i szkoły, i baseny, i fontanny, i drogi. My mamy taki budżet, jaki mamy, i musimy każdą sferę życia troszkę podciągać. Dziękuję bardzo.

Radna Katarzyna Obara-Kowalska: Ja mam nadzieję, że zakończę tę dyskusję, bo zdaje się, że ją nieopatrznie wywołałam swoim niewinnym pytaniem „co by było, gdyby...”. Rozumiem, że rekomendacja pana prezydenta jest za oddaleniem skargi, a my będziemy na przyszłość starać się, aby tych dziur było jak najmniej i myślę, że tym zakończę naszą dyskusję i może by przejść dalej.

Przewodniczący Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Krzysztof Kilarski: Szanowni Państwo, chciałbym się odnieść w dwóch aspektach. Po pierwsze wszyscy narzekamy na te drogi, ale te drogi niszczą konkretne samochody. Ja pamiętam, jak w ubiegłym roku robiono bilans naszej wolności i w „Gazecie Wrocławskiej” ukazał się właśnie stan Polski na 1989 rok i na 2009, i w tym artykule przeczytałem, że w 1989 roku w Polsce było zarejestrowanych wszystkich samochodów wszystkich typów 3,5 mln. Tyle jeździło po polskich drogach, a w 2009, jak Państwo sądzicie, ile było zarejestrowanych samochodów? 19,5 mln! – zobaczcie, jaki przyrost.

Jakość dróg... Społeczeństwo nam się bogaci, co przekłada się na to, że w tej chwili, praktycznie biorąc, samochód jest towarem tak dostępnym jak rower kiedyś, chociaż w tej chwili są rowery w cenie większej niż samochody. To jest jedna rzecz.

A druga sprawa – Szanowni Państwo, w latach 70. i 80. budowano owszem drogi, tylko te drogi w obecnej chwili nie spełniają parametrów technicznych. Nacisk tych samochodów, które jeżdżą po polskich drogach nie odpowiada parametrom dróg budowanych w latach 70. i 80. I w tej chwili każda nowa inwestycja, bo łatanie dziur to jest wiadomo, to jest erzac tego, co się powinno dziać, powinniśmy te drogi wybudować na nowo, z nową podbudową o odpowiednich parametrach i wtedy może byśmy parę lat mieli spokoju.

Bardzo dobrym rozwiązaniem jest umiejscawianie w tej chwili wszystkich mediów w nowych drogach poza obrębem czy obrysem samej jezdni, to też powoduje, że nie ingerujemy w jezdnię, nie rozkopujemy jej, czyli nie powstaje coś, co może być przyczyną powstawania dziur.

Szanowni Państwo, pewnie ze względów ekonomicznych bogaci Szwedzi wynaleźli środek, który jest 7 razy droższy od soli i który nie ma wpływu na stan dróg. My mamy sól, to jest nasze podobno bogactwo narodowe i tym się posługujemy. Zimy mamy takie, jakie mamy, jesteśmy w takiej strefie klimatycznej, może gdybyśmy byli w Japonii to narzekalibyśmy na trzęsienia ziemi. Tutaj narzekamy na drogi. Ja wolę narzekać na drogi niż na trzęsienie ziemi. To jest moje podsumowanie. Dziękuję.

Głosowanie w sprawie nieuwzględnienia skargi – druk nr 121/11.

Wyniki głosowania: za – 20, przeciw – 6, wstrzymało się – 7

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/121/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie rozpatrzenia skargi Pana [...] na Dyrektora Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta została przyjęta i stanowi załącznik nr 32 do niniejszego protokołu.

31. ROZPATRZENIA SKARGI PANA [...] NA DYREKTORA ZARZĄDU ZASOBU KOMUNALNEGO – DRUK NR 123/11

Przewodniczący Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Krzysztof Kilarski: Dziękuję, Pani Przewodnicząca. Skarga na druku nr 123. Skarżący skarży się na dyrektora Zarządu Zasobu Komunalnego – jest to skarga związana ze stowarzyszeniem. Ogólnopolski Ruch Bezrobotnych Obszar Dolnośląski złożył skargę do Wojewódzkiego Kolegium Odwoławczego, które przekierowało skargę tutaj.

W przedmiotowej skardze [skarżący] zarzucił przewlekłość postępowania, a to w sprawie wydawania umowy najmu przyznanego i oddania reprezentowanej przez skarżącego organizacji we władaniu lokalu użytkowanego przy ul. Słowiańskiej 3/1a we Wrocławiu. Skarżący wyjaśnił, iż korespondencja w tej sprawie z zarządem Zasobu Komunalnego sięga roku 2009, podczas gdy organizacja dysponuje lokalem od 2003 roku.

Z informacji uzyskanych przez komisję wynika, że Zarząd Zasobu Komunalnego chciał tą umowę sfinalizować, ale ciągle coś stawało na przeszkodzie po stronie, oczywiście tego ruchu, oczywiście po sprawdzeniu tego lokalu okazało się, że lokal nie jest wykorzystywany na cele statutowe tej organizacji. Było tam po prostu mieszkanie. Okazało się, że pan, który reprezentuje to stowarzyszenie twierdził, że jest przedstawicielem tego stowarzyszenia na Dolny Śląsk. Okazało się, po sprawdzeniu, że to stowarzyszenie nie ma oddziałów regionalnych, tak że[A3]  jest to dosyć ciekawa sprawa, a ten lokal w tej chwili ZZK chce odzyskać. Nie może go odzyskać, bo to stowarzyszenie, pewnie spełnia jakąś swoją rolę, ale nie chce tej swojej roli sformalizować we współpracy z Miastem.

Dlatego, po zapoznaniu się z tą skargą, głosami 4, przeciw – 0, wstrzymujących się – 0, rekomendujemy nie uwzględniać ww. skargi i takie zdanie jest również pana prezydenta. Dziękuję bardzo.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – za wnioskiem komisji
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – za wnioskiem komisji
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – za wnioskiem komisji

Opinie komisji:

  1.  Komisja Statutowa bez uwag

Radna Wanda Ziembicka-Has: Szanowny Panie Prezydencie, Szanowna Pani Przewodnicząca, Szanowna Rado! Ja mam pytanie do pana prezydenta Adamskiego: Czy Miasto będzie wszczynać procedurę odzyskania tego mieszkania, bo jak sam Pan wie, wiele rodzin jest oczekujących na listach przez wiele lat i w jakim czasie to nastąpi, skoro Gmina Wrocław została oszukana i wprowadzona w błąd? Że zamiast stowarzyszenia było tam mieszkanie prywatne. Jaki okres czasu, kiedy skierujemy sprawę na drogę sądową.

Wiceprezydent Wojciech Adamski: Przysłuchując się tej sprawie myślę, że najpierw trzeba powiadomić prokuraturę o złożeniu fałszywego oświadczenia itd., a oczywiście trzeba podjąć jak najszybciej kroki, żeby to mieszkanie odzyskać i myślę, że to tak się po prostu odbędzie, bo to jest kwestia fałszywych oświadczeń. Dziękuję.

Głosowanie w sprawie nieuwzględnienia skargi – druk nr 123/11.

Wyniki głosowania: za – 30, przeciw – 0, wstrzymało się – 1

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/122/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie rozpatrzenia skargi Pana [...] na Dyrektora Zarządu Zasobu Komunalnego została przyjęta i stanowi załącznik nr 33 do niniejszego protokołu.

32. ROZPATRZENIA SKARGI PANI [...] NA DYREKTORA ZARZĄDU ZASOBU KOMUNALNEGO – DRUK NR 124/11

Przewodniczący Komisji Praworządności i Bezpieczeństwa Krzysztof Kilarski: Skarżąca skarży się do Wojewody Dolnośląskiego o podjęcie działań zamierzających do wyjaśnienia zakończenia sprawy, w jej ocenie charakteryzującej się szeregiem nieprawidłowości. W dalszej części opisała stan faktyczny związany ze sprawą, a dotyczący rzekomej nieterminowości załatwienia jej pisma z dnia 5 marca 2010, oraz 19 kwietnia 2010 przez dyrektora Zarządu Zasobu Komunalnego we Wrocławiu.

Nadto w jej ocenie w sposób nieprawidłowy została załatwiona przez Radę Miejską Wrocławia skarga ww. na kierownika jednostki gminnej, a to uchwałą z dnia 9 września 2010 r.

Wysoka Rada nie przyjęła skargi skarżącej, uznając ją za niewłaściwą. Uznając swoją niewłaściwość, pismem z dnia 14 lutego 2011 r. Wojewoda przekazał Radzie Miejskiej Wrocławia do rozpatrzenia według właściwości skargę na dyrektora Zarządu Zasobu Komunalnego we Wrocławiu. W przedmiocie nieterminowości załatwienia pism pani [...] z 5 marca i 19 kwietnia 2010 roku. Analizując stan faktyczny i prawny w niniejszej sprawie, uznać należy, iż przedmiot niniejszej sprawy był już rozpatrywany przez Radę Miejską Wrocławia dwukrotnie, pismami inicjującymi skargi były następujące pisma z dnia 21 czerwca oraz 30 września 2010. R

Rozpatrując sprawę w sesji 9 września 2010, Rada Miejska uznała, iż skarga na przewlekłość postępowania podczas załatwienia sprawy pani [...] opisanej w piśmie z 5 marca, a ponadto w piśmie [z 19 kwietnia 2010 r.] nie zasługuje na uwzględnienie. I, Szanowna Rado, glosami 3 – za, 0 – przeciw, 0 – wstrzymujących się, taką rekomendację Państwu przedstawiam, żeby tej skargi nie uwzględniać. Taka jest również prośba i opinia pana prezydenta. Dziękuję uprzejmie.

Opinie klubów:

  1. Klub Radnych Rafała Dutkiewicza – za wnioskiem komisji
  2. Klub Radnych Platformy Obywatelskiej – za wnioskiem komisji
  3. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości – za wnioskiem komisji

Opinie komisji:

  1. Komisja Statutowa bez uwag

Głosowanie w sprawie nieuwzględnienia skargi – druk nr 124/11.

Wyniki głosowania: za – 30, przeciw – 0, wstrzymało się – 2

W wyniku głosowania uchwała Nr VII/123/11 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 17 marca 2011 r. w sprawie rozpatrzenia skargi Pani [...] na Dyrektora Zarządu Zasobu Komunalnego została przyjęta i stanowi załącznik nr 34 do niniejszego protokołu.         

W tym miejscu prowadzenie obrad przejął przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski

VII.  WOLNE WNIOSKI I OŚWIADCZENIA

 

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Szanowni Państwo! Przechodzimy do punktu VII [porządku obrad]. Kto z Państwa chciałby złożyć oświadczenie lub wystąpić z wolnym wnioskiem? Pan Czesław Palczak, zapraszam.

Radny Czesław Palczak: Szanowni Państwo jest późno, ale chciałbym podzielić się z Państwem jakby ciągiem dalszym mojego wystąpienia na ostatniej sesji. Naprzód chciałem odpowiedzieć panu przewodniczącemu, ponieważ była propozycja, żebym złożył wniosek formalny. Statut w § 28 pkt. 1 wyraźnie mówi, w jakiej sprawie wniosek formalny może być złożony. Wymienionych jest 11 punktów – tego, o czym chcę mówić, tutaj nie ma. Nie ma w statucie, nie w tych wymienionych punktach, punktu, który mówi o przestrzeganiu Statutu Wrocławia. W związku z tym w oparciu o § 25 ust. 3 zabieram głos w sprawie formalnej.

Proszę Państwa, moim zdaniem wszystkie głosowania, które radni odbyli w kadencji V i w obecnej kadencji, są podjęte z naruszeniem prawa. Zaraz to Państwu udowodnię. Wykażę kilka punktów statutu: § 55a ust. 1 – działalność organów Miasta jest jawna; § 44 ust. 1 – w głosowaniu jawnym zwykłą większością głosów podejmowane są uchwały, wnioski merytoryczne, postanowienia, apele; § 46 ust. 7 – w głosowaniu jawnym radni głosują przez podniesienie ręki. Tego w Statucie [Wrocławia] nie ma, ale w licznych statutach jest już zapis taki, że do liczenia głosów wykorzystuje się urządzenie liczące głosy. To nie jest urządzenie do głosowania, tylko urządzenie do liczenia głosów.

W związku z tym wątpliwości moje są następujące. Dokładnie Państwo pamiętacie, jak przebiega proces głosowania, więc pojawia się tablica do głosowania, następnie prowadzący głosowanie wygłasza sentencję: „Kto z radnych jest za przyjęciem projektu uchwały, proszę podnieść rękę i nacisnąć przycisk”. I tak się to odbywa. Radni głosują, podnosząc rękę, a także równolegle przyciskają przycisk odpowiadający zdaniu w rozpatrywanej kwestii. Na ekranie pojawia się adnotacja, że głos został oddany, przy każdym nazwisku jest rubryka i jest informacja, że głos został oddany. Problem w tym, że może np. podnosić rękę za, a jednocześnie przycisnąć przycisk przeciw, w związku z tym to urządzenie nasz głos zakwalifikuje w miejscu, gdzie jest rubryka przeciw, a jednocześnie podnosimy rękę do góry, czyli mamy wrażenie, że głosujemy za i to jest właśnie cały problem.

Przyjęty we Wrocławiu, a przedstawiony wyżej sposób głosowania nie daje jawnego wglądu w sposób głosowania poszczególnych radnych. Pozwala też snuć nieprawidłowe oceny udzielanego przez radnych poparcia. Stoi więc całkowicie w sprzeczności z przepisami prawa określonymi jednoznacznie w Statucie Wrocławia. Z powyższego względu sposób głosowania stosowany na posiedzeniach Rady Miejskiej Wrocławia jest niezgodny z prawem i z przyjętym sposobem głosowania stosowanym wszędzie tam, gdzie głosowanie ma być jawne. Powinien być w najbliższym czasie zmieniony.

Proszę Państwa, próbowałem rozeznać, jak wygląda ten problem w innych miastach. Rozeznanie jest takie, jak to zagadnienie rozwiązywały w swoich statutach inne większe miasta – Szczecin, Kraków, Poznań, a także jaką postać ma zapis w regulaminie Sejmu Rzeczpospolitej. Stwierdzono, że zapis dotyczący jawności głosowania wszędzie jest podobny do zapisu w Statucie Wrocławia. Jednak stosowany tam tryb głosowania różni się od przyjętego we Wrocławiu, podając dokładną ewidencję wszystkich głosowań przez poszczególnych radnych w pełni zapewnia ich rzeczywistą jawność. Dokładna ewidencja wszystkich głosowań poszczególnych radnych pozwala tam w każdym momencie sprawdzić, kto, kiedy i jak głosował. Zapewniona jest więc jawność, przejrzystość głosowania i funkcjonowania – informacja publiczna, jak nakazuje prawo, ogłoszone w statucie i regulaminach.

Ja, będąc w poprzedniej kadencji przewodniczącym Komisji Statutowej, rozmawiałem z ekspertem. Spytałem eksperta, jak to jest możliwe – okazuje się, że w tamtym okresie ekspert mówił, że w statusie trzeba dokonać zmiany, w której będzie zapisane, że głosowanie ma być imienne. Nic podobnego, takiego wymagania nie ma. Takie wymagania są w pozostałych wymienionych wszystkich miastach łącznie z Rzeczpospolitą Polską.

Proszę Państwa, to że urządzenie liczące nie ma żadnego związku z podnoszoną ręką, to nasze machanie rękoma jest zupełnie niepotrzebne, bo przecież tego nikt nie liczy. Liczy się to, co zostanie naciśnięte i na tym polega brak jawności naszego głosowania. I, niestety, funkcjonuje to piąty rok, o czym z ubolewaniem stwierdzam. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Dziękuję uprzejmie i mimo wszystko, powołując się na naszą rozmowę w cztery oczy, bardzo proszę Pana Radnego o złożenie tego wniosku na piśmie. O, dziękuję, dobrze, dziękuję bardzo.

Szanowni Państwo, ja oczywiście podzielam opinię pana radnego, to głosowanie nie jest głosowaniem doskonałym. My występowaliśmy już z tego rodzaju wnioskami w przeszłości, ażeby w systemie elektronicznym, w którym istnieje taka możliwość, zapisywać rodzaj głosowania w trzech rubrykach za, przeciw, wstrzymujący się, ażeby niekoniecznie podnosić ręce, lecz żeby w każdej chwili można było odtworzyć, jak kto głosował.

Informacja, którą otrzymywaliśmy na ten temat brzmiała, że byłoby to głosowanie jawne imienne. Natomiast nas obowiązuje głosowanie jawne, i nadzór, który jest nadzorem Wojewody absolutnie takiego układu, takiego sposobu głosowania nie chce zaakceptować. Myśmy z takimi wnioskami występowali. Takie głosowanie występuje rzeczywiście w Krakowie i w Poznaniu, gdzie nadzór nie zgłasza tych uwag, natomiast w naszym przypadku było to natychmiast zakwestionowane i moglibyśmy stanąć wobec faktu, że głosowanie na sesji uznane by zostało za niewłaściwe.

Ja już po raz któryś zwróciłem się o opinię prawną na ten temat i przy okazji dyskusji nad statutem chciałbym to uregulować.

Powoływanie się na przykład sejmu nie jest najlepsze, ponieważ regulują to zupełnie inne ustawy. W sejmie rzeczywiście jest to głosowanie jawne imienne, tzn. tak, za lub tak, nie lub wstrzymałem się – odnosi się do osoby. Natomiast u nas jest po prostu głosowanie jawne. Nie głosowanie jawne imienne. To są oczywiście sprawy prawne, dlatego ja prosiłem pana radnego, żeby to przedstawić na piśmie, żeby były zdefiniowane wątpliwości pana radnego, które w dużym stopniu podzielam, bo też uważam, że dużo sensowniej by było, gdybyśmy w każdej chwili mogli odtworzyć to, w jaki sposób głosowaliśmy i tutaj jest to zupełnie dokładnie niemalże nasze wspólne stanowisko i ja będę robił wszystko, żeby to wyjaśnić, natomiast w żaden sposób nie jestem w stanie przełamać oporu materii, której to opór wynika z regulacji ustawowych.

Radna Ziembicka-Has: Szanowny Panie Przewodniczący, Szanowna Wysoka Rado! Ja mam jeden wniosek, taką gorącą prośbę w związku z wydarzeniami w Kraju Kwitnącej Wiśni, czyli w Japonii – może nie wszyscy z Państwa wiedzą, że bardzo dotknięta została przez to, co stało się na terenie Japonii, przez tsunami i wybuch jądrowy, dwójka Polaków z Wrocławia, absolwentów Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych. Jest to kobieta i mężczyzna, małżeństwo – dzisiaj to dokładnie opisuje „Gazeta Wyborcza”, ale także jest w Internecie.

Do środowisk twórczych, do Związków Twórczych zwrócił się o pomoc w ich imieniu, bo oni zostali bez dachu nad głową... z tym, że prawdopodobnie tam gdzieś jeszcze na jakiejś zburzonej ścianie ich domu, gdzie mieszkają od 20 lat w Japonii i tworzą, prowadząc szkołę rysunków i kaligrafii są ich obrazy, które niebawem będą wystawione w Internecie. Niemniej jednak o formalną taką pomoc, przez agencje i stowarzyszenia artystyczne poprosił szef Związku Polskich Artystów Plastyków oddział we Wrocławiu, pan Piotr Wieczorek. Ponieważ to są wrocławianie, to może pomyślmy o jakimś znaku solidarności i pomocy – podane jest konto bankowe w jednym z banków z dopiskiem: darowizna dla Ewy i Nyogena, i jeśli możemy, to może w ten sposób pomóżmy.

Poza tym drugą propozycję mam taką, żebyśmy ewentualnie – nie wiem, co Państwo o tym myślą, to jest tylko taka propozycja – że może nabylibyśmy od Narodowego Banku Polskiego, który w tym wypadku jest nam w stanie odstąpić, bo tego banknotu nie ma już w normalnej sprzedaży, mówię o banknocie bądź monecie z Szopenem, i przesłać ją do jednej ze zniszczonych szkół muzycznych na terenie Tokio, bądź tej drugiej, bo tam również uczą się dzieci polskie. Dziękuję bardzo.

Radna Renata Granowska: Ja wiem, że już jest późno i Państwo są zmęczeni i zostawiłam to wystąpienie, ponieważ w 1. punkcie, jednym z pierwszych, jeżeli chodzi o informację Skarbnika Miasta, rozmawialiśmy na temat ewentualnych zagrożeń wobec zmian, jakie proponowane są przez Ministerstwo Finansów i może zanim przeczytam, albo zapytam Pana Przewodniczącego, czy jest taka możliwość, aby wprowadzić informację naszą na początek następnej sesji.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Tak, jeżeli wyrazi Pani taką gotowość, to tę informację możemy zeskanować i rozesłać wszystkim do skrzynek i może Pani także na początku sesji oczywiście wprowadzić. Tylko proszę złożyć wniosek.

Radna Renata Granowska: Dobrze, to w takim razie informację podam na początku następnej sesji. Jako informację, tak. Dziękuję bardzo.

Radny Modest Aniszczyk: Panie Przewodniczący, Wysoka Rado! Chciałbym powiedzieć, że witraż, o którym mówiłem na ostatniej sesji, w kościele garnizonowym, w bazylice garnizonowej, ma zostać oświetlony, tak żeby był widoczny z zewnątrz. Pan prezydent się zainteresował tematem, i podobno sprawy idą ku lepszemu. To jest pierwsza sprawa. Powiedziałem wtedy, na ostatniej sesji, że powiem szanownym koleżankom i kolegom radnym, jakie są dalsze losy tej sprawy, tak że mówię.

Druga sprawa jest taka, że przy dyskusji o zwiększeniu punktów alkoholowych, jeszcze się zgłosiłem i to ucięło dyskusję, za co przepraszam. Natomiast nie chciałem mimo wszystko dyskutować, bo chciałem zauważyć, jak to powiedzieć, docenić troskę, która tutaj wybrzmiała od koleżanek i kolegów radnych. Myślę, że ci, którzy głosowali przeciwko i ci, którzy się wstrzymali, to jakby oczywista jest to troska o wychowanie w trzeźwości. Myślę, że też duża większość osób, które głosowały za tą uchwałą reprezentuje taką trochę... Tak że, no, to chciałbym zauważyć. Dziękuję bardzo.

Radny Krzysztof Bramorski: Chciałem się odnieść do głosu mojego przedmówcy. Chciałem zwrócić uwagę, że parafia garnizonowa – w 100 % koszty utrzymania obiektu sakralnego również, a także etaty duszpasterzy tej parafii finansowane są z budżetu państwa, a dokładnie z budżetu obrony narodowej. W związku z tym nie widzę potrzeby, aby – to również koszty oświetlenia – żeby akurat Miasto jeszcze dofinansowało podświetlenie tego okna. Ja myślę, że proboszcz parafii wojskowo-cywilnej przy bazylice św. Elżbiety, może jeden reflektorek po prostu skierować w kierunku tego okna. Dopóki parafia nie zostanie zlikwidowana przez nowego ordynariusza.

A właściwa sprawa, w której prosiłem o głos, to taka, że dyskusja na temat głosowania troszkę mnie dziwi, dlatego że jeżeli wprowadziliśmy maszynę w sejmie zwaną głosującą, tutaj zwaną liczącą, no to pojawił się problem. Przyznaję, że zajrzałem do protokołów głosowań Rady Miejskiej tej sprzed wprowadzenia tej maszyny, ale nie wydaje mi się, by tam było odnotowywane każde głosowanie imiennie, a więc raczej jestem pewny, że nie było. W związku z czym wymóg jawności jest spełniony poprzez podniesienie ręki i wtedy też następowało liczenie, przepraszam za niefortunne sformułowanie – liczebne co do tego, ile głosów jest za, ile jest przeciw, ile wstrzymujących się – i jedynie taka informacja była zamieszczana w protokole. W związku z czym trudno mi sobie wyobrazić, że obecnie pomijanie informacji, kto jak głosował miałoby stanowić naruszenie przepisów dotyczących głosowania. W istocie byłoby to wprowadzenie w każdej najprostszej sprawie głosowania imiennego, a głosowania imienne są głosowaniami zdecydowanie wyjątkowymi. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Dziękuję bardzo za tą wypowiedź. Ja też o tym wspominałem, to jest właśnie różnica między głosowaniem jawnym a głosowaniem jawnym imiennym, to są dwa różne głosowania i w ustawie o samorządzie nie ma mowy o głosowaniu jawnym imiennym w standardowym głosowaniu, tylko w sytuacjach wyjątkowych.

Radny Czesław Palczak: Panie Przewodniczący jest Pan w totalnym błędzie, ja mam regulamin sejmu i mogę przeczytać dwa zdania. Głosowanie jest jawne przez podniesienie ręki z równoczesnym wykorzystaniem urządzenia do liczenia głosów. Koniec. To samo jest u nas, tylko nie ma urządzenia imiennego. Nigdzie nie ma, a o przeprowadzeniu głosowania imiennego decyduje sejm większością głosów na wniosek marszałka sejmu. Przynajmniej 30 głosów musi być.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Ale regulamin sejmu nie odnosi się do Rady Miejskiej Wrocławia i do samorządów, natomiast ja oczywiście jestem gotów z Panem Radnym dyskutować i stosowne opinie Panu Radnemu przedstawić. Opinie profesjonalnych prawników, którzy tymi zagadnieniami się zajmują, natomiast w tej chwili to nie jest forum do tego rodzaju dyskusji.

Radny Damian Mrozek: Chciałem dodać odnośnie do tego, co mówił Pan Przewodniczący o nadzorze Wojewody. Otóż w Jeleniej Górze i w Legnicy jest tak samo jak w Poznaniu i Krakowie, a nadzór jest ten sam. To tyle.

Radna Mirosława Stachowiak-Różecka: Ja bym chciała wzmocnić wypowiedź kolegi Czesława Palczaka, faktem takim, że akurat cały Klub Prawa i Sprawiedliwości twierdzi dokładnie tak samo, tzn. jesteśmy i prosimy Państwa i któryś raz już z rzędu, prowokujemy dyskusję na ten temat i bardzo by nam zależało, żeby nie bagatelizować, ponieważ uważam, że problem jest poważny. Dzisiaj mieliśmy nawet przykład tego, że jednak coś działa niedoskonale. Wiedzieliście Państwo reasumpcję głosowania, gdzie w jednym przypadku, kiedy liczyła maszyna było 21, a w kolejnym głosowaniu, kiedy trzeba było podnieść rękę było 20, była różnica. Było wszystko tak samo, ale to jest właśnie to, o czym mówię.

Nie ma jawności, tak naprawdę ja się zgadzam, zgadzam się z tym, że gdybyśmy wprowadzili głosowanie tak jak Czesiu [radny Cz. Palczak] proponuje, mielibyśmy [do czynienia] z głosowaniem imiennym jawnym. Nie mamy takiego zapisu w statucie, możemy debatować, czy ten statut zmieniamy w tym względzie, czy nie i czy tego chcemy. To jest jedna rzecz.

Wywołujemy dyskusję, ta dyskusja jest bardzo ważna, ale druga rzecz jest taka, że póki co, w tej chwili, od kilku lat, tak naprawdę wbrew temu, co Państwo teraz twierdzicie nie mamy do czynienia z głosowaniem jawnym. Mamy do czynienia z sytuacją, w której każdy z nas przyciska przycisk, a rękę podnosi albo nie, i tak naprawdę na dodatek nie ma żadnej metody sprawdzenia, czy jak ja podnoszę rękę na tak, to równocześnie nie przyciskam przycisku na nie.

Drodzy Państwo, tego się nie da sprawdzić, a więc jesteśmy zdani w podsumowaniu tej uchwały na wynik głosowania maszyny, czyli maszyna policzy i to idzie do protokołu. Nie wynik podniesionych rąk. Dlatego jest to kontrowersyjne i dlatego uważam, że powinniśmy na ten temat poświęcić trochę więcej czasu. Być może nie dziś – jesteście Państwo zmęczeni, ale jest potrzeba rozmawiania.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Dziękuję bardzo za wypowiedź, ale chcę powiedzieć jedną rzecz, której mówić nie chciałem, drugą rzecz, którą powiem i zaproponuję jako pewne rozwiązanie na przyszłość.

Ta rzecz, której mówić nie chciałem, jest po prostu kwestią zaufania wzajemnego do siebie. Radny jest człowiekiem poważnym, posiada bardzo silny mandat i ogromną odpowiedzialność. Myślę, że w ramach owej odpowiedzialności ruch ręki w odpowiednim momencie jest normalnym przyzwoitym zachowaniem. Nie widzę żadnych podstaw, żadnych powodów, aby czyjekolwiek zachowanie w tej dziedzinie kwestionować. To jest pierwsza rzecz.

Druga rzecz – będziemy tę sprawę między jedną a drugą sesją dyskutowali, mamy bardzo proste rozwiązanie: na przyszłej sesji możemy powrócić do liczenia głosów, tak jak to było dawniej, rezygnując z tego urządzenia elektronicznego. Ja będę w tej sprawie konsultował się z szefami klubów, z wszystkimi środowiskami Rady Miejskiej.

Radny Jerzy Skoczylas: Proszę Państwa, odnoszę się do tego, co powiedziała pani Wanda Ziembicka-Has. Proszę Państwa, nie możemy i nie powinniśmy występować z żadnymi apelami w obliczu tragedii, ponieważ zdarzyło się tych tragedii po drodze naszej już tutaj bardzo wiele, dlatego byśmy się skazali na jakąś gradację, że pewne tragedie nas dotyczą, a inne nie. Tak nie wolno, bo schodzimy na bardzo śliską ścieżkę, że będziemy wartościować, że ta tragedia jest warta naszego apelu, a inna nie. Tak nie wolno.

Dlatego Proszę Państwa, zostańmy przy tym co jest przyjęte. Pan przewodniczący wykonał bardzo ładny gest na początku, uczciliśmy minutą ciszy, są wypracowane formy, składanie kondolencji, składanie w innych formach i dlatego, proszę Państwa, zostańmy przy tym, i nie wprowadzajmy innych form, które nas narażą, naprawdę, na wielkie kłopoty i w pewnym momencie nawet w obliczu tragedii na śmieszność. Dziękuję.

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Dziękuję bardzo. [głos nieczytelny z sali] Ja Pani nie udzieliłem głosu, proszę nie krzyczeć. Pan Krzysztof Kilarski, zapraszam. Pani Wando [do radnej W. Ziembickiej-Has], przywołuję Panią do porządku, proszę nie krzyczeć.

Radny Krzysztof Kilarski: Dziękuję Panie Przewodniczący. Szanowni Państwo, do zabrania tego głosu, jak można powiedzieć, zdecydowałem się na zabranie tego głosu po tych wypowiedziach pana Palczaka, radnych klubu PiS i po tej dyscyplinującej reasumpcji głosowania, którą pan przewodniczący Piotr Babiarz, przy jednym z punktów nam tutaj zafundował. I później mój wzrok się wyostrzył, patrzyłem na radnych PiS-u.

Szanowni Państwo, zacznijcie od siebie, bo przy paru głosowaniach jeden radny ręki w ogóle ani nie podniósł przeciw, ani za. Głosowaliśmy sześć uchwał związanych ze szkolnictwem, powołanie szkoły i powołanie zespołu. Niestety, ten radny, nie wiem jak głosował, bo ręki nie podniósł.

Jeżeli Pan Przewodniczący nawiązał do zaufania... Szanowni Państwo, niech każdy zacznie od siebie, a dopiero później zacznie krytykować innych. Dziękuję uprzejmie.

Radny Krzysztof Bramorski: Bardzo krótko, pan przewodniczący w zasadzie już powiedział to, co chciałem powiedzieć, ale zgłosiłem się wcześniej, to ja się do tego dołączę. Dziwi mnie, w ogóle nie znam przyczyn, ale może właśnie to jest właśnie kwestia zaczynania od siebie, że Państwo tak bardzo troszczycie się o to – ja sobie nie wyobrażam, żeby ktokolwiek z radnych podnosił rękę przy innym rodzaju głosowania, a naciskał przycisk przy innym rodzaju głosowania. Jeżeli Państwo macie taki problem, to go rozwiążcie we własnym zakresie, po prostu tak by było najprościej. A teraz wnoszę formalnie o zamknięcie dyskusji, może będzie najlepiej.

VIII.  PRZYJĘCIE PROTOKOŁU SESJI VI/2011

 

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Wszyscy Państwo otrzymaliście na swoje skrzynki protokoły sesji, protokoły były dostępne także w sekretariacie. Pytam zatem, kto jest za przyjęciem protokołu sesji VI Rady Miejskiej? Proszę podnieść rękę, najpierw podnosimy ręce, teraz naciskamy przycisk. Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał?

Głosowanie w sprawie przyjęcia protokołu z sesji VI/11.

 

Wyniki głosowania: za – 30, przeciw – 0, wstrzymały się 1

W wyniku głosowania protokół został przyjęty

Przewodniczący Rady Miejskiej Wrocławia Jacek Ossowski: Dziękuję Państwu bardzo. Zamykam obrady VII sesji Rady Miejskiej Wrocławia.

 

Jacek Ossowski                  Mirosława Stachowiak-Różecka     

 

Przewodniczący                                                               Wiceprzewodnicząca                          

Rady Miejskiej Wrocławia                                                 Rady Miejskiej Wrocławia                   

 

Protokołowali:

Magdalena Gaczyńska

Katarzyna Hubicka

Bartłomiej Świerczewski

 

Powiadom znajomego